Gosiara Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 Państwo mieli psiaka 14 lat odszedł...Szelki przywiezli i smyczkę po kryjomu będę z Nim jutro ćwiczyła chodzenie;) Państwo wywarli na mnie bardzo pozytywne wrażenie...:)Pies u Nich będzie jadł gotowane i royal canin:) W środę zawożę Go,mam do Nich bliziutko,więc jak coś będę wpadała żeby chłopakowi było razniej:) Quote
Bjuta Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 A ja głupia - zamiast tu zajrzeć, wystawiłam allegro... http://allegro.pl/roczny-albis-slodka-przytulanka-pies-psy-i1238726300.html Podmienię jutro, dziś już mi się nie chce. Trzymam kcuki za Albisia!!! Quote
Gosiara Posted September 20, 2010 Author Posted September 20, 2010 dziękuję Ci:* a może dałoby się te alegro zrobic dla Nadziejki? Musze przysnać że przepiękne te alergro,Nadziejka w dt czeka na dom marzeń:) Quote
Gosiara Posted September 20, 2010 Author Posted September 20, 2010 Dziś chodziliśmy na smyczy w szelkach psiak zachowuję się bardzo pozytywnie,kciuki za akcję bo są komplikacje ale to nie moja pierwsza taka akcja!przyszli państwo bardzo kibicują mi:D Quote
Gosiara Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 Albiś jest już u mnie,popołudniu przyjadą po Niego właściciele Quote
Gosiara Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 Albiś bardzo korzysta z uroków mieszkania w cieple i pełna michą:)Dostaje miłe smski:) Quote
Gosiara Posted October 27, 2010 Author Posted October 27, 2010 Dziś dostałam meila od Ewy:) Witam!!! Przesyłam parę zdjęć Alego. Zrobiłam je dzisiaj na spacerze. Oprócz tych 3 ostatnich - te są zrobione w domu. Ali bardzo lubi jak się go głaszcze - najchętniej chciałby, żebyśmy go głaskali cały dzień:) od razu przewraca się na grzbiet, jak widać:) na dworze jest bardzo grzeczny - spokojny i nie szaleje, więc bez problemu można z nim chodzić bez smyczy - i on jest zadowolony, bo sobie pobiega i wszystko obwącha i my z tych samych powodów:) naprawdę słucha - reaguje na "stój", "poczekaj" i "chodź tutaj" - chociaż to ostatnie to czasami mniej, bo bywa uparty. ale nawet jak nie przyjdzie to przynajmniej stanie i poczeka, aż się do niego podejdzie. bardzo jest zadowolony chodząc wśród traw, na łące - widać, że to lubi. pysk mu się śmieje:) także w domu zachowuje się już inaczej - widać, że czuje się pewnie. ma swoje miejsca i tam lubi sobie poleżeć. wie, gdzie co ma swoje miejsce i nie boi się samemu sprawdzić, czy przypadkiem nie ma czegoś nowego, nieznanego. już nauczył się przychodzić do nas kiedy jemy, bo może mamy coś dobrego, a zwykle się podzielimy:) jego reakcje są już "normalne" - cieszy się, jak nas widzi, szczególnie jak ktoś z nas przychodzi do domu, bardzo lubi wtedy po nas sobie poskakać, a raczej bardziej się na nas oprzeć i poprzeciągać, macha ogonem jak się do niego mówi, widać po oczach i uszach, jak je nastawia, że żywo reaguje na to, co mówimy do niego, wydaje różne odgłosy np. przy ziewaniu albo piszczy, jak się cieszy, że nas widzi. myślę, że się do nas przywiązał, bo my do niego bardzo:) szczególnie do mojej mamy - to jego pani i raczej lubi być tam, gdzie ona. nawet mojego ojca już się nie boi - idzie do niego, żeby tata go pogłaskał, tak samo na niego skacze i cieszy się, jak tata przychodzi do domu. oczywiście wciąż jest sporo do zrobienia i myślę, że to potrwa, ale postępy są ogromne:) największy problem nadal to inni ludzie oraz czasami inne psy. da się już namówić, żeby iść dalej i to nawet bez smyczy, jak ktoś idzie w dalszej odległości - nawet nie ma już z tym wielkiego problemu, ale najgorzej jest, jak ktoś nas mija bezpośrednio, przechodzi obok niego lub jeszcze gorzej - nagle pojawi się zza rogu. wtedy Ali może być nieobliczalny - boi się i automatycznie chce uciekać. trzeba go wtedy przytrzymać. do niedawna nie chciał też za bardzo bawić się z innymi psami, powąchał się tylko przez chwilę niepewnie i już chciał iść dalej. ale ostatnio nawet się z paroma psami pobawił i pobiegał. bardzo mnie to cieszy, bo musi pobiegać sobie z psami, bo to zupełnie co innego niż jak biega z nami. choć staramy się zachęcać go do biegania i czasami się to udaje - wtedy obiega nas jak szalony, robi duże koła i nawet nie boi się jak się klaska - wręcz przeciwnie - traktuje to jak zaproszenie do dalszej zabawy:) leży teraz obok mnie przy komputerze i liczy na to, że jedną ręką będę go głaskać, a drugą pisać:) jest już po paru wizytach u weterynarza (nawet nie bał się go za bardzo) i po odrobaczaniu i szczepieniach. seria szczepień zostanie u niego powtórzona w połowie listopada, a potem już normalnie co roku. wszystkie rany jakie miał już mu się pogoiły. jest więc zdrowy i zadowolony:) a nadto na pewno nie jest głodny - nie widać mu już żeber, sierść ma ładną i puszystą (trzeba go co jakiś czas wyczesać) i nawet trochę zmężniał:) mam nadzieję, że mu u nas dobrze, chociaż z tego jak się zachowuje wnoszę, że tak:) serdecznie pozdrawiam, Ewa Quote
halbina Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Fajniuchny krowek! jak moja Impresja.. .hahaha, pasowałaby do niego... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.