Bardzo ładnie:)
Wczoraj rozmawiałam z kolegą tego człowieka ,na którego posesji jest Bartuś
Pytałam czy wchodzi do budy,mówił,że tak. Ja nie mogłam tam zajrzeć,bo brama była zamknieta.
Pytałam jak on wchodzi na posesję skoro brama zamknieta,okazuje się ,że w ogrodzeniu sąsiada jest spora dziura przez którą Bartuś wchodzi. Ale jeszcze z nim porozmawiam jak go zobaczę.
To duże zaskoczenie dla takich ludzi,że ktoś interesuje się starym psem,kupuje nową budę i jedzenie.