Witam i od razu, aby uciac wszelkie spekulacje wyjasnie, ze jestem znajoma Basi :)
Juz jakis czas temu uslyszalam od wspolnej znajomej o perypetiach Basi zwiazanych z jej checia zaopiekowania sie tym psem a wczoraj wieczorem, kiedy probujac zabic czas "siedzialam w necie" i przypomnialam sobie o tej sytuacji i kiedy odnalazlam ten watek - wlosy stanely mi deba na glowie!
W nocy mialam problemy z zalogowaniem na forum ale sprawa nie daje mi spokoju,wiec po kilku probach - jestem!
Sadze, ze i Wy wiedzac, iz ktos bezprawnie atakuje Wasza znajoma tez postanowilibyscie stanac w jej obronie?
W ostatnich dniach nie rozmawialam z Basia, wiec nie wiem czy ten pies jest u niej czy nie..ale jedno wiem, ze jesli tam sie znalazl to ma najlepsza opieke jaka mogla mu sie trafic!
W ogole nie bardzo moge zrozumiec takich wypowiedzi -
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Taaak, pani weterynarz [B]dobiła swojego[/B] i już nie czuje się zobowiązana do napisania czegokolwiek...[/QUOTE]
[quote name='azalia']To jest smutne,chory,stary pies[B] nie powinien być kartą przetargową.[/B][/QUOTE]
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Słuchajcie, wątpię, żeby szanowna pani wet się jeszcze tutaj odezwała, [B]dostała to co ma i tyle[/B]... Wątpię, że nawet gdyby DS sie znalazł to oddałaby Fletchera.[/QUOTE]
itp.
Co Wy wypisujecie???
Coz moglaby miec za intratny interes z opieki nad chorym psem, ktorego nikt inny nie chcial?
Jakie profity na tym zyskuje??
Moze ktos mnie uswiadomi, bo chociaz mam 42 lata to akurat osobistych korzysci nijak dojrzec nie moge :/
I dla wyjasnienia dwa razy dalam dom psom ze schroniska - zeby nie bylo, ze nie wiem o czym pisze..
Zanim pograzycie sie calkiem w swoich teoriach spisokwych to wyjasnie Wam (mam nadzieje,ze Basia nie bedzie miala mi tego za zle) ze w miejscu zamieszkania [B]nie ma internetu[/B]! z tego co wiem korzysta z netu bedac w gabinecie o ile ma tyle czasu, aby moc sobie pozwolic na surfowanie w necie.. w koncu przebywajac tam [B]pracuje[/B]! wiec mogla sie zalogowac a na pisanie juz czasu nie starczylo?
Domniemywam, bo jak juz wyzej wspomnialam dawno z Basia nie rozmawialam..ale czytajac Wasze teorie poprostu rece mi opadly i szczeka tez :(
co do tej wypowiedzi -
[quote name='Litterka']Wiecie... Środowisko psiarzy jest spore i łatwo się między sobą kontaktuje. Jeśli nic się nie dowiecie, [B]trzeba by jakiś czarny PR pani vet zrobić [/B]- odradzać wizyty w gabinecie itd. Ale mam nadzieję, że jednak coś się uda ustalić.[/QUOTE]
Nie jestem pewna, ale czy takie dzialanie nie jest czasem niezgodne z prawem? W kazdym razie jesli chodzi o ludzka przyzwoitosc to niestety mocno odbiega przynajmniej od moich norm :/
Macie numer telefonu - przewinal sie w tym watku, wiec kazdy zainteresowany ma mozliwosc - zadzwoncie, jezdzcie zobaczyc ale na Boga przestancie szkalowac niewinna osobe tylko za to, ze chciala pomoc choremu zwierzeciu!
Wstyd moi drodzy!
Mozecie mnie banowac do woli..aktualnie mam kota, wiec po pierwsze nie to forum ale najwazniejsze, ze nawet nie chcialabym przebywac w gronie tak zajadlych osob!
I to wszystko w imie dobra zwierzat?
Powiem szczerze, ze majac w planach zamiane mieszkania na domek myslelismy o ponownym przygarnieciu psa wlasnie ze schroniska ale mysl, ze moglabym byc tak inwigilowana, tak oczerniona jak Basia :( chyba mi wlasnie skutecznie wybila ten pomysl z glowy !
ps.przepraszam za brak polskiej czcionki..przebywam za granica - mozna sprawdzic moj IP a przy okazji upewnic sie,ze nie jestem Basia ;)
Mimo wszystko pozdrawiam a w Nowym Roku zycze wiecej zdrowego rozsadku przy ocenie ludzi..