Jump to content
Dogomania

pinczerka_i_Gizmo

New members
  • Posts

    17507
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by pinczerka_i_Gizmo

  1. Z najnowszych wieści coby rozgrzać trochę wątek na nowo :) Fifi i Maciuś poszły do adopcji :) Także bardzo powoli, ale do przodu. necianeta, jak będziesz miała chwilę to proszę uaktualnij pierwszą stronie zgodnie z miau. (tylko Ptysię trzeba usunąć, bo jest jeszcze na miau, a biega już spokojnie za TM....)
  2. Witajcie, Postanowiłam odświeżyć wątek. Sprawa nie dotyczy wprawdzie samego chodzenia po schodach, ale jamniczek dyskopatii. Jamnik mojego TŻ ma w tej chwili 5 lat, od samego początku pokonywał schody w domu na pierwsze piętro oraz schody przed domem do ogrodu. Pies z ADHD, biegał po całym ogrodzie, skakał po fotelach, kanapach, ganiał po ogrodzie "za samochodami". Niestety, w zeszłą niedzielę całkowity niedowład tylnych łap. Diagnoza - dyskopatia. 8 dzień jesteśmy na zastrzykach. Jesteśmy w ciągłym kontakcie z wetem, ale chciałabym usłyszeć opinię od kogoś, kto miał z tym problem. Utworzyłam wątek, ale w innym dziale. Jeśli ktoś zdecydowałby się tam odezwać, będę wdzięczna. [url]http://www.dogomania.pl/threads/215231-Dyskopatia-u-jamnika[/url] Teraz też ogromnie żałujemy, że nikt nigdy Luckiego po schodach nie nosił, jeśli stanie na nogi to dostanie całkowity zakaz, co w domu będzie sporym problemem bo psiak to prawdziwy wulkan energii.
  3. Witajcie, Chciałam odświeżyć wątek, tutaj zagląda więcej właścicieli jamników, dlatego piszę również tutaj. Obecnie razem z chłopakiem zmagamy się z dyskopatią u jego jamnika. Niedowład tylnych łap, 8 dzień zastrzyków. Jesteśmy w ciągłym kontakcie z wetem, ale chciałabym usłyszeć też opinie od kogoś, kto miał już taki problem. Utworzyłam wątek, tyle, że w innym dziale. Jeśli ktoś zechce zaglądnąć, będę wdzięczna. [url]http://www.dogomania.pl/threads/215231-Dyskopatia-u-jamnika[/url]
  4. Cichutko tu okrutnie ale postanowiłam kontynuować wątek, może kiedyś w przyszłości komuś pomóc. Wczoraj minął 8 dzień zastrzyków. Weterynarz stwierdził, że chyba już z nimi skończymy bo zrobiły już co miały zrobić - Lucky jest rozluźniony (wcześniej siedział skulony cały czas), bez problemu odwraca już głowę i dosięga do ogona, można już go podnosić bez bólu, stał się też żywy - szczeka, wącha na spacerach, ostatnio próbował nawet obsikać drzewo ;) Niestety łapy nadal nieaktywne, włóczy je za sobą. Dlatego dziś mamy umówioną wizytę w lecznicy z fizykoterapeutką, która ma go naświetlić lampami, wymasować, pokazać nam jak robić w domu. Sprowadziliśmy też od babci domową lampę do naświetlania, żeby kontynuować terapię w domu. To ma go postawić na nogi. Bardzo na to liczymy, bo póki co biedak ciągle siedzi w klatce, a jako, że czuje się dobrze to odezwała się jego jamnicza natura - jak tylko zostaje sam piszczy, drapie w klatkę, rozwala wszystko w środku. Istny jamnik ;) Pomimo tego, że co dzień bierzemy Luckiego pod prysznic zrobiły się mu odparzenia - jedno na siusiaku, na które dostaje w tej chwili antybiotyk przez zastrzyki, a drugie, dość nieprzyjemne na pupie, po stronie na której zazwyczaj siedzi. Może macie jakieś pomysły, czym smarować takie odparzenia? A może póki co skupić się na łapkach a odparzeniami zająć się, gdy zacznie chodzić?
  5. Na FB ma już wydarzenie, przypominam bo można udostępniać: [URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=283262768352468[/URL] Potrzebne są jednak ogłoszenia w portalach ogłoszeniowych, zajmuje to trochę czasu, można tez wykupić u cioteczek na bazarkach, to chyba koszt 10-15zł. Może jakaś dobra duszyczka zechciałaby zasponsorować? Nikon teoretycznie nadaje się już do adopcji, jednak póki co trzeba go kontrolować, czy nie gryzie gipsu, chodzic na kontrole, sprawdzać, czy pod gipsem nie powstają odparzenia itp. Chciałam też poinformować, że pojawiło się rozliczenie za wrzesień w pierwszym poście. Brakuje nam niecałe 100zł, to tak niewiele, a może Nikonowi pomóc! Zwłaszcza,ze zaczął się nowy miesiąc i koszty nabijają się od nowa.
  6. Rita jest pod dobrą opieką, tego nie można podważyć. Wiadomo - dom tymczasowy byłby zbawieniem, tylko u nas jest ich jak na lekarstwo, nikt nit chce brać młodziutkich psów, a co dopiero takiej starowinki... Cioteczki, które chciały potwierdzenia wpłaty - wszystkie dotychczasowe są w pierwszym poście. Pojawił się też wstępny dług, no i tajemnicza kwota operacji. Trzeba będzie kombinować dalej!
  7. No i jeszcze badanie krwi i czip. Mam nadzieję, że cioteczki na wątku nie zapomną o długu - i tak nas tu niewiele... :(
  8. _bubu_ jak to zawsze na koniec miesiąca dziś ma zająć się uzupełnieniem rozliczenia Rity więc na pewno odezwie się na wątku. I będzie jasne, jak tam z finansami malutkiej, choć już mnie to przeraża... :(
  9. necianeta89, wiem, że _bubu_ dziś miała zabrać się za wszystkie rozliczenia, na pewno informacja pojawi się i tutaj. Póki co drugiej suczki nie udało sie złapać, z tego, co wiem, nigdzie tez jej nie widać.
  10. To może rodzice udostępnią Ci konto? Nawet jeśli zbierze się jakaś suma to ktoś musi płacić, choćby za hotelik. Wiem, że w sprawie Fado pomagała ci borderterier, może i tym razem? Hm, buda to fajny pomysł, a gdzie zamierzasz ją umieścić? Może jednak warto poszukać na liście użytkowników jakiegoś Dogomaniaka z Twojej okolicy, który Ci pomoże?
  11. Mogą to też być jakieś zmiany na skórze, skoro żyła w takich warunkach to mogło się przyplątać jakieś dziadostwo(tfu, tfu). Masza, trzeba będzie malutką kontrolować, czy nie ma żadnych strupków. Zaciskamy cały czas mocno kciuki! :)
  12. Póki co nie ogłaszałyśmy jeszcze Nikona bo najważniejsza była łapka. Myślę, że tekst z FB będzie w sam raz, dane kontaktowe również są aktualne. Z najnowszych wieści - u Nikusia wszystko dobrze, łapka się goi, aczkolwiek gips dostał aż na 3 tygodnie, więc kupa czasu przed nami... Ostatnio był na wizycie kontrolnej i zmianie gipsu. Nadal jest grzeczny jak aniołek, kompletne przeciwieństwo prawdziwego szczeniora - istny kandydat do każdego kochającego domu!!!
  13. Piękna sunia!!! Patka - uratowałaś jej życie!
  14. plina, z tego, co wywnioskowałam to właściciel jest tylko w teorii, przyprowadził sunię do domu, nie karmi, nie przetrzymuje - sunia błąka się po osiedlu... Dla mnie największy problem jest w tym, że Casablanca jest niepełnoletnia. Przydałaby się jakaś dorosła ciotka, która mieszka w pobliżu i przejęłaby tą sprawę z pomocą Casablanki.
  15. Cóż za błyskawiczna akcja! Cieszę się, że sunia jest już w bezpiecznym tymczasie... :) Patkant, takie robocze pytanie - facet zgodził się ją oddać, czy po prostu zabrałaś małą?
  16. Rokuś już jest spokojny... Ale Fartuś nadal rozgląda się za swoim własnym ukochanym domkiem - choć wiadomo, że najlepiej mu pod skrzydłami cioci Lili... :)
  17. Casablanca, z DS to jest loteria, czasami konkretny telefon jest już na drugi dzień, czasami czeka się tygodniami, miesiącami, jeśli nie latami... Jeśli znalazł się tymczas na miesiąc to musisz mieć świadomość, że jeśli nie znajdzie się stały tymczas to sunię trzeba będzie umieścić w jakimś hotelu, a to również wiąże się z kosztami. Można wystawiać bazarki, zapraszać ludzi na wątek - może cioteczki pomogą...
  18. agawa9, najdokładniejsze informacje o Ricie i operacjach ma _bubu_, na pewno zaglądnie tu jak tylko będzie miała chwilę. Wiedźma, pięknie dziękujemy! Póki co stan "konta" Rity wynosi zero, a już jedna operacja za nami no i koszt pobytu... także Wasz dar niczym z nieba! Pięknie dziękujemy, przekażę _bubu_, żeby śledziła wpłaty na konto. arielko, dziękuję i tutuaj za Twoją obecność :) Sunia jest śliczną poczciwą babulinką, tylko w adopcji przeszkodą będzie wiek... ludzie zazwyczaj rozglądają się za małymi psiakami :( Póki co musimy skupić się na usunięciu guzów, żeby Rita tak się nie męczyła.
  19. Arielko, ja tez wpadłam po uszy... :) Zwłaszcza, że uwielbiam takie duże szczeniorki, a z naszego Nikona wyrośnie spore psisko :) Póki co czekamy na domek, a łapka się goi... poprosiłam _bubu_ o najświeższe informacje :)
  20. Kado, dziękuję za wiadomość. Rudy jest pod opieką naszej Fundacji. Dogląda go na bieżąco _bubu_, wozi mu jedzenie. Niestety mamy tez inne psy pod opieką, ponad 40 kotów, _bubu_ ma też pracę i swoje życie. Ostatnia informacja o Rudym pojawiła się 22 września, czyli tydzień temu - to jeszcze nie tak dawno. Jego stan jest stabilny. Jest wszystko w porządku, przeżywa spokojną starość, niestety samotnie i bez ukochanego człowieka. Z dnia na dzień rośnie dług związany z pobytem w hoteliku lecznicowym oraz z jedzeniem. Nie ma kompletnie bazarków, wątek można hopać, można pisać codzień, że u Rudego wszystko ok, ale trzeba działać, bo Rudasek jest potwornie zadłużony... :( Ani jednego telefonu z ogłoszeń - przydałoby się też wykupić jakis pakiet bo z tego, co wiem, na bieżąco jest ogłaszany tylko na Allegro. Póki co grozi mu samotność do końca życia... :( Wiem, że ma mnóstwo kibicujących mu cioteczek i za to bardzo dziękujemy, przynajmniej na wątku coś się dzieje - ale Rudy wciąż czeka i doczekać się nie może...
  21. Arielko, dziękuję za obecność na wątku i dobre rady! Z tego, co wiem suni póki co nie widać, ale będziemy się starać. _bubu_ to super wieści! Ziutka jest śliczną sunią i zasługuje na świetny dom :) Trzymamy kciuki!
  22. Dzięki dziewczyny, może ktoś dostrzeże naszą Babulinkę...
×
×
  • Create New...