Jump to content
Dogomania

szybszy_od_dylizansu

Members
  • Posts

    1409
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szybszy_od_dylizansu

  1. To dopiero okaże się po jakimś czasie. Ten temat wysyłam wszystkim chętnym na adopcję husky.
  2. Proponuję spotkanie wszystkich zainteresowanych osób. Miejsce i czas do uzgodnienia. Są chętni?
  3. Byłem zajęty dzisś cały dzień. Drgnęło to , że miałem telefon z gminy o przygotowanych kserokopiach dokumentów na temat działalności "przytuliska". Odbieram je jutro.
  4. Pies śpi na grobie swojego pana Eliza Kwiatkowska, th 2007-07-17, ostatnia aktualizacja 2007-07-18 12:36 Kilkuletni kundelek nie pogodził się ze śmiercią swojego właściciela. Od blisko roku nocuje przy jego grobie na częstochowskim cmentarzu Kule. Fot. Fot: Grzegorz Skowronek / AG - Pikuś to pieszczoch - mówią pani Magda i pan Wiesław, handlowcy sprzed cmentarza na Kulach Mały czarny pies z podpalanymi łapami zaczął pojawiać się przy cmentarzu Kule - od strony ul. Fieldorfa Nila - jesienią ubiegłego roku. - Przychodził codziennie - opowiada pan Wiesław, który przy cmentarnej bramie sprzedaje znicze i kwiaty. - Marnie wyglądał, był bardzo nieufny. Zaczęliśmy go dokarmiać i dzięki temu się oswoił. Po jakimś miesiącu zorientowaliśmy się, że wieczorem idzie na cmentarz. Pani, która tu także handluje zaobserwowała, że nocuje na grobie niedaleko kaplicy. Nie mieliśmy wątpliwości, że to miejsce spoczynku właściciela. Sprzedawcy zaopiekowali się psem i nadali mu imię Pikuś. Z czasem udało się im ustalić, że pies zjawił się na cmentarzu krótko po śmierci swojego pana. Kundelek znał to miejsce, bo bardzo często przychodził tu z właścicielem na grób jego rodziców. Mieszkali w pobliżu. Młodziutka sprzedawczyni pani Magda pracuje w budce przy cmentarzu od dwóch miesięcy, ale zdążyła się już zaprzyjaźnić z Pikusiem. Gdy wyciąga do niego rękę, pies merda ogonem, kładzie się na grzbiecie i każe się głaskać po brzuchu: - To pieszczoch - śmieje się dziewczyna. Codziennie rano każdy ze sprzedawców szykuje dla Pikusia jakiś smakołyk. Wiedzą, że pies przyjdzie tuż po otwarciu straganów. - Po południu zmienia mnie tu żona - mówi pan Wiesław. - Mieszkamy niedaleko Promenady, więc wieczorem po zamknięciu straganu wraca do domu zawsze przez cmentarz. Pikuś odprowadza ją do połowy drogi, a potem idzie w kierunku grobu pana. Tam spędza całą noc. Sprzedawcy nie zauważyli, by grób starszego pana odwiedzał ktoś z rodziny. Mogliby wtedy opowiedzieć o losie Pikusia. Może jakiś krewny zmarłego przygarnąłby psa? Opiekunowie martwią się, jak kundelek przetrzyma kolejną zimę. Ubiegła na szczęście nie była mroźna. - Kiedyś przyjechała tu ekipa ze schroniska dla bezdomnych zwierząt, żeby zabrać Pikusia, ale on przeczuł, co się dzieje i uciekł - opowiada pan Wiesław. Sprzedawcom bardzo leży na sercu los psa. - Pikuś zrobił się sławny. Dużo ludzi pyta o niego, ale nikt nie kwapi się, żeby przynieść mu chociaż kawałek kiełbasy - trochę narzekają. - Za tę jego wierność i miłość, która nie zna granic i jest silniejsza niż śmierć - mówią wzruszeni. Psia dola Podobna historia wydarzyła się kiedyś w Krakowie. Pies nie chciał opuścić ronda Grunwaldzkiego, na którym w wypadku zmarł jego pan. W końcu i zwierzak zginął pod jakimś autem. Wzruszeni krakowianie wystawili psu pomnik. Z kolei przed kilkunastu laty w Częstochowie, na pętli tramwajowej na Kucelinie, psa przybłędę regularnie dokarmiali motorniczowie. Po pewnym czasie postawili mu budę. http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4321775.html
  5. [QUOTE]Mam 3mies husky jestem z nim b zzyta ale sytuuacja zyciowa zmuusila mnie do tego by go oddac nie wiem komu bo nie chce by to byl ktos kto sie nie zna na tej rasie i uurzeknie go tylko ladny piesek .Czas mnie b nagli . Jestem z woj slaskiego Czestochowa [/QUOTE]Zainteresowanych zapraszam do siebie na priva lub na Bezdomne Szpice [URL]http://bezdomne.szpice.zahoryzontem.org/viewtopic.php?p=229#229[/URL]
  6. Odezwę się do was w poniedziałek. Dziękuję za zainteresowanie.
  7. Justyna Klata 27 lipca 2007 w Warszawie w okolicy ul.Encyklopedycznej zaginęły 4 małe Husky, uczciwego znalazcę proszę o kontakt 691 95 66 20
  8. Już nieaktualne.
  9. Wczoraj popadało to przynajmniej psy mogły napić się. Dzisiaj za to znowu będą smażyć się na słoneczku. I kto tu mówi , że mają źle....
  10. Po dzisiejszych rozmowach telefonicznych na temat "przytuliska" zaczynam rozumieć o co chodzi. Osoba działająca w organizacji mówi mi że to co dzieje się w Wólce to standard w naszym kraju i nie należy tego ruszać... Po namyśle zaczynam rozumieć , że gdyby nie daj Boże sytuacja zwierząt bezdomnych w Polsce zmieniła się na lepsze to takie organizacje i fundacje nie mają racji bytu i wszyscy "działacza" pójdą na bruk . Więc ich zadaniem i celem jest nie pomoc zwierzętom lecz utrzymanie obecnej sytuacji. Ciekawe jak by ta osoba zachowała się gdyby nagranie z tej rozmowy trafiłoby do programu telewizyjnego o zwierzętach bezdomnych. Wstydzę się za takie osoby...
  11. A dobrowolnie bez udziału wolontariuszy ze Sfory pani Dziewiałtowska wydała komuś psa?
  12. No ludzie.... Nikt nie ma psa adoptowanego z tego "przytuliska"? Nawet nie znacie nikogo kto słyszał o takiej osobie? Może znajoma znajomej słyszała o adopcjach z Wólki??? ;)
  13. Dzień dobry Państwu.... Dalej czekam na dobre informacje ... ;)
  14. [quote name='beka']Słyszałam od kolezanki że jak jest zainteresowanie jakimś psem to on w niewyjaśnionych okolicznościach rozpływa się .....[/quote] Cytat z forum Gazety Wyborczej : [QUOTE] [URL="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=60805031&wv.x=2&a=61949262"][COLOR=#0000ff]Re: do \Oli-[/COLOR][/URL] [I]IP: *.internetdsl.tpnet.pl [/I] Gość: Ola 07.05.07, 13:40 [B] [URL="http://forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=664&w=60805031&wv.x=2&a=61949262&rep=1"][COLOR=#0000ff]+ odpowiedz[/COLOR][/URL] [/B] Niesety nie mam materiałów. wiem tylko że wiele osób chce przeciwko niej zeznawac, ja usłyszałam od kolezanki o huskich w fatalnych warunkach no i pojechałam.. wróciłam z niczym oprócz zszarganych nerwów, a psy przepadały i jak zawsze dostaje się to samo wyjaśnienie - "psy oddane do adopcji do przyjeciółek p.Dz".. co się z nimi naprawdę dzieje-nie wiadomo...[/QUOTE] [QUOTE] [URL="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=60805031&wv.x=2&a=62026553"][COLOR=#0000ff]Re: do \Oli-[/COLOR][/URL] [I]IP: *.internetdsl.tpnet.pl [/I] Gość: Ola 08.05.07, 16:32 [B] [URL="http://forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=664&w=60805031&wv.x=2&a=62026553&rep=1"][COLOR=#0000ff]+ odpowiedz[/COLOR][/URL] [/B] zostałam wpuszczona przez pracownika na teren, ale tylko z tyłu więc dużej ilosci psów nie widziałam-tylko przez dziury w płocie.. Było to chyba 3 tyg temu, ostatnio usłyszłam ze psy zostały "oddane przyjaciółkom", jednak podobno co jakiś czas, jesli ktos się interesuje psem to ten znika i p.D mówi że oddała go przyjaciółce... szkoda że to taki kawał drogi, to bym tam częściej jeździla:( [/QUOTE] [URL]http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=60805031&a=60805031&v=2&wv.x=2[/URL] Osoba o nicku husky_ wypowiadająca się w tym wątku to jestem ja.
  15. [QUOTE]To, że nie wydano psow [B]szybszemu od dyliżansu[/B], nie oznacza, że psy nie są stamtąd w ogóle wyadoptowywane bo nawet tu, wśród dogomaniaków są przykłady adopcji. [/QUOTE]Może zgłosi się ktoś kto adoptował psa z tego miejsca?
  16. A teraz z innej beczki... Czy może ktoś powiedzieć coś dobrego o przytulisku Dziewiałtowskiej? Proszę swoje wypowiedzi poprzeć faktami.
  17. [QUOTE] A co konkretnie mamy zrobić ? [/QUOTE] Np. ktoś zechce udać się do Wólki i wyrazić chęć adopcji psów. Następnie opisze przed kamerą sytuację panującą w schronisku i opowie jak przebiegała próba adopcji. Przy okazji sprawdzi czy wielkość klatek, czy w miskach jest woda , policzy psy, zajrzy do osławionej "STODOŁY". Może znacie osoby które były tam, i zechcą wystąpić ?
  18. Jak jest okazja NAPRAWDĘ coś zrobić dla dobra psów to następuje cisza...... SMUTNE.....
  19. Poszukuję wszelkich informacji na temat "przytuliska" Dziewiałtowskiej. Mogą to być zdjęcia , relacje osób które zwiedzały to miejsce, pomagały lub próbowały adoptować psa. Proszę o kontakty weterynarzy którzy odwiedzali to miejsce, fundacji i organizacji które robiły coś by pomóc psom. Może jest ktoś tu na tyle odważny by powiedzieć kilka słów przed kamerą telewizyjną???
  20. Jeśli dostarczysz psa do Warszawy to mam dla niej dom. Leśniczówka na skraju rezerwatu . Duży wybieg plus kojec.
  21. W dniu 18.07.07 zaginął w Warszawa-Radość czarnobiały pies husky z brązowymi oczami. Nie jest agresywny wobec ludzi. Może przebiec duże odległości więc każda informacja o znalezionym psie będzie ważna. Ivan został adoptowany tydzień temu i przeszedł przez płot podczas nieobecności właścicieli.Nie zna jeszcze dobrze nowego miejsca. tel. 501 13 86 85 lub [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][IMG]http://i192.photobucket.com/albums/z198/bezdomneszpice/sh%20do%20adopcji/95o1.jpg[/IMG]
  22. Dziewioałtowska woli smażyć husky na słońcu niż wydać je komuś. Każde inne miejscer jest lepsze niż to w Wólce.
  23. Blow prześlij swoje zdjęcie na [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Zastanowię się co potem z tobą zrobić :)
  24. Chicken prawdopodobnie spisał z adoptującym umowę przekazania psa. Gdy zgłosi się prawowity właściciel odbierze psa z domu tymczasowego i odda go. Prawda?
×
×
  • Create New...