Jump to content
Dogomania

pinczerka_i_Gizmo

New members
  • Posts

    17507
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by pinczerka_i_Gizmo

  1. Mam wieści od TŻ-ta. Jest kupa na dywanie :angryy: i chleb z blatu kuchennego porozwalany po przedpokoju - mała robi nam przemeblowanie... Oj to będą ciężkie dni... :evil_lol: Ale nie da się na nią długo gniewać, jest po prostu rozbrajająca... Jak wie, że źle zrobiła to od razu przynosi piłeczkę, rzuca pod nogi, szturcha nosem, siada i patrzy się tymi bursztynowymi oczami... Musze być twarda :p
  2. [quote name='Raczyna']teren jest dużym utrudnieniem w mieście można zawsze zagonić zwierzaka w jakieś miejsce i spokojnie go pacyfikować, to wymaga chwili czasu, ale jest ok dla psa natomiast otwarty teren i prędkość psa, nawet kulejącego, kładzie nas na łopatki jeśli wbiegnie w pole to nawet szybko biegnąc nie jesteście w stanie za nim tym polem podążać- ziemia jest namokła, będziecie się zapadać po kostki wydaje mi się że jedynym skutecznym sposobem będzie zastrzyk ze środkiem usypiającym serio wypytałabym hycli i pracowników schroniska o sugestie jaką metodę wybrać przy takim psie i terenie a może taki hycel, o ile ma odpowiedni sprzęt, dałby się wynająć? jeśli będziemy wiedzieć gdzie Drops jest to facet mógłby pojechać tam i go odłowić? hmm przyszło mi coś na myśl, ale muszę to skonsultować...[/QUOTE] Dzięki za pomysły - każdy cenny :) [B]Interwencja hycla do czyjegoś psa (a w tym przypadku naszego) - to koszt 500zł, a i tak musi być w 100% pewny, że pies przebywa na danym terenie, bo za nieudaną interwencję również pobierana jest opłata.[/B]
  3. [quote name='ania shirley'] Bo padł mi samochód. Akumulator konkretnie. Zime wytrzymał a dzisiaj - padł! Do 17 ma przyjechać nowy. Tak , ze plany bz. (Chetnie przerzuce na kogoś moj zepsuty akumulator:diabloti: )[/QUOTE] Jestes niesamowita! Ja tak sobie z moim akumulatorem szybko nie poradziłam :oops: Co do akumulatorów to zazwyczaj przy wymianie oddaje się stary, do utylizacji. To tak odbiegając od tematu. A propos pełnych skrzynek - Energy, u Ciebie też full skrzynka, a chciałam odpisać Ci na wiadomość :) Do Lili był telefon, że Pan w Ziemięcicach przygarnął Dropsa kilka dni temu. Po drążeniu tematu okazało się, że "Drops" okazał się... labradorem. Boże, te alarmy nas wykończą :mdleje:
  4. [quote name='Raczyna']zwróciłam uwagę na słaby punt tych poszukiwań, bo nie problem latać za psem po całym województwie, jak się ma na benzynę i plakaty, ale nie na tym to ma polegać, prawda? gdy się ustali że to Drops trzeba go szybko złapać, bo każde nierozważne działanie oddala nas od tego, czyż nie? same pisałyście "pies zapamięta"[/QUOTE] Dobrze, błagam nie róbmy tutaj przepychanek, bo to wątek POSZUKIWAŃ DROPSA i zamydlimy sobie tylko oczy i najważniejsze informacje zginą pośród bezsensownych słownych przepychanek. Raczyna, robimy co w naszej mocy. Prosiłam grzecznie o podpowiedź, jakim sposobem Twoim zdaniem najlepiej go złapać? Pytam serio, z ciekawości. Bo mnie już brakuje pomysłów, zważając na to, że najbliższa osoba do okolicy po której pałęta się Drops ma ok.20km, tak jak wspomniała Ania, a wszyscy okoliczni hyclowie i schroniska są powiadomione - natomiast jadą na interwencję tylko w przypadku gdy na 100% będziemy w stanie potwierdzić im, że to właśnie ten pies i właśnie w tym miejscu przebywa. Muszą wiedzieć na 100% - bo od odłowienia psa jest pobierana opłata. Nie mała, tyle powiem...
  5. Dotarła dziś wpłata od cioteczki Panny Marple na ogłoszenia Tinusi - dziękujemy!!! :)
  6. Wiem, że od Was to też już coraz dalej, dlatego brakuje mnie i Lili słów podziękowania za to, że pomagacie... Ciotki z daleka słowem... A Wy ze Śląska plakatami, samochodem, stawianiem się na sygnał... Naprawdę nie wiem jak Wam dziękować... Mam nadzieję, że będziemy się mogły kiedyś w jakiś sposób odwdzięczyć(oby nie w ten sam!!!). I że nasze wspólne działania w końcu przyniosą efekty... Muszą! Doszła wpłata dla Dropsa w wysokości 150zł od p.Małgorzaty G. ze Skierniewic. Przyznać się kto to, bo nie wiem komu dziękować! :)
  7. Lili z tiggi wracają właśnie z cieszyńskiego schroniska, które ma podpisaną umowę z Zambrowicami. Przedwczoraj przywieźli tam 3 psiaki z interwencji w Zambrowicach - niestety żaden z nich to nie Drops. Natomiast będą z nami w kontakcie. Aniu, a We mnie tli się jeszcze jakaś nadzieja... Bo wiem jak niewiele mi brakowało, żeby złapać go wtedy... Zabija nas odległość,przydałoby się mieszkać w Reptach albo okolicach Pyskowickiej... Albo najlepiej mieć helikopter... Ja to bym chciała, żeby on wystawił ten pyszczek którejś z nas, w trakcie poszukiwań. Choćby miał zwiać potem galopem - wiedzielibyśmy gdzie jest i można by szukać do upadłego... :(
  8. [B]Dobra ciotki, teraz kciuki za poszukiwania Ani i Ewu od 18!!! :kciuki:[/B]
  9. Raczyna mogę spytać co sugerujesz? Mamy go zostawić, bo tak mu być może lepiej? Bo i tak go nigdy nie złapiemy? Proszę, jeśli pytasz o plan działania, to chociaż zasugeruj nam jakieś odpowiednie wyjście. Jak złapać, co zrobić. A może się przyłączysz? Przecież nie masz daleko...
  10. Będa zdjęcia ciotki, będą... Nacykam do piątku na zapas ;) Mała teraz została sama, o 14:00 wróci do niej TŻ, az się boję co tam zastanę... Zobaczymy czy kong zda egzamin :) Mam też z nią mały problem... Załatwia mi się cały czas do jednego pokoju. To zaczęło się już jak była u mnie na weekend poprzednim raz. Upodobała sobie jeden pokój i jeden dywan. Wychodzi na spacer, robi siku, kupę, wraca, robi siku kupę na dywan. Bawi się, od spacerku minęła godzina, ona lezie do pokoju na dywan i siuuuuu... Tłumaczę jej, że nie wolno, przyłapałam na gorącym uczynku - nic nie pomaga.... Dodam, że to jedyny pokój gdzie nie ma drzwi i nie mam jak odgrodzić jej tam wstępu... W DT trzyma wszystko w sobie...
  11. [quote name='ania shirley']Jestem umówiona z ewu. Po 18 wyruszamy.[/QUOTE] My z Lili jeśli wszystko dobrze pójdzie pojedziemy jutro wieczorem. Obyśmy nie musiały bo Wam się uda... :( Trzymam kciuki!!!
  12. Pani z fb, która włączyła się do pomocy zadzwoniła dziś do tamtejszego Urzędu Miasta - równiez zarzekają się, że widzieli go dziś rano koło szpitala nr 3... :( Mam zepsuty głośnik w tel, nie słyszę co kto do mnie mówi :placz: dziś po pracy jade do naprawy, także jak ktos pilnie chciałby dzwonić to do Lili na drugi nr podany na plakatach. Do mnie od ok.20:00.
  13. [quote name='ewu']Rany boskie , to on tam był wczoraj...Nie mam z kim pojechać...Niech mu tam jeść może dadzą.[/QUOTE] Ewu, proszę skontaktuj się na pw z [B]danyww[/B], ona jest zmotoryzowana - może uda Wam się umówić razem? Tez jest z Gliwic. [quote name='ania shirley']Mogę dopiero kolo 18..Nawet po...[/QUOTE] Wczoraj był widziany w tym samym miejscu właśnie koło 18, może tam wrócić :( [quote name='dorobella']Pies podążał w kierunku kościoła Marcina. Za nim są domy, na Pyskowickiej też. Za Marcinem jest droga i można się dostać do Rept Śląskich. Tam często biegają psy z "gospodarstw". A co mówi parkingowy o wielkości psa? Tym bardziej, że chłopak z przystanku twierdził, ze mijający go pies- nie był tym z ogłoszenia.[/QUOTE] Pan zarzekał się, że duży owczarkowaty z czarną łata na plecach. Lękliwy. :( [quote name='Raczyna']tak się zastanawiam dziewczyny- jak chcecie go złapać? załóżmy że ktoś daje cynk, Wam udaje się dojechać, okazuje się że to on i co dalej? zawołacie "Dropsik" i on ładnie przyjdzie? czy jak zacznie uciekać to będziecie leźć za nim? to że będziecie wiedzieć że on tam jest to będzie wiedza aktualna przez kilka minut już raz po ucieczce był nawet na wyciągnięcie ręki, a jednak uciekł "między nogami" a po drugie- piszecie o DT o tym samym z którego uciekł? jeśli zrobił to raz zrobi i drugi, chyba że tam się jakoś warunki zmieniły wiem, że najpierw trzeba go złapać, ale trzeba też pomyśleć co dalej, bo wychodzi na to, że nie wiadomo?[/QUOTE] Raczyna to jest naprawdę najmniejszy problem. Złapmy go najpierw, dobrze? DT ma go tylko przetrzymać W DOMU do czasu, aż my po niego przyjedziemy. Potem zabieramy go z powrotem. Do jakiegokolwiek hotelu, lecznicy, GDZIEKOLWIEK. Naprawdę to jest dla mnie w tej chwili mocno drugorzędna kwestia. Na chwilę obecną martwię się, czy on w ogóle przeżyje :( Tak jak pisałam tu już wielokrotnie, Drops kiedy sie boi kładzie się na ziemi. To jedyny sposób aby go złapać. Zresztą umówmy się - jest tydzień bez konkretnego jedzenie, uważam, ze podejdzie do pokarmu. Ja go łapałam praktycznie w pojedynkę. Uważam, że dwóm wprawnym, bądź trzem osobom by się udało. Zresztą jesteśmy cały czas w kontakcie z tamtejszymi hyclami - jeśli tylko będziemy w 100% pewni, że do Drops - dzwonimy, oni jadą na interwencję i przetrzymują dla nas psa, zanim go nie odbierzemy.
  14. Boże ja już jestem tak skołowana, że nic nie wiem :placz: DT również zawrócił, nikogo nie znaleźli, nic nie widzieli.... Tylko parkingowemu parówki zostawili. Obroży może już po tygodniu nie mieć... :( Tylko ta łydka... on większy :( Jezu.... :placz: :placz: :placz:
  15. W sumie 3 osoby będą na miejscu. POwiadomione zarzadzie kryzysowe, ktore zajmuje sie wylapywaniem psow, też tam jadą... Jak ciągle tam jest to musi się udac! :( Boże żeby nie zwiał...
  16. [B]Dzwonił Pan parkingowy, którego Zula zostawiła wczoraj plakat. Gonił go ale miał przy sobie tylko kanapkę i Drops nie chciał podejść, pan jest przekonany, że to na 100% on. Jadą już tam, jedna osoba z Toszka, oraz DT z Żerników, może ktoś jest w stanie pomóc??? Trzymajcie kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [/B]
  17. Pozdrawiamy cioteczki z Lelcią! ;) Mała coraz mniej pamięta o tym, co za nią... To wesoły, radosny psiak z ADHD, odebrałam ją o 21:00 a ona ciągle przynosi mi piłkę do rzucania :mdleje: Była też jedna kupa w mieszkaniu czym potwornie podpadła... Ale pierwszy raz można jej wybaczyć, mam nadzieję, że jutro jak wrócę z pracy to wszystko będzie grzecznie czekało w jej kuperku :mad: Poza tym jest przesłodka, nie sposób się w niej nie zakochać :loveu: Futerko pięknie odrasta, a mała jest coraz bardziej pewna siebie :)
  18. Dziękujemy kochanej Ewu za natychmiastową reakcję! Natomiast Dropsia znów nikt nie widział... :( Plakaty na szczęście wiszą w okolicy - Ewu ponoć zaczepiała nawet policjantów - dzielna dziewczyna! ;) Może jutro się uda? Wstąpiła w nas nowa nadzieja...
  19. Łapcia słaba po szyciu i leczeniu w BB schronie. Dodatkowo pewnie jest wygłodniały i wycieńczony... To już tydzień... :( Pan mówi, że Pyskowicka to pola i lasy, także możliwe ze wraca do Zbrosławic i Kamieńca. Niech krąży po Zbrosławicach, tam "rządzi" schron w Cieszynie i Miedary nie mają nic do gadania...
  20. [quote name='Charly']dziewczyny, z TG psy do Miedar wywozi zdaje się straż miejska. Ale z okolicznych miasteczek już nie. Tam działa jakiś hycel. Trzeba zadzwonić i spytać, kto gdzie wywozi psy. Np z piekar, bobrownik. Być moze jest to jeden hycel i o ten numer trzeba spytać. albo obdzwaniać wszystkie urzędy miasta/gmin z okolic i pytać, czy nie wywiezli psa, nie dostali zgłoszenia itd. Ale chyba z hyclem lepiej. Pamiętajcie, że te psy nie wszystkie trafiają do Miedar, wywożone są też do Łodzi, do Olkusza. Niestety.[/QUOTE] A z Olkusza psiaki trafiają do BB... także jest szansa, że trafi do nas z powrotem :evil_lol: A tak na poważnie... tiggi jest w stałym kontakcie z hyclem, który obsługuje okolice TG aż po Piekary Śląskie oraz ze służbami, które sprzątają zwierzęta z dróg. Dzwoniła dzisiaj - żadnego zgłoszenia... [quote name='ania shirley']I co? dziś żadnego telefonu? nawet , ze ktoś widział kilka dni temu? Nic? Co do czipa, to mój Koks mial. Miał przez 2 lata, ale juz nie ma. Po prostu czytnik go nie widzi. Nie wiem czemu...:shake: Wydaje mi sie , ze teraz najskuteczniejsze bedzie to, co pisze Charly. Bo teren plakatowania rozrósł sie juz na potężny obszar- prawie niemozliwy do ogarniecia (choć próbować trzeba).[/QUOTE] Ani jednego telefonu... :( [quote name='zula131']Wróciłyśmy. Wykleiłyśmy wszystkie plakaty, rozdałyśmy wszystkie ulotki. Oklejone: przystanek przy Fazosie, droga prowadząca do GCR-u, GCR na zewnątrz i w środku, i wyżej, tam, gdzie są przychodnie Kamilianów i liceum, teren przy szpitalu z uwzględnieniem parkingów i wzdłuż ulicy za kościół św. Marcina i do Avansu. Część plakatów rozdałyśmy ludziom wysiadającym na przystankach i spotkanym na ulicach (jak komuś dobrze z oczu patrzało :cool3:), żeby ponaklejali w głębi osiedli, tam, gdzie mieszkają. Ulotki pod GCR-em powkładane za wycieraczki samochodów, dostał pan recepcjonista, pan i pani na "rogatce" przy wjeździe do GCR, pan parkingowy przy szpitalu, menele przy Avansie (bardzo się zaangażowali, nawet jeden plakat nakleili na sklepie :lol:), kierowcy kilku autobusów i aut dostawczych, kilkoro zainteresowanych pasażerów autobusów. Gdy nakleiłyśmy plakat przy kościele, podeszło dwóch chłopców i za chwilę zaczęli za nami wołać. Jeden z nich, bardzo przejęty, powiedział, że widział dzisiaj takiego psa w pobliżu swojej szkoły, która podobno jest gdzieś niedaleko. Wziął od nas plakat i od razu szedł z kolegą powiesić go przy tej szkole. Kilka ostatnich ulotek dostali taksówkarze pod dworcem. Wszyscy byli mili i chętni do pomocy oprócz jednego taksówkarza, który stwierdził, że "on tu pracuje dla pieniędzy" i nie ma zamiaru nikomu pomagać :mad:. To wszystko jest za mało :(, przydałoby się okleić osiedle Przyjaźń , okolice parku i w ogóle jest tam bardzo dużo terenu "dziewiczego". Kurczę, no więcej rąk do pomocy by się przydało...[/QUOTE] Zula serdecznie Ci dziękuję! Zrobiłyście naprawdę kawał świetnej roboty! To wielka szansa dla nas... Nie wiem jak dziękować! Ciekawe co widzieli ci chłopcy... Pozostaje czekać na jakikolwiek telefon :( I szykować podróż do Miedar? :shake: Zrobiłam mapę z miejscami, w których widziano Dropsa, ale niestety nic pomocnego z tego nie wynika... Dziś fatalny dzień :placz:
  21. [quote name='ewunian']Dropsik... wracaj do Szałszy a nie szlajaj się po polach... Jedyna nadzieja w tym, że nie zgubił adresatki...[/QUOTE] I że w końcu zmęczy się i przestanie iść... I pozwoli komus zapiąć smycz do obroży... I że ten ktoś będzie wiedział, gdzie nas szukać... Zbyt wiele życzeń :( A cisza jest przerażająca... Pierwszy tak beznadziejnie cichy dzień od dnia zaginięcia.... Mija tydzień...
  22. Dotarła dziś wpłata dla Lei od Mattilu w wysokości 40zł - serdecznie dziękuję! :)
  23. Doszła dziś wpłata od Mattilu oraz Agnieszki103 - dziękujemy! :)
  24. Doszła wpłata dla Dropsia od Mattilu w wysokości 40zł - dziękujemy!
×
×
  • Create New...