Jump to content
Dogomania

Tobiasz oraz Wiktoria, czyli prawie sznaucery...


Recommended Posts

Posted

Przedstawiam moje dwa cudowne psy w typie sznaucerów miniaturowych: pięcioletniego Tobiasza i czteroletnią Wikę.



Tobiasz


Wiktoria

Tobik, czyli Tobiasz urodził się prawdopodobnie w maju, dwa tysiące czwartego roku. Dostałam go, mając dziewięć lat i był on spełnieniem moich marzeń o "własnym psie". Został zakupiony na giełdzie zwierząt, bez papierów, jako pies idealny - mały i nie liniejący. I tak oto przez pierwsze miesiące byłam nim zafascynowana, z czasem jednak 'mi przeszło', i stał się tylko zwyczajnym elementem codzienności. Po roku dołączyła do niego Wika, która również odeszła na dalszy plan i psami zajmowali się głównie rodzice. Ale zmieniło się to w roku dwa tysiące siódmym, czyli w sumie nie tak dawno. Wtedy po raz pierwszy moje psy wabione kiełbasą przeskakiwały przez kije od mioteł i tak zaczęła się moja przygoda z agility. Już pod koniec roku dwa tysiące ósmego zaczęłam klikać, wiedziałam o psach coraz więcej, i byłam zakochana w jednej rasie - Border Collie. Dla mnie był to pies idealny, żywiołowy, średniej wielkości, z długa sierścią... Idealny... Ale o nim mogłam tylko pomarzyć. Nie zamierzałam także iść do klubu - Tobik jest agresywny, nie skupia się, Wika natomiast jest lękliwa. Ale wybrałam się z Tobikiem. Pierwsze zajęcia - porażka. Pies musiał być na smyczy, biegał, uciekał. Ale się nie poddałam. Poszłam na drugie i już było lepiej. Teraz czekam na otwarcie klubu i będę ćwiczyć dalej, popełniłam wiele błędów, ale postaram się je naprawić. Psy stały się dla mnie ogromną pasją, na codzień ćwiczę agility, frisbee, obedience. Kiedyś, gdyby ktoś mi powiedział, że w tygodniu będę chodzić codziennie na trzy spacery, wyśmiałabym go. Teraz moje życie wygląda, tak: wstaję rano, o szóstej i wybieram się na godzinny spacer z psami, przychodzę ze szkoły, jadę do parku ćwiczyć, potem wieczorem wychodzę na kolejny spacer, przed wakacjami weekendy spędzałam na agility, mam nadzieję, że niedługo do tego wrócę, teraz jeżdżę wraz z dziadkiem na różne wystawy i zawody. W przyszłym roku dostanę wymarzonego Border Collie z rodowodem, dzięki czemu będę mogła kontynuować swoją przygodę z psami - mam nadzieję, jak najdłużej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...