Kochani moi jestem :)
Przed tym wpisem chciałem najpierw nadrobić zaległości w tym co podziało się na wątku od września, jak ostatni raz byłem z Wami, doczytałem, trwało to troszkę.
Przede wszystkim dziękuję Wam, że wspominaliście o mnie i moim powrocie do zdrowia (jest o niebo lepiej, czuję się jakbym miał teraz o 20 lat mniej - ale chemioterapia będzie jeszcze trwać przynajmniej do wiosny)
Mam strasznie mieszane uczucia jak odnieść się do tego wszystkiego co się wydarzyło z Trufelką.
Iwonka z Amoka mówi: może wszyscy mamy rację, a może nie ma jej nikt.
To jest chyba sedno sprawy i coś w tym jest.
[B]Małgośka[/B] - dzięki ogromne za spłatę długu Trufelki, innym Cioteczkom też dziękuję za bazarki,
[B]barb[/B] - dzięki za piękną kartkę,
[B]Ewunia Gonzales[/B] - tu jeszcze podziękuję za tak cudną "niespodziankę",
[B]Doda -[/B]tak, poznaliśmy się przy przejęciu 2 piesków w Modlniczce (Temida prosiła a to przecież dla mnie jak "rozkaz" :) )
[B]Sylwia z poza dogo[/B] - jest tu z nami cały czas, cały czas zbiera od znajomych fanty dla Małgośki na bazarki, dzięki tel. Sylwi wiedziałem prawie na bieżąco o losach Trufelki.
W maju 2012 r przewiozłem od p.Magdy z Bukowna (k.Olkusza) 5 piesków do hoteliku Amok.
Tak naprawdę, na prośbę Cioteczek z Warszawy na wątku olkuskim, pojechałem po Liskę ale.... już wiecie ....to była Szczęściara i dodatkowo zabrałem wyciągniętą z Olkusza Trufelkę z 3 szczeniakami... zawiozłem pieski do hoteliku Amok, to była moja decyzja.
Liski nie mogłem tak zostawić w Olkuszu, czekało na nią już miejsce w Amoku,
Na moją prośbę p. Magda wyciągnęła Liskę i zawiozła do Missiek (było już późno by wieź ją do hoteliku, więc zawiozła Liskę do Missiek - mieszka niedaleko Amoka, na następny dzień Missiek już z Liską były w Amoku. Taka to historia Liski :). Znalazła niedługo własny domek.
Za los Trufelki dalej czuję się odpowiedzialny - tylko ona nie ma swojego domku.
Domek u Iwoniam to myślę, że jest jako DT.
Ten brak informacji o zaginięciach Trufelki od Iwoniam czy Maćka - nie wiem czemu tak się stało, nie wiem.
Na tyle na ile poznałem Iwoniam wiem, że sprawy zwierząt są dla Niej bardzo ważne,
kocha zwierzaki duże i małe.
Jak będzie dalej - chciałbym też by wstawiała zdjęcia Trufelki i coś o suni napisała, jeśli nie tutaj to info przekleję z innego wątku.
Myślę żeby wątek ten pozostał na razie taki jaki jest.
[B]Kochani[/B] :loveu: jak najlepszego roku 2014 [B]dla Was[/B] i dla wszystkich naszych zwierzaków.