zefirek Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Witam, temat ten zrodził mi się w trakcie akcji poszukiwawczej mojego pieska który mi zaginął w lipcu. Od tamtego czasu wszędzie rozwieszamy ogłoszenia ze zdjęciem naszego Rokusia i wielokrotnie ludzie dzwonia jak widza podobnego pieska. Ostatnio kilka osob dzwonilo i pisalo smsy odnosnie pieska, ktory jest podobny do mojego zaginionego, jednak to nie moj. Kiedy tam pojechalam, az serce sie kraja... Piesek jest mocno przestraszony, spi na stogu siana w szczerym polu gdzie lapkami wykopuje sobie dziurke i tam sie chowa. Piesek jest baaardzo przestraszony, nawet nie idzie do niego podejsc - od razu ucieka. Jest bezpanski, od ludzi mieszkajacych w poblizu wiem ze błąka sie tam juz od ponad miesiaca, wszyscy go dokarmiaja (tzn wyrzucaja jedzenie a on jak nikogo nie ma podchodzi i je). Jest mi go strasznie zal. Kilku mieszkancow mwilo ze zadzwoni po straz zeby trafil do schroniska (nie wiem czy to taki dobry pomysl) :( Ostatnio rozmawialam z pania ktora go troche dokarmia - mowi ze ona chetnie by go wziela tyle ze on nie da sie zlapac - ucieka od ludzi (zapewne musial zostac skrzywdzony). Piesek znajduje sie w Biezdrowie - to jest niedaleko Sierakowa k. Wronek. Jedna z mieszkanek pwoiedziala nawet ze chetnie by go przygarnęła (mam do niej nr tel w razie czego) tylko ze on ucieka i nie chce dac sie zlapac. Pojechalam tam z siostrą - piesek był schowany w swojej dziurce w stogu siana i gdyby nie to ze nie mial mozliwosci manewru - pewnie by uciekl bo byl przerazony jak nas zobaczyl. Postawilysmy mu tacke z jedzeniem to pomalu wyszedl z tej dziurki ale caly czas sie nam niepewnie przygladal i zjadl dopiero jak sie oddalilysmy. My nie mamy doswiadczenia jak podejsc takie pieski ale jesli ktos z Was wie jak go przekonac (bo mysle ze da sie go przekonac i zlapac) i chcialby pomóc to dajcie znać... Gdyby sie udalo go schwytac wtedy mozna zapytac tą Panią która go chciala czy nadal jest zainteresowana tym psiaczkiem... Miałby dom.... Quote
What May NN Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 jeśli byłby dla niego dom to można zrobić podobną akcję jak tu: http://www.dogomania.pl/threads/191557-Poznaniacy-pomóżcie!!! tylko potrzebne będą: kilka osób, sedalin i wytrwałość.. dla mnie za daleko niestety.. Quote
zefirek Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Ja mogędo tej Pani zadzwonić i potwierdzić jeszcze raz czy jeszcze jest zainteresowana zeby go przyjąć... Tylko czy są jakieś chętne osoby które podjęłyby się takiej "akcji"? Quote
zefirek Posted September 25, 2010 Author Posted September 25, 2010 wlasnie odczytalam, dziekuje. Nie wiem czy jutro - czy w poniedzialek (bo w ndz mi trochę głupio dzwonić do tej Pani i przeszkadzać), ale napewno sie z Nią skontaktuję...może uda się temu psoaczkowi pomóc... Quote
xxxx52 Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 do tej wspanialej osoby mozesz zawsze dzwonic Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.