Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Piszę bo bardzo potrzebuję Waszej pomocy i sama już nie wiem co mam robić. 3,5 miesiąca temu wzięłam ok 10 letnią sukę on-ka ze schroniska, zakładaliśmy z mężem, że w naszym e sporym ogrodzie suczka zazna wreszcie trochę wolności po pięciu latach spędzonych w ciasnym schroniskowym boksie. Niestety okazało się, że piesek tak się do nas przywiązał, że za nic w świecie nie chce sama przebywać na dworze, a gdy się ją tam zostawi to przychodzi pod drzwi, drapie je i otwiera sobie je sama. Drzwi są już całe zdrapane, a mój mąż coraz bardziej traci cierpliwość. Dni są coraz cieplejsze i bardzo bym chciała żeby ona nie siedziała całymi dniami zamknięta w domu, gdy idziemy do pracy, tylko żeby biegała po ogrodzie razem z naszym drugim psem, który gdyby mógł, to cały dzień spędzałby na polu, ale ona gdy tylko zobaczy że jest sama, to biegnie pod drzwi i piszczy. Proszę pomóżcie, bo naprawdę nie wiem jak ją mogę tego oduczyć:-(
Jest jeszcze jeden problem, mianowicie nie wiem co mam robić, ale ona strasznie brudzi podczas jedzenia i picia. Gdy je suchą karmę, to na połowie pokoju są jej ślina i porozrzucane kawałki karmy, a gdy pije to nie przełknie wody nad miską tylko idzie przez całe mieszkanie chlapiąc przy okazji co się da, a do tego robi to wszystko tak strasznie łapczywie jakby od miesiąca nic nie jadła. Czy jest jakiś sposób na nauczenie psa "kultury"?? Wiem że to głupie, ale przez cały dzień nie robię nic tylko po niej sprzątam, a parę razy zaliczyłam już poślizg na rozchlapanej wodzie. Proszę bardzo o jakąkolwiek poradę!

Posted

Sunia ma 10 lat, z czego 5 przesiedziała w schronisku.... tam nikomu (czyt. innym psom) nie przeszkadzało to jak je i jak się zachowuje ;) U Ciebie domu je tak, jak jadła prawdopodobnie przez całe swoje życie, łapczywie (bo jak nie zje szybko, to inni jej zjedzą). Trudno teraz wymagać od niej, żeby w ciągu tak krótkiego czasu, jaki jest u Ciebie, zmieniła swoje zachowanie.
Wzięłaś 10-letniego psa ze schroniska, miejsca gdzie tylko w swoim kojcu mogła się czuć bezpiecznie. Nie dziw się, że jak Was nie ma nie chce siedzieć na dworze. Boi się zamknietych drzwi od domu - miejsca gdzie znalazła wreszcie spokój i miłość :)
Niestety nie możesz wymagać od niej wdzięczności wyrażającej się zachowaniem jaki Wam akurat pasuje.
Rozumiem, że Wasz pierwszy pies jest zupełnie inny, ale i każdy człowiek także jest inny - jednego łatwiej nauczyć kultury i porządku, a innego nie nauczysz tego za żadne skarby ;)
Musicie to zrozumieć. Nie macie w domu szczeniaka, tylko dojrzałego już psa.
Jej zachowanie także nie jest tragiczne, nie czyni w domu żadnych szkód, oprócz podrapanych zewnętrzych drzwi (przecież nie zadzwoni, żeby ją wpuścić ;))
Nie zawsze co nam się wydaje, że jest dobre dla psa jemu odpowiada. Ona jest już starsza Pani i widocznie woli zostać w ciepełku niż biegać po dworzu.
Zrozumcie ją troszkę i pokochajcie taką jaka jest :)
Może uda się wygospodarować takie miejsce, żeby Wam to brudzenie jedzeniem i chlapanie wodą nie przeszkadzało. Połóż szmatkę, żeby ta woda z pysia w najpierw spadała tam, to nie będzie się tak nosić.
A co do drzwi, to po powrocie ze spaceru nie zostawiaj jej na razie na dworzu.
Zapewne z czasem, jak już poczuje się u Was pewnie i bezpiecznie, zacznie i jeść spokojniej i chętniej zostawać na dworzu.
Jak masz chwilkę to posiedź z nią przed domkiem, przenieś jej na ten czas posłanie (lub też niech tam leży drugie) np. na ganek lub taras. Niech poczuje, że cały teren, a nie tylko sam dom, jest jej :)
Dajcie jej trochę czasu
Macie super serduszko, że zdecydowaliście się dać dom tej suni :)
Pozdrawiam

Posted

Kocham ją bardzo mocno i za nic w świecie bym jej nie oddała, bo jest już pełnoprawnym członkiem naszej ludzko-psio-kociej rodziny.Niestety ponieważ pracuję nie jestem w stanie cały czas z nią przebywać i gdy jestem w pracy zostawiam swoje zwierzaki pod opieką teściowej, która uważa, że zwierzęta, a zwłaszcza psy "męczą się" w domu (niestety na głupotę nie zawsze możemy coś poradzić) i boję się czy moja psinka nie jest na siłę wypychana na zewnątrz. Dlatego właśnie tak bardzo mi zależy żeby przyzwyczaić ją do przebywania na polu.
Rzeczywiście jest bardzo grzeczna i jestem z nie bardzo dumna, bo często mnie zadziwia tym jak dobrze się aklimatyzuje u nas. Chciałabym jednak w jakikolwiek, nawet najmniejszy sposób jej pomóc, żeby przyswajanie nowego miejsca przebiegało w miarę możliwości bezstresowo, dlatego muszę się upewnić, że poza czekaniem nie mogę nic więcej zrobić aby to przyspieszyć.

Posted

Spróbuj z tym posłaniem na zewnątrz, tylko w takim miejscu, żeby jej było ciepło (ew. postaw budę, żeby miała gdzie się chować).
A teściowej powiedz, że Ta Pani ;) ma już całkiem możliwe tyle lat co ona i chyba "mamusi" także minęły lata, kiedy wolała czas spędzać na dworzu :cool3:
Ja niestety w domu także mam ten problem. Są ludzie, którzy uważają, że jak pies to tylko na dworzu :shake:
Życzę powodzenia!

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...