Jump to content
Dogomania

WiosnaA

Members
  • Content count

    9053
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    19

WiosnaA last won the day on January 24

WiosnaA had the most liked content!

About WiosnaA

  • Rank
    Advanced Member

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Recent Profile Visitors

3289 profile views
  1. Nic z tego...to jeszcze "siuśmajtek" i niańczyć trzeba.
  2. hehe...lepiej żeby nie. Oj dużo.. Elu, opcji takiej nie ma póki co...w trawie nie widać długiej linki,jest przywiązany. Kupiliśmy dużą działkę,ale po całości ogonkom nie pozwolę na razie, bo mi młode rośliny stratują.. część wydzieliłam dla psów ,zabezpieczam im teren, uszczelniam siatkę bo jest bez murku i dłuższy czas znów Moris będzie musiał chodzić z linką, niestety.Siatka ma tylko 1,50m ale nowego ogrodzenia tu nie zrobię. Morisa luzem nie puszczę zanim porządnie nie zapozna się z nowym podwórkiem, domem i najbliższą okolicą na spacerach.Cały czas pracujemy nad przywołaniem...dziesięć razy posłucha i nawet podbiega, a jedenasty raz olewa mnie zupełnie. Potrzebna i konieczna jest wszędzie poza własnym podwórkiem w Białym, które już zna. Zapędów do ucieczki nie pokazał, bo i nie miał możliwości do tej pory, ale na otwartym terenie to przenigdy jego luzem nie puszczę.
  3. Jedziemy na działkę... Oczka się cieszą,że samochodem,bo się kojarzy z długim spacerem,ale pupcia się trzęsła dobre 10 minut,bo kazali usiąść na dziwnym siedzeniu z przodu a nie jak zawsze z tyłu...nieznajome to miejsce Morisowi do jazdy,bał się,stresował, ale z każdym kilometrem było lepiej.
  4. Oneczko, bardzo dziękuję za cenne rady o piwonii. Dziękujemy za bazarek i Twój ogromny trud w niego włożony, by upiększyć również nasze ogrody! Morisek pozdrawia....pomocniczek jechał sadzić roślinki,
  5. Oneczko,mam jeszcze pytanie. Czy można stary, duży krzak piwoni w całości przesadzić w nowe miejsce? Mam na działce dużo wielkich krzaków piwoni tylko rosną w "ukryciu" ,chciałabym je na jesień przenieść i mieć od razu tak samo duże.Nie wiem tylko,czy da się?
  6. Wczoraj dotarła moja paczucha, Wszystko solidnie przygotowane do podróży i doszło całe. Ojj, a rozmnożyło mi się po drodze roślinek! Oneczko,dziękuję ogromnie! Wszystko już siedzi w ziemi i na wieczór zamówiłam wiosenny deszczyk ...hehe....właśnie zaczął podlewać.
  7. No właśnie nie....togusia nie chciała przywieźć...powiedziała, że "szczekacz" niereformowalny i wstydu Jej tylko przyniesie,...hehe. Z pewnością prawdy w tym niewiele albo i wcale,bo Loluś wygląda na niewinnego pieska, a togusia rączki chciała mieć wolne do plakatowania.
  8. To zdjęcie jest po prostu cudne!....tzn. cały Loluś cudny. Choć Oneczka pewno już ledwo żywa ,ale ...Zapraszamy na Lolciowe rabatki.
  9. Dziękujemy Kochani za życzenia! Z wiosennego spacerku,
  10. Majeczce jakoś nie udaje się wpisać na dogo...może za jakiś czas się "przełamie". Lika miewa się dobrze.Z Rikusiem dogadała się świetnie w domku,chodzi za nim wszędzie i próbuje naśladować.Uskuteczniają wspólne fikanie i przeróżne zabawy,a Maja lubi obserwować jak "dzieciaczki" się bawią i cieszy się wtedy -tak mówi.Na podwórku Lika jeszcze onieśmielona i z Rikusiem nie hasa,ale teraz jest ciepło więc myślę,że to kwestia czasu. Lika była dwa razy na króciutkim spacerku poza posesją (przy garażach-niektórzy z Was wiedzą),ale nic ją nie interesowało i ciągnęła z powrotem na podwórko.Przymierzają się niedługo zacząć już wspólne spacerki razem z kolegą po osiedlu. Lika "zjadła" już 3 pary szelek, kupione zostały czwarte i będą zakładane do wyjścia na spacer.Na podwórku chodzi tylko w obroży. Zabezpieczone są wszystkie szczelinki, ale nie próbuje szukać dziury, najbardziej interesuje ją Dom. Wychodzi zawsze z kimś, sama na posesji nie zostaje. Przytulakiem Likunia oczywiście nie jest,ale malutkie postępy robi w stosunku do ludzi.Nie ucieka z kanapy jak Zbyszek siedzi (a robiła to wcześniej),podchodzi odważniej do Pana,szczeka razem z Rikusiem na gości wchodzących do domu.Śpi w nocy razem ze wszystkimi w pokoju na posłanku-wcześniej ulatniała się często do kuchni albo pokoju Cioci.Zbyszek z Majeczką obchodzą się z Likunią jak z "jajkiem"-delikatnie,powoli,na wszystko dają jej czasu,żeby się nie zraziła,nie przestraszyła,dogadzają jej. I choć chciałoby się przytulić do maluszka jak do normalnego pieska ( póki co nierealne) ,to i tak ją kochamy bardzo,taką jaka jest - mówi Pani. Dzisiejsze zdjęcia...poranne wylegiwanie blisko Pana... Odpoczynek po zabawach z Rikusiem...
  11. Oneczko, nie....spełniam w końcu swoje marzenie....kupiłam działkę- siedlisko ponad 0,5ha blisko lasu.. będę sadzić i sadzić,.. na razie czeka mnie jednak projektowanie. W gratisie dostałam kotka,ślicznego rudaska....ludzie się wyprowadzili, a on sam biedak mieszkał, pilnował domku.
  12. Nie napisałam w nowym poście ,że jeszcze meliskę wezmę- 75a -1szt...sorry Oneczko. Sama proszę ludzi,żeby pisali nowe posty z dodatkowym zakupem ,bo umyka przy cytowaniu,a tu gafę zrobiłam i w stary wstawiłam sądząc,że zdążyłam przed Tobą...a Ty szybsza byłaś...hehe.
  13. Super...niech więc się rozrastają u Ciebie i będzie ich dużo!
  14. Dobry wieczór. Poproszę jeszcze, Nr16g-1szt Nr20-1szt Nr26-1szt Nr29-1szt Nr57-1szt Nr74c-2szt, f-1szt, g-1szt Nr75 a,c- po1szt Dziękuję i można podliczać.Jeśli można to kurierem poproszę. Oneczko,a można by było zamówić u Ciebie na jesień niebieskie szafirki z 50szt?
×