Bubbly Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Przedstawiam moje dwa cudowne psy w typie sznaucerów miniaturowych: pięcioletniego Tobiasza i czteroletnią Wikę. Tobiasz Wiktoria Tobik, czyli Tobiasz urodził się prawdopodobnie w maju, dwa tysiące czwartego roku. Dostałam go, mając dziewięć lat i był on spełnieniem moich marzeń o "własnym psie". Został zakupiony na giełdzie zwierząt, bez papierów, jako pies idealny - mały i nie liniejący. I tak oto przez pierwsze miesiące byłam nim zafascynowana, z czasem jednak 'mi przeszło', i stał się tylko zwyczajnym elementem codzienności. Po roku dołączyła do niego Wika, która również odeszła na dalszy plan i psami zajmowali się głównie rodzice. Ale zmieniło się to w roku dwa tysiące siódmym, czyli w sumie nie tak dawno. Wtedy po raz pierwszy moje psy wabione kiełbasą przeskakiwały przez kije od mioteł i tak zaczęła się moja przygoda z agility. Już pod koniec roku dwa tysiące ósmego zaczęłam klikać, wiedziałam o psach coraz więcej, i byłam zakochana w jednej rasie - Border Collie. Dla mnie był to pies idealny, żywiołowy, średniej wielkości, z długa sierścią... Idealny... Ale o nim mogłam tylko pomarzyć. Nie zamierzałam także iść do klubu - Tobik jest agresywny, nie skupia się, Wika natomiast jest lękliwa. Ale wybrałam się z Tobikiem. Pierwsze zajęcia - porażka. Pies musiał być na smyczy, biegał, uciekał. Ale się nie poddałam. Poszłam na drugie i już było lepiej. Teraz czekam na otwarcie klubu i będę ćwiczyć dalej, popełniłam wiele błędów, ale postaram się je naprawić. Psy stały się dla mnie ogromną pasją, na codzień ćwiczę agility, frisbee, obedience. Kiedyś, gdyby ktoś mi powiedział, że w tygodniu będę chodzić codziennie na trzy spacery, wyśmiałabym go. Teraz moje życie wygląda, tak: wstaję rano, o szóstej i wybieram się na godzinny spacer z psami, przychodzę ze szkoły, jadę do parku ćwiczyć, potem wieczorem wychodzę na kolejny spacer, przed wakacjami weekendy spędzałam na agility, mam nadzieję, że niedługo do tego wrócę, teraz jeżdżę wraz z dziadkiem na różne wystawy i zawody. W przyszłym roku dostanę wymarzonego Border Collie z rodowodem, dzięki czemu będę mogła kontynuować swoją przygodę z psami - mam nadzieję, jak najdłużej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.