-
Posts
17507 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by pinczerka_i_Gizmo
-
Motywacja jest, fotki też, tylko czasu brakuje... Dajcie mi jeszcze trochę czasu i zasypię Was fotkami, obiecuję :oops: Lea jest cudowna, na początku trochę tęskniła, ale na chwilę obecną jest już wyluzowana :) podbija wszystkich serca i jest naprawdę bardzo bystra i chętna nauki. Niestety ciągle są problemy z jej agresja lękową - po pierwsze ma bardzo silną potrzebę obrony "swojego" terytorium. Jednego dnia przyszli znajomi DO MNIE i naprawdę nie mogłam jej uspokoić, dopiero po wielu próbach przekonały ją smaczki w ich rekach, żeby przestała szczekać... Natomiast drugiego dnia poszłam z Leą do tych samych znajomych i nie było najmniejszego problemu - bo to było ich terytorium. No i na spacerach... tez problem. Ludzie już ok, psiaki też. Natomiast samochody... furia totalna, nie da się jej uspokoić :roll: Zamówiłam jej prezencie kantarek, może tak będzie ją łatwiej opanować. Poza tym potrzebuje stanowczego opiekuna, na szczęście takim jest jej Pani :) ale nas jak zwykle próbowała testować - no ale się nie udało :diabloti:
-
[quote name='inka33']No to ulepek dla Bono: . [URL="http://tiny.pl/h82k8"][IMG]http://tiny.pl/h82ks[/IMG][/URL] . Tradycyjnie - wstawiony ze skróconego adresu i podlinkowany skróconym adresem wątk... 100x250 pikseli.[/QUOTE] Dziękujemy za jak zwykle cudny bannerek!!! :loveu: Wrzucam do pierwszego postu, może ktoś się poczęstuje :) Co do dredów na pupie to niestety nożyczki nie pomogą, są tak przyczepione w zasadzie do skóry, że tylko maszynka wchodzi w grę. Mam nadzieję, ze jego problemy ze wstawaniem i np.trzepaniem uszami wynikają wyłącznie z nadmiaru sierści, którego mam nadzieję szybko się pozbędziemy. Dziękuję również za wszystkie wpłaty, bez Was naprawdę nie dałybyśmy rady!!! Jesteście niezawodne, jak zawsze zresztą :) Aż się boję, ile zawoła dziś weterynarz za kompleksowe badanie... I jaka będzie diagnoza :-( Trzymajcie proszę mocno kciuki!!!
-
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
pinczerka_i_Gizmo replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Już się nie mogę doczekać odwiedzin u Dropiatego :) Cioteczki... wyobrażacie sobie, że jeszcze kilkanaście dni temu nikt nie wierzył, że on w ogóle żyje? Jak tak zebrać to wszystko, na spokojnie do kupy... To naprawdę stał się cud :) Jak już owe cuda się zdarzają to liczymy na to, że i DS spadnie nam z nieba... -
Dziękujemy cioteczkom za obecność!!! I prosimy o pomoc w rozgłaszaniu wątku, bo potwornie tu cichutko... :oops: :-( [quote name='Bgra']kolejna psia bida,jestem pełna podziwu Lili...padam na kolana Bono-fajnego masz patrona malcu:loveu: będzie dobrze,śliczny jesteś jak z obrazka:loveu: mam trochę książek,ale bazarku to ja nie zrobię,mam 7 p. karnych za zapraszanie na bazarki KŚ nie byłabym wiarygodna:cool3: wyskrobię deklarację...[/QUOTE] Bgra witaj kochana :loveu: Dziękujemy za deklarację, jak Lili się tu pojawi to na pewno prześle numer konta. A czy byłabyś w stanie zająć się chociaż wysyłką książek? Jeśli przesłałabyś mi zdjęcia to mogę stworzyć bazarek. [quote name='MALWA']Jestem na zaproszenie. Strasznie biedny posiak............. Już nie mam wiele, ale jednorazowo coś podeślę, poproszę o konto n apw.[/QUOTE] Dziękujemy!!! Lili na pewno wyśle numer konta. Lili wczoraj próbowała kąpać Bono, ale ma tak pozlepianą sierść, zwłaszcza przy pupie, że bez interwencji maszynki fryzjera się nie obędzie. Trzeba mu polewać pupę ciepłą wodą, żeby w ogóle mógł się załatwić :shake: Dogaduje się z innymi psami, garnie do człowieka... I na pewno pierwsza noc po takim czasie spędzonym w schronisku to dla niego zupełnie niewiarygodne zdarzenie...
-
[CENTER][IMG]http://i40.tinypic.com/358yw6x.jpg[/IMG][/CENTER] [SIZE=3][B]AKTUALIZACJA - 27.02.2014R. HISTORIA BONIKA W PIGUŁCE[/B][/SIZE] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Bono wypatrzyłyśmy razem z Lili8522 prawie rok temu - w maju 2013r. w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Bielsku-Bialej. Prezentował się nędznie - wielka kupa zabrudzonego futra, dredy, kołtuny, łupież, podejrzenie grzybicy. Ze schroniskowej dokumentacji wynikało, że czekał na własnego człowieka za schroniskowymi kratami... 4 lata.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Wyciągnęłyśmy go z tamtych warunków, trafił do BDT u Lili8522. Po wizycie u weterynarza oraz konsultacjach weterynaryjnych okazało się, że Bomberek jest zdecydowanie starszy - oceniono go na ok. 8-9 lat. Na szczęście po obciachaniu sierści okazało się, ze skóra jest zdrowa. Bono jednak miał problem z nadwagą, słabymi tylnymi łapami. Okazało się również, że ma częściową zaćmię oraz zęby w fatalnym stanie - od tamtego czasu stracił już praktycznie wszystkie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]W między czasie, przebywając w BDT w trakcie zabawy nabawił się kontuzji tylnej łapy, która zakończyła się operacją oraz uziemieniem Bonika w gipsie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Bono początkowo był bardzo nieufny w stosunku do człowieka, kłapał zębami, rzucał się na inne psy. Z czasem stał się naprawdę wspaniałym psem, odwiedził z nami wiele akcji adopcyjnych, gdzie nadstawiał brzuszek do głaskania dorosłym i dzieciom. Ma w sobie wiele radości i chęci do życia, wciąż potrafi brykać jak szczeniak, choć wiadomo - jest już starszym panem, więc najlepiej wygrzewać się na słoneczku i spać.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Kilka miesięcy temu znalazła się młoda para zainteresowana adopcją Bonika. Wszyscy piszczeliśmy tu z radości, wizyta PA wyszła super, Państwo mieli również kota, którego Bono zaakceptował bez problemu. Byliśmy przekonani, że jego historia zakończyła się szczęśliwie. Pamiętam, że chciałam już zmieniać wątek, ale Lili8522 mówiła, żebym jeszcze zaczekała, bo nic nie wiadomo...[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]No i stało się. Zwrot z adopcji. Bo szczeka i sika. Hm - jak 100% pies? Nieistotne.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Lili8522 nie mogła wziąć Bono z powrotem do siebie. Na szczęście spotkałyśmy na swojej drodze hotelik o dexterki, gdzie Bonuś trafił do domowych warunków na jesień 2013r. Miesięczny koszt jego utrzymania tam to 350zł miesięcznie. U dexterki ma jak u Pana Boga za piecem co widać na licznych zdjęciach czy filmikach - ciepły kąt, psio-kocich towarzyszy, długie spacery i dużo miłości i zainteresowania.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Bono czeka u dexterki już kilka miesięcy, nie dzwonią nawet o niego telefony, potworna głucha cisza... [/FONT][/COLOR]:-( [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Stan jego stałych deklaracji na dzień dzisiejszy to... 30zł. Także ponad 10x mniej niż miesięczny koszt hoteliku. Boimy się, ze pewnego dnia zabraknie, bo ledwo dajemy radę pokryć koszty jego utrzymania z bazarków, a mamy jeszcze innych podopiecznych...[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Dlatego każda wpłata, każda najmniejsza stała deklaracja pozwala nam wierzyć, że Bonuś może czuć się bezpiecznie, a my spokojnie możemy szukać mu nowego domu...[/FONT][/COLOR] --------------------------------------------------------------------------------------------------- [B]MAJ 2013r.[/B] Bono to 5 letni pies średniej wielkości ze smutną przeszłością, z jaką borykał się całe swoje życie. Odwiedziłyśmy dziś z Lili8522 schronisko. Spacerowałyśmy między boksami w poszukiwaniu psiego nieszczęścia, które wymaga pomocy w pierwszej kolejności... Po spojrzeniu w dziesiątki psich oczu, [B]nagle nasze spojrzenia zatrzymały się na nim[/B]... Dlaczego wcześniej go nie zobaczyłyśmy? Może był zbyt przeciętny? Zbyt brudny? Zbyt zaniedbany? Zbytnio wycofany, aby przeciskać pyszczek przez kraty boksów w poszukiwaniu pieszczot? [B]Bono spędził w schronisku praktycznie całe swoje życie[/B]. Z kartotek wynika, że był tam całe długie 4 lata... Jego stan jest potworny, wystarczy popatrzeć. [B]Jego sierść i skóra są w stanie tragicznym[/B] - miesiące spędzone w schronisku sprawiły, że jego futro to mieszanina odchodów, deszczu, wody i brudu. [B]Ma spore problemy z chodzeniem[/B], bardzo ciężko mu się wstaje. Bono ma najprawdopodobniej problemy z żołądkiem - [B]stęka przy ruszaniu się oraz ma problemy z załatwieniem się[/B]. Ponadto podejrzewamy, że Bono jest ślepy. [B]Priorytetowy do zdiagnozowania jest jednak guz[/B], który wyrósł na jego głowie. Brakuje mu też kilku zębów... Bono mimo tych wszystkich niedogodności nie stracił wiary oraz radosnego podejścia do życia. Jego ogon nie przestaje merdać na widok człowieka, nieustannie domaga się pieszczot. Po opuszczeniu bram schroniska na nowo obudziło się w nim życie, które zapewne pamiętał... być może jako szczeniak? Tego nie dowiemy się nigdy... Psiak trafił do bezpłatnego DT u Lili8522, jedynie za zwrot karmy, dojazdów do weta oraz leczenia. Lili bardzo dużo zaryzykowała - ze swoimi dwoma psami i jednym tymczasem, dała nadzieję jeszcze Bono - obok którego każdy zwiedzający schronisko zapewne przechodził z obrzydzeniem. Proszę, pomóżcie nam przywrócić mu prawdziwe życie, którego na pewno jeszcze nie zapomniał... [B]Leczenie Bono to największe wyzwanie finansowe[/B] :( Potrzebne są pilnie pieniądze na wizytę u weterynarza (zapewne niejedną), która jest konieczna do zdiagnozowania jego aktualnego stanu. Bono trzeba również zaszczepić, gdyż we wtorek mija termin ostatniej szczepionki. Niezbędna będzie na pewno wizyta u psiego fryzjera, aby pozbyć się nadmiaru sierści, która niesamowicie musi ciążyć psiakowi w tej chwili. O kosztach związanych z karmą nie muszę wspominać... Prosimy o pomoc, zaryzykowałyśmy wiele opuszczając dziś schronisko z Bono na tylnej kanapie samochodu... dlatego proszę, odmieńmy wszyscy razem los tego cudownego psa, który aktualnie kryje się pod stertą zabrudzonego i posklejanego futra. Będziemy wdzięczne za każdą złotówkę, za każdy bazarek, za każdą pomoc materialną w postaci m.in.karmy dla naszego podopiecznego. [B]Odmieńmy jego życie zanim będzie za późno... [/B][CENTER][IMG]http://i40.tinypic.com/ng6g6a.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/34j6m4z.jpg[/IMG] Po wizycie u fryzjera: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/13/dscn3852y.jpg/"][IMG]http://img13.imageshack.us/img13/4496/dscn3852y.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/267/dscn3855i.jpg/"][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/6875/dscn3855i.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] Bannerek do pobrania: [URL="http://tiny.pl/h82k8"][IMG]http://tiny.pl/h82ks[/IMG][/URL][COLOR=#000000][I] .[/I][/COLOR]
-
U nas też dziś deszczowo...
-
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
pinczerka_i_Gizmo replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy wszystkim!!! :) -
Widze, że Lila nawet przy opalaniu odgrywa samicę alfa w Waszym stadzie ;) Kochany Rinuś!
-
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
pinczerka_i_Gizmo replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Albo kliknij na bannerek i naciśnij na klawiaturze DELETE :) -
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
pinczerka_i_Gizmo replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
[quote name='madziakato']Jestem u chłopczyka, w przyszłym tyg. też podeśle jakiś grosik:lol:[/QUOTE] Dziękujemy z góry kochanej cioteczce! :) -
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
pinczerka_i_Gizmo replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy :) W przyszłym tygodniu zapewne wybierzemy się z Lili do Dropsa w odwiedziny to cykniemy parę zdjęć ;) -
W końcu bez zmartwionej aparatem mordki ;)
-
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
pinczerka_i_Gizmo replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Kopiuję wypowiedź DT z facebooka ;) [QUOTE][SIZE=3][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Dropsik bywa również bez smyczy [I](oczywiście nie na spacerach - dopisek pinczerki ;) )[/I] co wywołuje u niego dużą radość.. reaguje na swoje imie, jak się zapomni to podniesie ogonek i cieszy sie jak małe dziecko :))) jest cudowny i ma cudownego "brata", który pradopodobnie dzisiaj stanął w jego obronie a poza tym je jakbym nigdy nie jadł [/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande] i jeszcze jak go pamięć o strachu zawodzi to dopomina sie o pieszczoty [/FONT][/COLOR][/SIZE][/QUOTE]