Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. Brrr jakieś wstrętne wirusy latają po tej odwilży. Moja mama zachorowała w sylwestra, miała wysoką gorączkę i do tej pory dochodzi do siebie... Zdrówka! ;)
  2. [quote name='RPG']Tak pewnie nie mniej ale i nie wiecej duzo wazy , odchudzilam Go z lekka bo wazyl duzo , ale wyglada jak byczek , tyle , ze sam miesien . To Jareczek juz dorosly sie powoli robi , choc patrzac na Kota i znajac Jarka to nie wroze jakiejs zmiany , takim debilem jak jest to przestanie moze byc w czasie pozniej starosci i mam nadzieje , ze tak bedzie :lol: Wiesz ja to w ogole nie rozumiem co kogo obchodzi na forum milosnikow rasy co ja z psem robie a czego nie . To nie forum psiego sportu .Zreszta nie jedna tak" ichnia " suka hodowlana nie miala tyle treningu co moje psy , a z dwoma jezdzilam na treningi 2 razy w tyg przez ponad 2 lata . Nie zmusza mnie to do tego , zeby gdzies startowac i tyle .Psy mialy fun ja tez sie wytarzalam w blocie i wszyscy zadowolenio , ale takiemu niby hodowcy nie oplaca sie inwestowac w psa jak nie jest hodowlany bo szkoda kasy chyba , no nie wiem nie widze innego tlumaczenia :roll: No ale jak pisza o mnie na forum glupia baba ze mnie to pewnie nie nadazam z mysleniem :lol: Takie durne kwoki jak my mozemy im zyczyc udanego handlu niepotrzebnymi psami i tyle[/QUOTE] Ja lubię trzymać wagę 40 kg nawet z groszami, bo po Jarim od razu widać jak schodzi np. do 38 - wystaje kręgosłup i robi się taki sarenkowaty. A tego nie lubię. Co do rozumku to im starszy tym głupszy :eviltong: Pamiętam go za młodu, jak był jeszcze taki niepewny i spokojniutki... No cóż, zostały po tym tylko wspomnienia :lol: Co do treningów to ja powiem wprost. Nie uważam, żeby się Jari nawet do tego nadawał. Nie ma dobrej psychiki. Nie pamiętam czy ty wtedy byłaś u Martina czy nie, jak Jari poszedł pierwszy raz na pozoranta spuszczony ze smyczy (a raczej ze smyczą), w każdym razie po kilku krokach jak zauważył, że nikt za nim nie stoi stracił głowę i dziabną Martina w nogę. Ja wiem, że to jest wszystko do wypracowania, pies miał przerwę itp. itd. ale IMHO to nie jest wzorowa psychika dobermana i nie wiem czy dalszy trening mógłby mu bardziej zaszkodzić niż pomóc. Na smyczy gryzie bardzo fajnie, może na tym powinno się poprzestać. Jak sobie o tym pomyślę, to jeszcze raz dziękuję niebiosom, że Jari nie trafił tam gdzie mógł trafić, bo już pomijając jego kłopoty zdrowotne, ta pozorna chęć do pracy mogłaby tego psa wypaczyć. A i wiele się z takim nerwusem nie osiągnie... Może na jakimś zaściankowym konkursie tak, ale prędzej czy później by tego nie wytrzymał psychicznie. Z drugiej strony nie jestem szkoleniowcem. Martin powiedział, że to do wypracowania, i zapewne tak jest - ale staram się być uczciwa w stosunku do psa, do siebie, do świata i po prostu uważam, że są psy dużo lepsze ;). Sprzedawać go z tego powodu nie mam zamiaru :lol: Co do forum jeszcze to niech mnie banują, nie zależy mi. Za dużo ostatnio się pojawiło tam "zła", głownie sprzedaż 2 miotowych sióstr z uśmiechem na twarzy mnie sponiewierała... Szczególnie mając w pamięci sielskie obrazki i opowieści przed tym całym "incydentem". [quote name='evel']A jak z eksterierem? Też mocno się dziadki przekazują? :smile:[/QUOTE] Myślę, że najlepiej by było zrobić krzyżówkę :evil_lol:
  3. [quote name='RPG']No wlasnie Kot ma juz 4 i pol roku :roll: Co dajesz na stawy ? Wlasnie mysle , ze zaczne gotowac kurzece nozki , Kot ot uwielbia i jakos mam przekonanie do tego . Uwazaj na forum milosnikow , bo tez ostrzezenie dostaniesz :lol:,ja pewnie drugie dostane bo doszczekalam za Toba . Ich to boli , ze ktos wydaje kase na treningi a nie startuje czy co ? Ja juz nie rozumiem .Treningi lubie bardzo ale na zawody w zyciu by mi sie nie chcialo jechac , czy to tak ciezko im zrozumiec czy nie widza sensu , zeby placic za trening a nie startowac .[/QUOTE] Jari będzie w marciu kończył trzy... Nie wiem ile Kot teraz waży ale dobrze by było, żeby to było koło 40 kg. Galareta jest OK. Ja podaję taki mix tych wszystkich preparatów glukozaminowo-chondroitynowych-kolagenowych, bo sama je biorę na swoje kolana, więc nie kupuje dodatkowo psich. Bierzemy je sobie wspólnie. A co do towarzystwa na forum to bardzo dobrze im napisałaś... Szczerze to żenujące jest dla mnie takie wtrącanie się do cudzego życia. Jamniki jako rasa polująca również uczestniczy w odpowiednich konkursach, ale nigdy nie słyszałam na forach opinii, że ten kto nie startuje albo nic nie robi w tym kierunku jest gorszy, psuje rasę i przyczynia się do degeneracji. Masakra i zwykłe buractwo. [quote name='motyleqq']więc być może te testy są niemiarodajne. nie znam się na tym. ale jeśli pies rzucający się na człowieka jest repem, to coś jest nie tak[/QUOTE] Ale bycie repem nie gwarantuje, że pies cokolwiek pokryje. Jari też może miec papier, a raczej nikt w zyciu nie chciałby mieć szczeniaka po nim :eviltong:
  4. [quote name='RPG']Milo jak najbardziej , ale Kota zmieniajacego pieluchy ciezko mi sobie wyobrazic :lol::lol: Rowniez bardzo lubie ludzi ambitnych , to oczywiste , ale zalozenie , ze sie opchnie jak cos bedzie nie halo jest dla mnie rownie obrzydliwe jak nie wiem nawet co . Ty maz mnie na sumieniu jakby co z tym frisbee , Kot dostaje piany ja samo slowo frisbee az sie boje pisac bo spi obok . Ciezko skonczyc zabawe , a jakos tak boje sie o to skaknie i stawy co sie chyba wiaze ze soba . Panikara ze mnie straszna jednak . Jak chora noga ? w skarpecie dalej ? Kupilam Kotu buty , te Trxie z przylepcem , zaluje , ze nie nakrecilam filmiku o tym jak pies pierwszy raz ma buty na nogach , myslalam , ze ekm zmocze ze smiechu :lol::lol: Jednak jak wyszedl w tym na podworko to chyba mu sie spodobalo , akurat bylo strasznie zimno i juz nie podnosil nozek do gory jak wczesniej . Na przyszla zime jednak wiem , ze trzeba kupic te co podalas w linku gdzies tutaj , bo sa na pewno lepsze .[/QUOTE] Jeżeli chodzi i frisbee to ja bym nie panikowała. Gdyby tak do tego podchodzić to każda aktywność z psem obciąża stawy. O ile pies jest młody i zdrowy to moim zdaniem trzeba mu dać pożyć... Szczególnie dobkom, które jak wiemy długiego życia nie mają. Na pewno ważne jest zachowanie odpowiedniej wagi psa. Do tego podłoże, miękkie, trawiaste, piasek itp. No i suplemantacja. Poza tym ja się z Jarim nie bawię w to codziennie, tylko TŻ raz na tydzień porzuca mu talerz. Teraz w ogóle mamy dłuższą przerwę. Ale na wiosnę na pewno częstotliwość zabawy wzrośnie. Dysk jest fajny bo łatwo męczy psa, a i pies musi trochę pogłówkować jeśli chce złapać talerz w locie. Co do butów to Jariemu całe szczęście nie robią różnicy, ale Trixie to spadający bubel... I moczy się łatwo. A na forum znowu dałam upust swoim emocjom, tym razem w innym temacie :diabloti: [quote name='motyleqq']tak w temacie hodowli i kupowania od razu super championów ;) w psach jest wszystko inaczej, ale akurat kotka pierwsza trafiła nam się super. już jest Inter Championem i wszystko jeszcze przed nią ;) tylko że to był ślepy traf. druga kotka jest raczej przeciętna, a zapłaciliśmy za nią więcej(choć to kwestia różnic rasowych bardziej). i tak, w pewnym sensie moja mama żałuje, że ją kupiła, ale to nie znaczy, że ją sprzeda by kupić lepszą :evil_lol: o takie pomyłki łatwo nawet jak ma się wiele lat doświadczenia, bo trudno przewidzieć co wyrośnie z małej, puchatej kulki. w naszej hodowli na samym początku mocno dostaliśmy po tyłkach ;) i takie rzeczy uczą pokory i dystansu do tego wszystkiego[/QUOTE] Na kotach się nie znam i nie poznam, ale nie jest trochę tak, że tam się ocenia tylko eksterier? W przypadku psów, a już szczególnie rasy pracującej jaką jest dobek, kryteria są nieco bardziej wyśrubowane. Gdyby liczył się tylko eksterier to normalnie mam świetnego repa w domu :lol: [QUOTE] W temacie Jarheadowej łapy: śledzę wątek na bieżąco, ale nie pamietam, czy ktoś polecał maść Betadine? Sajan przedwczoraj rozwalił sobie opuszkę, a ponieważ zaczął kuleć, myślałam, że może coś mu tam utknęło, jakieś szkło czy cuś... Poszliśmy do weta i dostaliśmy receptę na Betadine (maść) i zalecenie kupna octeniseptu (w sprayu). Efekty są rewelacyjne i rana szybko się zasklepia... Wiem, że to nie taka sama rana jak u Jariego, ale może akurat...? [/QUOTE] Rana jest zakażona więc wszystkie te środki są bardziej wspomagające niż leczące. W pt może będzie wymaz i wtedy będzie można uderzyć, bo na razie to działanie po omacku. Na ranę stosuję Dermatol w zasypce. Oprócz Octeniseptu.
  5. Pewnie czasem się myli i zabiera królika na spacer :evil_lol:
  6. Dla mnie hodowla to czarna magia, ale wiem podstawy takie jak nie nastawianie się, że od razu kupi się mega championa za pierwszym razem i zawojuje świat. Tym bardziej jak się ma nieznane nazwisko w światku, zero osiągnięć, a tylko ambitne plany. Kupno psa, żeby został reproduktorem samo w sobie jest butne i mało realne. Tak jak piszesz, dobrych psów jest dużo, ale i moda na repy robi swoje. Są takie co nigdy niczego nie pokryją, a i takie co kryją w nadmiarze. Wiem tylko, że laik na pewno nie ma się co napalać na wielkie plany hodowlane, choćby z powodu braku doświadczenia. Pierwszy dobek i od razu światowej klasy rep. To się do Hollywood nadaje :lol: Skręca mnie jak czytam takie postanowienia. Oczywiście nie ma nic złego w ambicji, fajnie jest mieć dobrego psa i fajnie jest gdy coś wyjdzie, ale podstawą powinno być codziennie życie z psem, a nie tylko wymaganie nie wiadomo czego, a w razie porażki pozbycie się "problemu". Ja tylko czekam, aż wszyscy posprzedają stare psy, kupią nowe, założą im wątki i będą słodzić jakie śliczne szczeniaczki, ile radości wnoszą w życie i jak bardzo nie żałują, że pozbyli się staroci... Doberman to jest świętość i tak się powinno go traktować, kto tego nie rozumie niech się przerzuci na patyczaki... [QUOTE] A moj Kot , pochwale sie mial propozycje randki , panna z daleka , no ale my nie repujemy :smile::smile: [/QUOTE] O, ale na pewno miło ci się zrobiło, że ktoś chciał mieć Kota za tatę :lol:
  7. Amber

    galeria Vato :)

    Bardzo ładna strona :)
  8. [quote name='RPG']to w razie jak sie kupiec trafi to daj cos na uspokojenie czy jak , nie mow tez sie sie uspokaja jak sie wybiega , bo w sumie po co lazic z psem na spacer dla wybiegania , jak mozna w chlewiku kojce porobic i sie nie slyszy jeczenia i narzekania na biedny psi los . No na grupowa by sie jeszcze kilka osob znalazalo , nie chcialy sie tam odzywac , bo w sumie czego to na pusto gadac , jak ludzie swoje wiedza i widza $ a nie zywe stworzenia .[/QUOTE] Nie no, jaja nieziemskie... Napisałam w nocy posta mniej więcej o treści, że teraz forum będzie służyć tylko do gratulacji i jęczenia o zawodach, skoro "zbędne" posty to te o tematyce moralności.... I już usunęli :diabloti: Mam na to wyje.... ale jak sobie pomyślę o morzu obłudy ludzi, którzy tam piszą to mnie trafia. Doberman jest szczególnie podatny na takie zachowania. Ludzie go biorą, bo jest piękny, ale potem to nie wystarcza jak wchodzi codzienna proza życia. To duży pies, nie zawsze akceptowany przez społeczeństwo, jak choruje to daje po kieszeni, sporo je i absorbuje czas. Jak ma świrki psychiczne, to też jest to dużo bardziej odczuwalne niż np. odpały jamnika ;) Nie ma zbyt dużej taryfy ulgowej, jeżeli chodzi o jego być albo nie być... Często są sprzedawane w wieku 2 czy 4 lat jak stara, zużyta zabawka. Bo się znudził, bo charakter nie ten (za łagodny ale też za agresywny), bo wyjazd, bo dziecko, bo przeprowadzka do bloku (każdorazowo mnie to zabija) itp. Każda okazja jest dobra do pozbycia się problemu. Rozumiem sytuacje gardłowe, jak chyba każdy z nas ale sprzedaż ponad 2 letniego psa bo jest za łagodny albo chęć kupna od razu na starcie multichampiona wszechświata, a jak się nie sprawdzi to kopa w dupę, mnie rozwalają doszczętnie. Takie osoby niech sobie lepiej kupią pluszaka, bo emocjonalnie są na poziomie płyty chodnikowej.
  9. Dzięki za życzenia :) O łapie pisałam kilka postów wyżej ;)
  10. [quote name='dOgLoV']raczej to drugie , to dziwni ludzie , mają dwa labradory , suczke i samca , wiadomo w jakich celach , dwa domy dalej zresztą jest córka tych psiaków :roll: poza tym jamnika i jakiegos mieszańca małego , w koło domu wyłożyli wszystko kamykami ozdobnymi i porobili drewniane kładeczki żeby psy po nich chodziły i nie niszczyły im kamyczków !!!! a jak psy rozpiera energia to wypuszczają je same bez opieki na ulicę one przybiegają pod nasz płot i zaczyna się jatka , tamte psy kontra nasze , pomijając fakt ze jazgot jest niesamowity trzeba podkreslic ze nasze psy sa na posesji bezpieczne a one na ulicy gdzie w kazdym momencie mogą zostać przejechane ale cóż , pieski muszą sie wyszaleć a kamyczków zniszczyć nie mogą :angryy:[/QUOTE] :mdleje::mdleje::mdleje: Oni się chyba do psychiatryka bardziej nadają. Kładeczki mnie zniszczyły :diabloti:
  11. [QUOTE]Bierze czy nie bierze głowę już i tak ma zrytą :shake: [/QUOTE] To prawda. Ja się tylko dziwię po co jeszcze gdziekolwiek go biorą, a już do TV to naprawdę... Może bazuje się na tym, że część osób sądzi, że on tylko udaje? Bo na zdrowy chłopski rozum to jest "śmianie" się z upośledzonego człowieka :p
  12. On był już przedtem taki nieogarnięty, ale używkami się doprawił.
  13. Tak wygląda człowiek co za dużo wstrzykiwał, wciągał i pił ;) Można nim straszyć dzieci i puszczać jako materiał poglądowy w szkole o skutkach uzależnienia :eviltong:
  14. [QUOTE]jak na scene wychodził Misiek :roll: nie wiem dlaczego ale jakos go nie trawię i nie rozumiem jego humoru , zachowuje sie jak by mu brakowało jakiejś klepki :roll:[/QUOTE] Bo mu brakuje w istocie :diabloti:
  15. Tylko nie za dużo tych słodyczy :razz: :lol:
  16. Lepiej zamiast wierzyć, po prostu sprawdzić źródło ;) Oczywiście, że się zaokrągla, bo ludzie lubią pełne numerki. Jest to wygodne dla obu stron ;)
  17. Nie za pewnik, ale w przypadku jak się nie ma pojęcia o tym co i ile to jest bardzo pomocna, bo w przybliżeniu może wyznaczyć właściwy kierunek.
  18. Oczywiście, że nigdy nic nie jest na 100% dlatego jeszcze raz powtórzę, statystykę robi się na podstawie wielu danych.
  19. [quote name='RPG']Do Jarka w skarpecie tez , moze najpierw wylecz i wtedy oglaszaj hahaha Kurde no ale to sa glupie zarty jednak , chyba przestane odwiedzac to forum , bo gratulowac nie lubie od dawna tego nie lubie a nic wiecej sie nie dzieje , dowiedziec czegos fajnego oprocz nowosci kto kogo sprzedaje a to nie na moje nerwy . Zapisz wizyte na nas dwie moze taniej psychiatra policzy ekhmmm[/QUOTE] Może jakaś terapia grupowa? :lol: W sumie było by miło ;) Ja też pisanie pustego "gratuluje" nie lubię, no chyba, że faktycznie kogoś znam lub psa, wtedy to jest OK. A tak to się wytworzyło kółko wzajemnej adoracji, no bo przecież jak się dobierze kilka osób, które też posprzedawały "odpady" z hodowli lub z domu to się będą wspierać w swojej działalności :p Teraz zdałam sobie sprawę, że źle myślę... Bo po swojemu z tą sprzedażą. A przecież tak się nie robi! Cortinię ogłosiłabym jako championkę, doskonałą sukę, ze świetnymi popędami, charakterem, kochającą dzieci i psy. I nawet do budy się nada. A Jariego jako doskonałego reproduktora dającego duże mioty, z genialnym "drivem", zrównoważonego, idealnego do stróżowania i z żelaznym zdrowiem popartym książeczką zdrowia. Ha! I tysiączki mam już na koncie gwarantowane... :multi: [SIZE=1]Tylko z Finką nadal byłby problem... :hmmmm: :evil_lol:[/SIZE]
  20. [QUOTE]u nas na wiosce wala caly czas w dalszym ciagu , dobrze , ze Kot spi . Amber ja to juz nawet nie wiem jak mowic o takich oczywistosciach jak to , ze sie psa nie sprzedaje bo nie pasuje , no moze ktos tu wie jak to wyjasnic , bo ja nie wiem , zostalam wyslana do lekarza psychiatry za swoje poglady , wygloszone dosc wulgarnie , ale inaczej na takie tematy nie umiem , ale nadmienic musze , ze i tak sie powstrzymalam , bo slowo dupek dla okreslenia takiego czegos to chyba nawet ladnie w sumie , ale moze sie nie znam . Teraz bede Kota straszyc , ze jak cos to sprzedam , bo kiedys to straszylam ,z e asiadom oddam do budy , ale sie nie bal [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE] Dlatego się tutaj przeniosłam, a tam już mnie prawie nie ma, no bo ile można czytać żale pewnych osób, że się nie jeździ z psem na zawody, że kolejny pies został sprzedany (z uśmiechem na mordzie), albo jak dziś, co przelało czarę goryczy, skasować (nawet nie przenieść w inny wątek, ale wywalić!) posty, które nie pochwalają traktowania dobermana jak zabawkę, która jak się nie sprawdzi albo popsuje można oddać i dalej mieć czyste sumienie. To ja z tobą Rena chętnie pójdę do tego samego psychiatry zatem, bo mamy ten sam "problem" z głową :p [quote name='omry']Przed chwilą też byłam na spacerze z Kurą i z Jawą, JRT wujka i 10 metrów od nas fajerwerki w niebo puścili i tak przez minutę napieprzało. Jawa w szoku, chciała uciec, wujaszek ją siłą trzymał, Kura na szczęście nic, tylko Jawę pocieszała. Ja się wkurzyłam i pytam się, czy im się coś nie pomyliło, bo to chyba już po, to oczywiście nic, cisza :angryy:[/QUOTE] Ta, cisza jest boska, jakby do ich zwojów nie docierało, że komuś to przeszkadza :p [quote name='evel']Sprzedać, ale za dobrą cenę, żeby na nowego starczyło :diabloti:[/QUOTE] Otóż to :p Pffff jakbym ja miała sprzedać swoje 3 psy to i tak by mi nawet na jednego nowego by nie starczyło :evil_lol: Szczególnie do Finki musiałabym dopłacać :lol:
  21. Dlatego statystyki są robione na większej ilości danych i zapewne tylko na tych sprawdzonych i pewnych. Najważniejsze jest chyba patrzenie na źródło statystyki. Choćby z mojego wcześniejszego cytatu nt zachorowania na nowotwory złośliwe w 2000 r. [SIZE=2][FONT=arial]"Powyższe dane uzyskano z publikacji Didkowskej i współpracowników po tytułem „[/FONT][/SIZE][SIZE=4][SIZE=2][FONT=arial][I]Nowotwory złośliwe w Polsce w 2000 roku” [/I][/FONT][/SIZE][FONT=Verdana][SIZE=2][FONT=arial]wydanej przez Zakład Prewencji Nowotworów Centrum Onkologii – Instytutu im. M. Skłodowskiej Curie w Warszawie w 2003r. Dane te zostały zebrane na podstawie rejestracji nowotworów złośliwych w Polsce przez placówki lecznicze, a także na podstawie kart zgonów." [URL]http://www.onkologia.neostrada.pl/statystyka.htm[/URL][/FONT][/SIZE][/FONT][/SIZE]
  22. Tak, właśnie przed chwilą widziałam, że temat już usunięty :p Jednak forum miłośników dobermanów to pojęcie wybiórcze. A szkoda :roll: Można się spokojnie i z dumą niemalże chwalić, jak to cudownie jest sprzedać psa i kupić sobie nowego... Ciekawe tylko kiedy ten nowy przestanie zadowalać właścicieli, pewnie w okresie dojrzewania, albo jak zacznie sprawiać inne problemy. Ja nie mam nic do tego, że ktoś oddaje psa bo go sytuacja życiowa do tego zmusiła, ale sprzedanie psa jak parę dziurawych skarpet "bo coś tam" i zero skruchy z tego powodu to inna para kaloszy. Jariego ucałuję, w sumie on mnie teraz częściej całuje jak mu zmieniam opatrunek na łapie. Pcha nochal we wszystko co robię ;). [quote name='Aleks89']Wczoraj mój sąsiad op....lał debili rzucających petardy z okna pod balkony....i leciała łacina + ,że ludziom psy straszą.Bo on też ma takiego czekokundla jak Kaja.Inny od husky też wyzywał ,że zaraz policje wezwie ,a jego pies się aż czołgał ze strachu idąc do domu.[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/shake.gif[/IMG][/QUOTE] Fajerwerki lubię sama (pooglądać) ale wtedy kiedy jest na to miejsce i czas. A niekoniecznie mam ochotę je oglądać na popołudniowym spacerze, jak świstają mi koło uszu :p
  23. Dlatego bullki też się powinno kopiować :evil_lol: Kiedyś wklejałam tu fotkę kopiowanego bulla ;) Ja pier... na sralniku sobie rodzinka urządziła pokaz fajerwerków, strzelając takimi kulkami z rurki prosto nad naszymi uszami. Oczywiście na mój komentarz, że to chyba nie miejsce na takie zabawy i że sylwester był wczoraj, nie usłyszałam odpowiedzi :p
  24. [QUOTE] a statystyki w medycynie to już zupełna bajka [/QUOTE] No bo ja cały czas pisze o statystykach medycznych ;) Pamiętam miałam zajęcia na uczelni z komunikacji społecznej i było właśnie o statystykach. Facet mówił np., że statystycznie to, że kobieta bawi się włosami znaczy to i to. I jakaś dziunia się oburzyła i zaczęła mówić, że ona robi to z zupełnie innych powodów, to się profesor na nią spojrzał i powiedział, że chyba nie rozumie o czym on mówi. Bo statystyki "rzadko" kiedy opisują jednostkę ;)
  25. Okej, ja też ale w statystykach nie o to chodzi ;) Dla przykładu według statystyk "W [I]Polsce[/I] w 2000 roku na nowotwory złośliwe zachorowało około 120 000 osób" - to, że ja czy ty znamy 2 czy 3 osoby osobiście, które zachorowały to nie znaczy, że liczba 120 000 jest daleka od prawdy.
×
×
  • Create New...