Jump to content
Dogomania

Tilia

Members
  • Posts

    2390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tilia

  1. Gajolka, dzięki!! jeszcze zdjęcia powiedzcie które dać z soboty-charty dwa- Mała i Szczota [IMG]http://www.lukrowi.pl/_img/_pictures/484.jpg[/IMG] Kinga, jest już rozpiska na Łódź, jesteśmy na ringu 17 o 10:40 a białe na 20 ringu o 12: 15
  2. Aniu, trzymamy kciuki za psiaka. Moja Druśka kiedyś silnie zatruła sie prawdopodobnie wodą z kałuży przy budowie i miała podobne objawy, właśnie bez gorączki- w badaniach babeszjoza nie wyszła, też było mało płytek (krzepliwość słaba) na szczęście wszysyko bardzo szybko wróciło do normy. Mam nadzieję, że u Twojego psiaka będzie podobnie.
  3. witam z rana i dziękuję serdecznie za odwiedziny :) :) :) mam nowe fotki- z soboty, na niedzielne czekam (szare startowały w wyścigach chartów w niedzielę :) ), zaraz postaram sie coś wrzucić :) Mała [img]http://www.lukrowi.pl/_img/_pictures/480.jpg[/img] Drusia [img]http://www.lukrowi.pl/_img/_pictures/481.jpg[/img] wszystkie razem :) [img]http://www.lukrowi.pl/_img/_pictures/482.jpg[/img]
  4. no właśnie, ja mi też radosne pieski bokiem wychodzą! moja suka (mała terierka) jest po cieczce, ale niektórym psom jeszcze pachnie atrakcyjnie... wczoraj szłam ze znajomymi dolinką służewiecką, minęliśmy po drodze siedzących sobie na ławeczce młodych ludzi z labradorem biszkoptowym (moja suka na smyczy), i zatrzymaliśmy się na chwilę na łące dalej. Oczywiście labrador kompletnie bez kontroli z tych które "lubię" najbardziej- czołg starający się kryć co sie da i mający głęboko w poważaniu właściciela (mającego go również gdzieś przez długi czas). Duży tłusty i kompletnie niedelikatny pies zaczął skakać po suce (6-7 kilo), która była na smyczy. Koleżanka wzięła ja na ręce, bo nie dawałyśmy sobie rady, po czym pies zaczął skakać na koleżankę, musiałam go sciągać za obrożę. Bezczelny gówniaż (trudno mi inaczej nazwać właściciela tego psa) nawet nie przeprosił jak w końcu podszedł!!!!! zabrał psa, który potem i tak znowu do nas przybiegł i wszystko zaczęło sie od nowa. Następnym razem pies dostanie po prostu kopa od razu jak podejdzie. Przykro mi.
  5. oj z tamtej wycieczki mam tylko kilka, reszta chyba u TZ na komputerze, muszę poszukać, w sumie fajne miejsca z psami zwiedzaliśmy :) a teraz ostatnio jak byliśmy na kryciu w Czechach to porobiliśmy masę zdjęć- z browaru w Pilźnie, z Pragi i... zepsuła się karta w aparacie!!!!! wszystko przepadło :( Mam trochę starszych zdjęć ze zwiedzania Budapesztu za to :) :) zaraz poszukam
  6. bo to nie są wielkie psy tylko średnie na długich chudych nóżkach ;) niestety 1500 km bo narzeczony to Szwajcar...
  7. dzień dobry :) dawno mnie tu nie było, mam spore zaległości a może śniło jej sie coś pysznego? ślinka jej ciekła na myśl o szyneczkach, kotletach, kiełbaskach czy innych smakołykach?? ;)
  8. Ogromnie żałuję, że nic z tego nie wyszło, narzeczony ma tak wspaniały charakter... sama słodycz z niego. Wielki, piękny pies, bez problemu chodziliśmy z nim na spacery podczas nieobecności właścicielki (hodowczyni). Bez problemu sama dawałam sobie radę z całą trójką (pojechaliśmy do niego z dwoma moimi Szarymi). [IMG]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/8733.jpg[/IMG] o to zdjecie bardzo lubię- wspólna kąpiel w rzece, pięknie tam było... nastrój zepsuł tylko zardzewiały drut który wbił mi się w nogę w rzece- no i głupio trochę, bo do domu drobne 1500 km, brrr na szczęście nie miałam powikłań [IMG]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/8735.jpg[/IMG]
  9. dzień dobry :) dzięki za odwiedziny i miłe słowa, witam Monitę :) Small, próbowałam z Małą, ale z pierwszym narzeczonym nie wyszło, a drugi... Małej się nie spodobał, chyba jest wierna pierwszemu.... naprawdę tego drugiego potraktowała jak zołza! a pierwszego uwielbiała, strzelała mu buziaki, przytulała się, no zakochana była że hej! tu Mała bliżej, w głębi- narzeczony, tuż przed "randką" [IMG]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/8736.jpg[/IMG] a tu TZ trzyma całą trójkę na spacerze [IMG]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/8737.jpg[/IMG]
  10. Martach1 pierwsze zdjecie mi sie nie otwiera :( natomiast te "rozczochrane" świetne- co on robi? prosi?? elegancik :) wczoraj dowiedziałam się, ze silky pojawił się w... Kojaku!! pan, który miał zostać zamordowany szedł z pieskiem, no i morderca zapytał go właśnie o tego pieska, jaka to rasa- terier australijski :) a to był silky- niestety nie widziałam filmu ani psiaka
  11. Gajolka, świetne wieści!! Kinga do dzieła! Spis wystaw robić, stawki, wyniki- dużo pracy nie będzie ;) dziewczyny, potrzebuję coś o australijczykach do ulotek- coby w Łodzi porozdawać jak ktoś będzie zainteresowny, kto ma talent literacki? parę zdań chociaż.
  12. halohalo Gajolka? jak Robek? a reszta? wszyscy zapracowani? Kinga, dojechałaś do domu tym wczorajszym pociągiem? :D
  13. cieszę się, że psiak czuje sie lepiej :) najważniejsze przy tej chorobie to szybko zareagować! a ja, mimo stosowania preparatów przeciwkleszczowym znalazłam dziś kleszcza- napitego, na podłodze, o zgrozo... ile czasu kleszcz siedzi w skórze aż do odpadnięcia?? obawiam się, że miała go suka, która od kilku dni nie wychodziła w teren, czyli mamy jednak kleszcze w ogrodzie...
  14. Jolusia, powinien coś osłonowego na wątrobę dać i zalecić dietę, coś lekkostrawnego. Poza tym wielu wetów daje kroplówki podskórne żeby nerki pobudzić do pracy. Zmierz psu temperaturę, jeśli spadła (37,8-38,5 jest idealna) to bardzo dobrze. Weterynarz chce dawać żelazo- profilaktycznie? pies może być kilka dni osłabiony, to normalne, nie forsuj go długimi spacerami i zrób badania krwi i moczu za 2 tygodnie
  15. Joluska, zrobiliście badanie krwi? czy gorączka spadła po zastrzykach?
  16. Teoretycznie karmy large są mniej kaloryczne,zasobne, mają inny stosunek wapnia do fosforu oraz dodatki na stawy (glukozamina, chondroityna)- wszystko po to, aby pies nie rósł za szybko, no i aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia problemów ze stawami.
  17. Myślę, że to dobry pomysł, najlepiej porozmawiaj z weterynarzem, niech on coś dobierze. Ja mieszkam w okolicy bardzo zakleszczonej (Wilanów), na razie stosuję fiprex+pchełkę, ale też zastanawiam się nad obrożą. Tylko nie chcę napakować w psa za dużo chemii, boję się naraz 3 preparatów stosować, nie wiem czy z fiprexu czy z pchełki zrezygnować.
  18. Możesz zabezpieczyć dodatkowo, ale środkiem z inną substancją czynną- z opisu preparatu: Nie zaleca się stosowania innych produktów zawierających amitraz podczas leczenia psa preparatem ProMeris Duo Spot-On dla Psów. Amitraza nie jest substancją obojętną, pies może się sam nią podtruć.
  19. aniu, przeczytaj [URL]http://www.scanvet.pl/products/product/product_id/105[/URL] Zdecydowanie nie kupuj dodatkowo Preventicu, gdyż posiada tą samą substancję czynną (amitraza).
  20. [quote name='Vectra'] A czym ktoś ma gorzej wychowanego psa , wrednego , agresywnego , to ma więcej do powiedzenia :) Bo takie wyobrażenie , skoro jego 3 kilo gryzie , łapie bez powodu i boli .. to co dopiero takie 50 kg :evilbat: [/quote] ooo to właśnie chyba o to chodzi! nie wpadłam na to!
  21. Gajolka- postrach weterynarzy ;) :D uważaj, bo Ci zdjęcie zrobią i na tablicy powieszą "tych klientów nie obsługujemy" hihihi mnie kiedys moja wetka zakazała czytać o psich chorbach... bo faktycznie- co i rusz przyprowadzałam psa "ciężko chorego" a okazywało się suma sumarum że to drobiazg jakiś... no a ja mam nadzieję, że choróbsko szlag trafił! nawroty są baaaardzo rzadkie! tylko zrób kontrolę za tydzień- dwa, oszczędzaj wątrobę i zastanów się nad zabezpieczeniem antykleszczowym, będzie dobrze. Sesilka i Kecia są dziś w pełni zdrowe. ---- [URL]http://www.fcg.com.pl/zkwp/images/pliki/liczba_p.pdf[/URL] zestawienie ilościowe na Łódź- tylko Bingo i Szczota sealy- 3 suczki- 2 w młodzieży i jedna w pośredniej oraz pies w pośredniej jeden deerhoundów brak (szkoda)
  22. nie wiem :( nie mam pojęcia, moje psy zawsze dostawały podskórną, tylko Zuza jak z nią było już bardzo bardzo źle dostawała dożylne- nie mam pojęcia... wydaje mi się, że podskórnie można dawać tylko płyny te ogólnie nawadniające (elektrolity?), a już konkretne leki- dożylnie, ale mogę się mylić, ja jestem ogrodnik z wykształcenia... dlaczego nie chcieli dać płynów podskórnie? widok jest co najmniej dziwny (pies ma pod skórą ogromną "bułę"), ale to się szybciutko wchłania i zmusza nerki do pracy, przepłukuje je jak się dzisiaj czuje rekonwalescent?
  23. Amber, nam się nie zdarzyło, żeby zaatakował nas duży pies. A mały widzi że są na smyczy więc szczeka i kąsa. I to nam się zdarza baaaardzo często. Do tego debilni właściciele, który albo się drą albo w ogóle olewają całą sprawę... wyobrażasz sobie co by było jakby moje suki się zdenerwowały? prawdopodobnie pies zostałby złapany za kark i odrzucony daleko- a potem bym była po sądach ciągana, afera, oj wolę nawet nie myśleć. Wolę omijać kurduple profilaktycznie, bo w ten sposób zachowuje sie niestety większość.
  24. ok to spróbuj iść z czterema psami na smyczach jak wpada w nie podgryzający rozhisteryzowany dziamgacz- nie wiadomo czy łapać posplątywane psy, czy odkopywać dziamgacza, czy właśnie psy puszczać! z dużymi psami raczej się takie sceny nie zdarzają, a z małymi- nagminnie! bo piesek się przestraszył- to niech się boi na smyczy wrrrrrr albo przy nodze właściciela (jeśli w ogóle tego właściciela widać). Moje duże psy są spokojne i chcę żeby tak zostało, ale za którymś razem zaczną się bronić...
  25. a ja mam dwa małe i dwa duże- wszystkie grzeczne- ale osobiście bardziej obawiam się na spacerach małych psów niż dużych- statystycznie większe ryzyko, że trafię na niewychowanego, znerwicowanego dziamgacza i histerycznego lub zupełnie ignorującego pupila właściciela... dlatego zwykle szerokim łukiem omijam kurdupelki ;)
×
×
  • Create New...