Jump to content
Dogomania

Cudowny maluszek zagubiony czy porzucony ul. Marecka w Kobyłce :(((((( MA DOM


Recommended Posts

Posted

W poniedziałek 4.01.2010 roku ok. godziny 22 na poboczu ul. Mareckiej w Kobyłce jadąc od Zielonki za lasem niedaleko zabudowań siedział młodziutki piesek . Ulicą tą przejeżdża sporo samochodów ogólnie ruch jest duży . Psiaczek siedziała bardzo blisko jezdni może metr jadąc samochodem nie trudno było go zauważyć mimo iż nie jest wcale duży , taki do pół łydki . Przejechaliśmy obok niego ale zawróciliśmy w celu złapania młodziaka , TZ wyszedł z samochodu podszedł do niego ale psiak wyleciał prosto na ulicę więc kazałm mu natychmiast wycofać się do samochodu oczywiście mój TZ to ma zbyt mało cierpliwości i odjechal ale udało mi się dość szybko wpłynąć mu na ambicję i odjechał jakieś 200 metrów po czym znowu zawróciliśmy . Zawróciły też dwie dziewczyny , jedna z nich wysiadła i zaczęła powoli podchodzić do psiaka . Jak na złość samochody w tym czasie się rozjeździły , więc ja wylazłam na ulicę żeby samochody nieco zwolniły bo inaczej to marny los maluszka . Tamtędy jeżdżą dość szybko więc przy obecnych warunkach pogodowych hamowanie nie odniosłoby rzadnego efektu . Piesek był bardzo nieufny gdy się do niego podchodziło to niepewnie czasem zamerdał ogonkiem ale raczej się wycofywał , wyszedł też na ulicę i stał . Jakiś palant busem zasuwał i ledwo wyhamował mimo iż z daleko widać było , że coś się dzieje na ulicy bo ja na niej stałam i samochodem zwalniały . Jeden pan się zatrzymał i powiedział do tej dziewczyn co go próbowała łapać , że widział psiaka już trzy godziny temu w tym samym miejscu . Psiak faktycznie wracał wciąż w to samo miejsce , zwijał się w kłębek i leżał jakby oczekiwał na swojego Pana . Ma obroże przeciwpchelną .W między czasie zadzowniłam na Policję informując ich , że na tym odcinku drogi co chwilę na ulicę wybiega mały przestraszony psiak ale oni zapytali czy jest ranny jeżeli nie to oni nie mają pieniędzy by tracić na ratowanie psa bo jest mróż :mad::angryy::angryy: Skur... tłumaczę #@$%^ , że jest ślisko i może dojść do kolizj ale ich to chyba nie zainteresowało z resztą top nie pierwszy raz , że zlewają sprawę całkiem po za tym prosiłam ich by powiadomili schronisko ponieważ gdybym ja zadzowniła do schronu to odesłałi by mnie na policję albo do straży miejsskiej ... :shake:

Na szczęście dziewczyna o imieniu Sylwia złapała psiunia , jakimś cudem udało jej się powolutku z sercem na ramieniu podejść do maleństwa i zgarnęła go na ręcę . Obecnie psiak przebywa u swojej wybawicielki :multi: , żyje jest cały i zdrowy i podobno bardzo rozbrykany . Na razie szukamy właściciela , który byc może zgubił psiaka choć ja wątpię w tę wersję . Bardziej prawdopodobna jest ta z porzuceniem zwłąszcza , że biedak siedział w tym śniegu na mrozie i widac , że czekał . Pewnie by tam zamarzł albo by się czegoś przestraszył i wyleciał wprost pod koła samochodu :shake:

Chyba zaczynają się "zwroty" prezentów gwiazdkowych :angryy::angryy:


Jeżeli ktoś wie czyj to psiak to bardzo proszę o informację .

Zdjęcia są na chwilę obecną tylko takie o słabej jakości ale postaram się wrzucić lepsze takie , które bardziej nadadzą się do ogłoszeń.

  • 2 weeks later...
Posted

Standardowo właściciele się nie znaleźli za to nowy domek znalazł jego bo słodziak zostaje u dziewczyny , która go zabrała z ulicy :)Malutki trzymaj się zdrowo .

Powodzenia !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...