U nas w bdt jak nigdy - koty... Wszystkie małe, takie glutki 3-4 mies. Dwa znalezione razem (łaciatka ok, szaro-biała kocia ze złamaną łapką w śródstopiu), trzecia szylkretowa z uszkodzonym ogonkiem (i odbycikiem...) , czwarty kawaler czarny jak smoła tez ok. I to wszystkow ciagu 4 dni. FilonkabezOgomka po operacji odcięcia ogona, jutro zdjęcie szwów, wróci do pani, do której została wcześniej podrzucona pod same drzwi. Trzykolorka znalazła dom, niewychodzący, co na wsi jest rzadkością. Łapka już po zdjęciu usztywniającego opatrunku, leciutko obarcza kończynę - powinno być dobrze. Tylko Czarcik nie ma wzięcia, choć jest najfajniejszy z gromadki.
Przydała się duża łazienka na piętrze, która, jak nie ma gości, jest nieużywana.