Jump to content
Dogomania

pinczerka_i_Gizmo

New members
  • Posts

    17507
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by pinczerka_i_Gizmo

  1. Ani jednego telefonu... 16 marca ostatni wiarygodny sygnał...
  2. [CENTER][video=youtube;SEpvviAexFc]https://www.youtube.com/watch?v=SEpvviAexFc[/video][/CENTER]
  3. To ja się odzywam zza swiatów... Mimo, że od dłuższego czasu jestem cichym obserwatorem Twojej galerii... :) W Boże Narodzenie średnia temperatura wynosiła 10st. Ciekawe ile wyniesie na Wielkanoc? 0? Masakra... A ktoś coś mówił o globalnym ociepleniu...
  4. Aniu, nawet gdyby nie było takiej informacji to zawsze można sprostować to przez telefon. Niestety telefony NIE dzwonią. Poza tym jednym, ostatnim.... Cisza jak makiem zasiał... Nie ma nawet w czym wybierać...
  5. Lea jest istnym aniołkiem w domu tymczasowym, póki co obyło się bez wizyty behawiorysty. Tymczasowa ciocia ma twardy charakter i nie pozwala jej na tyle, co ja :diabloti: także zapewne Lea wie, na ile może sobie pozwolić. Jesteśmy umówione na środę wieczorem :)
  6. Pamiętam, jak o tym pisałaś u siebie na wątku, o tym śnie... Ja ciągle czekam... cierpliwie. Jestem tez psiarą i wiem, że tą pustkę należałoby jak najszybciej zapełnić. Dźwiękiem psich pazurków na podłodze. Pobudką z samego rana na spacer. Oczekiwaniem na merdające powitanie po powrocie do domu. Niestety póki co musimy się wstrzymać... Mama na dzień dzisiejszy za żadne skarby świata nie chce rozmawiać o psie, Gizmuś był jedyny i rozstania bolą zbyt mocno. Ja muszę się dostosować, zwłaszcza, że w przyszłym roku na wiosnę planujemy najprawdopodobniej z TŻtem przeprowadzkę... i to do mieszkania gdzie na chwilę obecną są trzy koty... także też muszę przestać myśleć o czworonogu. Ale nie odpuszczę. Dom bez psa to smutny dom...
  7. U nas jest taka sama obojętność - pamiętam jak kiedyś kilka dni pod moim blokiem koczował agresywny pies w typie cocker spaniela, bo suczka sąsiadki miała cieczkę. Siedział pod drzwiami i warczał na wszystko - na ludzi, na psy... Dzwoniliśmy wtedy na SM i schronisko - w obu przypadkach usłyszeliśmy, że jak złapiemy psa to przyjadą. Sami łapać nie będą... Cała Polska właśnie.
  8. Dziś przelałam Kasi 310zł za hotelik dla naszej fotomodelki ;)
  9. Alicjo, Twoje posty są wspaniałe... Przynoszą dużo ukojenia na moje serce, dziękuję... Olu, pewnie, że mam, musiałabym poszukać... Był zawsze wiernym kompanem jedzącego przy kuchennej ławie, każdy kto się u nas załapał na jakieś jedzonko musiał zostać uwieczniony :) Potem już nie wchodził bo łapcie bolały... Ale mina zagłodzonego psa została do końca. Nawet jak nie chciał jeść w zeszłym tygodniu NICZEGO to zawsze prosił o swoje ukochane ciasteczka...
  10. Tinusia nam tu chyba zaspała w te mrozy... Do świątecznego obżarstwa się pewnie szykuje ;)
  11. Praktycznie drugi tydzień nie ma ani jednego sygnału. Gdyby był chociaż jakiś minimalny punkt zaczepienia... Żeby wiedzieć, gdzie jeździć, gdzie plakatować, gdzie szukać...
  12. W związku z dropsiatym zamieszaniem i pożegnaniem mojego Gizmusia, nie miałam głowy do tego, przepraszam... :( Jutro postaram się zadzwonić do DT i dowiedzieć co i jak i dam znać :)
  13. Duży Rekin :loveu:[COLOR=#000000] [/COLOR]
  14. Już nawet nie wiem, co tu pisać. Długo miałam nadzieję, że się odnajdzie. Że znajdziemy mu cudowny dom i szybko zapomni o tych paskudnych dniach, kiedy pozostał sam sobie. W tej chwili tli się we mnie malutki płomyk nadziei. Nadziei, że on jeszcze żyje...
  15. Tak to ten spacer... z Kają, Karmen, Bonnie, Szarikiem, Negro... Póki co muszę być twarda i wspierać mamę, bardzo mocno to przeżywa... I czekam, aż Gizmuś odwiedzi mnie choćby w snach. Póki co nawet tam go nie ma. Raz jeszcze dziękuję za ciepłe słowa - tutaj, na facebooku. Jednak wsparcie psiarza to największe wsparcie. Dobrze, że jesteście! :*
  16. Łaciate krówki przepiękne! :loveu: I jeden rudy rodzynek :) Co do podobieństwa skradzionej i "podejrzanej" - nie pasują mi tylko tylne łapiska, Mariola mała białe znaczenia na obu tylnych łapkach, ta dorosła chyba nie ma, albo zdjęcie mnie oszukuje? Ale klata faktycznie identyczna, to musi być ona...
  17. Dziś dotarła wpłata w postaci 30zł od Halizy za 2 miesiące z góry. Dziękuję!
  18. Zatem podwójne kciuki mocno zaciśnięte!!!
  19. Dziękuję Wam dziewczyny za obecność. Wydaje mi się, że jest nam trudniej, bo wiadomość ta spadła jak grom z jasnego nieba. Nie było czasu, żeby się pożegnać, przygotować na rozstanie... Poza tymi kilkoma minutami w lecznicy, kiedy leżał znieczulony po operacji. Ale słyszał nas, jestem pewna... Musiał dostać podwójną dawkę, bo jego serduszko nie chciało przestać bić... :( Od smutku gorsza jest chyba pustka. A przecież nie minęła nawet jeszcze doba. Jeszcze wczoraj żył, a my nie przypuszczaliśmy, że jego pobyt w lecznicy będzie tym ostatnim... w jego życiu. Pochowałam wszystkie rzeczy. Pokój wydaje się zbyt przestronny bez jego posłania. Gdy dzwoni domofon - jest zbyt cicho, bo nikt nie zrywa się ze szczekaniem. Patrzę na zegarek i wydaje mi się, ze coś powinnam zrobić - nadeszła pora spacerowa. Dziś nikt mnie nie obudził - a przecież robił to codziennie przez ostatnie naście lat. Strasznie cicho zrobiło się w moim życiu...
  20. Dziękuję Wam serdecznie. Odnalezienie się Dropsika, a przynajmniej wystawienie przez niego pysia to naprawdę byłby wspaniały prezent. Niestety dziś nie ma co świętować. Właśnie w dniu dzisiejszym musiałam pożegnać mojego największego przyjaciela... Ale pozostawmy ten wątek Dropsikowi. Ja nie kojarzę żadnych sygnałów z Księżego Lasu, a odbieramy z Lili wszystkie telefony bądź oddzwaniamy, dziwne...
  21. Alu... :placz: BBeta, mam nadzieję, że nie masz mi za złe, iż wykorzystuję zdjęcie Twojego autorstwa... To miał być zwykły zabieg. Usunięcie głupiego gruczolaka. Podczas operacji okazało się, że to nowotwór złośliwy. Przerzuty praktycznie na każdym organie wewnętrznym. Jeszcze w grudniu wszystko było czyste, także pomyślcie, w jak szybkim tempie urosły... Jak na złość dziś moje urodziny... Podjęliśmy decyzję dziś po 14:00. Zasnął na zawsze... Brakuje mi słów. Pustka jest straszna... [FONT=lucida grande]13.05.2000r. - 25.03.2013r. [/FONT] [FONT=lucida grande]"Daj nam wiarę, że to ma sens,[/FONT] [FONT=lucida grande]że nie trzeba żałować przyjaciół.[/FONT] [FONT=lucida grande]Że gdziekolwiek są, dobrze im jest.[/FONT] [FONT=lucida grande]Bo są z nami choć w innej postaci.[/FONT] [FONT=lucida grande]I przekonaj, że tak ma być, że po głosach[/FONT] [FONT=lucida grande]tych wciąż drży powietrze.[/FONT] [FONT=lucida grande]Że odeszli po to, by żyć.[/FONT] [FONT=lucida grande]Lecz tym razem będą żyć wiecznie." [/FONT][FONT=lucida grande]Do zobaczenia...[/FONT]
×
×
  • Create New...