Jump to content
Dogomania

gojka

Members
  • Posts

    1284
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gojka

  1. "Kulą w kolano"-to ulubione,sparafrazowane powiedzenie mojej dziesięciolatki.Ale co ja Ci będę tłumaczyć-Ty patrzysz w neta i już wszystko wiesz: ile mam dzieci i ile ważę. Pierdzielenie o tym jak to swego psa wyuczyłeś komendy jest w tym wypadku z d... wzięte.Bo ja WY-RAŹ-NIE pisałam,że sytuacja miała miejsce,kiedy zakupiłam psa w hodowli i był ze mną koło trzech godzin.Spróbuj nauczyć komendy "stój" zanim ją jeszcze psu wydasz( bo jadąc z psem autem nie przyszło mi do głowy by ją w aucie wydawać) to wtedy będziesz sobie mógł pogadać. Oczywiście,jak pies ma mniej w kłębie to można go szybkim krokiem dogonić. Inaczej ucieka pies,który jest Twój-nawet jak jest młody a inaczej 11miesięczniak przerażony ciężko nowym autem,nowymi ludźmi i nowym miastem.On ucieka tak by go nie dogonić-i pomagali mi w łapaniu psa nastoletni chłopaczkowie,którzy sami byli w szoku,że taki jamnik potrafi zapierdzielać.
  2. "Oto skutki picia wódki... no, może nie do końca akurat tego w tym przypadku, ale na pewno skutki permanentnego przesiadywania przed monitorem: dupa rośnie i potem nawet takiego konusa na kaczych łapach dogonić trudno. Więcej ruch... ruszać się!" No cóz,jak zwykle kulą w kolano: :) Ważę 60 kg przy wzroście 175.Zwinnego,szczupłego,młodego jamnika na oczy nie widziałeś.Chciałabym zobaczyć jak go doganiasz.Prędzej byś zszedł :) Ale dobrze,że jamnika nie masz,możesz jeszcze trochę się emeryturką pocieszyć :) Niestety,z przykrością muszę przyznać rację niektórym forumowiczom,że Twoja dewizą jest: nie wiem,nie znam się ale się wypowiem.
  3. dubel
  4. Ciekawa-to fantastycznie,że masz takie poglądy na składki.Ale prowadząc działalność i nie płacąc składek jest się po prostu złodziejem i oszustem. To,że -według Ciebie ktoś inny też Cię okrada(państwo) nie oznacza,że uczciwy człowiek może mieć wytłumaczenie dla swoich oszustw.On automatycznie uczciwym być przestaje. Jesli ktoś zajmuje się psami tak jak dziećmi i poświęca im cały czas-vide-nie pracuje zawodowo-jestem za tym by mu zapłacić.Ale dla swojego dobra niech działalność otworzy-będzie miał ubezpieczenie i składki na emeryturę. Jak już pisałam- jeśli ma psów 10 sztuk lub więcej to ma już jakiś konkretny zarobek. Tylko problem w tym jak wyłowić tych co się chcą wzbogacić i odróżnić ich od tych co naprawdę uczciwie pracują? :)
  5. A ja nie rozumiem tego zdania.Co autor miał na myśli? :)
  6. Mnie nic nie boli-jesli ktoś zarabia uczciwie i cały czas swój poświęca psom-czyli nie pracuje zawodowo- bo tego pogodzić się nie da.No chyba,że stać go będzie na zatrudnienie ludzi. Za chwilę okaże się,że taki płatny dom tymczasowy właściwie nie zarabia tylko jeszcze cały czas dokłada,w związku z tym właściciel musi zawodowo pracować i wiadomo-nie ma czasu dla psów. Co do składki-przez pierwsze dwa lata jest o połowę niższa:) Podatek płacą firmy mające przychody przewyższajace 2 tysiące miesięcznie. Jeśli ktoś taką działalnośc prowadzi to znaczy,że mu się to opłaca. Nie wiem dlaczego jest taka grupa ludzi,która mając własną działalność wiecznie narzeka jak to im ciężko. Dziwne to nieco bo sama mam działalność i powodów do narzekania nie mam.Gdybym miała,po prostu bym zrezygnowała.
  7. Pisałam o psach mieszkających w kojcach,na których leczenie i wizyty u weta idą pieniądze ze składek deklarowiczów. psach,których wyżywienie,miski,koce,smycze także są z tego finansowane.Jesli taki pies mieszka w kojcu to wiadomo,że żadnej pary drzwi nie zniszczy:) Po prostu chciałam zapytać na co w takim razie idą te trzy stówy.Jesli rzeczywiście na czas poświęcony psu-ok-deklarowicze zatem składają się na pensyjkę dla opiekuna.Jesli taki opiekun ma 10 psiaków to śmiało może nie pracować zawodowo i cały swój czas poświęcić psom.
  8. W swej naiwności być może nie podejrzewam nawet,że pies ma w płatnym domu tymczasowym to samo co w schronisku,darczyńcy o tym wiedzą i godzą się na comiesięczne opłaty. Za czasów gdy nie było internetu moja mama przygarniała takie biedy,utrzymywała je,woziła do weta i opiekowała się nimi.Owszem,zdarzało się,że ktoś ze znajomych chciał takiego psa przygarnąć ale generalnie znajdy były z nami do końca swoich dni. Ludziom nie żył się wtedy lepiej,nie mieli więcej kasy niż teraz ale nie słyszałam o tym by traktowano to jako pracę,za którą należy się wypłata.Co nie oznacza,że tych,którzy biorą za to pieniądze zamierzam piętnować. Po prostu to dla mnie nowe dość zjawisko i jako takie staram się je zrozumieć.Podobnie jak surogatka.
  9. No właśnie,bez podatków-bo zakładam,że domy tymczasowe raczej nie zgłaszają prowadzonej działalności:) Zazwyczaj właściciel ma swojego/swoje psy i je wyprowadza.Jak to jest,że jedni biorą na tymczas za darmo a innym się płaci? Może ci inni lepiej pracują z psem jak mają płacone? :) Harley-zauważyłam,że na legowiska,kojce,miski,smycze zrzucają się lub kupują zdeklarowani pomocnicy.Poza tym,no co miesiąc takich rzeczy się nie wymienia-tylko w wyjątkowych przypadkach.
  10. Witam, jakiś czas śledziłam pewien wątek dotyczący hoteliku dla psów i przyznam,że byłam bardzo zawiedziona tym co się tam dzieje. Dlatego też nie chciałam tego tematu umieszczać tam. Mam takie pytanie dla tych co są zorientowani: jeśli pobyt w płatnym domu tymczasowym wynosi 300 zł i pies przebywa na dworze,w kojcu a i tak wszyscy podsyłają karmę lub się na nią zrzucają,podobnie jak i na wizyty u weta to na co wydawane są te trzy stówy miesięcznie? Wiecie może? Ja tylko pytam bo jestem ciekawa. Sama od zawsze mam psy i wiem,że za tyle można by utrzymać sporego psa- z wyżywieniem oczywiście.
  11. No to...hm,może mało stanowcza jesteś? Ja bym pani powiedziała: proszę za mną nie łazić,ja mam tylko chwilę na spacer bo się spieszę.niech sobie pani znajdzie innego "zabawiacza" swego pieska. I zapytałabym jeszcze dla pewności: PANIAŁA??? :)
  12. Też to mam z panią sąsiadką,której pieseczek bawi się jedynie z moją suką.Ale rano ja mam "pińć" sekund.I po prostu mówię:proszę pani,spieszę się do pracy,nie mogę się spóźnić,zatem do widzenia- pieski nie będą się bawić. Próbowałaś to joreczkowej pani powiedzieć? Dwa lata temu miałam taką sytuację "pani się nie boi,on jest łagodny".I straciłam psa.Zakupiłam 11 miesięcznego jamnika długowłosego.Gdy dojechałam do domu wyszłam z psem z auta-pies na smyczy a na nas biegnie malamut.Jamnik cięzko przerażony wysunął się z troszkę luźnej obroży. Ganiałam psa po ulicach.osiedlach wiele godzin.W końcu wbiegł na jakieś osiedle i ślad po nim zaginął. Więc mój wk...w jest uzasadniony jak słyszę podobny tekst ignoranta,który nie zna mojego psa.
  13. To jest poprostu mega żenujące-dorośli ludzie-jakaś pani prawnik z Koziej Dupy nawet-odpierdalają takie rzeczy. Ludzie, ogarnijcie się szczekajcie na siebie w realu,przy waszych adwokatach. Ja zostałam skutecznie zniechęcona do pomagania prywatnym schronom i hotelikom. Sprawa pieska,o którym ludzie chcą mieć wiedzę pewnie nie będzie ujawniona bo pani pseudoprawnik jest takim prawnikiem jak jej gówniane obietnice,że jutro pojutrze,za tydzień sprawę psa ujawni.
  14. Pod różami-głęboko zakopany zapewne.
  15. Cóż,jestem ufną osobą i żywię głęboką nadzieję,że Usiata to człowiek bez skazy,który z odwagą wyjawi prawdę i tylko prawdę :)
  16. Uważam,że wtrącać się należy.Jesli chodzi o dobro zwierząt za pieniądze ludzi. Toteż chciałabym zwyczajnie,tak po ludzku wiedzieć czy opinia o tym hoteliku to potwierdzone fakty. Jeśli ten rykoszet to miałoby być pozwanie do sądu to bardzo proszę.Z powództwa cywilnego ofc :)
  17. Nie Usiata-niefajny, Wręcz obrzydliwy niestety. Spadam na spacer z jamnikiem.
  18. Nie wiedziałam,że tu się takie jaja dzieją. Za sprawą dorosłych-ponoć-osób.
  19. Ktoś tu z nerwów myli nazwy.Graf Zeppelin to lotniskowiec :) Oddychaj...oddychaj... i myśl o jeziooorze... :)
  20. Uderz w stół a stopka Gabrysi się odezwie. Z adwokatami :) Pewnie znajdzie się tam prokurator i sędzia NSA :) Czyli rozumiem,ze afera wywołana została przez mściwych,żądnych njusów dziennikarzyny i z prawdą nie ma absolutnie nic wspólnego?
  21. Oczywiście,że pies biedny.I oczywiście moja suka bardzo lubi towarzystwo tego psa. Ale odkąd pies sam się wyprowadza ma pchły,żre świństwa i ma wiecznie sraczkę a ja mam ochoty tego sprzątać,to po prostu nie chcę ciągle odpchlać mojego psa. Jak mam się zakolegować z psem,który wypuszczony biegnie pod moje drzwi,skrobie w nie i piszczy? Przychodzą do mnie uczniowie,mam za każdym razem pilnować by szybko wchodzili by pies nie przemknął się do mojego mieszkania czy stać przed drzwiami i go przeganiać? Ja nie mam ochoty się z psem zakolegować bo nie muszę słuchać komentarzy,że mój pies biega bez smyczy,włazi na ulicę,straszy ludzi,sra na trawniku a ja nie sprzątam.Taka sytuacja miała miejsce gdy ostatnio pies szedł sporty kawałek za mną.
  22. Może ja czegoś tu nie rozumiem,może dla mnie to za trudne pojąć,że jak ktoś miał problemy z utrzymaniem swojego płatnego hoteliku dla zwierząt i były to problemy takiego kalibru,że Emir się tym zainteresował to po jaką cholerę ta osoba nadal zajmuje się "opieką" nad psami,nadal dostaje na to pieniądze i nadal powierzane są jej psy. O co chodzi? O drugą szansę? Czy może to wszystko po prosto okropne oszczerstwa krwiożerczych brukowców?
  23. Nie mogę i nie chcę się w to angażować.Pies jest bardzo niszczycielski,nie potrafi zostawać sam w domu więc w moim wypadku to wykluczone.Poza tym ja nie mam ochoty wchodzić w jakieś relacje z tymi ludźmi, Próbowałam już im pomóc jak psiak był szczeniakiem,z córką wychodziłysmy z ich i naszym psem na kilkugodzinne spacery.Nic więcej nie zamierzam i nie mogę robić. Tu jednak nie chodzi tylko o tego psa,chodzi ale też o inne,które ludzie wypuszczają. Nie mam ochoty psów łapać i czekać z nimi na przyjazd służb,chciałabym by mnie po prostu obce psy bez właściciela nie zaczepiały i za mną nie łaziły...
×
×
  • Create New...