Jump to content
Dogomania

szybszy_od_dylizansu

Members
  • Posts

    1409
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szybszy_od_dylizansu

  1. [FONT=Arial]W środę w okolicach Skały zaginął 6,5 miesieczny Husky maść srebrno-biała, oczy niebieskie nr tatułażu 290J. Ostatnio widziany w miejscowości Sobiesęki. [B]Za odnalezienie nagroda[/B]. Kontakt: 0601546438. [/FONT]
  2. Kto wódeczkę pije ten przygody ma :diabloti:
  3. Ewaka nie wiedziałem że jesteś taka złosliwa :mad: . Prosiliśmy o wykreślenie z listy.:angryy:
  4. Przyjemnie popatrzeć.
  5. Super!!!!!!
  6. W Gorzowie Wlkp. dnia 04 stycznia w godzinach rannych 07-08 w okolicach osiedla Czeresniowa - 9-go maja zaginal pies rasy husky - suczka ukończyła rok. masci czarno- bialej, oczy brazowe, znaki szczegolne - ubrana w parciane szelki koloru czerwonego zapinane za karkiem. psy te pokonuja duze odleglosci. wabi sie sniezka. na psa czekaja zrozpaczone dzieci. kontakt telefoniczny:691767318
  7. Proszę o więcej!!!!!:cool2:
  8. Na wszystkie pytania znajdziesz odpowiedź we wcześniejszych postach. Radzę troszkę poszukać . Jakbyś miała jakieś pytaia pisz na priva . chętnie pomogę. Pozdrawiam i gratuluję psa.
  9. [URL="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,61085,3097500.html"]http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,61085,3097500.html[/URL] [quote][B]O psie, który jeździł koleją[/B] [IMG]http://wiadomosci.gazeta.pl/i/px.gif[/IMG][IMG]http://wiadomosci.gazeta.pl/i/px.gif[/IMG][IMG]http://wiadomosci.gazeta.pl/i/px.gif[/IMG][IMG]http://wiadomosci.gazeta.pl/i/px.gif[/IMG] [LEFT][IMG]http://wiadomosci.gazeta.pl/i/w.gif[/IMG] Marcin Wojciechowski, Magda Brzezińska 04-01-2006, ostatnia aktualizacja 04-01-2006 20:34[/LEFT] To historia o krnąbrnym psie, podróży w dniu, kiedy śnieżyca sparaliżowała kraj, i czwórce obcych sobie ludzi z różnych stron Polski. Poznali się po to, by móc zrobić coś dobrego Dwuipółletni Lizak jest bardzo ładny. Wygląda jak husky, lubi dzieci, jest wesoły. Niestety ma zbyt rozwinięty instynkt łowiecki - kiedy mieszkał w gospodarstwie, jego pasją były polowania na domowe zwierzęta. Gdy przeskoczył przez dwumetrowy płot i pożarł sąsiadom trzy kozy, jego właściciele postanowili go uśpić. - Pod koniec października przywieźli psa do nas, ale nie mieliśmy serca pozbawić go życia. Taki był fajny. Postanowiliśmy znaleźć mu nowy dom - opowiada Ania Płocharska, wolontariuszka w olsztyńskim schronisku dla zwierząt. W schronisku pomyśleli, że lepiej mu będzie w bloku. - Nie nadaje się do domu z podwórkiem czy ogrodem, bo potrafi przeskoczyć nawet najwyższe ogrodzenie i ruszyć na łowy - tłumaczy Ania Płocharska. - Nie jest agresywny, potrafi dogadać się z kotami, u nas był w jednym boksie z innym psem, ale jest krnąbrny i lepiej żeby mieszkał w mieście, bo na wsi zżera wszystko, co się rusza - dodaje Anna Barańska, dyrektorka schroniska. [B]Dogomaniacy[/B] Kiedy w Olsztynie nie udało się znaleźć odpowiedniego opiekuna, Ania Płocharska zaczęła go szukać w kraju. Na forum portalu miłośników psów Dogomania.pl dała ogłoszenie, że mieszaniec husky szuka domu. - Ania od czterech lat nam pomaga. Potrafi oswoić nawet najbardziej zahukane psy, najstarsze i najbiedniejsze bierze do domu, by tam w spokoju zakończyły życie - opowiada Barańska. Teraz ma w domu dwa kilkunastoletnie psy, sześciolatka i kota bez oczu. Już szukała przez Dogomanię nowych domów dla zwierząt - ostatnio znalazła go dla Lotnika, który dziewięć lat spędził w schronisku, a teraz mieszka w Gdańsku. W grudniu na Dogomanii o Lizaku przeczytała Agnieszka, osiemnastoletnia licealistka z Łańcuta na Podkarpaciu. Natychmiast skontaktowała się z naszym schroniskiem dla zwierząt i spodobała się Ani Płocharskiej. - Ma doświadczenie w opiece nad zwierzętami. Polecała ją też znajoma wolontariuszka ze schroniska na południu Polski - mówi Płocharska. Pozostała sprawa transportu - z Olsztyna do Łańcuta jest 512 kilometrów, trochę dużo jak dla osiemnastolatki. - Na 30 grudnia znalazł się transport dla Lizaka z Warszawy do Krakowa, a nie było jednak jak dowieźć go do Warszawy z Olsztyna - opowiada Agnieszka. 28 grudnia Agnieszka wymyśliła, że poprosi o pomoc na forum internetowym "Gazety Wyborczej Olsztyn". - Jestem zdesperowana. Dobra dusza ofiarowała mi transport na trasie Warszawa - Kraków, a ja przyjadę po pieska do Krakowa i zabiorę go do domku. Proszę, pomóż! Jeśli tylko znajdzie się transport z Olsztyna do Warszawy, to pies zostanie uratowany! - apelowała do olsztyniaków. Odzew był natychmiastowy. Tego samego dnia na forum "Gazety" Ania, studentka z Olsztyna, zaoferowała się, że dowiezie Lizaka do Warszawy, choć wcale wcześniej nie wybierała się do stolicy. - Przeczytałam jego historię na Waszym forum i od razu wiedziałam, że muszę pomóc - opowiada studentka. - Pomyślałam, że jeśli do piątku nie dostarczę go do Warszawy, będzie on musiał spędzić samotnie w klatce kolejny tydzień. W piątek rano przejęła Lizaka od Ani Płocharskiej i o godz. 8.50 pojechali do Warszawy. Za swoje pieniądze kupiła bilet sobie i Lizakowi. - Rodzicom nie ujawniłam prawdziwego powodu mojej podróży, bo bałam się, że pomyślą, że jestem szalona - tłumaczy studentka. [B]Podróż [/B] - W drodze Lizak ciągle zdejmował sobie kaganiec, nie myślał też siedzieć spokojnie na podłodze. Zajmował prawie połowę miejsc w przedziale. Ale konduktor był bardzo wyrozumiały i nie wlepił nam mandatu - opowiada studentka Ania. Na dworcu w Warszawie Lizaka przejął Piotr, mężczyzna w średnim wieku [nie chciał rozmawiać z "Gazetą" - red.], by zawieźć go do Krakowa. Ale podróż się nieco skomplikowała. - W piątek była potworna śnieżyca. Ja miałam wrócić do Olsztyna autobusem tuż po godz. 20., a wróciłam z trzygodzinnym opóźnieniem - wspomina studentka Ania. - A Piotr miał dowieźć Lizaka do Krakowa na godz. 19, ale pogoda pozmieniała mu plany. Nie chciał, aby Agnieszka na darmo czekała godzinami na dworcu w Krakowie i zdecydował się dowieźć psa aż do Rzeszowa. Tam, na dworcu, o północy Lizaka odebrała Agnieszka. - Po długiej i ciężkiej podróży pies w końcu trafił do Łańcuta - cieszy się. - Pierwsze wrażenie w domu było pies anioł. Ale teraz się rozkręca i sprawdza, na ile może sobie pozwolić. A na spacerach ciągle zbiera pochwały od obcych ludzi, pewnie nie zdają sobie sprawy, że tak pięknego psa można znaleźć w schronisku. [/quote][LEFT] [/LEFT]
  10. Do oddania są 4 husky bez rodowodu. 1 pies i 3 suczki. Psy mają 2 lata (urodzone w czewrcu 2003 r). Pies jest maści wilczastej, ma piękne niebieskie oczy, trochę biegał w zaprzęgu. - zdjęcie 1. Pierwsza suczka jest koloru piaskowego, brązowooka, jest trochę płochliwa ale bardzo sympatyczna i piekna. - zdjęcie 2. Druga suczka jest czarno-biała, brązowooka.- zdjęcie 3. Trzecia suczka jest wilczasta i ma oczy brązowe. - zdjęcie 4 Psy są trzymane w kojcu. Są łagodne. Przebywają w Ostrowie Wlkp. Jeżeli psy nie znajdą szybko domów trafią do schroniska. Sprawa jest pilna. Husky to rasa wymagająca dużo ruchu, ale również jest to wpaniały pies rodzinny. Te psy to nie maskotki dlatego radzę dobrze się zastanowić nad adopcją i poczytać o rasie, kliknięcie "kup teraz" nie jest równoznaczne z zakupem psa. Chcesz adoptować psa? Napisz na adres [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] lub [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] lub GG 4619464 Po wcześniejszym sprawdzeniu przyszłych właścicieli podam nr telefonu do właściciela psów, ponieważ zależy mi aby psy trafiły w dobre ręce ludzi, którzy znają rasę.
  11. [FONT=Arial]Dnia 15.12.05 w okolicy Skały zaginął 5,5 miesięczny szczeniak Syberian Husky, maść czarno-srebrno-biały. płeć pies.nr tatuażu w uchu 288J. za odprowadzenie lub wskazanie miejsca pobytu [B]nagroda[/B]. Kontakt 0601 54 64 38[/FONT]
  12. [quote name='fika-foka']Ja widzialam tych ludzi w Pile, wyglądali jak traperzy.. jednak wszyscy sie tym podniecali bo wlasciwie to troche egzotyczny widok dla zwykłych ludzi..[/quote] Aby się nie podniecali to wydrukuj i rozdawaj ten artykuł : [URL="http://www.azzis.webpark.pl/artyk.jpg"]http://www.azzis.webpark.pl/artyk.jpg[/URL]
  13. [URL="http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=11679"]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=11679[/URL] Niestety i na tym forum są osoby które twierdzą , że ci ludzie nie robią nic złego. Według mnie należy powiadamiać o nich straż miejską i policję. Tępić , tępić i jeszcze raz tępić...
  14. Dzięki.Nr 88 to Ty?
  15. [url]http://www.idcom.pl/sleddogs/mod.php?dir=galeria&id_galerii=33&opcja=galeria[/url]
  16. Męczą psa na balkonie Fot. Łukasz Giza / AG Anna Skowron 13-11-2005 , ostatnia aktualizacja 13-11-2005 21:21 Lokatorzy z placu Uniwersyteckiego od ponad miesiąca trzymają szczeniaka husky na balkonie. - To nieludzkie. Zwierzak wyje tak, że aż się serce kraje - zaalarmowała "Gazetę" Czytelniczka - Pracujemy tu ponad miesiąc od rana do wieczora. Szczeniak cały czas siedzi na balkonie i przeraźliwie wyje - potwierdzają robotnicy, którzy remontują skrzyżowanie Szewskiej i placu Uniwersyteckiego. - Zwierzę jest uwięzione co najmniej kilkanaście godzin dziennie. Przecież robi się coraz zimniej. Właściciele chyba nie mają serca - bulwersują się. Balkon na pierwszym piętrze. Legowisko szczeniaka to kilka szmat na betonowej posadzce. Właścicieli zwierzęcia, młodego małżeństwa z kilkuletnim dzieckiem, nie ma w domu. - Pracują i pewnie zostawiają psa na balkonie, żeby nie demolował mieszkania - domyślają się sąsiedzi. Okazuje się, że u właścicielki szczeniaka interweniowali już strażnicy miejscy. Miesiąc temu. - Sprawę zgłosili nam pracownicy Ossolineum już w październiku. Skarżyli się też sąsiedzi. Strażnicy przeprowadzili rozmowę wychowawczą z właścicielami - mówi Dagmara Turek-Samól, rzeczniczka straży miejskiej. W czwartek strażnicy kilkakrotnie próbowali porozmawiać z lokatorami mieszkania przy pl. Uniwersyteckim. Późnym wieczorem w mieszkaniu zastali ojca właścicielki. W tym czasie szczeniak nadal wył na balkonie. - Nie pozostaje nam nic innego, jak zgłosić sprawę policji i złożyć wniosek do sądu grodzkiego o ukaranie grzywną. Przecież to dręczenie zwierzęcia - Turek-Samól nie kryje oburzenia. - Husky są odporne na zimno, więc trzymając psa na balkonie, właściciele nie robią mu fizycznej krzywdy. Ale jeśli pies wyje, to znaczy, że jest samotny i nieszczęśliwy - tłumaczy Leszek Kalisz ze Związku Kynologicznego, przewodniczący Oddziałowej Komisji Szkolenia Psów w Legnicy. Jak mówią weterynarze, husky często trafiają do ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy, że ten pies to wulkan energii i potrzebuje bardzo dużo ruchu. Fatalnie znosi samotność. Jeśli zostaje sam wiele godzin, demoluje sprzęty domowe. [url]http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3013050.html[/url]
  17. Czy ja też mógłbym otrzymać twoją pracą na @mail?
  18. Bez obaw. Trasa będzie odśnieżana.
  19. Dziękuję Ewa za doping. :D Będziemy walczyć do ostatniego metra.
  20. My tradycyjnie będziemy walczyć o przedpostatnie miejsce :-)
  21. Huskyteam niestety nie potrafię nagrać tego filmu na płytkę. Ciągle wyskakuje jakiś błąd. Może gdy bedziesz w okolicy wpadniesz do mnie i sam spróbujesz .
  22. [quote]Lista zgłoszeń została zamknięta. W razie wątpliwości prosimy dzwonić pod numer: tel 601 511 077 lub 601 511 078 [/quote]
  23. Dobrze kombinujesz. :wink:
  24. A świstak na to... :wink:
  25. To już lecę... :scared:
×
×
  • Create New...