pati_zabrze Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Dobrze, że przynajmniej ma cieplutko :roll: ale szkoda żeby staruszek spędził swoje ostatnie dni w schronisku :-( On zasługuje na coś lepszego... :placz: Quote
Pianka Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Ja gadałam z Justyna ostatnio i powiedziala mi, że rottek będzie miał dom;) Quote
pati_zabrze Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Pianka napisał(a):Ja gadałam z Justyna ostatnio i powiedziala mi, że rottek będzie miał dom;) Ojej ale suuuper :multi: A wiadomo coś więcej? :cool3: Quote
Pianka Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 pati_zabrze napisał(a):Ojej ale suuuper :multi: A wiadomo coś więcej? :cool3: Nie pytałam o szczegóły, bo myslałam, że to ten o którym było tu pisane, ale skoro zaba mówi, ze to nie ten. Jak Justyna będzie miec czas to napewno napisze;) Quote
zaba14 Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Pianka napisał(a):Nie pytałam o szczegóły, bo myslałam, że to ten o którym było tu pisane, ale skoro zaba mówi, ze to nie ten. Jak Justyna będzie miec czas to napewno napisze;) Pianka Justyna powiedziała że nie chce go oddac do kojca bo on w budzie spac w ogole nie chce, a w schronie ma chociaż to że śpi w ciepłym pomieszczeniu i Justyna nie raz do niego przychodzi żeby go wytarmosić bo tot aki kochany Misiek... :loveu: Quote
pati_zabrze Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Dziewczyny co u rottka? Udało się znaleźć jakiś domek dla niego? :roll: Quote
trol Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Wklejam tu to co napisalam na forach rottkowych : tekst jest napisany przeze mnie DZIADZIUŚ juz w nowym domu po wielu perypetiach w dniu dzisejszym staruszek dotarl do swego nowego pana i domu rano wstalam o godz . 5 zeby pojechac do Katowic po meza do pracy po powrocie ok. godz . 6.30 stwierdzilam ze poloze sie jeszcze na chwilke ta chwilka skonczyla sie 8.10 no i trzeba bylo nabrac tempa by dojechac do RUDY ŚLĄSKIEJ / jakies 20 km autostrada / i potem na 11 dotrzec do WROCLAWIA dojechalismy do schroniska , oczywiscie nic nie przygotowane , ale jakos udalo nam sie wszystko pozbierac i o 9.30 wyruszylismy w podroz do WROCLAWIA tutaj psisko zapakowane do bagaznika czeka na rozpoczecie podrozy, dostal od nas jeszcze pluszowego misia , ktorego mamlal cala droge dziadzius ma na imie RUPI / przez niektorych w schronie nazywany RUPIECIEM / całą drogę do WROCŁAWIA na zmianę to leżał to zaglądał sobie przez okno z ITKĄ umówiliśmy sie na stacji pod MC DONALDEM i jak sie okazalo bylismy troche wczesniej zaczal padac deszcz wiec siedzielismy sobie w aucie czekajac na ITKE wreszcie Itka przyjechala , po malej kawce zapakowalismy RUPIEGO do nowego autka i w droge po wielu perypetiach / duzy korek w POZNANIU , i nie ten sklep TESCO co mial byc / dotarli we dwoje na miejsce nowy pan bardzo troskliwie zajal sie RUPIM , najpierw go wyglaskal , potem wyjal z bagaznika, i znowu RUPI wsiadl przy pomocy JARKA do nowego auta misiu razem z nim , i widac juz bylo ze RUPI polubial swoja nowa zabawke jak ITKA odjezdzala to az mi sie łezka w oku zakręciła za staruszkiem, oczywiscie zanim odjechal zostal przez nas wyglaskany jak sie potem okazalo to samo przezywala ITKA jak RUPI odjezdzal z JARKIEM jak to czlowiek sie szybko przywiazuje do psa ale cala ta historia zakonczyla sie na szczescie HAPY ENDEM cała historia RUPIEGO opisana jest na stronie forum sky, ale chcialam i tu napisac , ze dla takich staruszkow mozna znalezc dom wielkie dzieki za pomoc ITCE / gdyby nie ona to nie wiem jak bym sobie z podroza poradzila / ; JARO z hodowli KORGAL , ktory przygarnal RUPIEGO na reszte jego dni ; oraz wszystkim osobom , ktore wsparly finansowo całą tą wyprawę ITKA RETKA1976 ALEBAZI SOVIET BAGIRA@SARA BLEKI nadwyzka , ktora zostala z podrozy zostanie przelana na konto ROTTKI ---------------------------------------------------------------------------------------------------------- w temacie RUPIEGO na forum sky jest napisane , ze zostal przywiazany do drzewa przez wlasciciela z moich zrodel wynika ze pies zostal znaleziony na ulicy przez pewna pania niestety nie mogla go przygarnac , bo jej pies nie tolerowal RUPIEGO i to ona przywiozla staruszka do schroniska wiem to od osoby , ktora przyjmowala RUPIEGO do schronu byl caly zapchlony i w bardzo kiepskim stanie ma 13 lat Quote
Mysia_ Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 suuuuuper :multi::multi::multi: Będą fotki? :roll: Quote
pati_zabrze Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 :sweetCyb: Ale wspaniałe wiadomości :sweetCyb: Wszystkiego dobrego Rupi ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.