-
Posts
16511 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by doddy
-
Zapomniałam napisać, że ma dom.
-
Amstaffowy chłopczyk za TM....................................
doddy replied to Charly's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chyba schronisko wie, którego psa nam wydaje... Zbójini, wyślij mi swój nr tel abyśmy w razie co mogli się jutro zdzwonić. -
Czy któraś z dziewczyn wie coś więcej albo widziała tego psa? Przebywa w schronisku w Sosnowcu: [URL="http://sosnowiec.schronisko.net/adopcja21548-0.html"]adopcja - adopcje - psy - Amstaff - Schronisko Dla Zwierząt w Sosnowcu[/URL] Tengusia, o którym Ty psie piszesz? Bo jakoś nie mogę wydedukować z Twojego postu. O psie z Sosnowca, czy z Katowic? O psie, którego wkleiłam link, czy jakimś zupełnie innym?
-
Myślę, że Fidelek ma coś w sobie z amstaffa. Głowę (tylko co można powiedzieć po jednym zdjęciu bokiem). Ale z pewnością nie jest amstaffem a jakimś mixem z czymś, z uwagi na umaszczenie i wysokość z tego co piszecie. Ale myślę, że spokojnie jako mixa asta można go ogłaszać. Pierwsze co mi się nasunęło, to także czy nie jest głuchy.
-
[Fundacja AST] Wątek zbiorczy - prosimy o pomoc finansową
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Zaktualizowałam pierwszą stronę. Wczoraj do nowego domu pojechała Carmen. W dniu dzisiejszym Shila. -
Hera ma sterylke o 8 we wtorek sama. Laguny nie będzie bo doktorek jest w stanie zrobić tylko 1 sunię.
-
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
doddy replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Jesteśmy po rozmowie telefonicznej z Agnieszką. W ten sposób zdecydowanie łatwiej się porozumieć. Myślę, że wszystko sobie wyjaśniłyśmy. Doszłyśmy do wniosku, że ucinamy dalszą dyskusję uważając, że zeszła ona na niewłaściwe tory. Wątek pozostaje więc wątkiem Fiodka i Sary. Agnieszko, bo teraz musisz już pisać i o Sarze. :p W końcu jak o rodzinie, to o rodzinie... całej. -
Amstaffowy chłopczyk za TM....................................
doddy replied to Charly's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak. Pojedziemy do Klembowa. -
Amstaffowy chłopczyk za TM....................................
doddy replied to Charly's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pocztę głosową mam zawsze włączoną. Ale włącza się ona jak np. z kimś rozmawiam. :lol: Jeśli nikt się nie znajdzie to pojedziemy do Wołomina. Niestety koszt transportu urośnie do 140zł. -
Ciotki, podsyłajcie mi samce do wieku ok. 3 lat, łagodne do suczek na mail: [email][email protected][/email] (tylko psy ze schronisk, nie z DT, fundacji)
-
Czacza leży zwinięta w kłębek chorutka. Niestety od 7 rano Czacza miała straszne rozwolnienie. Do 10 niestety zdarzyło jej się wielokrotnie załatwić (w domu i na dworze) oraz zwymiotować. Byliśmy u weta. Dostała kroplówkę oraz leki na wstrzymanie wymiotów i biegunki, osłonowo antybiotyk. Dostała także tabletki i zastrzyki na kolejne dni. Pobraliśmy także powtórnie krew, by zobaczyć czy nie nastąpiła jakaś zmiana w wątrobie. Niestety z moich obserwacji wynika, że Czacza łysieje... O ile włos na grzebiecie zaczął rosnąć, o tyle na głowie zaczęła poważnie łysieć. Skóra zaczyna też być tłusta. Podejrzewamy nużycę (choć nie wyszła ona w zeskrobinach), zmiany hormonalne lub z powodu tarczycy. Na razie poskrobaliśmy ją po raz 2 z innych miejsc. Czacza się nie drapie, ale przykład Fiodora dał nam do myślenia. Jutro napiszę czy u laleczki lepiej czy gorzej. Na razie śpi po poranku pełnym stresu. Czacza strasznie bowiem przeżywała swoją niedyspozycję i aż się trzęsła ze strachu jak się załatwiała w domu... Niestety leciało z niej, że nie nadążałam sprzątać.
-
ZAGŁODZONY AMSTAFF-AXEL ma dom, bo zostaje w DT :)
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Będziemy wdzięczni za pomoc w ogłoszeniach. Wszelkie ściągawki na allegro: [url=http://www.allegro.pl/item530714171_amstaff_axel_szuka_prawdziwego_kochajacego_domu.html]AMSTAFF AXEL szuka prawdziwego, kochającego domu (530714171) - Aukcje internetowe Allegro[/url] -
ZAGŁODZONY AMSTAFF-AXEL ma dom, bo zostaje w DT :)
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Axel ma oczywiście alegratkę. -
** TYTAN zostaje u Kasi - METAMORFOZA ROKU :)
doddy replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
Rzeczywiście jego stan jest tragiczny. Oby udało się go wyleczyć, co łatwe ani tanie nie będzie po tylu miesiącach... Szczerze, to ja bym nie oszczędzała akurat w jego przypadku na karmie z uwagi na bardzo zaawansowany stan oraz przewlekły charakter. Jeśli pies nie ma problemów z nerkami, wątrobą itd (które są priorytetowe) to podawałabym karmę Hypoalergiczną. Ja w leczeniu Mamby stosowałam Royala i Hillsa. Dużo lepiej się sprawdził RC Hypoalergenic. Pewnie nie ma szans, ale warto by było się dowiedzieć czym był leczony pies u właścicieli. O ile można im wierzyć, że rzeczywiście nie zapominali stawić się u weta na kolejne zastrzyki. Z reguły nużycę leczyło się Iwermektyną. Obecnie są Iwomeki itp, czyli odpowiedniki. wermektyna sieje zniszczenie w obwodowym układzie nerwowym nicieni i w połączeniach nerwowo – mięśniowych stawonogów. wykazuje ona szerokie działanie przeciwko pasożytniczym nicieniom i stawonogom. Mechanizm jej działania polega na oddziaływaniu na zakończenia nerwowe, w których neurotransmiterem jest kwas gamma-aminomasłowy. Iwermektyna nasila uwalnianie tego kwasu oraz jego wiązanie się z receptorami błon postsynaptycznych. Efektem tego jest hyperpolaryzacja błon komórek nerwowych pasożytów, ich porażenie i śmierć. Iwermektyna jest łatwo absorbowana z miejsca podania, a wysoka koncentracja w tkankach organizmu utrzymuje się przez długi okres czasu. Metabolizowana jest w wątrobie, a wydalana z żółcią i kałem (98-99%) oraz z moczem (1-2%). (to wiadomosci ze strony producenta leku) W tym stadium moim osobistym zdaniem, bardzo ważne są także kąpiele psa w Hexodermie. Kąpiele w Hexodermie: Mamba była kąpana co 2-3 dni (nie rzadziej) w pierwszym okresie leczenia (2-3tyg). Potem kąpałam ją co 7 dni (chyba 3 miesiące). Kolejne 3 miesiące do 2 tyg. Moim osobistym zdaniem kąpiele i dobra dieta są już połową sukcesu w leczeniu (oczywiście mogę się mylić bo specjalistą nie jestem). Ale logicznie… Nużeniec jest pasożytem żyjącym w mieszkach włosowych w skórze psa. Lecząc psa, zabijamy pasożyta. Obumarłego „robaczka” trzeba zmyć, by jego pozostałości nie gniły, nie powodowały stanów zapalnych. -
Amstaffowy chłopczyk za TM....................................
doddy replied to Charly's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zbójini, my i tak pojedziemy wcześniej niż na 14 do Łodzi. W Łodzi będziemy załatwiać swoje sprawy, więc po prostu daj wcześniej znać, o której chcesz abyśmy podwieźli psa. Tel do mnie: 0 501 797 018. -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
doddy replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
[FONT=Verdana][SIZE=2] Jeśli chodzi o zabieg kastracji, został on przeprowadzony w Olkuszu, u Dogomanki. Pies do fundacji trafił już po zdjęciu szwów. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]W kwestii pozostałej diagnostyki wszystkie widoczne symptomy zostały zdiagnozowane. Zauważyłam u Fiodora braki mięśniowe w tylnej łapie, ponadto lekką kulawiznę. Został więc zdiagnozowany u najlepszego ortopedy Dr Janickiego. Nikt absolutnie na tym nie oszczędzał (koszt 270zł za wizytę, wszelkie zalecenia, RTG zostały przekazane Adze). RTG Fiodora było także konsultowane z dwoma niezależnymi specjalistami. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] W początkowym okresie Fiodor nie drapał się ani nie wykazał żadnym symptomów wskazujących na grzybicę, świerzba, nużycę itp.[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] Po zmianie karmy wystąpił świąd. Weterynarz podejrzewając alergię zalecił zmianę karmy na jagnięcinę. Dostosowaliśmy się do zaleceń. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] Ponieważ Fiodor wykazywał nadmierne zainteresowanie swoim odbytem, po raz kolejny odwiedził weterynarza. Wyciśnięto mu gruczoły koło odbytowe. Dostał także maść na złagodzenie zaczerwienia. Wizyta ta odbyła się tydzień przed adopcją. Przez cały ten tydzień mieliśmy za zadanie obserwować zmiany, poprawa była.[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] Podejrzewam, że 99% właścicieli psów nie robi bez powodu tak dogłębnej diagnostyki swoim pupilom. Tym bardziej dogomaniacy, którzy zajmują się na co dzień bezdomnymi psami. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] Jeżeli nie mamy ufać weterynarzom, to komu? Szamanom? Jeśli byśmy im nie ufali, to jaki sens w chodzeniu do nich?[/SIZE][/FONT] [B][FONT=Verdana][SIZE=2] Tak więc wszystkie widoczne objawy były na bieżąco diagnozowane, w związku z tym nie czujemy się w żaden sposób winni, ponieważ nie da się każdemu psu będącemu pod opieką fundacji przeprowadzać pełnej diagnostyki jakby był w stanie agonalnym. [/SIZE][/FONT][/B] -
Amstaffowy chłopczyk za TM....................................
doddy replied to Charly's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O której będziesz w Łodzi? -
Amstaffowy chłopczyk za TM....................................
doddy replied to Charly's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kombinuj kogoś. Dla nas to dodatkowe 120km. O ile nie chodzi o km to chodzi głównie o czas. Przebicie się z Okęcia, przez całą Wawę, później powrót to min. 2h. -
Amstaffowy chłopczyk za TM....................................
doddy replied to Charly's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tifet, jeśli dowieziecie do nas między 8-9 rano psiaka, to my będziemy w Łodzi ok.11. Dalej już musi reszta załogi doliczać swoje trasy. -
Mambuszka ładna to i awatar ładny. :lol: Cieszę się, że uda Ci się transporcik Herci.
-
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
doddy replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Aga, będzie dobrze dobrze bo musi być dobrze. ;) Aga, jak chcesz to mogę Ci podesłać tekst o nużycy do poczytania (tak dla siebie, bo jest on nie do końca aktualny - są już bowiem odpowiedniki Iwermektyny). Może Ci się przyda, bo ja miałam duże problemy z leczeniem tego paskustwa u Mamby bo mało który wet miał z tym do czynienia. Zawsze może tam znajdziesz jakąś wskazówkę. Co do psów które ludzie mają w domach i żyją z nimi przez całe życie, wierz mi że ludzie strasznie mylnie oceniają zachowania. Ja na szkoleniu dowiadywałam się takich cudów wianków o tym, jak ktoś postrzegał swojego psiaka, że już nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. :lol: Choć i tak najbardziej to zapamiętałam opowieści o użytkowości psów. Np. pani mająca 2 lata labradora, którego "wychowała" na idealnego psa terytorialiste opowiadała mi, że czekoladowe labki to wykrywają materiały wybuchowe (dlatego ich tak mało), biszkopciki - tytoń, a czarne - narkotyki. -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
doddy replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
[FONT=Verdana][SIZE=2]Agnieszko, rozumiemy Twoje rozżalenie, nie mniej jednak jeśli chodzi o zachowanie psa nie do końca zgadzamy się z opinią szkoleniowca, który zajął się Fiodorkiem. Zachowania zdiagnozowane przez behawiorystkę jako „wyjątkowo dominujące”, naszym zdaniem nie wynikają z silnego, pewnego siebie, dominującego charakteru psa a z niewychowania. Należy wszakże pamiętać, że Fiodor spędził prawdopodobnie kilka miesięcy bez dachu nad głową, tułając się. Jest to pies bardzo młody i nie miał go kto i jak wychować, stąd zapewne tzw. „autystyczność”. Pies, ponieważ nie był przyzwyczajony do stałego kontaktu z ludźmi, znalazł sobie zajęcie w postaci np. zabawek, co jest naturalne w takim przypadku. Zbudowanie więzi z psem wymaga czasem kilku miesięcy pracy, czego jestem pewna że dokonacie miłością, stanowczością, spokojem i mądrością. [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] Co do łapania za ręce, jesteśmy przekonani a pies był u nas miesiąc, więc mieliśmy okazję go poznać, iż zachowania te są przejawem żywiołowości, braku ogłady a nie agresji. Jak dla mnie we Fiodorze nie ma ani agresji ani dominacji. [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] Uprzedzałam Cię, że Fiodor jest łagodnym aczkolwiek niewychowanym psem i takie mogą być tego objawy. [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] Jestem przekonana, że pod Twoimi skrzydłami uda się Wam „naprawić” Fiodorka pod każdym względem – zarówno weterynaryjnym jak i wychowawczym. [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] Ponieważ cały czas nie daje mi spokoju też aspekt weterynaryjny dopiszę jeszcze do poprzedniego postu. [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] Do weterynarzy, którzy leczą nasze psy mamy ogromnie zaufanie (leczyli np. Altera z ciężką niewydolnością nerek – Alter od 1,5 roku jest w bardzo dobrej formie, choć nikt nie dawał mu szans na przeżycie, np. Mambę – wyleczyli z ciężkiej nużycy, świerzbowca i grzybicy – z którymi inni lekarze nie mogli sobie poradzić przez 4 miesiące). [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] Elementarna diagnostyka psa w takim stanie nie polega na robieniu setki badań, a na pierwszym, intuicyjnym wrażeniu lekarza. Ponieważ Fiodor nie miał symptomów ciężko chorego psa, weterynarz skupił się raczej na wyniszczeniu organizmu a nie na chorobach. Może to nasze niedopatrzenie, że nie naciskaliśmy na kompleksową diagnostykę. [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Bardzo cieszymy się, że Fiodor trafił do Was, że tak odpowiedzialnie i troskliwie się nim zajmujecie. Jestem pewna, że będziecie stanowić wspaniałą rodzinę. [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
doddy replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Agnieszko, nie wiem co napisać. Jedyne co mogę napisać to fakt, że zeskrobin nie miał zrobionych bo chudość, wyłysienia, postawiliśmy na karb miesięcznej tułaczki a nie choroby. Zresztą widać było diametralną zmianę w wyglądzie w czasie pobytu u nas a u Dogomanki. Co do badań krwi to u nas nie miał, bo robimy je przed kastracją, a kastracje miał u Dogomanki. Co do powiek, odbytu, lekarz zdiagnozował to jako alergię i stąd karma z jagnięciną... Nie wiem co więcej napisać, bo jest mi głupio. Specjalnie nasze psy leczą najlepsze kliniki w Warszawie byśmy mogli spać spokojnie. Jednak jak widać, nie możemy spać spokojnie...