-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
Tobie na zewnątrz pachnie jak mięso, a w środku jest niespodzianka. Zapewniam Cię, że psu pachnie jak mięso z pieprzem czy Tabasco w środku. I że mój pies zeżarłby nawet sam pieprz i tylko kufę oblizał - dla niej, taka okazja byłaby tylko dowodem, że kraść się opłaca.Jak już pisałam, dawno temu próbowałam tej metody i nie polecam - na psa, na którym próbowałam była całkowicie nieskuteczna. Nie wiem, czy na obecnym psie by podziałała, czy nie, ale nie chcę próbować, bo jeśli reakcja byłaby taka sama, jak u tego wcześniejszego psa, to taka neudana próba miałaby efekt odwrotny od zamierzonego, a tego chcę za wszelką cenę uniknąć.
-
"Podaje się" to zbyt mocno powiedziane - raczej, są tacy, którzy podają. A inni uważają, że jest to nadużywanie antybiotyków - co jest zresztą w Polsce nagminnym problemem. Może... Ale najprawdopodobniej to polepszenie z podaniem antybiotyków nie miało nic wspólnego - choroba po prostu skónczyła się.Kaszel kenelowy to choroba podobna do kataru u ludzi - bez leczenia sama przechodzi. Leczyć antybiotykami osłonowo, tak jak katar u ludzi, ma sens co najwyżej osobniki specjalnie narażone na komplikacje, czyli psy ze zdecydowania osłabioną (poprzez chorobę lub wiek) odpornością.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
sortis, właścicielka Lambusia (a właściwie jej córka) jest zarejestrowana na dogomanii jako lerka, ale dawno nie pisała :( . Lambuś w młodości kulał - nie wiesz, czy mu przeszło? A jej sunia ze schroniska miała problemy z nietrzymaniem moczu po sterylce :( .W każdym razie jeśli będziesz z nią rozmawiać, to pozdrów ją od Flaire :lol: . -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Ale Misia jest Misią nie na część misia (chociaż jest bardzo misiowata, więc mogłaby być - nieznajomi na ulicy często mówią do niej "Misiu"!), tylko na cześć mojej amerykańskiej bratannicy, która, gdy dowiedziała się, że biorę szczeniaka, natychmiast zapytała, czy może go nazwać. A ponieważ ja jestem najlepszą ciocią na świecie, odpowiedziałam, że oczywiście. No i Michelle zdecydowała, że szczeniak ma się nazywać tak samo, jak ona - a poniewać wiedziała, że szczeniak jedzie do Polski - to tak samo jak ona, tylko że po polsku. A po polsku Michelle to Michalina, czyli Michasia, czyli Misia :D .Ale Kubusia Puchatka bardzo lubimy, przynajmniej w wersji oryginalnej i Ireny Tuwim. Fredzi Phi Phi nie znamy. Ja na Misię czasami mówię "Kłapouszku" :D . -
Mnie też wygląda na kaszel kenelowy. Szczepienie nie jest na 100% skuteczne, bo chroni tylko przeciw niektórym z mikroorganizmów, które mogła kaszel kenelowy powodować. Jeżeli choroba Twojego psa ma podłoże wirusowe (a tak bym zgadywała), to wszelkie "leczenie" jest wyłącznie wspomagające i objawowe, a choroba powinna przejść po około 2-3 tygodniach.
-
PsychoSzczurek, tu nie chodzi o ilość, tylko o jakość: wystarczy jeden kleszcz, jeśli jest zarażony. Natomiast zdrowych nawet 100 nie przeszkodzi.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Misia ma to na 100% opanowane, jeśli chodzi o końskie g. Właściwie od wszystkiego innego potrafię ją już z grubsza odwołać, ale końskiemu g nie potrafi się oprzeć, więc gdy spacerujemy z Mokką na terenie wyścigów, Misia chodzi w kagańcu. Ale tak naprawdę to niewiele pomaga... Technika jest następująca: 1. Znależć końskie g. Żeby ta technika działała, ważne jest, żeby g było świeże. 2. Wcisnąć kaganiec z całej siły w g. Tym sposobem w kagańcu przed pyskiem znajdują się cząstki g, pięknie uporcjonowane. Właściwie efect jest podobny do tego, które dają niektóre przyrządy do ziemniaków... Niemniej ponieważ zastosowanie jest nowe, może Misia powinna to opatentować? Na pewno inne psy również chętnie używałyby kagańca w tym celu, potrzebny tylko odpowiedni marketing... :wink: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Jura, to Fredzia jest mahoniowa!!! Może Cię zainteresować, że mahoniowe Airedale Terriery pierwszy raz pojawiły się w hodowli Piccadilly, skąd były sprowadzone do Polski. Moja Misia również jest, całkiem przypadkowo, z hodowli Piccadilly - w jej miocie, jedna z jej sióstr była mahoniowa! A obecnie, u Elizy Tomczak w hodowli Poezja Ruchu jest miot z trzema mahoniowymi szczeniaczkami. A tutaj znajdziesz artykuł na temat mahoniowych Airedali. Pozdrów Fredzię o kuzynki Misi :wink: . -
Tylko przycięcie - nic innego nie będzie do składania. Dzięki wielkie! Listopad odpada, bo mnie praktycznie cały miesiąc nie będzie w Warszawie. Natomiast w grudniu jestem wolna jak ptaszek... :D
-
PsychoSzczurek, obserwujcie go teraz dokładnie i mierzcie temperaturkę, bo babeszjoza szaleje! :evil:
-
Sajko, mi dużo łatwiej będzie tę huśtawkę zbudować, niż opisać projekt. Ale już rozmawiałam z PATI i co prawda w tym tygodniu będzie trudno, ale może już w przyszłym wybiorę się do niej i postaram się załatwić podstawę.Natomiast deskę, która na tej podstawie będzie się huśtać, a która obecnie leży w garażu, trzeba, między innymi, przyciąć do 3,80m (taką długość ustaliłam z Elką, bo regulamin dopuszcze od 3,65 do 4m). To zostawię Wam. Potem trzeba jeszcze będzie do niej przykręcić "mechanizm" do huśtania (czyli dwie deseczki od spodu), ale z tym lepiej poczekać, aż będzie przycięta. No a na koniec trzeba będzie całość pomalować (część antypoślizgowo). Więc jeżeli szukasz zajęcia, to będzie ich pod dostatkiem :wink: .
-
To super! Pierwsze kroki, te któe opisałam, macie więc już za sobą.To teraz wchodźcie tam tak, żeby wet nic jej nie "chciał zrobić" - poza przywitaniem się i daniem smakołyka. Niech ona go (czy też "ją") pozna towarzysko, nie zawodowo. Wchodźcie często, nie sobie coś wybiera, ale dostaje tylko od weta. Dalej - tylko od weta, ale bliżej gbinetu. Dalej - tylko od weta, ale w gabinecie. Dalej, tylko od weta, ale w gabinecie po chwili. Dalej, tylko od weta, ale w gabinecie, po chwili, jak da mu się dotknąć, dalej - pogłaskać, dalej - przytrzymać, dalej - zajrzeć w zęby. Ja to opisuję w malusieńkich kroczkach i szczegółach, bo tak trzeba zaczynać, ale jestem pewna, że po jakimś czasie poszłoby dużo szybciej. Naprawdę fajnie jest mieć weta, któremu pies ufa i moim zdaniem warto w to włożyć sporo pracy.
-
Bronia, ja nie to proponowałam... Raczej, żeby ją przyzwyczajać unikając stresu i kiedy problemu nie ma - bardzo stopniowo. Już Ci o tym kiedyś pisałam, jestem pewna, ale powtórzę: zaczynasz od spacerów obok lecznicy - im częściej, tym lepiej. Jeżeli sunia boi się spacerować blisko, to zaczynasz daleko. W miarę, jak się oswaja, spacerujesz coraz bliżej, nagradzając ją za ignorowanie sytuacji. Jak już będziesz mogła przejść obok drzwi lecznicy, to czas umówić się, żeby ktoś w czasie spaceru wyszedł i się z psiskiem przywitał, dał smakołyk. I tak dalej. Z wetem powinna się najpierw poznać poza ścianami lecznicy.Wszystko to powinno iść bardzo stopniowo i powoli no i oczywiście wymaga weta, który będzie się chciał w to bawić. Ale moim zdaniem jest to warte zachodu i wynikiem będzie mniej, a nie więcej, stresu.
-
Mnie się wydaje, że to zależy od tego, ile płynu dostaną przez kroplówkę w czasie zabiegu. U nas w lecznicy na kroplówkach chyba nie oszczędzają, bo psy po zabiegach siurają nonstop :lol: .
-
Bronia, ja bym nad tym pracowała - zresztą już Ci to samo kiedyś bardzo dawno pisałam, łącznie z opisem, jak się za to zabrać... Mnie się to wydaje bardzo ważne.
-
W Stanach poleca się teraz robić badania krwi wszystkim psom w wieku lat 3. Chodzi o to, żeby zobaczyć jak te wszystkie wskaźniki wyglądają u danego psa, gdy ten jest jeszcze młody i zdrowy. To daje w przyszłości możliwość wcześniejszej diagnozy poprzez obserwowanie trendów zanim jeszcze wskaźniki przeroczą normy.
-
Amerykańskie statystyki na temat występowania dysplazji znajdziesz tutaj. Wynika z nich, że ok. 20% goldenów (ok. 12% labów), których zdjęcia są posyłane do OFA w celu oceny bioder, wykazuje dysplazje. Trzeba jednak zaznaczyć, że procent dysplastycznych psów jest prawdopodobnie znacznie większy, bo nie ma obowiązku wysyłania zdjęć do oceny i ludzie raczej nie wysyłają zdjęć, które, w ocenie ich własnego weta, zostaną ocenione jako dysplastyczne.To są statystyki ze Stanów, więc obejmują głównie amerykańskie psy, ale nie tylko, bo są tam posyłane do oceny również zdjęcia z zagranicy.
-
Agnes, spójrz tutaj. Luna kulała, dlatego była prześwietlana.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Asiu, dziękujemy za pocieszenie (podziałało!) i zaproszenie. Na pewno w końu skorzystamy, ale jeszcze nie wiem, kiedy. Listopad odpada, bo jesteśmy poza Warszawą w każdy weekend!!! A co dalej - zobaczymy. Byłoby super zobaczyć raz jeszcze Wasze pieski, i te stare, i te nowe. Pozdrowienia ode mnie i Misi dla Ciebie i Hugusia! P.S. Misia, jakby wiedząc, co piszę, właśnie zaczęła pomrukiwać i machać ogonem przez sen :lol: . -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Eee tam, guru.. Moderator tu to znaczy sprzątacz i policjant, nie guru. Ale dziękuję - powtórzę Misi, może zacznie mi okazywać więcej szacunku :wink: . Może spróbuj zapytać się Pani Świętoń, czy ona nie uważa, że ostrze, które zostawia dłuższy włos mogłoby pomóc - oczywiście to znaczyłoby, że pies nie byłby tak "dobrze" zrobiony, jak obecnie. Ja osobiście w ogóle nie używam maszynki - to również może pomóc (choć niekoniecznie), ale nie wiem, czy znajdziesz kogoś, kto będzie chciał Ci podgardle trymować... -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Witaj, Jura! To super, super, super, że mamy jeszcze jednego airedaleowca! Twoja Fredzia ma dwie cechy wspólne z mają Misią. Po pierwsze i najważniejsze - obżarstwo! Misia jest wiecznie głodna. Słynie z tego. Wszyscy mnie oskarżają, że ją głodzę. Również, Misia po trymowaniu drapie się tu i ówdzie. Ale na szczęście nie jest uparta, a ja mam możliwość ją trochę pilnować, więc jak jej przypomnę raz i drugi i trzeci, że ma się nie drapać, to przestaje. Ale jeśli Ty Fredzię oddajesz do fryzjera, a potem drapie podgardle, to podejrzewam, że to drapanie ma coś wspólnego z podrażnieniem skóry przy strzyżeniu maszynką - bo chyba wszyscy fryzjerzy w Polsce podgardle strzygą maszynką. Próbowałaś poruszyć ten temat z fryzjerem? On(a) może mieć jakieś pomysły... Może inne ostrze, któe nie strzyże tak krótko by pomogło? :niewiem: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
No więc tak: miałam na dzień dzisiejszy duże plany uczciwej pracy, nadrobienia zaległości księgowych rozmaitych, popłacenia rachunków, wykończenia finansów obozowych Cavano itd. Ale dzień jest tak przepiękny, że wyrzucam te wszystkie plany i idę z Misią na długi spacer. Może przejdzie mi chandra, którą mam od kilku dni, i która powoduje, że jestem zła jak osa. A jak się nie pojawię z powrotem, to znaczy albo że uciekłyśmy z Misią w jakieś nieznane strony, albo że nas wrzucili do więzienia za niepopłacone rachunki. Adios, amigas! -
To nieprawda. Napisałaś o jednej z nich Ja to odbieram jako krytykę jednego z hodowców. I nie tylko ja, jak wynika z odpowiedzi, które już dostałaś. Już nie mówiąc o tym, że z uporem maniaka kilkakrotnie sugerujesz, że hodowla Yorex nie odnosi żadnych sukcesów wystawowych z własnymi psami - to również odbieram jako krytykę, bo trudno to odebrać jako komplement :wink: . A skoro krytykujesz kogoś z nazwiska, to może przedstaw się, a nie uprawiaj krytyki anonimowej, chowając się za nikiem? Okej, proszę bardzo: na krakowskiej wystawie międzynarodowej w tym roku, suczka Wheel of Fortune Yorex wygrała klasę otwartą i CWC.To tylko przykład. Nie znam się na yorkach, nie śledzę ich na wystawach, nie mam dostępu do wyników, więc na pewno nie potrafię podać pełnej listy czyichkolwiek osiągnięć, jednak Twoje powtarzane kilkakrotnie sugestie, że hodowla Yorex takowych nie posiada, zmobilizowały mnie do spojrzenia w katalogi powystawowe, bo wkurza mnie anonimowa krytyka. Niestety większość oddziałów nie umieszcza ich w internecie, więc wybór padł na Kraków, który umieszcza. Prosiłaś, żeby przedstawić, o ile się mylisz, "dokładne dane gdzie i jaki pies z hodowli Yorex wygrał lub zdobył laury". Niniejszym to zrobiłam - więc jednak myliłaś się. A jeśli myliłaś się w tym jednym przypadku, to może było ich wiecej. Osobiście uważam cały ten topik za pomylony. Szukasz kuzynów swoich piesków? Znajdziesz ich o wiele więcej jeśli, wbrew tytułowi założonego przez siebie topiku, uznasz liczne spokrewnione psy spoza hodowli Bakarat. Natomiast psy z hodowli Bakarat niekoniecznie są bliskimi krewnymi Twoich piesków. I całe szczęście, bo ograniczanie hodowli tylko do puli genów u siebie dostępnych byłoby poważnym błędem hodowlanym. To tyle ode mnie. Pozdrowienia dla wszystkich właśćicieli yorków, i tych z doskonałej hodowli Bakarat, i tych z innych hodowli. :buzi: