Nie znam sie na rasie Husky, więc nie chcę tu zbyt wiele filozofować.
Słysze tylko od czasu do czasu, że ta rasa swój charakter ma...
Spróbuj powoli przyzwyczajać April do bycia samej w domu. Najpierw wyjdź na 5 minut z domu, wróc i absolutnie nie witaj sie z nią, nie rób rabanu z tego, że wróciłąś, nawet gdyby psiak to zauważył. Przy wychodzeniu zostaw wszystko tak jak było, gdy byłyście razem.
Potem wyjdź za jakiś czas na 20 minut, 30 itd. Jak wracasz to wchodź do domu jakby nic się nie stało, wyszłaś, ale to przecież nie żadne halo.
Jak nauczysz ją zostawać w domu samą, a ona zauważy, że wychodzisz i będzie chciała wyjść z Tobą to każ jej położyć się na własnym posłaniu, a nie wychodź z domu wręcz uciekając i zatrzymując psinę w drzwiach.
Nie lituj się wtedy nad nią, nie biadol, nie ciesz się zaraz po przyjściu, bo ona wyczuje, że to coś strasznego było, bo pancia się nad psiakiem lituje.
Oczywiście podczas prób lepiej zabezpiecz sobie drzwi przed odrapaniem itd. itd.
Ja nie miałam tego problemu, bo Fifi przyszła do nas ze schroniska i była nuczona siedzieć sama wiele godzin. Obecnie my wychodzimy do pracy i nie ma nas 9 godzin, a ona się wtedy może w końcu w spokoju wyspać i nikt jej nie zajmuje jej kanapy :)
Musisz mieć też na uwadze to, aby psiak czuł, że to jest jego dom. Psiak moich rodziców bez problemu zostaje w domu, ale jak był przez tydzień u nas to wył przeokropnie, bo to nie był jego dom i nie czuł się w nim bezpiecznie.
Myślę, że nie powinnaś mieć jakiś niepowodzeń jeśli się dobrze przyłożysz do treningów.
ŻYCZYMY POWODZENIA!