Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. No a ja właśnie podłączyłam się do jakiejś darmowej sieci na lotnisku JFK w Nowym Jorku, więc mam okazję, żeby życzyć Wam wszystkim bezbłędnych przebigów! Bawcie się dobrze i róbcie dużo zdjęć!
  2. Nooo... :D Nie wiem, które zdjęcia znalazłaś, ale może te?
  3. Chyba tylko Ty, PATI... A tak naprawdę, to NAWET TY wiesz.... :wink: zastanów się, na jakie pytanko oczekiwałam odpowiedzi :lol: .
  4. Uprzejmie informuję, że dziś dowiedziałam się, że Misia jest w ciąży!!! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :laola: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
  5. A oto słowo, na które wszyscy czekamy: TAK!!!
  6. wioletta, widziałam wiele razy. Moi przyjaciele trenują IPO. Ale mnie IPO nie odpowiada, jak już pisałam, nawet jako sport. No cóż. Jedne sporty lubię, a inne nie. Lubie narciarstwo, nie lubię boksu. Lubię agility, nie lubię obrony. I tyle.
  7. wendka, ja też nie wiem ja szkolą w warszawski ZK, bo nie chodziłam na to szkolenie. A według mnie, szkolenie klikerowe to to, o czym słuchałam na warsztatach prowadzonych przez Karen Pryor dawno temu w San Fracisco. Myślę, że ona dobrze potrafiła wyjaśnieć, co to jest. :wink: To, co "słyszę" w Twojej wypowiedzi, to że wątpisz, czy konkretne szkolenie klikerowe (to w Związku) jest dobre. Ale tego samego typu wątpliwości można - i powinno się - mieć co do każdej metody i każdego szkolenia. Dlatego właśnie polecałam lucyper, żeby przyszła pooglądać.
  8. I-w-o-n-a, brawo! Ja jeszcze dodam, że osobiście nie lubię obrony, bo ani gryzienie jako "sport" mi nie odpowiada, ani nie chcę narażać mojego psa na niebezpieczeństwo, gdyby kiedyś rzeczywiście próbował mnie obronić. Ale to moje prywatne przesądy. Dlatego, tak jak Ciebie, złości mnie postawa Związku, że jedyne, co z psem warto robić, to IPO. Na szczęście, u nas w Warszawie to się zaczyna zmieniać. A piszę to wszystko pomimo to, że mam psa, który do IPO super się nadaje - przynajmniej tak mi powiedziano. Namawiano mnie na to IPO że hej! Nawet mówiono, że łatwiej mi będzie Int. Ch zrobić, bo z IPO tylko dwa CACIBy potrzebne... Ale Misia się uwinęła, załatwiła cztery w mig, więc już ten argument odpada... Całe szczęście, że nie mam jakiejś miniaturki, bo już wtedy po PT to tylko sobie w łeb strzelić :wink: .
  9. A szkoda... :wink: Idę sobie kiedyś z Misią do Babci w przeddzień wystawy, więc Misia wygłąda przyzwoicie :D . Przechodzimy przez plac Narutowicza, gdzie na ławkach często leżą pijaczki. Na nasz widok, jeden mówi -Ale ładny pies! No i aż próbował usiąść z tego zachwytu, co mu się nie całkiem udało, więc tylko spojrzał na mnie i dodał -Pani to pewnie myśli, że ja pijak, ale on jest naprawdę ładny! :lol: :lol: :lol:
  10. Ach, to Wy konkurencją będziecie??? :lol: No to z całym szacunkiem dla koleżanki Nitencji :wink: , ja bym jednak radziła, żeby ona pomogła Ci z tym trymowaniem PO oceanch na ringu, a nie przed :wink: , hehehehe :lol: :lol: :lol: No bo widziałeś kiedy welsza zrobionego np na chińsikego grzywacza? I to nie powderpuffa??? :lol: :lol: :lol:
  11. To naprawdę zależy od rasy, od indywidualnego psa i od miejsca na psie... Na moich psach, nadłużej zawsze zdawały się rosnąć te włosy, które miały być najdłuższe :wink:
  12. Wiesz co, Elka, w tej chwili sobie uświadomiłam, że ja mam!!! Cyfrowy. Nie jest to co prawda oficjalnie stoper, ale funkcjonuje również jak stoper i myślę, że się nada. Jutro przyniosę.
  13. :evil: 0X :evil: 0X :evil: Nie wszyscy - tylko Ci, u których byłaś. Nie powtórzę, po raz kolejny, o czym to świadczy jeśli o nich chodzi 0X :evil: 0X :evil: . Lepiej to na pewno nie. Ale, ciacho, będzie dobrze. Tylko nie czekaj już do drugiej cieczki, bo potem te zalety zdrowotne dotyczące raka sutków właściwie znikają.
  14. Najlepiej codziennie!
  15. lucyper, chyba jednego znasz :wink: . Wydaje mi się, że ten bernardyn u Was w grupie jako szczeniak był szkolony klikerem - porozmawiaj z właścicielem.Ale ja oczywiście nie uogólniałabym na podstawie jednego psa... bo efekty każdej metody szkoleniowej, moim zdaniem, zależą bardziej od przewodnika niż od metody... No i na różne psy różne metody mogą być bardziej lub mniej skuteczne. lucyper, grupa szkoląca obok Was (w kierunku lasu) na Bemowie szkoli na kliker. Oni zaczynają w weekendy o 8 rano, więc jak byś przyszła kiedyś na 8, to mogłabyś się poprzyglądać... Albo może w czasie Waszej przerwy.
  16. Właśnie się dowiedziałam, że Misia przez cały ten czas nie była dotknięta trymerem... Więc pewnie jak ją zobaczysz, to będzie bardzo kudłata, co nie jest jej normalnym stanem :wink: .No to kto pierwszy napisze, jak było wczoraj na szkoleniu? :D
  17. Złamanej rurki nie ma, bo była pokruszona, do niczego się nie nadawała i została chyba wyrzucona. Brakowało również dwóch innych kawałków. Jest natomiast nowy, dłuższy kawałek rurki, który osoba w posiadaniu piłki może przyciąć do odpowiednich długości i uzupełnić te trzy potrzebne kawałki.
  18. Podrzucę jakoś na pewno, ale on jest ciągle niezreperowany, bo ja nie miałam piłki, żeby przyciąć kawałek rurki (tam rurka była połamana).
  19. Flaire

    Narkoza wziewna?

    To przepraszam, źle Cię zrozumiałam. Ale to chyba dlatego, że podkreślałaś, że sunię odebrałaś "na łapach", i przypisywałaś to małej dawce leków. Więc ja zrozumiałam, że to było krótko po zabiegu... Ale jak to było kilka godzin po zabiegu, to niczego innego bym nie oczekiwała!
  20. Kochani, wstawiam poniższą fotkę, żeby Wam pokazać, jak normalne airedale biegają w agility... Tylko moja Misia jest jakimś takim truchtającym wybrykiem natury :wink: . Podobno teraz się już całkowicie rozleniwiła...
  21. Jak się sprawy mają to się okaże... :wink: . A co do powrotu, to wracam z nią 4 maja.
  22. Flaire

    Narkoza wziewna?

    Z reguły, po tradycyjnej narkozie lekarze dają dodatkowy środek na wybudzenie. Nie wiem, czy Twoi również, ale jeśeli odebrałaś "na łapach" krótko po zabiegu, to pewnie tak... Jeżeli narkozę infuzyjną można zrobić tak samo bezpieczną, ja wziewną, to po co się w ogóle bawić w tę wziewną, gdzie sprzęt jest drogi? Mnie się wydaje, że wziewna z doświadczonym wetem i dobrymi lekami jest jednak bezpieczniejsza, niż infuzyjna z doświadczonym wetem i dobrymi lekami. Ale wierzę na pewno, że infuzyjna ze specjalistą jest dużo lepsza niż wziewna z partaczem. (Zresztą nawet w linkach z naszej linkowni jest napisane, żeby wziewnej nie zlecać klinikom, które robią głównie infuzyjne i z wziewną mają mało doświadczenia).
  23. Flaire

    Narkoza wziewna?

    blackpanthera, wszystko, co piszesz jest oczywiście prawdą, ale mnie tu chodzi o coś nieco innego, a mianowicie: Wielu wetów, łącznie z vetserwisem, twierdzi, że narkoza wziewna jest najczęściej najbezpieczniejsza, a szczególnie dla psów z problemami serca. Ale wet Sylwii mówi, że to nie prawda, bo leki podawane przed narkozą wziewną są niebezpieczniejsze niż te używane do narkozy tradycyjnej. Staram się ustalić, czy tak jest rzeczywiście, bo to jest dla mnie trudne do przyjęcia.
  24. czapla, super!!! To na nasze następne zawody przyjedziesz już z Luśką!!! W budzie, oczywiście! :lol: Czy Wasze psy również wymagają pod łeb "poduszek"?
  25. Flaire

    Kleszcz!!!!!!!!

    PATI, kleszcze żywią się na psie od 3 to 12 dni. Jeżeli założymy, że ten Twój "przeciętny" półcentymetrowy kleszcz był w połowie swojego posiłku, to żywił się od 1,5 do 6 dni. Ale czy był w połowie, czy wcześniej to Tobie łatwiej określić, bo Ty go widziałaś. Bardziej niż średnica liczy się jak "nabity" wygląda - trudno mi wyjaśnić, dokładnie o co chodzi, ale pól centymetra to mało. Jeśli chcesz z tego wywnioskować, czy był dostatecznie długo, żeby Kobrę zarazić, to ja bym się nie zastanawiała, tylko poszła do weta. Większość kleszczy nie jest nosicielami i co z tego? I tak bym poszła do weta.
×
×
  • Create New...