Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

pati_zabrze napisał(a):
Ojej ale suuuper :multi: A wiadomo coś więcej? :cool3:

Nie pytałam o szczegóły, bo myslałam, że to ten o którym było tu pisane, ale skoro zaba mówi, ze to nie ten.
Jak Justyna będzie miec czas to napewno napisze;)

Posted

Pianka napisał(a):
Nie pytałam o szczegóły, bo myslałam, że to ten o którym było tu pisane, ale skoro zaba mówi, ze to nie ten.
Jak Justyna będzie miec czas to napewno napisze;)


Pianka Justyna powiedziała że nie chce go oddac do kojca bo on w budzie spac w ogole nie chce, a w schronie ma chociaż to że śpi w ciepłym pomieszczeniu i Justyna nie raz do niego przychodzi żeby go wytarmosić bo tot aki kochany Misiek... :loveu:

Posted

Wklejam tu to co napisalam na forach rottkowych :
tekst jest napisany przeze mnie

DZIADZIUŚ juz w nowym domu
po wielu perypetiach w dniu dzisejszym staruszek dotarl do swego nowego pana i domu
rano wstalam o godz . 5 zeby pojechac do Katowic po meza do pracy
po powrocie ok. godz . 6.30 stwierdzilam ze poloze sie jeszcze na chwilke
ta chwilka skonczyla sie 8.10
no i trzeba bylo nabrac tempa by dojechac do RUDY ŚLĄSKIEJ / jakies 20 km autostrada / i potem na 11 dotrzec do WROCLAWIA
dojechalismy do schroniska , oczywiscie nic nie przygotowane , ale jakos udalo nam sie wszystko pozbierac i o 9.30 wyruszylismy w podroz do WROCLAWIA
tutaj psisko zapakowane do bagaznika czeka na rozpoczecie podrozy, dostal od nas jeszcze pluszowego misia , ktorego mamlal cala droge


dziadzius ma na imie RUPI / przez niektorych w schronie nazywany RUPIECIEM /
całą drogę do WROCŁAWIA na zmianę to leżał to zaglądał sobie przez okno
z ITKĄ umówiliśmy sie na stacji pod MC DONALDEM i jak sie okazalo bylismy troche wczesniej
zaczal padac deszcz wiec siedzielismy sobie w aucie czekajac na ITKE

wreszcie Itka przyjechala , po malej kawce zapakowalismy RUPIEGO do nowego autka i w droge
po wielu perypetiach / duzy korek w POZNANIU , i nie ten sklep TESCO co mial byc /
dotarli we dwoje na miejsce
nowy pan bardzo troskliwie zajal sie RUPIM , najpierw go wyglaskal , potem wyjal z bagaznika, i znowu RUPI wsiadl przy pomocy JARKA do nowego auta
misiu razem z nim , i widac juz bylo ze RUPI polubial swoja nowa zabawke
jak ITKA odjezdzala to az mi sie łezka w oku zakręciła za staruszkiem, oczywiscie zanim odjechal zostal przez nas wyglaskany
jak sie potem okazalo to samo przezywala ITKA jak RUPI odjezdzal z JARKIEM
jak to czlowiek sie szybko przywiazuje do psa
ale cala ta historia zakonczyla sie na szczescie HAPY ENDEM
cała historia RUPIEGO opisana jest na stronie forum sky, ale chcialam i tu napisac , ze dla takich staruszkow mozna znalezc dom
wielkie dzieki za pomoc ITCE / gdyby nie ona to nie wiem jak bym sobie z podroza poradzila / ; JARO z hodowli KORGAL , ktory przygarnal RUPIEGO na reszte jego dni ; oraz wszystkim osobom , ktore wsparly finansowo całą tą wyprawę
ITKA
RETKA1976
ALEBAZI
SOVIET
BAGIRA@SARA
BLEKI
nadwyzka , ktora zostala z podrozy zostanie przelana na konto ROTTKI
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
w temacie RUPIEGO na forum sky jest napisane , ze zostal przywiazany do drzewa przez wlasciciela
z moich zrodel wynika ze pies zostal znaleziony na ulicy przez pewna pania niestety nie mogla go przygarnac , bo jej pies nie tolerowal RUPIEGO
i to ona przywiozla staruszka do schroniska
wiem to od osoby , ktora przyjmowala RUPIEGO do schronu
byl caly zapchlony i w bardzo kiepskim stanie
ma 13 lat

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...