Jump to content
Dogomania

pinczerka_i_Gizmo

New members
  • Posts

    17507
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by pinczerka_i_Gizmo

  1. Isadoro7 piszę tutaj bo masz zapchaną skrzynkę - czy możesz zwolnić trochę miejsca? Czekam na wpłatę od Ciebie z bazarku z ciastkami a nie dostałam od Ciebie, żadnej informacji w tej sprawie od 20.02. Będę wdzięczna za informację:)
  2. Cioteczki, sama obecność na wątku Bonika również na wagę złota! Fajnie, że jesteście i że można na Was liczyć!!!! :)
  3. Tolu, na pewno wspomnę o ucieczkowych zapędach Horynki w ramach jutrzejszej rozmowy :) trochę się boję co to ze zdolnościami uciekinierskimi Dropsa mogą razem zmalować tfu,tfu... Ale w takim DS to na pewno będzie im wystarczająco wspaniale i nie trzeba będzie szukać szczęścia gdzie indziej ;)
  4. Rano będę dzwonić do p.Magdy żeby opowiedzieć o Dropsiku od A do Z... o minusach zwłaszcza. Trzymajcie kciuki, na pewno będę meldować! :)
  5. Jedziemy dziś do Bursztynka znowu kłuc doopkę i zawieźć jedzonko :)
  6. A ja dziś zauważyłam, że 25 lutego minął rok od wyciągnięcia Dropsa ze schroniska. Już rok się tuła biedaczek po świecie... Oby to był już koniec jego życiowej bezdomnej tułaczki!
  7. Ja właśnie puściłam moją marcową deklarację:)
  8. Ależ on ma teraz piękny zarośnięty ogon! Coraz bardziej mi się ten Bamberek podoba :)
  9. To napiszę jeszcze tutaj. Dobre duszyczki od wizyty PA będą w okolicach Tucholi w niedzielę. Jeśli nie uda się dodzwonić do Państwa do tego dnia to będą tam jeszcze w następny weekend bądź za 2 tygodnie. O zwrocie pieniędzy za paliwo nie chcą nawet słyszeć :) Nutusia potwierdzi, ze to ludzie doświadczeni w wizytach PA, także na pewno przyszły domek będzie zlustrowany ze wszystkich stron! Także czekamy teraz na sygnał z przyszłego domku :)
  10. Dobre duszyczki zdecydowały się podjechać na wizytę PA z Bydgoszczy i nawet o zwrocie pieniędzy za paliwo słyszeć nie chcą :) Będą w Tucholi w najbliższą niedzielę i wtedy mogłaby odbyć się wizyta przedadopcyjna. Niestety póki co Tola nie może dodzwonić się do Państwa bo telefon cały czas jest poza zasięgiem. Państwo zapewne są w swoim domu pod Tucholą gdzie nie ma zasięgu. Jeśli nie uda się nam z nimi skontaktować w ten weekend, to wizyta przesunie się na kolejny weekend lub za 2 tygodnie. Także ciotki - kciukać! :)
  11. To ja po pracy będę się dziś do Toli dobijać, żeby wszystko uzgodnić :)
  12. Tolu, dzięki Nutusi z DGM mamy osobę na wizytę PA dla Horynki i Dropsa! :) Dziś wieczorem będę znać wszystkie szczegóły. Proszę, po telefonie do Państwa skontaktuj się ze mną i dogadamy wszystkie szczegóły ;)
  13. [quote name='Nutusia']Jest! Jest! Jest! Jest osoba, która zrobi wizytę - i to taką z najprawdziwszego zdarzenia! :)[/QUOTE] Nutusiu, jestes cudowna!!! :multi: Proszę napisz do mnie na PW co i jak - i dogadamy szczegóły :) To taka podwójna wizyta musi być - nie dość, że dla Dropsa-trudnegopsiaka to jeszcze dla Horynki, jego współtowarzyszki, z którą pojedzie :)
  14. To ja może opiszę historię Bonika w skrócie dla cioteczek, którym nie chce czytać się całego wątku. Bono wypatrzyłyśmy razem z Lili8522 prawie rok temu - w maju 2013r. w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Bielsku-Bialej. Prezentował się nędznie - wielka kupa zabrudzonego futra, dredy, kołtuny, łupież, podejrzenie grzybicy. Ze schroniskowej dokumentacji wynikało, że czekał na własnego człowieka za schroniskowymi kratami... 4 lata. Wyciągnęłyśmy go z tamtych warunków, trafił do BDT u Lili8522. Po wizycie u weterynarza oraz konsultacjach weterynaryjnych okazało się, że Bomberek jest zdecydowanie starszy - oceniono go na ok. 8-9 lat. Na szczęście po obciachaniu sierści okazało się, ze skóra jest zdrowa. Bono jednak miał problem z nadwagą, słabymi tylnymi łapami. Okazało się również, że ma częściową zaćmię oraz zęby w fatalnym stanie - od tamtego czasu stracił już praktycznie wszystkie. W między czasie, przebywając w BDT w trakcie zabawy nabawił się kontuzji tylnej łapy, która zakończyła się operacją oraz uziemieniem Bonika w gipsie. Bono początkowo był bardzo nieufny w stosunku do człowieka, kłapał zębami, rzucał się na inne psy. Z czasem stał się naprawdę wspaniałym psem, odwiedził z nami wiele akcji adopcyjnych, gdzie nadstawiał brzuszek do głaskania dorosłym i dzieciom. Ma w sobie wiele radości i chęci do życia, wciąż potrafi brykać jak szczeniak, choć wiadomo - jest już starszym panem, więc najlepiej wygrzewać się na słoneczku i spać. Kilka miesięcy temu znalazła się młoda para zainteresowana adopcją Bonika. Wszyscy piszczeliśmy tu z radości, wizyta PA wyszła super, Państwo mieli również kota, którego Bono zaakceptował bez problemu. Byliśmy przekonani, że jego historia zakończyła się szczęśliwie. Pamiętam, że chciałam już zmieniać wątek, ale Lili8522 mówiła, żebym jeszcze zaczekała, bo nic nie wiadomo... No i stało się. Zwrot z adopcji. Bo szczeka i sika. Hm - jak 100% pies? Nieistotne. Lili8522 nie mogła wziąć Bono z powrotem do siebie. Na szczęście spotkałyśmy na swojej drodze hotelik o dexterki, gdzie Bonuś trafił do domowych warunków na jesień 2013r. Miesięczny koszt jego utrzymania tam to 350zł miesięcznie. U dexterki ma jak u Pana Boga za piecem co widać na licznych zdjęciach czy filmikach - ciepły kąt, psio-kocich towarzyszy, długie spacery i dużo miłości i zainteresowania. Bono czeka u dexterki już kilka miesięcy, nie dzwonią nawet o niego telefony, potworna głucha cisza... :-( Stan jego stałych deklaracji na dzień dzisiejszy to... 30zł. Także ponad 10x mniej niż miesięczny koszt hoteliku. Boimy się, ze pewnego dnia zabraknie, bo ledwo dajemy radę pokryć koszty jego utrzymania z bazarków, a mamy jeszcze innych podopiecznych... Dlatego każda wpłata, każda najmniejsza stała deklaracja pozwala nam wierzyć, że Bonuś może czuć się bezpiecznie, a my spokojnie możemy szukać mu nowego domu...
  15. Każdy grosik dla Bomberka na wagę złota bo robi się nieciekawie... :(
  16. [quote name='Nutusia']Sporawo, kurka... Napiszę do jednego psiego anioła z Bydgoszczy. Sama nie pojedzie, bo ma maleńkie dziecko, ale może zna jeszcze jakiegoś innego anioła ;)[/QUOTE] Nutusiu, jesteśmy w stanie pokryć koszty paliwa dla osoby, która przeprowadzi wizytę PA, byleby tylko ktoś zgodził się jechać!
  17. [B]Przyłączam się do apelu, Bonik potrzebuje pomocy.... :([/B]
  18. Ale radosny Bonik jest, nawet 5 sek wystarczy, żeby zobaczyć jaki to radosny psiak! :)
  19. Zaglądnęłam z PW, które dostałam od Ewy, ale widzę, ze psiak juz bezpieczny :) W schronisku przynajmniej miska z jedzeniem i ochrona przed warunkami atmosferycznymi. Dziewczyny na pewno odpowiednią się nim zaopiekują:)
  20. I to TA Tuchola, czyli okolice Borów Tucholskich, Bydgoszczy i innych takich. No cóż, może ktoś się jeszcze znajdzie? Dropsik cały czas dostaje od Murki antybiotyk na uchole Advocate, został też w tym miesiącu podwójnie odrobaczony. Dziś robię Murce przelew za hotel w miesiącu lutym oraz całą resztę: -420 hotelowanie za okres 1-28.02. -45zł Advocate -30zł odrobaczenie
  21. Doszła wpłata od madzikato - piękne dzięki! :)
  22. Ale cichutko się u Bursztynka zrobiło... :( Wykupiłyśmy znów pakiet ogłoszeń, tym razem na Katowice i Kraków, bo niby dzwonią jakieś pojedyncze telefony, ale albo chcą psa na podwórko, albo coś nie pasuje...
  23. Dziękujemy, potwierdzę jak tylko dotrze :) A my dalej nie mamy nikogo na wizytę PA... :(
  24. Tolu, pamiętaj o wypytaniu o miejscowość! ;) Kciuki zaciśnięte!
×
×
  • Create New...