Jump to content
Dogomania

pinczerka_i_Gizmo

New members
  • Posts

    17507
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by pinczerka_i_Gizmo

  1. Cytuje z gazety: "Do psa agresywnego, ale prowadzonego na smyczy podbiegl inny pies, ktory dal mu sie sprowokowac. Psy dotkliwie sie pogryzly. Kto jest za to odpowiedzialny?Puszczajac psa luzem bierzemy na siebie wieksza odpowiedzialnosc. Nie ma znaczenia prawnego, ktory pies-na smyczy czy nie zachowywal sie bardziej agresywnie i sprowokowal zajscie(tak swoja droga to pies bedacy na smyczy nie mial swobody ruchu i mogl sie czuc zagrozony). O naszej ewentualnej odpowiedzialnosci-cywilnej i karnej decyduje istnienie winy. Zgodnie z art. 431 kodeksu cywilnego: Kto zwierze chowa albo sie nim posluguje, zobowiazany jest do naprawienia wyrzadzonej przez nie szkody, niezaleznie od tego, czy bylo pod jego nadzorem czy tez zablakalo sie badz ucieklo. W opisanej sytuacji trudno przypisac wine wlascicielowi psa bedacego na smyczy. Wkoncu gdyby nie pies biegajacy luzem nie doszloby do zdarzenia. Nie ma tu znaczenia subiektywna ocena, ktory pies jest bardziej agresywny. O winie nie decyduje tez to, czy pies mial kaganiec. Zalozony kaganiec moze miec jedynie wplyw na skutki awantury. Wlasciciel psa bedacego bez smyczy nie zachowal natomiast zwyklych srodkow ostroznosci, zatem popelnil wykroczenie z art. 77 kodeksu wykroczen: Kto nie zachowuje zwyklych lub nakazanych srodkow ostroznosci przy trzymaniu zwierzecia, podlega karze grzywny do 250zl albo karze nagany. Podsumowywujac: ewentualna odpowiedzialnosc cywilna i karna powinien poniesc wlasciciel psa biegajacego luzem. Oczywiscie kazde zdarzenie moze wymagac osobnego zbadania."
  2. Ale ja sie z Toba zgadzam, moj psiak zawsze jedzonko dostaje po spacerze, to ja sie pomylilam, bo nie przeczytalam dokladnie zdania :oops: Myslalam, ze przeczysz jednemu, a potem sie z tym zgadzasz, sorka :oops:
  3. Ale pies zwolniony ze smyczy, nawet w kagancu i nawet nie agresywny moze sprowokowac drugiego psa, ktory idzie na smyczy, przy nodze, niestety bez kaganca i jest akurat agresywny. Wedlug prawa wieksza kare ponosi wlasciciel psa ktory jest zwolniony ze smyczy...
  4. Chyba przed spacerem 8)
  5. Ja tez bylam pod wrazeniem, gdy znajomi zadzwonili do mnie z radoscia ze wracajac do domu nie znalezli zadnej kupki ;)
  6. Po spacerku miseczka i...problem z glowy! :) Dziekuje wszystkim za rady!
  7. Przepraszam, ze tak pozno odpisuje :oops: Ajka, suczka zostaje w domu od 2 do 5godz. A jezeli dywan okaze sie niewinny...co wtedy?
  8. Moi znajomi maja mloda suczke posokowca, ktora sprawia im maly problem. Jest juz ulozona, nie zalatwia sie w domu, nie rozwala tez niczego pod ich nieobecnosc. Zawsze zanim wyjda do pracy wychodza z psem na dlugi spacer, by zalatwila swoje potrzeby. Jednak zawsze gdy wracaja do domu, na dywanie lezy smierdzacy prezent od rozanielonej suczki. Co zrobic by suczka przestala sie zalatwiac na dywanie podczas nieobecnosci wlascicieli i czym to moze byc spowodowane?
  9. Pas, to moze pusc swojej suczce kasete relaksujaca jak bedzie burza? ;) Gosia&Luka, tez probowalam metode z kaseta, ale pies siedzi i tak sie dziwnie na mnie patrzy jakby nie rozumial o co chodzi 8)
  10. Gizmo boi sie jedynie petard, ale to tak strasznie bardzo :( Kiedy na spacerze wystrzeli gdzies petarda to Gizmo odrazu zrywa sie i ucieka....dobrze ze zawsze do domu. W sylwestra 2003/2004 dalismy mu srodkiu uspakajajace, ale niestety dzialy przez pierwsze...10min, a potem to pies zaczal sie chowac pod biurko, potem chcial wejsc na nie, a w koncu znalazl sobie schowek w wannie :/ NIe wiedzialam, ze glaskanie psa jeszcze bardziej go stresuje...zawsze go glaskalam w takich sytuacjach-dzieki Wam juz nie popelnie tego bledu :)
  11. A czy psy Eli zostana juz do konca u Azira? One musza to przezywac najmocniej... Basia, ja bym sie wybierala ale niestety mam pilny wyjazd i nie dam rady :-( Do Ustronia tez nie dojade. Wiec prosze, "przekazcie" Rotti na pogrzebie, ze tez bardzo chcialabym jechac na jej pogrzeb...
  12. Co do kwiatow to postaram sie wplacic chodzby ta symboliczna zlotowke, aby Rotti miala jakas pamiatke tam gdzie teraz jest, po nas-DOGOMANIAKACH...
  13. Kiedy wlaczylam forum nie uwierzylam na poczatku w to co pisalo na glownej stronie...Wydawalo sie ze wszystko idzie ku lepszemu, ze Rotti wyzdrowieje i bedzie znami... Mam nadzieje, ze tam z gory bedzie mogla teraz jeszcze raz przekonac jaka byla ceniona osoba. Te wszystkie posty pelne smutku i zalu, opisy na gg-to wszystko dla niej...Dla Eli ktora nie moze byc juz znami. Co ja mowie, moze byc-bo zawsze pozostanie na DGM czastka jej.... [`][`][`] "Wszystko można zapomnież, Nawet smutek i łzy, Lecz ja nigdy nie zapomnę Takiej osoby jaką byłas Ty" "Gdy przekraczam forum mury Łza gorąca spływa z mej twarzy Powracaja wspomnienia Wszystkie chwile Przeżycia Dni Spędzone razem Czas wszystko zaczyna I kończy A w sercu pozostało już tylko Wspomnienie..."
  14. Ja takze nie wyobrazam sobie psa w ubraniu. Tzn. wyobrazam sobie, ale zeby ubrac tak mojego psa... :evil: Po pierwsze pies meczy sie w tym okropnie, a po drugie po co upodabniac psa do czlowieka? Przeciez o wiele lepszy jest taki jaki jest...
  15. Niestety taka jest prawda. Widzialam w TV, jak wlasnie jakas baba malowala bulodzkowi francuskiemu pazury na rozowo. Mnie za to denerwuja te wszystkie fryzury ktore sie wyprawia pudlom. Pies ywglada w nich tak jakos...nienaturalnie i wogole :-?
  16. Widzialam w TV program o zawodach w rzucaniu psom FREESBE i tam wlasnie jeden psiak mial takie okulary sloneczne...Ja wogole nie wiem jak pies moze przez to wogole cos widziec, a wogole to jest meczenie psa. Albo te wszystkie amerykanscy wlasciciele psow, ktorzy np. maluja im paznokcie :evil:
  17. Duzo tego bylo ;) Paczek w woreczku foliowym, same woreczki foliowe, odchody(koniecznie ludzkie!), jakies swinstwa na dworzu, sznurowke, pelno nitek roznej dlugosci, balon pekniety i to chyba na tyle z tego co pamietam, ale pewnie bylo tego wiecej :D Aha, jeszcze troche szczoteczki do zebow :D
  18. No, my tez dolaczamy sie do powitan- Ja i pinczer sredni Gizmo :D
  19. Czy wasze ukochane psy : puszczają wiątry/bąki/pierdzą ???? 2)tak,czasem Jeżeli tak to kiedy i dlaczego ? : a bo ja wiem? :wink: Jak już im się zdarzy puścić wiatra , to : 1) jest to podkołdernik jadowity ,domownicy muszą skakać z okien 2) jest to delikatny smrodek z którym można wytrzymać (i to i to)
  20. reakcja Gizmo na koty? gonic, gonic, gonic , ale na tym koniec 8) ON goni ktoy jezeli one przed nim uciekaja...Jezeli kot sie nie boi to Gizmo go "olewa" :) Co do Twojego problemu, to chyba nie nauczysz juz 4-letniej suki tolerancji do kotow. Skojarzyla je sobie zle-jako intruzow wkraczajacych na jej posesje... Moze i jest jakis sposob, moze pomoze, moze nie. Kazdy pies jest inny.
  21. Ja zawsze przykucam naprzeciw psa i pozwalam mu mnie spokojnie obwachac, a przedewszystkim moje rece.... :) coztego, mysle ze dlatego psy tak ciagna do Ciebie, bo czuja do Ciebie cos w rodzaju respektu...swoja postawa, zachowaniem komunikujesz im, ze to Ty jestes Alfa, a nie one...
  22. Ja uwazam tak jak zaba14... Nawet amstaff pod opieka i wyszkoleniem odpowiedniego wlasciciela moze byc towarzyszem zabaw dzieci. Ale zawsze powinno sie miec pod nadzorem ich zabawy!
  23. Gizmo zawsze idzie na smyczy, jezeli diziemy przez osiedle, lub opodal ulic. Ale zawsze idziemy na lake i tam pies sie wybiega, bez smyczy :) Zazwyczaj gania za patykami i kamykami(w zimie za kulkami), ale czasami zdarzy sie spotkac jakiegos znajomego psiaka i wtedy jest zabawa na calego :fadein: Pozniej,kiedy wychodzimy z laki to znowu zpinam mu smycz i ruszamy do domu :wink: Wychodze z nim zawsze rano przed szkola, na okolo 30min, pozniej ok. 13.00-14.00 na dluzszy spacerek(1godz, czasami1,5), a potem wieczorem o 19.00 idziemy takze na jakies 30min. W lecie czesto jezdze z rodziicami i z Gizmo do lasu, ale zawsze staramy sie miec psa na oku...
  24. Niestety na dogomanii nie ma opisu DOGO CANARIO. Ale znalazlam informacje pod linkiem: http://www.psiaki.pl/rasy/rasa_info.php?ID=308
  25. no wiec wychodzi na to, ze albo wlasciciel tych psow zartowal sobie, albo ten czlowiek w lesie klamal, albo poprostu pomylil husky z jakas inna rasa...
×
×
  • Create New...