Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Kasia powoli oswaja się ze smyczą, już nie reaguje totalną paniką kiedy skłaniam ją do pójścia w przeciwną stronę niż ona chce. Wychodzi też najczęściej sama z boksu. Ale nerwusek z niej straszny. Niby ogonek działa, ale strachu w niej jest ogrom. Najpewniej czuje się w swoim boksie. Wyskakuje na budę i obszczekuje wszystko dookoła. Wydaje się bardzo śmiała i odważna kiedy podchodzi do samych krat i obszczekuje przechodzące psy (kiedy jest ciepło otwieramy drzwi do kojców wewnętrznych). Wszystko diamteralnie zmienia się z chwilą przekroczenia drzwi boksu. Smycz momentalnie się napina i Kasia gna przed siebie. Już wie, że nie działa na mnie ciągnięcie mnie w przeciwną stronę,więc... prowadzi mnie dookoła boksów, aby wrócić do siebie :lol:
  2. Dzieje się coś niesamowitego, Loczek zaczyna reagować na głos! Dzisiaj jak go zawołałam to mimo że spał, wstał i sam bez smyczy wyszedł, przeszedł cały korytarz i wyszedł na polko :cool3: Nie wiem czy chodzi o głos, może o zapach, ale fakt jest taki, nie jest - jak na początku sądziłam - autystyczny i żyjący w swoim świecie. Błyskawicznie się klimatyzuje :-o Filmik z dreptaniem jest do zrobienia ;)
  3. [B]halcia[/B], kolejki są trzy :lol: jedna ogólna, druga mielecka i trzecia dla staruszków. Oprócz tego są stałe miejsca (takie właśnie ma Ulka) i jak któryś pies z takiego miejsca znajdzie dom, to "właściciel" tego miejsca wybiera innego pieska i on przychodzi poza kolejnością. Trochę to skomplikowane, ale musieliśmy jakoś to wszystko uporządkować. Tutaj w pierwszym poście jest wszystko: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f937/hotelik-dla-psow-w-potrzebie-u-murki-jego-lokatorzy-100985/[/URL] Marmurek pojechał do Warszawy. Ta pani, co dzwoniła wczoraj, dzwoniła dziś w południe dopytując o kwestie formalnościowe. Mieli się jeszcze zastanowić i w razie czego przyjechać dziś lub jutro. Ale zadzwoniła za ok. godzinkę, że właśnie wyjeżdżają :lol: Przyjechali całą rodziną: dziadkowie oraz córka z synkiem 4-letnim. Był też kierowca na zmianę. Marmurek docelowo trafi pod opiekę dziadków. Tzn. tacy z nich dziadkowie, że dziadek był głównym kierowcą ;) Stracili niedawno suczkę, odeszła ze starości, a Marmurek jest bardzo podobny do psiaka, którego mieli kiedyś. Marmurek będzie mieszkał w bloku, ale myślę, że się zaklimatyzuje i nie będzie sprawiał kłopotu. Państwo naprawdę bardzo sympatyczni i poważnie podchodzący do adopcji. Przekazali 100 zł za Marmurka, więc przeznaczę to na konto jego następcy. Obiecali, że się odezwą na wątku ;) Marmurek przywitał ich przyjaźnie, ale dość niepewnie. Jestem jednak pewna, że szybko zaakceptuje zmiany :lol: Pakowanie Marmurcia [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/4749/marr.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/4478/marr1r.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/4949/marr2h.jpg[/IMG]
  4. Przyjechali i zabrali Marmurka :lol:
  5. Już chyba spać możemy :roll: Ale by nie zapeszyć nic nie powiemy :lol:
  6. Saifek się cudownie rozbrykał; biega, podskakuje, domaga głasków i uwagi. Jest też super grzeczny: sam wchodzi do kojca, nawet żadnej komendy nie trzeba :razz: Dwa dni temu dzwonili do nas bardzo mili ludzie z Janowa Lubelskiego którzy stracili niedawno przyjaciela... Mieszkają w bloku więc szukają niewielkiego spokojnego psiaka. Mają nas odwiedzić po świętach. Myślę o tym, aby zaproponować im m.in. Saifa :cool3:
  7. No wreszcie :multi::multi::multi: Mam nadzieję, że tam docenią i odchudzą dziewczynkę :evil_lol:
  8. [B]Ulka[/B], ja nie wiem czy się Loczek w to ubranko zmieści :lol: Już się fajnie ciepło zrobiło i nawet na spacerach późnym wieczorem Loczkowi nie jest zimno. Ma ciepłą skórę. Muszę go pochwalić, że super chodzi na smyczy :crazyeye: Mi ciężko to zrozumieć mając na uwadze, że jest niewidomy i prawie całe życie spędził w schronisku... Ale jemu się po prostu bardzo spodobały spacery. Błyskawicznie załapał, że grzebanie przy obroży niczym nie grozi a wprost przeciwnie - zaraz będzie się coś ciekawego działo. No kochany jest po prostu jak tak sobie drepta :loveu:
  9. Ale ma Kubuś przyjaciela i wartownika :crazyeye::loveu:
  10. Mija kolejne 30 dni pobytu Rufika u nas, więc robię rozliczonko: Stan na 26 luty wynosił +440,40 zł Wpłaty: 50 zł agata51 200 zł Jerzy z Warszawy 38 zł bazarek agusizet 50 zł agata51 Razem: 778,40 zł Koszty: 450 zł hotelowanie 778,40 zł - 450 zł = 328,40 zł Stan konta na 28 marzec wynosi +328,40 zł.
  11. Czas na rozliczonko... [B]Stan na 26 luty wynosił +597,02 zł Wpłaty:[/B] 50 zł Ra_dunia [B]Razem: 647,02 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 274 zł hotelowanie (27.02-11.03 - 8 zł, 12.-28.03 - 10 zł) 48 zł aurizon do uszu 15 zł przejazd do lecznicy do Stalowej Woli (kontrola uszu) - 1/2 kosztów [B]Razem: 337 zł[/B] 647,02 - 337 zł = 310,02 zł. [COLOR=Red][B]Stan konta na 28 marzec wynosi +310,02.[/B][/COLOR]
  12. Loczek jest już przygotowany do drogi :p Zaposzportowany, zaczipowany, zawirusówkowany :evil_lol:
  13. Miałam właśnie konkretny telefon w sprawie Marmurka :cool3: Pani z Warszawy... Przyznała, że wcześniej widziała Marmurka w galerii schroniskowej, ale dopiero jak zobaczyła jego zdjęcia na aukcji to się nim zachwyciła. Podeślę jej jeszcze dzisiejsze zdjęcia. Trzymajcie kciuki :cool3:
  14. [B]Ulka[/B], Marmurek zdał koci test na piątkę ;) Nie mam niestety zdjęć, bo Scherman odmówił współpracy, ale test wyglądał tak, że najpierw Marmurek w ogóle na niego nie zwrócił uwagi, a jak mu podetknęłam pod nos :cool1: się za zainteresował, obwąchał, liznął uchola :evil_lol: Bardzo żywo się przy tym zachowywał i właził mi wciąż na plecy :mad: więc kot mimo moich zapewnień nie czuł się bezpiecznie na moich kolanach ;) Żeby jeszcze sprawdzić jak Marmurek reaguje na uciekającego kota, wypuściłam Schermana, a Marmurek pobiegł za nim co prawda, ale bez szczekania i agresji. Ot z ciekawości, bo coś się rusza. Także powinno być ok. Trochę słoneczka złapaliśmy na fotkach ;) Straszna z niego wiercipięta, ale udało mi zrobić parę fajnych fotów. [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/3327/mard.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/8900/mar1w.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/4029/mar3d.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/1230/mar2x.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/2226/mar4p.jpg[/IMG] [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/1007/mar5.jpg[/IMG]
  15. Monka dzisiaj zaliczyła kontrolę uszek w lecznicy w Stalowej Woli i... ma zdrowe uszka :multi: Uffff... Bo juz myślałam, że to moje codzienne zakrapianie i czyszczenie to psu na budę ;)
  16. Na tym weekendzie Państwo nie dadzą rady przyjechać :-( Najwcześniej w przyszłą sobotę. Tak więc jeśli TZ się nie wygoi i nie da rady podjechać z Roanem na tygodniu, to Państwo przyjadą w sobotę. Mam nadzieję, że już nic się nie wydarzy co miałoby pokrzyżować te plany :shake:
  17. [B]Dziś przyszła wpłata 50 zł od [/B][B]Reno2001.;)[/B]
  18. No niestety, takie ryzyko zawodowe. Psy się pokłóciły przy wpuszczaniu, psom nic a TZ dostał w dłoń. Wdała się ropa i zapalenie, miał dzisiaj czyszczenie rany, ma nosić rękę na temblaku. W poniedziałek kontrola, zobaczymy jak się będzie goić. Do państwa którzy mają wziąc Roana dzwonił 3 razy, nagrał się na pocztę, ale nie udało się z nimi skontaktować
  19. [B]Ra_dunia[/B], teraz na koncie Monki jest coś ok. 300 zł ;) Jutro będę robić szczegółowe rozliczenie.
  20. U Rudzi na razie jakichś wielkich zmian nie ma, często wypuszczamy ją bez smyczy, aby zażyła trochę ruchu (potem sama wraca do kojca), ale muszę stwierdzić, że nie jest to coś czego bardzo potrzebuje, bo bryknie raz lub dwa razy i potem łazi za mną lub siada przed kojcami i obserwuje mnie :roll: Dom nam się znów zapchał psami, ale teraz przy pierwszej sposobności Rudzia się wprowadza i będzie próbowali ją oddziczać dalej :cool3: Jeśli się nie przełamie to myślę, że nie ma sensu oswajać jej na siłę i będziemy szukać jej domu z ogrodem, gdzie ktoś potrzebuje psa, który zaszczeka gdy go coś zaniepokoi (Rudka jest czujna), a nie ma czasu na zabawy i pieszczoty z psem :roll: Dzwoniła dziś p. Joanna od Lenki. Wszystko u niej dobrze, zaklimatyzowała się błyskawicznie, już pilnuje terenu, zaczyna czuć się ważna :cool3: Na razie w pełni akceptuje tylko p. Jaonnę, jej męża się trochę obawia i nie chce brać od niego jedzenia z ręki (u nas też Lenka najpierw zaakceptowała mnie, dopiero potem TZa). Obcych obszczekuje i warczy :cool3: a pokoju Daniela, synka p.Joanny broni jak lwica :lol: nikt obcy nie ma prawa tam wejść ;) Pakuje się też na łóżko... najchętniej spałaby z Danielem ;) Ale na razie p.Joanna jej na to nie pozwala, aby Lenka najpierw poznała zasady panujące w domu i wiedziała gdzie jej miejsce w hierarchii. Lenka fajnie reaguje na Daniela, obwąchuje go i trąca nosem. Tylko kiedy p.Joanna się z nim bawi i np. Daniel krzyknie to wtedy Lenka podchodzi i... warczy :mad: Ale po moim telefonie p.Joanna ją przy takim zachowaniu wyprowadziła z pokoju i potem już Lenka leżała grzecznie. Także powinna załapać, że nikt sobie nie życzy jej interwencji.
  21. [quote name='Sabina02'] No to bedzie lipiec najpozniej. A moge wiedziec ktory to piesek jest pierwszy w kolejce?[/quote] Jest to miejsce zarezerwowane przez biankę0 dla starego jamnika. Nie chodzi o konkretnego psa. Jak już miejsce będzie to się amator na nie znajdzie ;)
  22. Z Loczkiem w domu nie ma problemu, ani nie szczeka, ani nie hałasuje, większość czasu śpi. Tylko z czystością jest niestety problem, ale zaczyna się załatwiać na każdym spacerku więc może coś z tego będzie. On dużo sika, bo furosemid to lek moczopędny, więc powinien bardzo często wychodzić. Ale jest ostrzyżony i troche się boimy go wietrzyć. Zwłaszcza, że ma te resztki zapalenia płuc. Leki jakie bierze to furosemid (furosemidum) i vetmedin, który dopiero dostaniemy. Czyli rozumiem, że mamy Loczka zapaszportować i zaczipować?? A wirusówki musi mieć??
  23. Sprawy się niestety trochę skomplikowały, bo TZ miał wczoraj wypadek przy psach i ma nieczynną jedną rękę. I na taką trasę niestety nie da rady pojechać. Jeśli uda się umówić z tym Państwem na jutro żeby przyjechali, to TZ mógłby pojechać z nimi i z Roanem i wrócić autobusem. W innym wypadku Roan pojedzie dopiero po weekendzie. Myślę, że w poniedziałek, wtorek ręka TZ będzie już sprawna :roll: Na razie nikt nie odbiera telefonu, nagraliśmy się na pocztę.
  24. [B]Luna[/B] czy dobrze rozumiem, że zapatrujesz się na Fryziastą? :crazyeye:
×
×
  • Create New...