-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
[quote name='Agasia']Flaire co jest :/? [/quote]Przecież pisałam - potrzebny pistolet. :evil: Nie jedziemy do Wilna i do Katowic też nie. :evil:
-
Ma ktoś pistolet? Ja się chyba zastrzelę. :evil:
-
No i wykrakałam. 95 euro w błoto. Plus Katowice. Może te osoby, które lubia ten przepis, zrobią małą zrzutkę na mój cel? :evil:
-
skubi, jesteś wielka!!! :buzi: :modla: :laola:
-
Pierwsze szczepienie przeciwko WSCIEKLIZNIE - kiedy?
Flaire replied to starbi's topic in Choroby zakaźne
[quote name='efcia']uważam, że jeżeli chodzi o wścieklinę (szczególnie w mieście, gdzie nie ma bezpśredniego zagrożenia) można poczekać do 6 miesiąca.[/quote]że można poczekać to ja się jak najbardzej zgadzam z punktu widzenia bezpieczeństwa w przypdaku miejskich psów. Natomiast prównywanie przypadku niepełnosprawnego dziecka ze zdrowym szczenięciem jest chyba trochę na wyrost. :wink: Ze wszystkimi szczepieniami jest troszkę tak, że jeżeli wszyscy oprócz mnie sa zaszczepieni, to ja jestem bezpieczna, bo nie mam się od kogo zarazić... Tym sposobem można opóźnić szczepienia w niezbędnych przypadkach nie narażając danej osoby (czy tez psa) na zbyt wielkie niebezpieczeństwo. Natomiast sytuacja się zmienia, gdy wszyscy zaczynają zwlekać z takimi szczepieniami powołując się na bezpodstawne plotki. Wtedy niebezpieczeństwo zarażenia się dla osobników, u których rzeczywiście z takiego czy innego powodu należy ze szczepieniami poczekać (jak np. Twojego dziecka), zdecydowanie wzrasta. Tak że ja nie jestem zwolenniczką namawiania właścicieli zdrowych szczeniąt - czy tez dzieci - na odkładanie szczepień, właśnie ze względu na bezpieczeństwo tych, u których odłożyć je trzeba. -
Pierwsze szczepienie przeciwko WSCIEKLIZNIE - kiedy?
Flaire replied to starbi's topic in Choroby zakaźne
[quote name='efcia']a ja dowiedziałam się od weta, że nie powinno się szczepić przeciw wściekliźnie szczeniaka przed ukończeniem 6 miesiąca ze względu na nie wykształcony jeszcze w pełni system immunologiczny. i to chyba jest najrozsądniejsze wyjaśnienie, ponieważ powszechnie wiadomo (dotyczy to także ludzi), że żadna szczepionka nie jest obojętna dla organizmu - szczególnie młodego, a szczepionka przeciw wściekliźnie jest dość "brutalna".[/quote]To może na te inne choroby też szczeniąt nie szczepić, z tego samego powodu? I dzieci też nie szczepić przeciwko chorobom okresu dziecięcego, tylko czekać, aż dorosną :roll: . Medycyna tak długo pracowała nad tym, żeby wynaleźć szczepionki. To, że je mamy ratuje miliony dzieci - i szczeniąt. A od takich opinii, które idą wbrew wszystkim zaleceniom - tak rządowym, jak i weterynaryjnym - odciąć się nie potrafimy. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Aluzja, bardzo mi przykro. :( Utrata psa to zawsze bardzo smutne przeżycie. -
[quote name='Aluzja']Zreszta jest jeszcze jedno "ale" suka w ciczce nie wystawia sie rewelacyjnie wiec wystawca ,ktoremu zalezy na dobrej lokacie nie wystawi suki w rui .[/quote]Dokładnie tak - i o tym już było pisane kilkakrotnie w tym topiku. [quote name='Aluzja']Osobiscie staram sie unikac sytuacji wystawiania suki w cieczce .Uwazam,ze jest tyle wystaw ,ze mozna sobie odpuscic.[/quote]Ja również, ale cieczki nie potrafię dokładnie przewidzieć, a za zgłoszenie trzeba płacić tak czy owak... A potrafi to być dużo kasy. Czasami wolałabym zaryzykować. [quote name='Aluzja']skoro konkurencja "nie doniosla" to znaczy ,ze naprawde nie bylo widac :lol: :wink:[/quote]Ja bym tego wniosku nie wyciągała. Jak już pisałam, przegraliśmy kiedys z suką z cieczką, na którą nie doniosłam - co wcale nie znaczy, że nie zauważyłam.
-
[quote name='Aluzja']Mysle,ze zniesienie tego przepisu doprowadziloby do masowego wystawiania suk w cieczce.[/quote]Ja raczej w to wątpie - z powodów już tu podanych, jak i z doświadczenia w krajach, w których tego przepisu nie ma. [quote name='Aluzja']I nie nikt nie staralby sie nawet ukryc tego faktu.[/quote]To fakt - a świadomość, która suka ma cieczkę dałaby właścicielom reproduktorów dodatkowe informacje pomocne w ich wystawianiu np. gdzie się ustawić, żeby takiej suki unikać (lub na odwrót :wink: ). [quote name='Aluzja']Jesli teraz ktos wystawia suke w cieczce to stara sie w wiekszosci przypadkow zamaskowac zapach itp itd.[/quote]W krajach, w których nie ma tego przepsiu również tak się robi. Dlaczego? Bo dla właściciela suki też nie jest miłe, gdy na zatłoczonej wystawie, np. przed wejściem na ring, wszystkie psy wskakują na jego sukę. Tak że, znów na podstawie doświadczenia z krajów, gdzie przepisu nie ma, to by się nie zmieniło. (Ja osobiście nie jestem przekonana, czy takie maskowanie cokolwiek daje, ale to inna sprawa).
-
[quote name='orsini']No to jak go zmienic?taki przepis??? :cry: :cry: :cry:[/quote]Mnie się wydaje, że masowe, dobrze zorganizowane petycje mogłyby pomóc. Albo tysiące indywidualnych listów do FCI - znów, musiałaby to być zorganizowana akcja, bo pojedyncze listy nic nie dadzą. Dla mnie, problem nie jest na tyle ważny, żeby się aż tak angażować - myślę, że tak jest tez dla wielu innych osób, a dla niektórych, łatwiej go po prostu złamać - i dlatego przepis jeszcze istnieje. :(
-
[quote name='orsini']Flair jak jakies prawo jest bezsensu to trzeba je zwalczac nawet nie stosujac go!to moje zdanie!a jakby wszyscy tak mysleli,ze prawo jet takie i koniec to dalej tkwili bysmy w glebokim komunizmie, bo prawo zabranialo jakiejkolwiek wolnosci!tylko przez odwage i ŁAMANIE tego prawa mamy w Polsce Europe. [/quote]Ale są dwa rodzaje łamania prawa - otwarte, odważne, w celu protestu - i tego typu łamanie rzeczywiście prowadzi do zmian - oraz cichutkie, ukrywane, w celu osobistego zysku - i takie łamanie prowadzi do czegoś wręcz odwrotnego, zachowuje status quo, bo umożliwia życie w obliczy bezsensownych praw. Ja popieram ten pierwszy rodzaj - więcej, nie nazywam go łamaniem prawa tylko protestem. W Polsce komunistycznej w ten sposób łamali prawo ludzie, którzy np. organizowali wiece, czy nawet publikowali prasę drugiego obiegu (była "ukrywana", ale tylko pozornie - jej sukces polegał właśnie na tym, że ludzie o niej wiedzieli). Natomiast w ten drugi sposób, w Polsce komunistycznej łamali prawo ludzie, którzy kradli z pracy - np. ze szkół niewypite przez dzieci mleko. Ten sposób utrzymywał system przy życiu dłużej, bo pomagał ludziom przeżyć - bez tego, system być może zawaliłby się wcześniej. Oczywiście to wszytko są porównania niewspółmierne do obecnego problemu. Niemniej moim zdaniem, wystawiając po cichutku suki z cieczką nie doprowadzi do zmian tego przepisu, tylko pomoże utrzymać go przy życiu dłużej, właśnie dlatego, że ułatwia z nim życie.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Ok, w nowym topiku "trymery" - obiecane wypracowanie na ten temat. Darkstorm, Twojego priwa nie dostałam. Może w tym nowym topiku znajdziesz jednak odpowiedź na swoje pytania. Jeśli nie, ti wyślij tego priwa raz jeszcze. -
Ponieważ dyskusja o trymerach rozpoczyna się wielokrotnie na rozmaitych topikach, a podawane informacje potem giną pod nawałem innych postów, rozpoczynam ten topik w celu opisów, dyskusji, pytań i wymiany doświadczeń na temat sprzętu do trymowania. Jako pierwszy post, wstawiam obiecany airedale'owym topiku opis i porównanie różnych znanych mi trymerów. Zacznę od tego, że wybór trymera to bardzo subiektywna sprawa. Nie ma nic takiego, jak "najlepszy trymer" - każdemu pasuje co innego. Tak więc wiele z uwag tu zawartych będzie dotyczyło moich osobistych preferencji. Postaram się, żeby było jasne, kiedy piszę obiektywne fakty, a kiedy moje opinie. Mój opis zacznę od trymerów Macknyfe, potem napiszę o Pearsonach, a potem, już bardzo niewiele, o innych (bo z tych większość mało używałam i niewiele o nich wiem). Kidyś pisałam, że całego psa robię w zasadzie dwoma trymerami. Poprawię to – tak naprawdę, całego psa skubię tylko jednym; drugiego używam do wyczesywania podszerstka. Trymer, którym skubię to Macknyfe Fine, ten z żółtą rączką. Wygląda tak: [img]http://www.groomersmall.com/images/MK-3.jpg[/img] Stronka Macknyfe jest [url=http://members.aol.com/macknyfe/macknyfeimages.html]tutaj[/url], a trymer najłatwiej zamówić [url=http://www.groomersmall.com/acc_knives.htm]stąd[/url]. Kosztuje tam $23; przesyłka jednego trymera do Polski dodatkowe $6 (pisałam do nich, żeby się zapytać). Z tego co wiem, jest to najtańsze źródło tych trymerów. Gdy zaczynałam skubać, ponad 30 lat temu, próbowałam wielu trymerów. Moimi pierwszymi były trymery Gately, które sprawdzały się bardzo dobrze, ale od których miałam na rękach wielkie odciski. Napiszę o nich troszkę pod koniec. Potem zmieniłam na Macknyfe'y. Kupiłam cały zestaw (wtedy były to chyba 4 trymery - Muckraker'y i Detailer'y jeszcze nie istniały) i na początku wszystkich używałam. W miarę, jak nabierałam doświadczenia, używałam żółtego coraz więcej, innych coraz mniej. Ostatnio, poza żółtym używam jeszcze niebieskiego, ale bardzo, bardzo rzadko. Jaka jest różnica pomiędzy rozmaitymi trymerami Macknyfe? Cztery z podstawowego zestawu (kolory rączek bężowy, pomarańczowy, żółty i niebieski) różnią się jedynie rozstawieniem ząbków. Widać to na pierwszych czterech zbliżeniach ostrzy na [url=http://members.aol.com/macknyfe/descimages.html]tej[/url] stronie. Tak więc trymerem z żółtą rączką złapiesz jednorazowo więcej włosów, niż trymerem z pomarańczową rączką, a mniej, niż trymerem z niebieską. Skubiąc rzadszym trymerem, zostawisz więcej włosów; skubiąc gęstszym - zostawisz mniej. Dla osoby, która skubie do gołego (a na wystawę, osoba początkująca tak moim zdaniem skubać powinna), gęstrzy trymer sprawdza się lepiej od rzadszego - ale też bez przesady, bo bardzo gęsty będzie łapał zbyt wiele włosów na raz i drażnił skórę psa, szczególnie w rękach nowicjusza. Poza podstawowym zestawem, Macknyfe ma jeszcze dwa rodzaje trymerów. Pierwszy to tzw. "detailer". Ten różni się od swojego "normalnego" tylko długością ostrza (widać to na kolejnych dwóch zliżeniach podaej powyżej strony). Gdy skubiemy ciasne miejsca (np. w uszach), jak również przy skubaniu wykańczającym, niektórzy (w tym ja) trzymają trymer troszeczkę inaczej, niż przy podstawowym skubaniu. Przy takim innym trzymaniu, dłuższe ostrze normalnego trymer może ciutkę przeszkadzać i krótsze ostrze detailera może być wygodniejsze. Niemniej wszystko, co można zrobić detailerem można również zrobić jego normalnym odpowiednikiem. Mnie to dłużesze ostrze nie przeszkadza, więc dla mnie, detailer to niepotrzebny wydatek. Drugi dodatkowy rodzaj to "Muckraker". Ten nóż służy do utrzymywania sierści w kondycji wystawowej tydzień po tygodniu. Ja mam taki nóż dopiero od kilku miesięcy i nie potrafię na razie powiedzieć, czy rzeczywiście się sprawdza. Na pewno nie przeszkadza :wink: , ale czy pomaga - jeszcze nie wiem. Tym sposobem opisałam wszystkie Macknyfe'y i podałam tanie miejsce, gdzie można je kupić. Powinnam jeszcze tylko dodać, że w Europie były dostępne rozmaite podróby tych noży. Nie używałam ich nigdy, ani nie kupowałam, więc nic więcej na ten temat powiedzieć nie potrafię. Z tego co widziałam, są sporo droższe. Może inni się na dopiszą. :D A ja przejdę do opisu kolejnych noży. Gdy już od jakiegoś czasu używałam Macknyfe'y, na rynku ukazały się Pearsony. Ich drewniane rączki, kształtem przypominające Macknyfe'y, miały opinię jeszcze od nich wygodniejszych. Ponieważ wtedy dużo trymowałam i ciągle miałam trochę odcisków - musiałam je wypróbować. Natychmiast kupiłam sobie polecany przez znajomych Pearson, czyli Regular Stripper - Medium. Jego zdjęcie można zobaczyć na [url=http://www.strippingknives.com/knives.htm]tej[/url] stronie. Wrażenia? Owszem, ok, ale wolę żółtego Macknyfe'a. Może to nie fair porównanie, bo żółty Macknyfe jest "fine", a ten Pearson - "medium". Ale w moje dłoni, Macknyfe leży lepiej (tu podkreślam - Wasze dłonie nie są identyczne jak moje!). Mam jeszcze jednego Pearsona, "Finishing Stripper - Fine" i to jest właśnie drugi nóż, który stale używam, ale używam go tylko i wyłącznie do wyczesywania podszerstka. Na stronie Pearsona w prawdzie polecają do tego celu Finishing Stripper - Extra Fine, ale u mnie, Fine sprawdza się lepiej - może dlatego, że zawsze miałam psy z bardzo twardą sierścią. Tak więc, jeśli chodzi o Pearsony, Regular Strippery używam, tak jak Macknyfe, do normalnego trymowania, a Finishing Strippery - do wyczesywania podszerstka. W tej ostatniej czynności, nożyk trzyma się trochę inaczej niż przy normalnym skubaniu i prosta rączka Finishing Strippera jest dla mnie wygodniejsza. Poza kształtem rączki, Pearson Regular Strippery niczym nie różnią się od Pearson Finishing Stripperów, więc teoretycznie możnaby skubać wszędzie Finishing Striperem. Niektórzy skubią nim tzw. "flat work", czyli części psa z krótkim włosem (front, tył, łeb - stąd nazwa "finishing" - te części skubie się na końcu), ale dla mnie ten prosty kształt rączki jest niewygodny nawet do takiego skubania (może z wyjątkiem ramion). O pozostałych modelach Pearsona wiem niewiele. Używałam kiedyś Special Strippera. Jest zdecydowanie cięższy i w mojej dłoni nie leży dobrze. Reinforced Strippera nigdy nie używałam; według opisu na stronce, ma wzmocnione ostrze. Myślę, że nikomu z czytelników tego wypracowania takie wzmocnione ostrze nie jest potrzebne, bo niewzmocnione trzymają się świetnie (niemniej mojego Macknyfe'a zniszczyłam niedawno otwierając puszkę z farbą - radzę więc te narzędzia używać tylko w przeznaczonym celu :wink: . Pearson Detail Strippera również nie używałam - teoria jest ta sama, co opisana wyżej na temat Macknyfe Detailerów. Żeby skończyć opracowanie na temat Pearsonów, powinnam jeszcze dodać, że można je zamówić, również do Polski, prosto od producenta, czyli [url=http://www.strippingknives.com/paypal_cart-int.htm]tutaj[/url]. Ceny są rozmaite, podane na stronie, a cena przesyłki do Polski to $3. Z noży, które używałam dużo, powinnam jeszcze tylko wspomnieć o moich pierwszych nożach Gately. Podobne do Macknyfe'a, ale z prostą rączką, wtedy były to jedyne tego typu noże na rynku. Dzisiaj trudno dostępne i chociaż nieco tańsze od Macknyfe'a, to jedyne miejsce, o którym wiem, że ciągle prowadzi te noże liczy więcej za przesyłkę, więc na jedno wychodzi. A reszta to noże, których albo nigdy nie miałam, albo mam, ale w zasadzie nie używam. Wśród tych pierszych są noże Marsa i Trixie, chociaż mam Trixo-podobny McClellan, którego używałam czasami, gdy nie mogłam sobie dać rady z bardzo trudno wychodzącym krótkim włosem na podgardlu. Został w Stanach. Mam również bardzo ostry nóż Hauptnera i jeszcze ostrzejszy Magnet; Magneta nie używam w ogóle, Haupnera bardzo rzadko. W końcu mam jeszcze jeden nóż, którego też używam czasem do wyczeesywania podszerstka, ale nie pamiętam, jak się nazywa... Jeszcze trochę o Trixie. Te noże mają jedną wielką zaletę - są łatwo i tanio dostępne na polskim rynku. I chociaż ja nimi trymować nie chcę, bo są ostre, zbyt łatwo tną włos, a rączka jest niewygodna, to muszę również zauważyć, że aga_ostaszewska wytrymowała nożem Trixie całego psa na swoją pierwszą wystawę i zrobiła to świetnie. Czika ma doskonały włos i może inny pies nie wyglądałby po traktowaniu nożem Trixie równie dobrze, ale to wcale nie odejmuje od osiągnięcia agi_o. Być może udałoby się stępić taki nóż; to pozostawiałoby niewygodną rączkę jako główną wadę. No i to chyba wszystko. Komentarze, pytania, odmienne doświadczenia - mile widziane, tak samo od doświadczonych skubaczy, jak i od nowicjuszy. :D
-
[quote name='Aluzja'] Wystawy to taka sztuka "teatralna" od ukrycia wad ( w tym cieczki) po pokazanie zalet..[/quote]Dla mnie to jednak nie to samo. Cieczka nie jest "wadą" w żadnym wzorcu, natomiast jest na wystawie zabroniona regulaminem. A np. niepoprawny zgryz jest wzorcową wadą, ale zabroniony regulaminem nie jest - najwyżej pies z takim zgryzem nic nie wygra. A ja z zasady przepisów nie łamię, tak więc tu też będę się ich trzymać, niestety, pomimo że uważam, że przepis jest bez sensu.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Jonquil']Nie boicie się płacić kartami kredytowymi przez internet? Kurcze, w Polsce jest takie piractwo ...[/quote]Po pierwsze, statystycznie, ryzyko płacenia kartą przez internet jest takie samo, jak i nie przez internet - czyli polega na tym, że ktoś, kto ma autoryzowany dostęp do numeru (np. kelner w restauracji, czy pracownik firmy wysyłkowej, od której zamawiasz) go skradnie. Z handlarzami, stosującymi odpowiedni software, nie ma możliwości , że ktos "przechwyci" Twój numer "po drodze". Po drugie, wg nowej ustawy, która weszła w życie kilka miesięcy temu, właściciel karty kredytowej jest odpowiedzialny za straty spowodowane jej nielegalnym użyciem tylko do pewnego limitu - nie trywialnego, ale również nie ogromnego (rzędu 100 czy 200 zł) i tylko wtedy, jeżeli nie zameldował odpowiednim organom, że numer został skradziony (czego w przypadku zakupu przez internet nie mógłby zrobić, bo dowiedziałby się o tym dopiero w momencie otrzymania wyciągu-rachunku). Ja używam karty bardzo dużo, również sporo przez internet i jeszcze nigdy nie miałam problemu. Natomiast wygoda jest niezaprzeczalna. -
Czy ktoś, kto dostał potwierdzenie mógłby napisać, o której tam w sobotę otwierają? A może można w piątek już zapłacić? (Tak było w Bratysławie). A w ogóle, to mam już plan Wilna i z radością melduę, że mój Hotel Ansel :wink: jest niemal tuż obok LitExpo - rzut beretem, co prawda rzut przez rzekę, ale i most blisko. Natomiast z planu wynika, że z Waszej bursy też problemu z dojadem być nie powinno, choć pewnie macie ok. 10 km.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Jonquil, ja na pewno mogę Ci ewentualnie coś zamówić. W maju będę pewnie w USA, więc przywieźć też bym mogła, bo już tak tez robiłam, tyle że oszczędności za przesłanie tam raczej niż tu są niewielkie. A co do ceny, jak już pisałam, ja widziałam te Macknyfe'y na stronie europejskiej, podanej chyba gdzieś przez Fukę, za ponad 40 Euro, czyli dużo więcej. Ten spadek dolara na łeb, na szyję - dla mnie bardzo niewygodny - to naprawdę okazja, żeby się zaopatrzyć w potrzebne amerykańskie akcesoria. -
[quote name='Kachna']mam na to swój pogląd, wcześniej mówiłam . no i mam do tego prawo.[/quote]Nie tylko prawo, ale i całą machinę FCI za sobą. Czyli możesz z tym oficjalnie walczyć - jak widzisz wystawianą sukę z cieczką, oficjalnie protestujesz. Jak tak robisz to super. Jak nie, a tylko narzekasz na niedobrych wystawców, co to wystawiają suczki z cieczką - :evilbat: . Nam się kiedyś dostało w tyłek od suni, która w moim mniemaniu miała cieczkę. Ale ponieważ ja uważam, że przepis jest bez sensu, to nie protestowałam, bo to byłaby skrajna hipokryzja. Nie mówiąc już o tym, że fakt, że przegrałam nie miał oczywiście nic wspólnego z cieczką tamtej suczki. A teraz tylko bardzo, bardzo Was proszę o mocne trzymanie kciuków, żeby Misia nie dostała cieczki przed Wilnem. 95 euro to naprawdę bardzo dużo pieniędzy do stracenia. :( .
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Jonquil']Proszę napiszcie coś więcej o tych trymerach, bo się gubię. Angielski to ja znam na tyle by sobie coś normalnego przeczytać a nie jakieś dziwne wyrażenia. No i jak się nie ma karty kredytowej to jak wysłać pieniądze n ie znając konta? Napiszcie coś więcej please!!![/quote]Dzisiaj wieczorkiem napiszę, obiecuję! Założe oddzielny topik, żeby ciągle się nie gubiło. Ale bez karty z USA zamówić może być trudno... Tam przelewów sie raczej nie stosuje. Chyba że PayPal ma jakieś możliwości - nie sprawdzałam tego, bo sama używam karty. -
[quote name='gwiezdny-wyslannik']Zgłoszenia najtańsze do 10.12.1004. rożnica w koszcie zgłoszenia znaczna, a liczy sie termin zgłoszenia nie płatności. (...)"[/quote]Super! Szkoda tylko, że to ze strony wyzel. pl, a nie z jakiegokolwiek oficjalnego źródła... :wink: Może zrobię sobie stronkę, gdzie ogłoszę, że na tych litewskich wystawach jest specjalna zniżka dla wystawców z Polski, a teriery z Polski mogą być wystawiane gratis. Ciekawe, czy pomoże :wink: . :lol:
-
[quote name='pszym']Dlatego chwalenie przepada Nikicie, a doprowadzanie do porządku mnie...[/quote]Ale literówka udała Ci się cudnie :wink: :lol: :roflt: :lol:
-
A ma ktoś źródło surowca, czyli sukę bliską cieczki? Bo ja tak! Wynajmę producentom na korzystnych warunkach. :wink:
-
[quote name='gwiezdny-wyslannik']bo nie zaplace im 95 Euro skoro powinnam placic 55! :evil:[/quote]I tym sposobem tworzą się kolejki... :evil: Gdy byłam na wystawie w Bratysławie, stałam w kolejce za jedną taką rodaczką. Ona też się kłóciła. Nic nie zyskała, poza tym, że ja czekałam 35 minut, aż skończy. :evilbat: Może to była dla niej nauczka, że jak się chce płacić mniej, to się płaci z góry. A może i nie była i tutaj znów za nią się ustawię. :evil: :evilbat: :evil:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
INA, to super, że Vigo odzyskał wigor :wink: . [quote name='INA']Tylko mi sie wydaję, że te własciwości mogą zostać utracone jezeli nieprawidłowo pielęgnuje sie siersć. [/quote]Dokładnie tak jest. Strzyżona sierść tobi się wełnista i nasiąka wodą. -
[quote name='RobinCzWa']Co teraz robic, czy wogole zawracac sobie tym glowe? Czy tatuaz zupelnie nie zniknie?[/quote]Ja bym się nie przejmowała. Nawet jak zniknie, to nikt tego nie sprawdza. Moja Misia jest z USA, więc nie ma tatuaża w ogóle. Jej szczeniaki miały, ale te tatuaże są niemal niewidoczne. Jeśli chcesz jeździć z psem za granicę, to wszczep jej czipa. Nawet jeśli nie chcesz z nią podróżować, to warto się nad czipem zastanowić, bo to na pewno "przyszłościowy" sposób identyfikacji. Moim zdaniem, im prędzej się poozbędą tych tatuaży, tym lepiej. Ale kiedy to będzie, to nie potrafię Ci powiedzieć, bo wiąże się to z utratą dochodu z tatuowania miotów - no i inwestucja w sprzęt stracona.