necia25 Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 fizia napisał(a):Biedactwo, pewnie już od dłuższego czasu się błąkała... niestety na to wygląda :-( Quote
fizia Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Biedactwo, pewnie już od dłuższego czasu się błąkała... Quote
necia25 Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 podnoszę kochaną Lejdi :loveu: może jednak ktoś szuka tej cudownej psinki ?? Quote
fizia Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Ja tutaj zaglądam, ale nie widzę żadnego ogłoszenia Ogłoszenia zgubiono - znaleziono - Ogłoszenia - Psy Quote
fizia Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Dodałam tam ogłsozenie http://zgubiono.pl/component/option,com_marketplace/Itemid,30/page,show_ad/catid,8/adid,2036/ Quote
fizia Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 i tutaj http://krakow.gumtree.pl/c-Spo-eczno-zgubiono-znaleziono-ZNALEZIONA-COLLIE-SZUKAMY-W-A-CICIELA-Kazimierza-Wielka-W0QQAdIdZ121089360 Quote
necia25 Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 pyszczek już praktycznie pokrył się futerkiem :loveu: z oczkami lepiej :loveu: CZŁOWIEKU! GDZIE JESTEŚ? Quote
necia25 Posted April 18, 2009 Author Posted April 18, 2009 czekamy na zgłoszenie się wyłącznie prawdziwego właściciela Lejdi ... "żartownisiom" ostro mówimy NIE - szczególnie tym dzwoniącym z nr 500497***:angryy::mad: nie odpowiadam na sms-y ... suczka nie jest do adopcji ... suczka jest u nas bezpieczna - w przypadku, gdy jednak nie znajdzie się jej właściciel, Lejdi zostanie u NAS ... Quote
necia25 Posted April 18, 2009 Author Posted April 18, 2009 Aniu gdybyś mogła to w tych ogłoszeniach, które zrobiłaś dopisz, że: czekamy na zgłoszenie się wyłącznie prawdziwego właściciela suczki ... suczka nie jest do adopcji ... jest u nas bezpieczna - w przypadku, gdy jednak nie znajdzie się jej właściciel, zostanie u NAS ... właściciel proszony jest o kontakt telefoniczny, nie odpowiadam na sms-y !!! z góry Ci Fiziu dziękuję :loveu::loveu::loveu: Quote
Spinca Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 necia25 napisał(a):suczka jest u nas bezpieczna - w przypadku, gdy jednak nie znajdzie się jej właściciel, Lejdi zostanie u NAS ... Fantastyczna wiadomość :) Quote
necia25 Posted April 20, 2009 Author Posted April 20, 2009 tak, nadal właściciel się nie odezwał:shake: teraz zastanawiam się tylko jak długo mamy go szukać - do skutku? nigdy nie byłam w takiej sytuacji ... Quote
necia25 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Dziś mija 11 dni jak Lejdi jest u nas!!! POZA TELEFONAMI OD "ŻARTOWNISIA":angryy::angryy::angryy: I JEDNYM SMS-EM Z BYDGOSZCZY OD KOGOŚ KTO CHCIAŁBY JĄ PRZYGARNĄĆ, GDYBY WŁAŚCICIEL SIĘ NIE ZNALAZŁ - NIKT O NIĄ NIE PYTA, NIE DZWONI ... A Lejdi chyba nam już zaufała :loveu: jest przemiłym, przekochanym psiaczkiem ... ruchowo bardzo sprawna - może te zębole (a właściwie ich brak) ją postarzyły ... ze smyczą mamy jeszcze problem, ale przestało jej przeszkadzać, że coś "wisi" jej na szyi :evil_lol: zapinam jej smycz i chodzi ciągnąc ją za sobą ... na razie nie za bardzo ma chęć iść tam gdzie ja chcę, gdy to ja trzymam drugi koniec smyczy - no chyba że się delikatnie przekupimy:eviltong: najczęściej jednak kładzie się i nie chce się ruszyć z miejsca :evil_lol: nadal nocuje w domowym garażu, bo nie jest chętna na wejście do środka do domciu ... raz udało mi się ją nakłonić do wejścia na korytarz, ale szybko czmychnęła z powrotem na swoje legowisko w garażu, ale będę ją nadal przekonywać, bo wierzę, że będzie z niej świetny domownik - szczególnie, że swoje potrzeby załatwia wyłącznie na zewnątrz - całą noc wytrzymuje :loveu: no i na kąpiel przecież trzeba ją w końcu namówić :cool3: na razie jest regularnie czesana i coraz bardziej to lubi :lol: zdarzyło wam się kiedyś, żeby psiak przy czesaniu zasnął? :evil_lol::eviltong::cool3: apetyt nadal ma ogromny ... z naszą Kiarcią się dogadują, tylko "przy misce" trzeba ich pilnować, bo choć każda ma swoją to lubią zajrzeć czy czasem ta druga nie ma czegoś lepszego :evil_lol: Quote
fizia Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 [quote name='necia25']tak, nadal właściciel się nie odezwał:shake: teraz zastanawiam się tylko jak długo mamy go szukać - do skutku? nigdy nie byłam w takiej sytuacji ... Kurcze, obawiam się, że jakby Jej ktoś szukał, to by Ją znalazł... A do schroniska dawaliście znać? My z Radkiem 3 lata temu znalezliśmy pod Carrefourem małą jamniczkę. Na pierwszy rzut oka było widać, że jest spanikowana, biegała między ludzmi, była przerażona. Czekaliśmy chwilę pod tym marketem, pytaliśmy ludzi - ochroniarz powiedział, że ona tam jest od kilku godzin...kupiliśmy kartki i pisaki i przykleiliśmy ogłoszenia, a małą zabraliśmy, bo to był listopad i było bardzo zimno. Byłam pewna, że ktoś Jej szuka - była zadbana, młoda - miała jeszce mleczaka, miała ładną, łańcuszkową obróżkę i kaganiec. To wtedy znalazłam dogomanię :) Zrobiłam dużo ogłoszeń, powiadomiliśmy schronisko i czekaliśmy... Po jednej nocy okazało się, że mała nie może u nas zostać, bo moja Alma się na Nią rzucała, a ona się rzucała na fretkę I pojechała czekać na właścicieli do rodziców Radka Po ok. tygodniu mama Radka bała się wyjśc z Nią, żeby ktoś się do Niej nie przyznał :) Nikt się nie znalazł... Myślę, że podjechali pod ten market zostawili Mrówkę pod jednymi drzwiami, a wyszli innymi... Teraz Mrówka jest oczkiem w głowie i jest skrajnie rozpieszczana :) Quote
necia25 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 fizia napisał(a):Po ok. tygodniu mama Radka bała się wyjśc z Nią, żeby ktoś się do Niej nie przyznał :) hihihi no to w sumie dla Mrówci rewelacyjnie się złożyło, że nikt się o Nią nie upomniał :evil_lol: ja też już się do Lejdi baaaardzo przyzwyczaiłam i przyznam, że z pewnością ciężko będzie mi ją oddawać jeśli właściciel się znajdzie ... nie chciałabym jednak żeby sobie ktoś pomyślał, że sobie czyjegoś psiaka "przywłaszczyłam" ... Lejdi była zaniedbana, nie miała w ogóle żadnej obróżki, była zdezorientowana, płochliwa, wygłodniała, nie dała sobie "tyłka" i tylnych łapek dotknąć, miała pyszczek obtarty, oczka ropiejące, nie zna smyczy ... myślę, że albo się dość długo błąkała, albo właściciel o Nią nie dbał niestety i teraz może być tego skutek w tym, że jej nie szuka :shake: Quote
truskawa144 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Fziuz każdy pies który do Was trafia jest skrajnie rozpieszczany więc się nie dziwię:loveu: Neciu chyba miałam rację,że masz nowego domownika:evil_lol: Quote
fizia Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 truskawa144 napisał(a):Fziuz każdy pies który do Was trafia jest skrajnie rozpieszczany więc się nie dziwię:loveu: Neciu chyba miałam rację,że masz nowego domownika:evil_lol: Oj tam to już przechodzą samych siebie, jedyne zdjęcie w ramce w duzym pokoju to...Mrówka :evil_lol: Neciu, no ja też nic nie chcę mówić, ale wygląda na to, że ktoś chyba porzuciła Lejdi... Quote
necia25 Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 fizia napisał(a):Neciu, no ja też nic nie chcę mówić, ale wygląda na to, że ktoś chyba porzuciła Lejdi... też tak podejrzewam, ale w głowie mi się to do końca nie mieści :shake: :-(:placz:bo to przekochana Sunieczka :loveu: ach LUDZIE:mad::mad::mad: - chyba nigdy tego nie zrozumiem!!! Quote
necia25 Posted April 24, 2009 Author Posted April 24, 2009 wczoraj około 21ej miałam tel. Państwo, którzy mieszkają w miejscowości obok nas, poszukują suczki, która zaginęła im w noc Sylwestrową, ale poprzedniego roku (2007/2008) ... dzieciom zachciało się petard i tak się skończyło, że suczka zwiała:shake: lament był ogromny, mają już nauczkę i zakaz wystrzałów ... znaleźli ogłoszenie na słupie i bardzo chcieli przyjechać do nas obejrzeć Lejdi - umówiliśmy się, że przyjadą jutro(tzn. dziś), ale po chwili zadzwonili od nowa, że dzieciaki nie mogą się doczekać i czy mogliby przyjechać od razu, bo dzieci już się do samochodu zapakowały i nie chcą wyjść ... zgodziłam się ... przyjechali, ale PO DŁUGIEJ NARADZIE:crazyeye: okazało się, że to nie ta psinka, bo tamta była jaśniejsza, no i jej znakiem szczególnym było to, że jak była mała to wsadziła nos do puszki i sobie go przycięła i później wyglądał jak u świnki (pan mi przez tel. tłumaczył to, ale mówił, że aż tak tego nie widać, więc ja nie byłam pewna i wolałam, żeby sami zobaczyli)... ich suczka miałaby teraz 8 lat ... mieszkała w kojcu z budą:crazyeye::shake: miała książeczkę i była zadbana (szczepienia, kąpiele, spacery,zabawy z dzieciakami, dobre żarełko itp. ponoć) ... Lejdi reagowała na nich normalnie tzn. żadnej euforii nie było widać, dała się głaskać, ale nie była do nich zbyt ufna, więc to mi również pokazało, że to nie jest ich suczka ... oczywiście córki tych Państwa chciały od razu wziąć Lejdi i był dosłowny "lament", płakały w samochodzie, a jedna z nich (starsza) to w kółko powtarzała, że to jest jej Lessi:-o ... TAKŻE ZROBIŁO SIĘ TROSZKĘ NIEPRZYJEMNIE ... Lejdi po wszystkim była skołowana ... rano bała się wyjść na spacer:placz: normalnie ja też już wymiękam - CHYBA NIE PRZEŻYJĘ KOLEJNYCH "OGLĘDZIN" - swojego psa bym poznała nawet w największej w ciemności !!! TZ też już mi dziś powiedział, że Lejdi zostaje u nas i koniec!!! ja już nie wiem co robić ... bo jeśli jednak jest jeszcze ktoś kto NAPRAWDĘ jej szuka ... Ci Państwo, którzy u nas byli szukają swojej suczki (choć już teraz mniej intensywnie, ale na początku to ponoć jeździli po okolicy i pytali ludzi i ogłaszaszali i jeździli na każdy sygnał) a minęło już tyle czasu ... Quote
fizia Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 No nie...co za koszmarna sytuacja... Ja tylko nie mogę zrozumieć tych dokładnych oględzin psa i to już druga osoba tak robi... Ja wiem, że psy danej rasy są podobne, ale sama miałam Owczarka Niemieckiego, chyba jedna z najpopularniejszych i najliczniejszych ras, widziałam wiele baaaardzo podobnych psów do Almy, ale nie wyobrażam sobie pomylić Jej z jakimkolwiek innym psem... Jak ktoś szuka psa, a do tego pies został znaleziony przez takie osoby, jak Wy - które starają się pomóc w jego odnalezieniu przez różnego rodzaju ogłoszenia - to nie ma siły, żeby się nie znalazł. No chyba, ze to by była jakaś wyjątkowa sytuacja, np. ktoś ukradł psa, wywiózł na drugi koniec Polski i tam porzucił... Ale to się chyba często nie zdarza Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.