amensalizm Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Dobra. Pan jest zdecydowany na Beja. Pies mieszkałby tutaj: http://www.brokowo.pl/ w domu i tu cytat "[FONT=Arial]Sz.Pani Posesja jest ogrodzona,piesek będzie moim osobistym przyjacielem jestem zdecydowany,mam jeszcze sukę bernardyna,kotów brak, weterynarz w zasięgu ręki spełniam wszystkie warunki"[/FONT][FONT=Arial] Ja nie mam pojęcia gdzie to jest (ale ja nie odróżniam Lubania od Lublina) Problemem jest transport. [/FONT] Quote
GoskaGoska Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 słuchajcie Pan zgadza się na wizytę - miejscowość to kamiennik 64-733 czyli najbliżej jest Trzcianka ok 50km, Poznań ok 101km kto ma pomysł kto by mógl zrobić wizytę w tym miejscu? Quote
monika083 Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Beja trzebaby bylo ciachnac przed adopcja. Moze jestem przewrazliwiona juz ,ale wypatrzylam w galerii z podanej stronki szczeniaki benie /pewnie od tej suni ,wiec pana trzeba spytac ,czy adoptuje Beja po kastracji? Quote
amensalizm Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 W tym wieku trzeba go koniecznie ciachać, bo prostata pewnie olbrzymia. Napisze Panu, ze go umawiamy na kastracje. Quote
GoskaGoska Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Ula najlpierw badanie krwi - bo on zaniedbany nie wiadomo czy się nadaje Quote
amensalizm Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Pisze go Yuki, moze niech go zapisze na jedno i drugie ;) Quote
Koperek Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 Nie mogłam wejść na dogo, a dopiero przyjechałam.... Piszcie mi na gg chociaż, że jest ktoś chętny, bo ja cały czas mam maile i odpisuję ludziom o BEJU, a tu niespodzianka- MA JUŻ DOM! ... no prawie... Po drugie- będę jutro lub w piątek w schronie to go mogę umówić na kastrację (czy ma powiększoną prostatę to przy okazji wyjdzie), ale zaznaczę wetowi, że pies nie jest w najlepszej formie i niech go przed tym DOKŁADNIE wybada, bo czasem lepiej nie ciachać, niż ciachać i nie mieć co zbierać po tym! Quote
GoskaGoska Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 niby tak ,ja zawsze ma strach jak mam psa zapisac na zabieg-ale poźniej często wychodzą problemy z prostatą albo hormonami, poza tym kastrata łatwiej wyadoptować jeśli w domu jest np suczka A Koperek jak u ciebie wyjdzie jakiś fajny domek to było by też super, bo tu będzie potrzebny transport, bo sam Pan po niego nie przyjedzie Quote
Koperek Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 Nie ma co gdybać- zobaczę co powie wet. Jak będzie miał przeciwskazania to ciachać nie będziemy i JUŻ! Trzeba będzie wtedy znaleźć domek bez suczki. A jeśli będzie wsio OK to na stół. Druga rzecz- DOM BEJOWI POTRZEBNY NA CITO, więc umówmy się że kto pierwszy ten lepszy- bo z licytacją na domy to Bej może nie dotrwać!!! Quote
amensalizm Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Ajula może by pojechała. Jutro do niego zadzwonię. Bo coś mi nie odpowiada na emaile. Quote
Koperek Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 amensalizm napisał(a):Ajula może by pojechała. Jutro do niego zadzwonię. Bo coś mi nie odpowiada na emaile. Wstrzymaj się proszę z tym telefonem do gościa jutro. Mam poważny powód. Napiszę co i jak w piątek wieczorkiem! Quote
amensalizm Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Koperek napisał(a):Wstrzymaj się proszę z tym telefonem do gościa jutro. Mam poważny powód. Napiszę co i jak w piątek wieczorkiem! Ok, ok. Źle mi to zabrzmiało, mam nadzieje że powodem jest jakiś inny dom. Jakbyś miała jakieś wątpliwości napisz gg. 6755702 Quote
Koperek Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 amensalizm napisał(a):Ok, ok. Źle mi to zabrzmiało, mam nadzieje że powodem jest jakiś inny dom. Jakbyś miała jakieś wątpliwości napisz gg. 6755702 OK, nr zapisałam już :) Quote
Slomka22 Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 puscilam go do gW i WW - jak nawet znajdzie dom to moze inna bieda skorzysta gdyby opublikowali Tylko Koperku zapomnialam podac jego nr ewidencyjny - ale podalam imię:P Quote
Koperek Posted March 20, 2010 Author Posted March 20, 2010 amensalizm napisał(a):Koperek- dzwonić czy nie? Przepraszam za opóźnienie!!! Ale wczoraj zasnęłam przy kompie ze zmęczenia... Wczoraj rano pożegnaliśmy BEJA. Stracił Pana i własne lokum, a tym samym przyplątało się do niego wszystko co mogło przyplątać się do starego psa. Z obniżoną odpornością nie poradził sobie z tymi choróbskami. Było gorzej niż źle. Także wspólnie zdecydowaliśmy, że nawet w gdybym wzięła go do siebie na miesiąc to bardzo by cierpiał, także nie chciałam mu tego fundować. Każdy następny dzień był fizycznym bólem, a tablety na takim etapie niewiele by pomogły. BEJuś biega teraz szczęśliwy i młody za TM ['] Quote
GoskaGoska Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 no nie - a co mu dokladnie było ? nie mogę się jakoś z tym pogodzić, bo wiadomo, ze pies jakby mial dom to mogłby szybciej dojsc do siebie Quote
amensalizm Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 No nie :( :( :( Szlag. A właśnie znalazłam chętnego na wizytę... :( Quote
Koperek Posted March 20, 2010 Author Posted March 20, 2010 GoskaGoska napisał(a):bo wiadomo, ze pies jakby mial dom to mogłby szybciej dojsc do siebie Nie, nie doszedłby do siebie nawet mając dom i bardzo dobre warunki. Przecież napisałam, że nawet gdybym go do siebie wzięła na miesiąc "dożycia" to cierpiałby z bólu tak, że ja bym tego nie zniosła i za 2 dni i tak trafiłby na stół. Nie było więc sensu męczyć go czy w schronie czy w domu, bo stan BEJA z jego wszystkimi chorobami kwalifikował go jedynie do uśpienia! Quote
GoskaGoska Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Aga dobrze sama wiesz, że nie jedne juz byl ,co się tylko od uśpienia nadawał, a poźniej po wyciągnięciu żył jeszcze dość sporo - tym bardziej, ze diagnoza - (tylko właśnie nie doczytałam jaka) była tylko z jednego źródła, wiadomo, ze schron nie wyczerpuje wszystkich możliwości leczenia, ba nawet diagnozy. Owszem nie widziałam go, nie wiem jakie dolegliwości były powodem uśpianie, ale i tak jakby wiedziałam, ze zostanie wysłany za TM to bym prosiła kikou, zeby go zabrała do siebie i próbowała zawalczyć o niego. Swoje osobistego psa nie poddałabym eutanazji, po opinii z jednego źródła , nic nie poradzę, ale niektóre psy z dogo zapadają mi tak w serce, ze ciężko się pogodzić z niektórymi decyzjami. Quote
Koperek Posted April 1, 2010 Author Posted April 1, 2010 Kiedy już się z psa krew leje i nie ma na świecie leku/tabletek, które by temu zaradziły w tak zaawansowanym wieku psa, bo jedynie operacja cokolwiek by dała to mów co chcesz Gosia i pisz co chcesz, ale SWOJEGO PSA nie naraziłabym na cierpienia w tak podeszłym wieku!!! Widziałam BEJA na żywo- Ty nie i dalej uważasz, że to była z mojej strony POCHOPNA DECYZJA?? Koniec kropka z mojej strony! Tytuł zmieniony- można przenieść. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.