Jump to content
Dogomania

Justa

Members
  • Posts

    8398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Justa

  1. [quote name='betty_labrador']OMG, serio tak jest? To nie mialam pojecia. Wet ktory robil jej sterylke, sprawdzil ja przed i mowi ze nie ma guzków i bedzie dobrze.Ale mam nadal nadzieje ;)[/QUOTE] To dobrze, że nie ma guzków, ale sterylka w tak późnym wieku nie ma raczej wpływu na to czy się pojawią w przyszłości, czy też nie ;) Dzięki dziewczyny za życzenia dla Galeństwa :loveu: Sylwia, kup mu taką pimpałe, psy podobno za nią szaleją (mój szaleje dopóki nie pimpnie :diabloti:)
  2. [quote name='betty_labrador']ale nie ma chyba guzków jeszcze? Tosca sie uratowała przed nimi :) wiec hcyba dopoki sunia nie ma ich to nic straconego?[/QUOTE] Nie ma, ale jak sterylizujesz starszą sukę to ma to nikły wpływ na ew guzy listwy mlecznej. Ola, dziękujemy ! Jak ten czas leci, co? Jak tam studia? tak długo się nie odzywałaś!
  3. [quote name='#Etna#']Kurcze to faktycznie najgorsze chyba te psy... U mnie tylko przyleciały psy sąsiada a po za tym był spokój. Tęsknie już za zdjęciami galińskiej:eviltong: ale niech będzie, że poczekam razem z innymi;)[/QUOTE] Cierpliwość to bardzo pożądana cecha :razz: :p [quote name='BBeta']Kaja na szczęście też nie była, wręcz przeciwnie, sama potrafiła przegonić większość natrętów :eviltong: Ale i tak obiecałam sobie nigdy więcej suki z cieczką w domu :diabloti:[/QUOTE] Mam sukę z cieczką od 9 lat i gdyby chodziło tylko o psich natrętów, to pewnie bym się nie zdecydowała ;)
  4. Betty, właśnie przymierzam się we wrześniu. Wciąż mam wątpliwości, ale tyle ropomacicz się już naoglądałam.. że naprawdopodobniej się zdecyduję. Od guza sutka to już ją nie uchroni, bo już nie ten wiek, ale przed nowotworami jajnika i ropomaciczem to i tak sporo. Bbeta, właśnie Galina nie jest jakaś super.. puszczalska, ale te napalone psy - masakra :mdleje:
  5. Bbeta dziękujemy :razz: Zdjęcia będą jak się cieczka skończy, na razie musze pilnować panny na wydaniu :diabloti:
  6. [quote name='betty_labrador']jestes u szczytu życia? :D super :) a co ze wsia? czy bylas juz? a moze spotkanie pod koniec maja jakies? jak jz bede z Tosca bardziej na chodzie? :D[/QUOTE] A kiedy mam być u szczytu życia? Myślę, że już je przeżyłam w 1/3 :p Byłam w czasie majówki 4 dni, ale kiedy do było.. ;) Teraz w weekendy zajmuję się głównie koncertowaniem, taki przyjemny czas dla studenta przed ogólnosesyjną masakrą. Jeśli chodzi o spotkanie, to ja chętnie, ale ciężko mi powiedzieć coś więcej ze względu na to, że nie wiem jeszcze jak z nauką w tym czasie, Galina ma cieczkę i czekam na finisz, no i nie wiem na ile będę mogła gdzieś z nią pojechać, żeby jej nie przeciążyć. Wszystko do dogadania ;) Na razie zdrowiejcie ! A odezwiesz się jak troszkę odżyjesz :)
  7. [quote name='Talagia']Tak myślałam :( Słyszałam, że dużo problemów było z egzaminem i troche sie na nas mścili z tego powodu (wrzaski, jakieś dodatkowe zaliczenia sekcji itp :D) Troche problematyczne dla mnie jest to, że wykłady ze szczegółowej lecą już od początku 6 semestru, a nikt do nich nie zajrzy aż do sesji zimowej. Chyba trzeba będzie ogarnąć to w wakacje... Wykorzystam cie jeszcze, żeby zapytać o letnią sesje z 3 roku - tragedia czy da sie przejść? Nie wiem czego sie spodziewać szczególnie po farmie (gorzej niż koła?). Z góry dzięki i powiedz jak tam 4 rok :) ?[/QUOTE] Tak, było sporo problemów, niestety są też warunki, wiec to nie takie hop siup. Taaa.. już widzę jak usiądziesz do tego w wakacje :p Przy zmianach kieroniczych katedry niestety zwykle jest sporo zamieszania w formach zaliczeń. Przyznam, że to był jeden z najgorszych egzaminów jaki pisałam. Letnia sesja.. Najgorsze chyba było to, że było dużo egzaminów w krótkim czasie skumulowanych, ale tak samo było w zimowej sesji na 4 roku i sądzę, że tak już bedzie do końca. Wcześniej są zaliczenia i tak naprawdę były chyba 3 dni na ogarnięcie tych egzaminów, bo między nimi człowiek miał ochotę rzucić wszystkim o ścianę. Farma nie była jakaś masakryczna, dużo ludzi zdało w I terminie. Pewnie wynika to z tego, że jednak każdy coś tam kojarzy wiecej niż mniej - bo jakoś musiał przebrnąć przez te wszystkie koła ;) Była część otwarta, która była bardzo w stylu kolokwiów i test, który był lekkim kosmosem, ale da radę ;) 4 rok.. Dla mnie raczej nudy, konie, krowy i świnie to nie jest raczej moje powołanie.. Sesja zimowa dość podobna do letniej na 3 roku (4 egzaminy pod rząd). A tak pozatym to bardzo spokojnie w ciągu semestrów, kolosów prawie nie ma, za to jak potem przychodzą zaliczenia ćwiczeń z całego semestru to uhuhuuu.. :p
  8. [quote name='betty_labrador']dlatego ide spać -bo tylko w bajkach mozna nie spełniac swoich potrzeb fizjologicznych i byc na pełnych obrotach 24h :D :eviltong: A Ty w Wawce czy poza? :)[/QUOTE] E tam, ja odkrywam ostatnio w sobie hiperaktywność i nadmoc ! :p W Warszawie ;)
  9. [quote name='betty_labrador'] to Jaszczurka bedzie musiala ją wypimpowac. Nie trafiłaś w jej zapotrzebowania i stresujesz psa :D suke, przepraszam :eviltong:[/QUOTE] Życie to nie bajka :diabloti:
  10. [quote name='betty_labrador']oo jak to lada chwila? :> a nie za pol roku? :D musisz więc zagryźć piłeczkę :diabloti:[/QUOTE] Z Twoim lekkim opóźnieniem - życz mi udanej sesji za 6 miesięcy :p :lol: I po to jej kupiłam pimpałkę żeby nie pimpała? niedoczekanie :diabloti:
  11. Dziękuję w imieniu Galiny wszystkim za życzenia :loveu: Oby zdrówko dopisywało, a reszta jakoś pójdzie :) Beatko, ja lada chwila mam kolejną sesję :p Kupiłam Galinie z okazji urodzin piszczącą piłeczkę i debil się jej boi jak piszczy :mdleje:
  12. [quote name='Talagia']Justa jak wyglądają zaliczenia na 4 roku z patomorfologii? Są jakieś zaliczenia sekcji w czasie semestru? Albo teoria?[/QUOTE] Hmmm.. tak, jest zaliczenie sekcji i zależy na kogo trafisz - albo nie bedzie żadnego problemu z zaliczeniem tego, albo będzie. Loteria. A później jest egzamin, najpierw ustny (praktyczny) ze szkiełek z 2 semestrów + teoria z wykładów z ogólnej. Później część pisemna - z ogólnej + szczegółowej. Jedyne co Ci mogę poradzić, to ogarniaj sobie to w miarę systematycznie, bo teraz kto inny przejął katedrę i pytania bywają z kosmosu + próg zaliczenia 75% (na drugim terminie 80%) :mdleje: Generalnie przedmiot uważam za dość wymagający.
  13. [quote name='Kasiass']Czyli to jest tak, że jak się jest na niestacjonarnych to się chodzi z ludźmi z dziennych tyle tylko, że się płaci,i te 2 grupy są po prostu wymieszane tak? Jeśli chodzi o weterynarię to tak jest na wszystkich uczelniach?[/QUOTE] Grupy są podzielone na płatne-niepłatne, zajęcia są dla wszystkich takie same, taki sam zakres materiału, tacy sami prowadzący, takie same egzaminy/kolokwia. Jedyna różnica to to, że się płaci. W Warszawie w tej chwili po 3 roku chyba przechodzi się na dziennie i już nie płaci.
  14. Galciątko dzisiaj (a w zasadzie już wczoraj) skończyło 9 lat. Dużo zdrówka piesku !!! :loveu:
  15. [quote name='motyleqq']no ale zaoczne to chyba powinny być w weekendy. ew wieczorowe często bywają wieczorowymi tylko z nazwy ;) ale jeśli zaoczne są w ciągu tygodnia, to coś jest tu nie tak[/QUOTE] Nie ma czegoś takiego jak zaoczna weterynaria
  16. [quote name='Baffutka']Ja tutaj przyszłam się spytać czy niestacjonarne (zaoczne, wieczorowe, płatne zwał jak zwał) z medycyny i weterynarii odbywają się normalnie w ciągu tygodnia w Warszawie? Tak gdzieś zasłyszał i nie wiem czy to prawda. Bo jeśli tak to jak tu płacić 4000 zł za semestr (wet) z brakiem możliwości podjęcia jakiejkolwiek pracy.[/QUOTE] Tak, pn-pt 8-20 (oczywiście dowolnie rozrzucone w zależności od grupy)
  17. [URL="https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/538367_348352925218112_100001302231612_843184_1051321227_n.jpg"]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/538367_348352925218112_100001302231612_843184_1051321227_n.jpg[/URL] Wstydziłabyś się.. taki brudny gryzak dawać sceniackowi.. :shake:
  18. A to już jeździsz autem sama? :) Dobrze że w tych nerwach byłaś w stanie się skupić na jeździe ! Widać widać.. nóżki takie chudziutkie :shake: Niech Cię rodzice trochę odkarmią, bo połowa Cię została !!!
  19. Zdrówka dla Tosi, żeby ładnie się goiło ! I Ty tez zdrowiej, bo straszliwie wychudłaś :mdleje:
  20. Buuu.. czyli goopeczka zobaczę w bliżej nieokreślonej przyszłości :shake:
  21. Martyno, wróciłam do stolicy :diabloti:
  22. Jeśli to krwiak, to bardzo prawdopodobne, że samo zejdzie, czasem tak się zdarza ;) Tylko to wymaga czasu. Galina miała krwiaka pod skróą wzdłuż kręgosłupa i zeszedł sam, tylko to była kwestia około 3 tygodni, nic z tym nie robiłam, po prostu czekałam ;) Niech już Jari wraca do siebie !!!
×
×
  • Create New...