Grześ
Members-
Posts
611 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Grześ
-
http://www.lodowejezioro.poznan.pl/porady/sprzet_nesdc/NESDC_Resources_Gangline.htm Wg tego rysunku, lina szyjna nie jest prostopadła do liny głównej. :roll:
-
A BMX to nie rower? Myślę, że w polskiej wersji może być stary składak :) A BMX to nie rower? Myślę, że w polskiej wersji może być stary składak :) A BMX to nie rower? Myślę, że w polskiej wersji może być stary składak :) Pozdrawiam :) Widzę, że coś mi się czkało. :roll:
-
Wiesz, ja tam wyczytałem, że do tej przeróbki potrzebny jest stary BMX, a nie rower. Ja bym mojego "konia" nie przerobił za żadne skarby świata.
-
Wiesz, ja tam wyczytałem, że do tej przeróbki potrzebny jest stary BMX, a nie rower. Ja bym mojego "konia" nie przerobił za żadne skarby świata.
-
Wiesz, ja tam wyczytałem, że do tej przeróbki potrzebny jest stary BMX, a nie rower. Ja bym mojego "konia" nie przerobił za żadne skarby świata.
-
Wiecie co, intryguje mnie jedno. Delikwent (Zemat) przytacza złamanie konkretnego artykułu (77 Kodeksu Wykroczeń), a potem cytuje inne (165, 166). :hmmmm: Pomijam fakt treningu, bo być może Zemat nie jest świadom, że trening odbywa się na uwięzi.
-
Wstyd się przyznać, ale zapomniałem. :oops:
-
Nie chciałbym Cię martwić, ale jeśli nocujecie w Kokotku (a to właśnie tam jest baza noclegowa podana przez organizatorów), to jest to jakieś 8-9 km od Lublińca w kierunku na Tarnowskie Góry.
-
Jechałem z jednym i z drugim. Tyle, że z Lukasem poza klasyfikacją.
-
Żeby nie było, że tylko psy Mike'a są na zdjęciach, to na moim pierwszym załapał się on z moją połówką, puszczjąc mnie na starcie. :D
-
Wreszcie się załapałem na jakieś zdjęcia, które mogę zaprezentować. :D :wink: http://republika.pl/bobas12/zloty%20but%202003/pages/26.html http://republika.pl/bobas12/zloty%20but%202003/pages/37.html http://republika.pl/bobas12/zloty%20but%202003/pages/51.html
-
Ewaka zdjęcia będę miał dopiero po Lublińcu, może Basia będzie miała wcześniej. Jacek chyba nie robił zdjęć, przynajmniej ja nie widziałem. W zeszłym roku jak pamiętam było chyba 45 startujących, a w tym 74. Na wieczorze maszera u braciszków brakowało miejsc siedzących. Balazs nie będzie tych zawodów mile wspominał, chyba po raz pierwszy nie zdbył złotego buta, ale z Bartkiem nie miał najmniejszych szans, trzeba było widzieć jak on zapieprzał, dołożył mu grubo ponad 3 minuty. A w velo pies mu nie chciał wystartować, pierwszego i drugiego dnia. W sobotę nie wystartował w swoim czasie, ale że go w Wysokiej chyba lubią, pozwolono mu na drugie podejście. Natomiast w niedzielę nie pomogły dwa podejścia, psina się skuliła i było po wszystkim. Chyba ją przetrenował.
-
Ty to masz coś z czarownicy. :wink:
-
Rav łączną średnią miałeś 13,77km/h. Twój czas 0:37:03 to 2223 sekundy. 8,5km (dwa dni) x 3600s / 2223s = 13,77km/h. Dla porównania najlepszy w SM Bartek Gadziomski miał średnią 18,04km/h. Ja w velo miałem 19,03km/h z Natanem, a 15,68km/h z Lukasem. Jolka Kałat 21,09km/h, a Jasiu Łacek drugiego dnia 22,8km/h (pierwszego nie liczę bo pomylił trase).
-
Nawet nie był ostatni. :D I średnią osiągnął większą niż przewidywałem (9,64km/h). :wink:
-
Ewaka spoko, dla mnie to, że wykręciłem czas lepszy od Balazsa też było niespodzianką. :D Wracając do zawodów, to myślę, że były one o wiele bardziej udane niż te w zeszłym roku. Dużo więcej startujących, lepsza pogoda, start i meta w tym samym miejscu spowodowały, że była super atmosfera. :D Trasa standardowo (jak to w Wysokiej) męcząca - dość stromy, szybki zjazd po luźnych kamieniach (jadąc drugiego dnia z Lukasem zaliczyłem tam niezłą glebę), grząski odcinek wykoszonej łąki i ostatnie 700 metrów pod górkę, z czego ok. 250 cholernie stromo.
-
Kto wie? Tomkowi się bardzo w Wysokiej podobało i może się skuszą. :lol:
-
no to wyobraź sobie, że Grześ w Wysokiej w ubiegłym roku był dopiero czwarty!!! POmyś jak musieli zasuwać ci przed nim! Ewaka tak we mnie nie wierzyłaś. :( A tu niespodzianka. W pierwszym dniu byłem 2 sekundy przed Romanem Balazsem (dla niezorientowanych to ten co wygrał w zeszłym roku velo w Wysokiej). :lol: Drugiego dnia pies mu nie pobiegł mimo dwóch podejść. Przegrałem jedynie z Jasiem Łackiem (tak jak w Dziergowicach), ale z greysterem nie mam szans. W korespondencyjnym pojedynku z Jolką Kałat (Biały Kieł), na chwilę obecną pozostaje ona dalej poza moim zasięgiem. Jak na dziewczynę naprawdę szybko zasuwa, dużo szybciej niż w zeszłym roku.
-
Ice, to był art. pt. "Jak odzyskać formę w miesiąc" w jakimś zeszłorocznym Bikeboardzie. Jak znajdę to dam znać. Chyba, że będziesz w Wysokiej to wezmę wszystkie numery i tam poszukam.
-
Eee tam, jaki ze mnie profesjonalista (te cyferki świadczą jedynie o tym, że prowadzę statystyki). Tak mi się nasunęło, że rok temu w Wysokiej był nasz debiut (Mike'a też). :D
-
Wychodzi na to, że ten szurnięty to ja. :roll: Przecież tylko ja pisałem o średniej, sile uciągu i odległości. :hmmmm: Na pocieszenie, Lukas bieganie też traktuje bardzo rekreacyjnie. :wink:
-
Tajraga to nie tylko o wpadanie do dziur chodzi. Na większych kołach jest zdecydowanie lepsza kontrola trakcji całego zestawu. Nie na darmo Gary Fisher (twórca MTB) wprowadził w rowerach górskich koła 29" (standardowy góral ma 26").
-
Mniejsze kółka są mniej bezpieczne w jeździe po dziurach, łatwiej im do nich wpadać.
-
z prostego przeliczenia na jeden "psocylinder" wychodzi przy wózku po 12,5 kg a przy hulajnodze 8-10 kg czyli jednak mniej.Liczyć można na różne sposoby, np. tak: Wydajna moc uciągu jednego psylindra = 50kg. W przypadku wózka rezerwa mocy będzie wynosiła (2 x 50kg) - 25kg = 75kg, a w przypadku hulajnogi (pomijając uwagę o dwóch psach) 50kg - 5kg (niech Ci będzie taka jej waga) = 45kg. Który zaprzęg pogna szybciej pod górę? :wink:
-
Ano nie dał, przesłał tylko metrykę. Jak nie zapomnę, to w Lublińcu z nim pogadam.