Kochani, ja jestem przeciwnikiem wydawania psów za granicę bo nie mogę dalej pilotować osobiście ich losu - dlatego psy przebywające BEZPOŚREDNIO pod moją opieką nie są oddawane poza granice PL (zdarzył sie jeden przypadek dobka - domek się bardzo napracował, by Nikiego od nas dostać ale trud się opłacał).
Nie uważam, by Ruda nie była psem adopcyjnym w PL, więc spokojnie mozemy jej szukać dalej domu.
Ponadto dostaliśmy odpowiedź od ambasady i jest ona dla nas ważna. Zadecydowała o tym, że żaden pies z ramienia fundacji AST będący amstaffem nie pojedzie do tego kraju.
Nie rozumiem z czego mamy się tłumaczyć.
Scoobie mnie zawsze dziwi, czemu ktos nie adoptuje psa od siebie z kraju. W Holandii nie ma ani jednego bezdomnego psa?
EOT