Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Paulina_mickey']Oni czekają na nią...Właśnie dziś się pytali. Mnie się wydaje z rozmowy z nimi, że są ok, no ale jednak wolała bym aby ktoś jeszcze ich odwiedził, bo wiadomo że rozmowa bezpośrednia to całkiem co innego.[/QUOTE]



A jak wyglada kwestia transportu Nami?...przyjedzie dom po sunię? Czy trzeba organizować dowóz?... ew. dołożą sie i w jakiej wysokości?

Paulina... wiem, że dobrze by sunia szybko domek znalazła, ale jeśli nie ma niczego co jej na już zagrażą, co zmusza do wydania... nie śpieszcie się z wydawaniem...chyba,że pojedzie z sunią ktoś, kto wizytę na miejscu może przeprowadzić i... w razie czego zabrać sunię z powrotem. Bo niestety takie ryzyko zawsze istnieje.

Posted

To jest jednak kawał drogi i właśnie takie rozwiązanie jak piszesz o sprawdzeniu domu na miejscu jednak do mnie nie przemawia- no jakoś tak wolała bym żeby ona ewentualnie pojechała już do sprawdzonego domu-bo co innego jak jest znacznie mniejsza trasa do pokonania, a stersować ją jeszcze dodatkowo powrotną drogą gdyby coś było nie tak to też nie za bardzo.

Zależy mi na czasie, bo teresz10 jedzie w tamtym kierunku z innym psiakiem i mogła by ją podwieźć- chętni zwrócą częściowo za drogę-reszte ja dozbieram. Poza tym sunieczka bardzo przywiązała się do pani tymczasowej opiekunki i im dłużej tam jest tym gorzej będzie z rozstaniem.

Posted

[quote name='Paulina_mickey']To jest jednak kawał drogi i właśnie takie rozwiązanie jak piszesz o sprawdzeniu domu na miejscu jednak do mnie nie przemawia- no jakoś tak wolała bym żeby ona ewentualnie pojechała już do sprawdzonego domu-bo co innego jak jest znacznie mniejsza trasa do pokonania, a stersować ją jeszcze dodatkowo powrotną drogą gdyby coś było nie tak to też nie za bardzo.

Zależy mi na czasie, bo teresz10 jedzie w tamtym kierunku z innym psiakiem i mogła by ją podwieźć- chętni zwrócą częściowo za drogę-reszte ja dozbieram. Poza tym sunieczka bardzo przywiązała się do pani tymczasowej opiekunki i im dłużej tam jest tym gorzej będzie z rozstaniem.[/QUOTE]

Propozycja z ew. sprawdzeniem domu połączonym z przywiezieniem psiaka, to jedynie ostateczność absolutna... ale bez względu na wszystko lepsze to niż wydanie psa do nie sprawdzonego domu (czarne kwiatki, zalane informacjami o obiecujących w trakcie rozmowy telefonicznej domach, które w trakcie wizyty tracą absolutnie rację bytu...).
I dlatego podrzucałam taką propozycję mając świadomość, że sunia przywiąże się do obecnej opiekunki. Jednak, to akurat nie jest takie złe- da to psiakowi spokój do następnych zmian i nie musimy tego akurat najbardziej się obawiać. Podobnie jak wycieczki nawet kilkusetkilometrowej- dla psiaka nie ma zawodu, bo on nie ma tym razem świadomości odrzucenia, a szczególnie gdy jedzie z osobą znaną sobie.

W zasadzie, tylko, czy aż, termin przejazdu z psiakiem i możliwość podrzucenia przez teresz nas goni. To duża szansa dla suni i dla nas.

Posted

[quote name='Paulina_mickey']No zobaczymy, już chyba do wszystkich wysłałam z Torunia wysłałam zapytanie- jeszcze poczekam na odpowiedź Ilona[/QUOTE]

Decyzja należy do Was... los psa także.

Posted

Dziewczyny prosze o cierpliwość - niestety klatka do auta nie weszła, a drugiej nie moge pozyczyc bo osoba która ją posiada nie jest w lublinie. Czekam na odpowiedz od kolegi z wiekszym autem...sama jestem juz zestresowana - liczyłam ze nie bedzie problemów z inna klatką...

  • 2 weeks later...
Posted

Jestem, w końcu znalazłam chwile czasu, bo bazarkuje ostro więc kompletnie ostatnio nie mam czasu, żeby napisać co i jak.

Otóż wizyta przebiegła pomyślnie, zrobiła ją Ilona za co bardzo serdecznie dziękuję :Rose:
Problemy z samochodem odsunęły w czasie przejazd suni do nowego domu, jednak w końcu się udało i już od kilku dni Nami,a obecnie Maja mieszka w swoim nowym domku pod Toruniem.

To relacja z pierwszego dnia pobytu Majci:
Benia jest super ,
nazwaliśmy ją Maja. Teren obeszła i obwąchała cały w zdłóż i w szerz , z
naszym drugim psem się zgadza , na koty nie reaguje więc niema obawy,że
któremuś coś zrobi , bez wachania daje się głaskać , tulić itp. Czasmi
jeszcze ciutkę lękliwa ale po bardzo krótkiej chwili już jej mija , poprostu
jest świetna i taka kochana.Bardzo Wam za nią dziękuję.


A tutaj sprzed dwóch dni:
Jest ostrożna narazie to widać , ale do domu nie bała się wejść.Musiała
niedawno posiedzieć w domu , bo była burza a nie chciałam żeby się bardziej
stresowała,bo i tak zmiana miejsca zamieszkania jest dla niej
stresem.Narazie nie chce wchodzić do budy,do kojca sama wchodziła
posprawdzać ale na wejście do środka budy się nie odważyła,ale to nic
poczekamy nie jest zamknięta w kojcu tylko cały czas chodzi luzem więc może
sama w końcu się do budy przekona,nic na siłę.Generalnie jest super.Za kilka
dni wyślę zdjęcia Maji.


No i zdjęcia- kolega Majci a także zdjęcia podwórka :)








Posted

Witajcie cioteczki- wstawiam zdjęcia Majci.
A co u niej słychać?Wszystko w porządku, Państwo z niej zadowoleni, przytulak z niej. Troszkę obawia się obcych mężczyzn i gwałtownych ruchów ręką- to pewnie pozostałość po jej domu sprzed schroniska :angryy:
Do budy się powoli przełamuje- i mam nadzieje że już się przekona do niej do końca i będzie traktować jako swoje lokum a nie coś czego trzeba się bać.







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...