Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/19/23 in Posts

  1. Ja dla odmiany powiem - Trzymajcie się zimno. Pozdrawiam ozięble ;)))
    2 points
  2. Oczywiście, spójrz trzy posty wyżej pisałam, dziękowałam
    1 point
  3. Tymoteusz - https://www.olx.pl/d/oferta/tymonek-wciaz-czeka-CID103-IDW3cWq.html?bs=olx_pro_listing Odświeżyłam trochę ogłoszenie Tymonka, dodałam trochę nowych zdjęć i wypromowałam na kolejny miesiąc. Może tym razem zadzwoni sensowny człowiek ...
    1 point
  4. Hej hej. Dzisiaj nas przysmaży na skwarki. Piekielna temperatura się zapowiada. Tysiu, one nigdy nie zostają same. Psotka jest przyjaznym psem, ale Mimi najchętniej wykopałaby ją z naszego życia żeby królować niepodzielnie. Yoshi jej absolutnie nie przeszkadza, bo to pan pies. Jeśli zostają w domu, to są w osobnych pokojach zamknięte, a jeśli jest możliwość to jedna jedzie ze mną, a druga zostaje w domu. A że ją zostawiłam? Po pierszwe polubiłam ją, po drugie jestem dla niej bogiem i wyrocznią, nikt i nic się więcej nie liczy, więc jak mogłabym ją oddać, to raczej mój żon wykazał się empatią i zrozumieniem, że tyle lat toleruje wieczne obszczekiwanie i podgryzanie ;), Mimi go toleruje tylko i wyłącznie kiedy siedzi i się nie rusza, a w ręce ma pełny talerz , w każdym innym przypadku to wróg numer jeden i wykopałaby go razem z Psotką, żeby ich nie było, żeby ich nie było.;) Problemem jest to że wszyscy się jej boją, bo na wszystkich szczeka, warczy, straszy, choć pod spodem jest zestrachanana, a że głos ma jak trąba jerychońska a nie jakaś kurdupelkowata skiałła, to skutecznie odstrasza. Gdybym jej nie zostawiła, to pewnie byłaby adopcyjnym bumerangiem, lub kolejnym dogowym uciekinierem, czego byśmy nie chcieli. A dzisiaj zamiast Mimi zostawiam pierwszy kwiat tulipanowca, który jest wyjątkiem potwierdzającym regułę ;), podobno kwitną dopiero po 15-20 latach, mój zawitł po siedmiu Wszystkiego dobrego dla Was i Waszych podopiecznych.
    1 point
  5. Nasz krasnalek jest już tak biedniusi i stareńki, że pięknych zdjęć nie będzie. Tak jak to się dzieje u niektórych bardzo sędziwych osób wrócił do stanu jak osesek, głownie śpi, je i siusia w pieluszkę. Ma ciagle dobry apetyt i żadnych problemów brzuszkowych póki co ale porusza się bardzo niewiele, jeszcze daje radę samodzielnie jeść, podnieść główkę ale nawet obrócić sam się juz nie potrafi. Ale woła. Robi swoje łu, łu i wtedy wiadomo, że albo głodek, piciu, pieluszka drugi bok albo za zimno albo za ciepło. Lubi być na rączkach przytulony jak dzidziuś
    1 point
×
×
  • Create New...