Jump to content
Dogomania

złośnica93

Members
  • Posts

    241
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by złośnica93

  1. [quote name='anett'] albo gorzej Marycha... olkusz od 2009 roku nie ma statusu schroniska, tam nie obowiązują żadne, nawet minimalne standardy, oprócz zagryzień, choróbsk, znikających psów były np. przypadki kastracji psów na żywo bo jakiś rzeźnik z hyclem w pijanym zwidzie postanowili wprowadzić program kastracji [/QUOTE] To jak może istnieć taki twór. Dzikie schronisko? Nie ma na to rady? Prawo? Coś?
  2. Dobranoc Misiaczku :*
  3. [quote name='salibinka']Dzięki serdeczne :). A jaki to region? (nie pamiętam, albo mi umknęło). Tak, zwiezienie Misia w rozsądnym promieniu od Krakowa, wchodzi jak najbardziej w grę, jeśli trafi się dobry dom i zaistnieje taka potrzeba :). Jeśli daleko, to kwestia do zastanowienia.[/QUOTE] Oj dalekoooo, prawie 400 km :P Jak się znajdzie domek to będziemy gdybać :)
  4. [quote name='Doda_']Czyli mamy juz sponsora na zakup karmy :) dziekujemy, zlosnico! Głupio mi pisac taki nick :oops:[/QUOTE] Ciszę się, że będę mogła pomóc :) Pisz, pisz, nie ma co się krępować ;) [quote name='Zosia123']Dzięki kochana :loveu: Pani Ewa skontaktowała się z drugim weterynarzem, podobno bardzo dobry chirurg. Za operację łącznie z kastracją podał cenę ok. 600 zł. To teraz trzeba użebrać pieniążki, bo tyle nie mamy, za chwilę trzeba przecież przelać za kolejny miesiąc hotelowania...[/QUOTE] :) Czyli taniej, tak?
  5. Odświeżyłam ogłoszenie na moim miejscowym portalu :) Czy ewentualnie dowóz wchodził by w grę?
  6. [quote name='Zosia123']Belgy był dzisiaj u pani weterynarz. Pani weterynarz trochę się zdziwiła, że podobno miał operację odbytu... Diagnoza: zachyłek jelita, tam zbiera się kał, który potem wypływa, stąd problem z brudzeniem pupy. Nie jest to pilna sprawa, ale jest to dla psa dyskomfort i na pewno trzeba zoperować. Przy okazji wykastruje się go, bo te jądra też jakieś nie takie :) Jest tylko jeden problem: operacja miałaby kosztować 800 zł... Pani Ewa obiecała zapytać o cenę innego weterynarza. Na podstawie najnowszych wyników krwi ze schroniska pani weterynarz stwierdziła też jakiś problem z wątrobą i Belgy będzie brał Hepatiale. Na 10 dni przed operacją Belgy będzie musiał jeść jakąś lekką karmę z wyższej półki, tutaj przydałby się sponsor :) Po operacji ma przez 2 tygodnie jeść jakąś bardzo płynną karmę. Koszt pierwszej wizyty plus tabletki: 91 zł. [IMG]http://i1130.photobucket.com/albums/m534/zofiazosia123/2_zpscf334d8f.png[/IMG][/QUOTE] [quote name='złośnica93']Jeśli mogę się wtrącić to moją suczkę też męczyły biegunki (całe życie jadła jedzenie gotowane) a nagle coś się zmieniło i coraz z niej ciekło :/ ale kupiła jej suchą karmę (chyba dobrej firmy) i już więcej nie miała biegunki! Niestety karma jest droga...ok. 145/200 za 15 kg...Mogłabym wspomóc i zapłacić za zakup takiej karmy, ale trzeba byłoby to jakoś skonsultować, czy ocenić jaki rodzaj. Proszę o kontakt na PW.[/QUOTE] Tak jak wcześniej pisałam :)
  7. [quote name='anett']Wyniki krwi podobno dobre:multi: niestety nie dostałam jeszcze mailem wyników i opisów, jutro Ewa podjedzie do lecznicy i jak tylko będą wstawię na wątek. Lekarz na podstawie wyników uważa, że można sunię operować - wstępny koszt operacji + bad. histopat. ok. 500zł Koszt wczorajszej diagnostyki - morf.+bioch., usg, rtg to 175zł - faktura została wystawiona na Skarpetę Owczarkową, która przyznała pomoc dla suni, bardzo dziękujemy!!:loveu:[/QUOTE] Cuuuuudnie! :multi::multi::multi:
  8. [quote name='anett']Niestety nie mam najlepszych wiadomości... sunia miała pełne badania krwi, USG i RTG; w USG widoczna była zmieniona wątroba - nie guzy ale cała zmieniona struktura; w obrazie RTG najbardziej niepokojące są zmiany w płucach - pojedyncze, wprawdzie bardzo małe ale są - mogą to być zwapnienia po stanach zapalnych (oby!!!) Wyniki krwi jutro, jutro też będę miała dokładne opisy.[/QUOTE] Moja Sarka ma takiego guzka w podobnych okolicach, okazało się, że to nic groźnego i u Karusi będzie tak samo :)
  9. Gdzie mogę znaleźć białogonki do, które pozostały jeszcze bez adopcji?
  10. Bardzo mi przykro. :-( Ojej jest już w lepszym świecie.
  11. Proponując Emila nie skojarzyłam tego z nickiem Emisi ;P Jakoś tak mi pasował. Biedak przestraszony. Ale może jakoś się odstresuje po tym KalmAidzie, spróbować można. Raczej nie zaszkodzi, prawda?
  12. [quote name='danusiadanusia']tak doszła:) dziękujemy:) wczoraj sprawdzałam, ale nie miałam czasu uzupełnić:( zrobię to dzisiaj wieczorem:):)[/QUOTE] Ok, ok, ależ zrobiłam się niecierpliwa :)
  13. [quote name='kolejna kobietka']Dołączam się do zapytania :cool3:[/QUOTE] I ja......;)
  14. Super! Nie ma to jak słychać dobrych wieści! :)
  15. Czyli na razie delikatne podchody :) Pomału, pomału i zaaklimatyzuje się Nie-Murzynek. Mi się jakoś kojarzy z Emilem ale Rico też super ;)
  16. [quote name='Maia']Jeżdżę z nim mpkiem do weta, kroplówki robię głównie w domu. Tak Ojejek to jeszcze dziecko, tym bardziej serce mi pęka z bólu i bezsilności. On jest bardzo słabiutki, niby powinno być lepiej bo jest zainteresowany jedzeniem, karmię go małymi porcjami i zjada to, niestety część tego ulewa, ale cokolwiek chyba trafia do brzucha. Ojejek jest odwodniony, ma zapadnięte oczka aż, ledwo juz stoi na łapeczkach. Nie rozumiem o co chodzi dlaczego on słabnie skoro wraca mu apetyt i powinno być lepiej. To juz trwa dwa tygodnie, prawie nie śpię w nocy bo co chwilę sprawdzam czy oddycha, robię kroplówki, karmię, noszę na rękach, dzisiaj w nocy spałam na siedząco i trzymałam go na kolanach opartego o mnie, aby był w pozycji pionowej i jak najwięcej jedzenia wpadło do brzusia. Nie mam siły juz płakać, myśleć o tym, rozmawiać. Moim największym marzeniem jest mieć go przy sobie żywego, to mój synuś malutki :-([/QUOTE] Trzymaj się kochana :* Jesteśmy z Wami? A zapytam jeszcze, co weci mówią o Ojejku? Chodzi mi o leczenie, zalecenia i szanse...
×
×
  • Create New...