Jump to content
Dogomania

zaba14

Members
  • Posts

    6914
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zaba14

  1. Ja aktualnie jestem w PL mineło pol roku od mojego wyjazdu, jak przyleciałam, pies jeszcze spał z tym że moj to juz stary pies, nie słyszy, zmienił się przez ten czas jak mnie nie było, ale poznał mnie, byl dość nie pewny ale po dniu juz normalnie sie zachowywał, moge go wziac na rece bez problemu (obcemu by nie pozwolił) ale jeszcze moze coś z innej bajki, Miki trafił do nas jak miał 4 lata i był psem sąsiadów ktorzy mieszkają na tym samym piętrze co my :) także Miki zmienił tylko nr mieszkania, czy pamieta że tam kiedyś mieszkał? :roll: ciężko mi powiedzieć.. zawsze szedł pod ich drzwi ale do mieszkania nie chciał bardzo długo wchodzić, chyba ze ja weszłam lub ktoś z mojej rodziny, to psiak chetnie wchodził, ale bardzo nas pilnował, sam nigdy nie chcial tam isc, nawet jesli go wołali (ojj kochany zwierzaczek :loveu: wie gdzie mu jest lepiej) ostatnio jak puściłam go juz na 4 pietrze ze smyczy a szłam z kolezanka ktorej był to pies to pobiegł do ich mieszkania i musialam po niego isc ;) bo dlugo mu zajmowaly te odwiedziny. Jednak nie daje się głaskać tamtym ludziom, pokazuje zęby... czasem tylko da sie koleżance ale jej braciom czy ojcu, nie... ;) i trudno powiedzieć czy pamięta czy po prostu nie chce aby go głaskali? Bo psa wyrzucali za drzwi, chcieli się go pozbyć i tak zaczął spać na naszej wycieraczce...
  2. [quote name='SZPiLKA23']Ale wiadomo jacy sa ludzie... to jej pies i juz... zobaczymy oby sie udało kierownik napewno zrobi wszystko zeby Kira tam nie wróciła[/quote] Jednak czy aby na pewno dom jest tragiczny dla zwierzaka? :roll: Niejednemu pies ucieknie... nie kazdy niestety wie jak szukac zwierzaka, czasem zamiast zawiści wystarczy edukacja... pisze tylko jak uważam bo nie wiem jaka sytuacja jest w domu tego zwierzaczka.
  3. [quote name='modliszka84']tłumaczyłam, uprzedzalam... ja swoje, ona swoje[/quote] z sikaniem w domu to musi liczyc sie prawie każdy właściciel psa, moj cale zycie nie sikał, a teraz przez wiek nie zawsze wytrzyma i się zleje... :roll:
  4. zaba14

    Belcando

    Witajcie! Czy belcando ma w sobie jakieś uzalezniacze? Bo patrząc na mojego psa, wydaje mi się że coś jest nie tak ;) Jestem w kraju na wakacjach u rodziców, mama mi pisała wielokrotnie że Miki juz bardzo mało je, że już wszystkiego nie przyswaja, że ma biegunki, i że aktualnie kupuje mu tylko saszetki z pedigree bo to chce jeść a przede wszystkim nie ma rozwolnienia. PRzyjechałam do kraju więc od razu pojechałam kupić belcando bo kiedyś to jadał, i aktualnie znow je, tylko moja mama się zaczyna martwić, a może denerwować, pies jak jadł marne pedigree zachowywał się normalnie jak 16 letni pies, a teraz? Dostaje tyle samo co wczesniej pedigee a on chce wiecej i wiecej, cały dzien chodzi za wszystkimi gryzie po nogach, widzac ze ktos ma cos w rece zaczyna wariowac, piszczeć, skakać drapać, nie mozna się od niego odpędzić :crazyeye: Nie może być głodny bo dostaje tyle samo co pedigree a ile wartości odzywczych jest w takiej saszetce, a ile w dobrej karmie? :roll: Saszetki jadł 3 na dzień... puszke ma na dwa dni i karma lepsza a nawet taniej wychodzi, ale już nie o to chodzi, tylko co jest z ta karma? Na moje oko powinien dostawac jej mniej, bo przy pedigree chociaz był chudy a tutaj? jestem w domu 9 dni i znowu przytył... :crazyeye: a nie jest dokarmiany bo po prostu zaraz dostałby rozwolnienia... :roll:
  5. [quote name='Ania z Bytomia']niestety sunia nie może jeść puszek, ma po niej okropne wzdęcia, po tym właśnie miała ogromny brzuszek który już nieco zmalał - przy sterylce po otwarciu weci napewno be dokładnie mogli powiedzieć co jest nie tak z tym brzuszkiem :roll: jutro DOLLY idzie na kroplówke przedsterylkową[/quote] A po jakich ona puszkasz ma wzdecia? tych tanszych, czy normalnych? Moj po pedigree mial zawsze rozwolnienie... teraz jada tylko i wylacznie belcando i rewelka :) a to takze bardzo starsy pies (16 lat)
  6. [url]http://i32.photobucket.com/albums/d16/yetka/barney_066.jpg[/url] sliczny! :loveu:
  7. skonczyla 4 latka :) ok juz Mikiego nie chwale, wkurzył mnie, wyjatkowo dobrze sie czul obeszlismy przed chwila cale osiedle, wysiusial sie, a jak szlismy do gory po klatce schodowej to zrobil koope :angryy: doopek :angryy:
  8. [quote name='Mysia_']a może by tak foty jakieś? :diabloti::evil_lol:[/quote] No może :P ale pochwale się, ze Mikus dzis był bardzo grzeczny, odwiedziła nas chrześnica i był wzorowym psem, dawał się głaskać, był z Oliwka na spacerku, ładnie go trzymała i zaraz mi go oddawała jak szedł inny piesek (takze wzorowe dziecko) :) a teraz kilka haseł Oliwki: - Ja wezme sobie Mikusia, a Tobie dam gupka dobra? (gupek to potoczna nazwa jej psa :evil_lol:) - Dlaczego jak on sika nie podnosi nogi? -Dlaczego go wnosisz? bola go nozki? Mojego nie bola. -Ten pies jest nie dobry? (tak ten piesek jest nie dobry dlatego musisz dac mi Mikusia) dobra... ale ten piesek jest grozny trzeba ja posluchac :) jednak tak kochane dziecko usmiech w ogole nie znika z jej twarzy :) jakis czas temu jechala na wilebladzie i ... -dlaczego on ma takie dwie buły? :evil_lol: Chyba wiem dlaczego Miki zawsze bał się dzieci, moze dlatego ze slyszal ich dosc piskliwe głosy? dzis naprawde był szczesliwy jak Olii go glaskała i przy nim sie bawila :)
  9. [quote name='bonsai_88']A w ogóle dziewczynki widzą mojego grzecznego psa stwierdziły, że jestem autorytetem jeśli chodzi o tresurę i spytały się jak to jest z wiekiem.... bo słyszały, że pies może nauczyć się czegoś nowego tylko do ukończenia roku, ale słyszały też,że przez pierwszy rok nie można psa tresować, bo to jeszcze szczeniak :D[/quote] dobre :lol: i jak tu nie kochac dzieci? :loveu: ale przynajmniej chca sie uczyć, a to super! :) kto wie moga rosnac mlodzi dogomaniacy.. nikt sie nie rodzi z wiedza, a jesli rodzice nie ucza to skad maja wiedziec..
  10. [quote name='Rybc!a']U nas jest już dosyć dobrze, chociaż Figa nic nie chce jeść, a bez jedzenia nie może dostać tabletek, wyłącznie czopki . Jest trochę otępiała, otumaniona.. Oo. Nie dokończyłam postu, a maleńka wymiotuje całą parą. No cóż, idę posprzątać. Zwymiotowała 2 razy, niestety raz na dywanie. Moim . Strasznie się boi . Ani nie krzyknęłam na nią, ani nogą nie tupnęłam. Pewnie kiedyś za to dostawała. Skuliła się i siedzi w kącie , w przedpokoju . Ojj, mam to ja z tą Figuliną :smile:[/quote] Cześc Rybciu dawno mnie tutaj nie było :( Co do zachowania po wymiotach moj robi dosłownie to samo, jeśli zdarzy mu sie jakas wpadka, a niestety juz sie zdarzaja one dosc czesto pies sie kuli i znika...:roll: od kad go mamy nigdy nie zostal skrzyczany za takie zachowanie, niestety ale przypuszczam ze w poprzednim domu z nim się nie cackano.. a tak szczerze jak mozna psa zbic za takie cos? Niestety to sila wyzsza... Zyczymy zdrowia! :loveu:
  11. [quote name='Chefrenek']Tak jak pisałam wcześniej nie mieści mi się w głowie że ktoś większą uwagę przykłada do nowego wzoru rogza i pisze że w rok kupi wszystkie a nie do chorego psa. Jeśli ktoś kocha psa to będzie się bardziej przejmował jego stanem (co jak co poważnym) a nie kolejna oborożą. Tak więc śmierdzi mi to jakimś kitem.[/quote] Chefrenek a tak swoja droga powiedz mi po jaka cholere kupowac psu obroze jesli jego stan jest tak zły? :roll: ja mojemu lubilam kupowac rozne rzeczy, teraz chodzi na jednych szelkach i rozciaganej smyczy, nic wiecej mu potrzebne nie jest, a jesli pies jest umierajacy i w tak kiepskim stanie ze lada dzien bedzie trzeba go uspic to ja serio nie wiem po co kupowac mu obroze... :crazyeye: jesli obecnie ma je w dobrym stanie? :roll:
  12. [quote name='dog_master']Usunelam sie, bo dostaje zaproszenia od ludzi, ktorych W OGOLE nie znam.[/quote] to ich nie przyjmuj :)
  13. [quote name='bonsai_88'][B]Zaba[/B] mój poprzedni psiak chorował 32 dni w miesiącu :evil_lol:. Z powodu ciągłych wymiotów i biegunek [normalne było, że jak wstaję to pierwsze co robię to myję podłogi w całym domu, bo są ob*rane :shake:] mimo leczenia stracił prawie całe futro, gołym okiem było mu widać skórę z daleka [na szczęście szybko odrosło]... a jednak uśpiony został dopiero ponad rok później...[/quote] Z tym że ja mam wrazenie ze psiara pisze "trzeba go uśpić! słyszycie? uspic! łączcie sie ze mna w bolu bo on jest chory!" a czy tak jest? nie wiem... moj pies miał juz takie dni, ze mama była u weterynarza bo pies się juz meczył, ale jeszcze jednak nie chciala jeszcze poczekała i niestety takie dni zdarzaja sie co jakis czas, ale do cholery ma 16 lat wiec juz nie bedzie coraz zdrowszy tylko coraz bardziej chorował.. jakoś nie pisze na forum ze wylewam tone łez, bo bedzie trzeba go uśpić... tylko podziwiam moja mame bo psa chcialam ja, a w PL mnie nie ma, akurat teraz jestem tu na wakacjach, ale wracam do siebie do Kinsale a psa wziac nie mogę.. to moja mama biega z psem 6 razy do dnia na dwor, to rodzice i brat sprzataja po nim w domu, to oni patrzyli jak juz nie umiał chodzic i oni postawili go na te chude łapy... zawsze coś jest nie tak i z całego serca dziekuje im że kochaja tego psa tak jak ja i nie dadza zrobic mu krzywdy, bo jest juz stary i śmierdzi... :roll: a tu takie słowa od 14 latki... :roll: troszke sztuczne i na pokaz...
  14. [quote name='Mysia_']hehe :lol: czyli wszystko po staremu :eviltong:[/quote] zdecydowanie tak :lol:
  15. [quote name='psiara1996']to fajnie , tyle , ze ja nie skłamałam jeszcze ani razu... pies ma pare razy w miesiącu "słabe" dni , w których sie potyka , wymiotuje , nie ma ochoty biegac... pozatym jest prawie ok. a wyniki badań ma wet na kompie ;] mam jeszcze te starsze , ale nie wiem , gdzie je mama schowała ...[/quote] kurcze moj takich dni w miesiacu to ma kilkanascie :lol: i nikt go nie usypia, raka raczej tez nie ma, po schodach go wnosze, ale jak sie upiera ze chce isc to idzie, dwa schody wejdzie jeden spadnie ... tez jest biedaczek słaby.... :-( ale nie biegne go usypiać bo juz stary i nie mozna sie z nim pobawic ;]
  16. pozdrowienia kochana!!!!!!!!!!!!!!!!!! :)
  17. [quote name='dog_master']Czesto sa, ale czesto nie ;) ja roznie trafiam, owszem, zdarzaja sie takie, co zapytaja, czy mozna poglaskac, wiedza, jaka to rasa ;p ale sa i ich przeciwienstwa... I od tego sa rodzice :] I co z tego? WYRWAL SIE. O to mi chodzi. A jak bedzie pałał szalona nienawiscia do mojego? To tez sie wyrwie... Dla mnie EOT w sprawie wyrywania sie psa, to jest chore i meganieodpowiedzialne i tyle.[/quote] Dog master jesli psiara spaceruje z rowiesniczka to 14 latka nie ma szans utrzyma cpsa tej rasy, zreszta tak jak psiara swojego, powinien byc jakis zakaz wyprowadzania psow przez dzieciaki, bo jest to zwyczajnie niebezpieczne... :roll:
  18. [quote name='Mysia_']a ja dzisiaj widziałam Anię :cool3: gdzie..? oczywiście w sklepie zoologicznym, bo gdzie indziej mogą się dogomaniacy spotkać :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] a Mysia sie zagapiła oczywiście na co? na psa :evil_lol::evil_lol:
  19. [quote name='DG32']Biedny Michaś, wiecie czemu wrócił?[/quote] mam nadzieje ze nie padnie stwierdzenie, bo pies w domu sikał, bo chyba bym wybuchła :angryy:
  20. [quote name='Chefrenek']Konsekwencja wypowiedzi. Raz piszesz że wet mówi o uśpieniu później że pies ma się świetnie. O co tu kaman?[/quote] pies w przeciagu dwoch dni wyleczył się z raka ktory oslabia jego organizm i teraz może nawet ludzi gonic po ulicy bo psiara ma swietna zabawe :diabloti: Powiem forum to nie scena na ktorej trzeba zaświecic, badz soba, a nie wymyslaj jakiś pierduł.. a jesli pies jest nawet chory to zaowaz ze jesli raz skłamiesz to za drugim razem nikt nie potraktuje Twoich słów na pwoaznie. Pozdrawiam.
  21. Saite na prawie się nie znam ;) także wypowiadać się nie będę, jednak cmokanie do psa ktory sie nie denerwuje a cieszy jest denerwujace dla właściciela psa a nie dla samego czworonoga więc nikt psa nie prowokowal ;) i ewidentnie psiara zachowala się lekkomyślnie i nie rozumię z czego się cieszy ? :cool3: Jednak gdy człowiek denerwuje psa (zdarzaja sie takie młotki) to nie wiem jak wyglada sprawa w sadzie jak pies zaatakuje, nie miałam styczności z taka sprawą. I po to forum jest aby się dowiedzieć ;) takze dzięki za powayzszy post.
  22. [quote name='Mysia_']na Leśnej jest kilka godpodarstw i łącznie conamniej 30 koników :cool3: Nawet strusia jedni mają :lol: Lubię tam chodzić, bo kocham wieś :loveu:[/quote] Nie przeczę tereny macie fajne! :) ale zaborze tez jest super dla ludzi którzy maja psy :P lekcja o Zabrzu to Ci ominęła hihi :evil_lol: Gdy byłam jeszcze małym dzieckiem pamiętam ze na całej ulicy Rolnika były gospodarstwa zostały obecnie dwa o ile coś się nie zmieniło, bo mnie trochę tutaj nie było :P
  23. Saite psiara celowo puściła własnego psa na tego kolesia i w tej sytuacji gdyby uciekał złamał felernie nogę, psiary rodzice płacili by za to co sie stało, ale dziecko miało frajde bo postraszylo faceta, tylko gdyby to był moj tata to by takim dzieciakiem za fraki do rodzicow poszedł, bo pies zabawka nie jest, a wtym wypadku został tak potraktowany. Umkneło Ci tylko to w jej wypowiedzi ze wyrwał się amstaff jej koleżanki, a swojego sama puscila na kolesia...
  24. [quote name='Mysia_']Tam gdzie chodzimy na spacerki to chyba jedyna taka ulica w całym Zabrzu :evil_lol: Kiedyś była osobną wsią :lol:[/quote] oj chyba nie jedyna :evil_lol: u mnie stadniny fakt nie ma ;) ale jakieś 5 koni się znajdzie :evil_lol: a krów to całe stado, no i Zaborze czyli moja dzielnica była kiedy wsią... Zaborze wieś się zwało z tego wszystkiego zostały tylko 2 gospodarstwa :cool3:
  25. Figaro zrobiles wszystko co się dało, jeśli ktoś jest młotkiem to bedzie nim nadal, na psie mu zalezy tylko zeby odstraszyl intruza, bo nie rozumie jak mozna zostawic psa bez opieki na 3 dni... :roll: Jak psy przybiegnął, złap uwiaz u siebie i zadzwon do sasiada albo wezmie psa w tej chwili albo Ty dzwonisz do hycla i bedzie jechał po niego do schroniska... i dokładnie tak zrob, nie patyczkuj się bo to bez sensu. Angels- "A co do przewrażliwienia - każdy ma inne granice. I ma do tych granic prawo. Jednym nie przeszkadza cmokanie czy głaskanie. Mi tak. Mój pies, moja sprawa komu pozwalam go dotykać, bawić się z nim, czy pracować." Masz do tego prawo jak najbardziej ;) tylko że jeśli całkowicie ominie psa taka lekcja to na dobre niestety mu to nie wyjdzie, bo tak jak pisałaś ktoś nagle podbiegł i psa pogłaskał, pies musi byc nauczony ze ktos obcy go dotknie i lepiej zeby nie zaaragował agresja, a wiadomo ze kazdemu napotkanemu nie damy psa do głaskania bo spacer trwałby dość długo i spacerem nie mogłby się nazywać ;) Gdy Miki był młodszy i wychodzilismy z klatki to czesto dzieciaki hciały go głaskac i owszem pozwalałam ale widzialam czy pies ma juz dosc i ze koniec, idziemy na spacer ;) teraz ma dziadka ktory zawsze go glaszcze i bardzo dobrze ;) jest to jedna osoba wiec nie przeszkadza w spacerze .
×
×
  • Create New...