-
Posts
3333 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wiosna
-
Jaacie - nie było mnie tu już tak dawno, zaglądam, a tu taka niespodzianka! :loveu: Cudowne wieści. Dziewczyny, jesteście wspaniałe. Wywalczyłyście dla niego nowe, wspaniałe życie. Podziwiam Was! :loveu::loveu:
-
FAGO już nie chudy i wystraszony. Nareszcie w swoim domku!!
wiosna replied to wiosna's topic in Już w nowym domu
Fago na Allegro: [url=http://www.allegro.pl/item543881964_fago_zwykly_najzwyklejszy_pies_czy_ma_szanse.html]FAGO- zwykły, najzwyklejszy pies. Czy ma szansę? (543881964) - Aukcje internetowe Allegro[/url] -
Patryk jutro będzie w schronisku jakoś koło 12, żeby jaknajszybciej wrócił. Timo, mam nadzieję, będzie mógł "po jasnemu" zapoznać się z nowym miejscem - zawsze to trochę mniej stresów, jak widać psy, które będą go witały, jak zawsze, szczekaniem :roll: Stronę hotelikowo - sprzętową od dość dawna już "robię" - jeśli tam mogę to jeszcze nazwać :oops: Ponieważ wiecznie brakuje mi czasu, a i moja wiedza się już pewnie dawno przedawniła, to szukamy teraz kogoś, kto mógłby za w miarę przyzwoite pieniądze takową nam zrobić. Działalność nasza "szwalnicza" ;) będzie na jednej stronie razem z hotelem - może się Klienci zakochają w psiakach, a co! :diabloti:
-
Jutro pojedzie Patryk (TZ), ja zostanę w domu. Wyposażę go oczywiście w obróżkę i smycz. Czy w schronisku jest pobierana opłata adopcyjna ? I czy my występujemy jako hotel czy ds ? Bo niektóre schroniska nie wydają psów do hoteli i na tymczasy, dlatego pytam :roll: Ile dokładnie za transport to powiem Wam, gdy Patryk jutro wróci ;)
-
Welsh terier, czy wyrośnięty york... W NOWYM DOMU. Pozostał dług...
wiosna replied to saga_86's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj zadzwonił jeszcze jeden pan w sprawie Asperka. Szuka psa dla swojej mamy, obiecał odezwać się jutro i poinformować, jakie wrażenie Asper zrobił. Trzymajmy więc kciuki, bo domek naprawdę fajny! -
FAGO już nie chudy i wystraszony. Nareszcie w swoim domku!!
wiosna replied to wiosna's topic in Już w nowym domu
Fago odjajczony :) Teraz pomieszka z nami w domu, będzie miał okazję się nauczyć zachowywania "po ludzku". Narazie leży i przywyka do kołnierza, niezbyt z tego zadowolony. No, ale cuż - 10 dni szybko minie :) Wkrótce szczepienia, i Fago gotów będzie czekał na domek ;) -
Takie wieści - cudownie !! My się tu już z Patrykiem głowiliśmy jak pogodzić wszystko i poukładać jaknajlepiej, a poukładało się tak, że nie mogło lepiej! Cieszę się bardzo i trzymam kciuki za rodzinkę :) Rozumiem, że rezerwację mam wykreślić?
-
Ok, czyli my jutro jedziemy :) Czy w schronisku, jeśli zapytam o Tima, będzie wiadomo? Jeśli nie, poproszę o numer boksu, numer ew. psa lub cokolwiek innego, abym wyciągnęła tego Timka, nie innego :eviltong: Telefon do mnie jest w podpisie, gdyby był komuś potrzebny. Mogę być teraz na dgm nieco mniej dostępna.
-
Welsh terier, czy wyrośnięty york... W NOWYM DOMU. Pozostał dług...
wiosna replied to saga_86's topic in Już w nowym domu
ok, to Allegro nie robię. Może ktoś inny mógłby się z nią spotkać? Jeszcze jedna osoba odezwała się do mnie mailowo. Jak dowiem się czegoś konkretnego, dam znać :) -
Welsh terier, czy wyrośnięty york... W NOWYM DOMU. Pozostał dług...
wiosna replied to saga_86's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam bannerek - bo ten pies na poprzednim bannerku to jakiś taki inny.. kudłaty taki, nie wiem.. :roll::lol: [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/asper/asper_banner.jpg[/IMG] -
FAGO już nie chudy i wystraszony. Nareszcie w swoim domku!!
wiosna replied to wiosna's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]o Fagusiu- proszę wymiziaj Go ode mnie cieplutko- mam wrażenie, że jest cudnym Misiem(troszkę może szczupłym)ale misiem śmiesznym przytulasiem..taki psiunio do kochania od zaraz....:loveu::loveu:[/QUOTE] wzruszyłaś mnie tym całkowicie. Nie sądziłam, że ktokolwiek może się w nim zakochać, bo on się taki zrobił po jakichś 2 -3 tygodniach bycia u nas. Taki przeciętny, zwyczajny.. któż go pokocha :roll: Mizianie załatwione :) -
Welsh terier, czy wyrośnięty york... W NOWYM DOMU. Pozostał dług...
wiosna replied to saga_86's topic in Już w nowym domu
Siostra Asperka ? Ehh, ileż jeszcze tych psów? Ja jestem zszokowana. Asper to chodzący ideał, grzeczny, miły, prześliczny. I nic :-o Postaram się zrobić mu dziś Allegro. -
FAGO już nie chudy i wystraszony. Nareszcie w swoim domku!!
wiosna replied to wiosna's topic in Już w nowym domu
Ehh, masz rację. Najgorzej to "się wziąść" :oops: [QUOTE]FAGO Jest młodym owczarkowatym mieszańcem. Ma około roku, może półtora roku. Został znaleziony w strasznym stanie - wychudzony do tekiego stopnia, że sterczały na nim wszystkie kości, można było policzyć żebra, do tego pies był przestraszony, nie dawał się złapać. Do nas trafił w paskudny, deszczowy, zimny dzień w połowie grudnia. Przemoknięty, zmarznięty i wystraszony. Jego obawy szybko zostały przełamane - teraz Fago to przemiły pies, już nie wystraszony, choć momentami jeszcze troszkę nieśmiały. Przybiera na wadze, choć trochę jeszcze czasu minie, zanim Fago osiągnie normalną wagę. Na nodze Fago jest duża, tajemnicza blizna, nie wiadomo po czym. Niewiele wiemy też o jego przeszłości - błąkał się w sąsiedztwie, być może został porzucony gdzieś w okolicy. Prawdopodobnie był przeganiany z miejsca na miejsce przez długi czas. Teraz Fago dostał imię i szansę na nowe życie. Przebywa w naszym hoteliku, gdzie jest objęty podstawowym szkoleniem, jakie ma ułatwić adopcję i oszczędzić zarówno właścicielowi, jak i samemu psu wielu stresów. Jest bardzo chętny do współpracy, choć nie grzeszy ogromną bystrością i szybkością w nauce. U nas ma nauczyć się przychodzenia na wołanie, siadania, warowania i chodzenia przy nodze. Pies szkolony jest klikerowo, dlatego jego chęć do pracy jest tak ogromna. Szkolenie pozwala wytworzyć ogromną więź pomiędzy człowiekiem i psem - dlatego najlepiej byłoby kontynuować je w nowym domu! Fago jest psem niesamowicie przeciętnym, zwyczajnym. Nie grzeszy wyjątkową urodą, ciekawym umaszczeniem, bystrością, kontaktowością, miękkim futerkiem czy czymkolwiek innym, co mogłoby zwrócić na niego czyjąś uwagę. Fago jest zwykłym, najzwyklejszym mieszańcem. Przywiązuje się powoli, nie "kupuje" się go od pierwszego spotkania. Więź z nim trzeba wypracować, dającmu trochę czasu. Oddaje jednak serce w całości i w przemiły sposób swe oddanie prezentuje. Jest wdzięczny i kochany, to naprawdę przemiły pies. Fago ma około 1-1,5 roku. Będzie (został) wykastrowany 30.01.2009, będzie też zaszczepiony. Jest już odrobaczoiny. Fago nie ma żadnych specjalnych wymagań. Może mieszkać zarówno w domu jak i na dworze, choć tam potrzebna mu będzie ciepła buda, bo futro nie jest grube. Z psami dogaduje się nieźle, choć czasem "molestuje" małe psiaki zbyt intensywnym wąchaniem i zaczepianiem. W stosunku do ludzi jest łagodny i miły. Jego realcji na dzieci i koty nie mieliśmy jeszcze okazji sprawdzić. Aukcja ma na celu znalezienie dla psa nowego domu. Osoby zainteresowane adopcją muszą zapewnić psu odpowiednie warunki oraz podpisać umowę adopcyjną. Możliwa jest pomoc w transporcie. Licytacja nie oznacza adopcji. Historia Fago jest dokładnie opisana na forum dogomanii - zapraszam tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/fago-chudy-wystraszony-cwiercowczarek-pomozcie-oglaszac-127385/[/url] .[/QUOTE] Dzisiaj zrobię mu Allegro. Dziękuję za zmobilizowanie ;) -
Olać nie oleję - grzecznie odpowiem ;) To jest tak, że Ty zapewne chodzisz codziennie do pracy. Moją pracą są między innymi psy. Czy jeśli Twój pracodawca zaproponowałby, abyś połowę pracy wykonywała za darmo, bo jest to potrzebne, dobre, miłosierne czy w jakikolwiek inny sposób szlachetne - zgodziłabyś się? Ja, widzisz, ledwo przędę. Praca z bezdomniakami nie daje kokosów - i nigdy nie da, to oczywiste. Hotelowanie psa za 300zł miesięcznie, choć może wydawać się super zarobkiem - bo przecież połowę z tego mam "na rękę" - "za nic".. Spędzam z psami codziennie kilka godzin. Przez te kilka godzin nie mogę szyć, co jest znacznie bardziej dla mnie zarobkową pracą - mimo to nie szyję, ograniczam zamówienia, bo brakuje mi czasu na psy. Gdybym nie prowadziła hoteliku, a te godziny przeznaczyła na pracę, nie miałabym żadnego kłopotu ze spłacaniem moich kredytów. Chcę jednak pomóc więc pomagam, jak mogę. A mogę czasem i miejscem. Nie mogę pieniędzmi. Spójrz na to z mojej strony. Zadłużyliśmy się potwornie, aby zakupić kojce. Kojce, kjtóre, jak dobrze pójdzie, zaczną być choć o złotówkę na plusie po roku. A tak dobrze nie pójdzie, bo dwa miejsca zajęliśmy takimi właśnie psami, jak owe suki - znalezionymi, nie opłacanymi w hotelu. Dzięki temu mamy co miesiąc o jakieś 300zł mniej, ale nie jest to powodem, aby te psy odwieźć do schroniska. Dodam tylko, że wydaliśmy naprawdę grubą kasę na kojcce. Na pierwszych miejscach naszych najbliższych wydatków jest wybieg, kafelki w boksach, transporter... Nie ogrzewanie w domu, którego to ogrzewania do dziś jeszcze nie mamy. Nie instalacja wodna, którą mamy jedynie w łazience, a naczynia myjemy w wannie. Nie pomalowanie ścian, choć aż wstyd nam, gdy ktoś przychodzi... To powinno dać Ci do myślenia ;) Pozdrawiam ciepło. (edit: literówki)
-
Dziękuję Ci Rotek bardzo bardzo :loveu: Doszły pieniążki od Ciebie - za to również ogromne DZIĘKUJĘ! Mam nadzieję, że jeszcze zaszczepimy kluchę, no... i gdzie ten domek ?
-
Jestem, przeczytałam. Miejsca właśnie się zajęły, więc mogę wpisać Was na 1. pozycję w kojejkę i czekamy. Jak cokolwiek się ruszy, dam Wam znać. Być może Timo, pies, który na dniach ma przyjechać, będzie mieszkał z innym staruszkiem, wtedy miejsce będzie na już - jeśli nie, trzeba będzie poczekać.
-
[QUOTE]Czy Tim będzie w boksie wewnętrznym czy zewnętrznym?[/QUOTE] Jeśli będzie z Rudzikiem, to w boksie wewnętrznym, Jeśli sam, to na zewnątrz w kojcu - tak jest ciepła buda. Drugi pies, jaki zgłoszony został w tym samym czasie został właśnie wycofany, więc Timo może mieć normalne miejsce, sam. [QUOTE]Czy będzie codziennie wyprowadzany na spacer?[/QUOTE] Codziennie psy są conajmniej dwa razy na wybiegu, zwykle trzy. Na spacery wychodzą co drugi - trzeci dzień. [QUOTE]Czy będą mu podawane leki (ma chorą tarczycę)?[/QUOTE] Jasne, tylko poproszę o instrukcje co i jak. [QUOTE]Czy wiosna wie,że jest chory?[/QUOTE] Nie wiedziałam, dowiaduję się teraz. Jeśli chodzi o podawanie leków, to nie jest to żaden absolutnie kłopot. Nie przeczytałam jeszcze całego wątku, przejrzałam początek i koniec.
-
Eh - po sposobie, w jaki R. ze mną rozmawiał, nie wierzę, że cokolwiek przeczyta, bo to przecież strata czasu :roll: Nic, ale spróbuję pogadam, może, może.. Znalezienie domów dla suk również będzie niemałym wyzwaniem, bo to dzikusy są całkowite, ani na smyczy, ani w domu, nic. Nie wiem, czy chociaż podchodzą normalnie do ludzi, bardzo możliwe, że nawet to nie... :shake:
-
Powiedzieć, że je chce byłoby ogromnym nadużyciem. One u niego po prostu są. To nie jest typ człowieka, który się w jakikolwiek sposób przywiązuje się do zwierząt. Psy są po prostu (mam nadzieję, że nadal są..). R. bo na taką literkę zaczyna się imię właściciela psów, nie uważa sterylek za coś dobrego - wiele ludzi tutaj sądzi, że po sterylce suka traci węch, że cośtam. Wszyscy pewnie wierzą święcie w czarne podniebienia i 'raz powinna' :roll: Jeżeli ja wezmę suki do swojego auta i zabiorę, nie wierzę, że będzie dla nich miejsce na powrót. R. zgodzi się mi je dać, jako wręcz 'pójście mi na rękę'. On nie patrzy na to tak, że ja mu w czymkolwiek pomagam. Dla niego nie jest żadnym problemem to, jak teraz ta sytuacja wygląda, i to, że ja z nim rozmawiam, R. traktuje trochę jako stratę czasu, bo ja znowu głowę o psy mu zawracam.. Proponowałam takie dokładnie coś - wysterylizować i oddać z powrotem - na samym początku, jak tylko dowiedziałam się o tych psach. Usłyszałam, że R. ma swojego weterynarza, żadnej mojej pomocy nie potrzebuje, da sobie radę i mam się nie martwić (nie wtrącać)... Jakie warunki ? jedna buda, choć duża. Kojec - jakieś 2x3, może 3x3m. Zawsze gdy tam byłam psy były w środku - raz tylko szczeniaki były na zewnątrz. Czy psy się gryzą - nie wiem. Podejrzewam, że mogą, bo młode podrosły, a więc mogą się już stawiać. Ale jak to wygląda - nie mam pojęcia. Karmione są resztkami ze szkolnej stołówki, jak to R powiedział - najedzone są przecież, o co ci chodzi?. No i najgorsze - psy i suki razem, blisko spokrewnione, bez żadnego pilnowania cieczek czy izolowania psów. Muszę porozmawiać z Patrykiem i dokładnie policzyć, za jaką kwotę jesteśmy w stanie utrzymywać suki. Na pewno nie może być to po kosztach, bo po prostu nie stać nas na to, aby którykolwiek więcej z hotelowych kojców nie zarabiał :oops: