Marycha35 Posted August 13, 2013 Posted August 13, 2013 To Gacek, ups, Gacusia jest:) Uszka kochane. Trzeba faktycznie czasu, musi zaufać, wtedy może pozwoli się czytnikiem potraktować. Ręce opadają z tymi zwierzakami! Ja u rodziców kocicę z małymi odkryłam w bloku, w dziurze!!! Może ktoś chce małe kotki, są 3 plus młodziutka matka kocica... Quote
rita60 Posted August 13, 2013 Posted August 13, 2013 Chyba nie Marysiu,w firmie mam 6 pyszczków do wykarmienia,rodzice i 4 malizny,takie dzikuski. Na te wolne dni,zostawiam jedzonko dla nich u portierów z odpowiednimi wskazówkami;) Quote
Marycha35 Posted August 13, 2013 Posted August 13, 2013 No właśnie, wszędzie pyszczaki kochane do wykarmienia! Nawet do schronu dzwoniłam w Bełchatowie i usłyszałam, żeby nie karmić kocicy to się problem rozwiąże... Quote
rita60 Posted August 13, 2013 Posted August 13, 2013 [quote name='Marycha35']No właśnie, wszędzie pyszczaki kochane do wykarmienia! Nawet do schronu dzwoniłam w Bełchatowie i usłyszałam, żeby nie karmić kocicy to się problem rozwiąże...[/QUOTE] No tak,bardzo po ludzku... Quote
Marycha35 Posted August 13, 2013 Posted August 13, 2013 Prawda! Obsztorcowałam i skończyłam gadkę. Jak kot wolnożyjący to niech sobie sam radzi, więc karmię i lookam na maluchy, swoją drogą są śliczne:) Quote
Lubaja Posted August 17, 2013 Posted August 17, 2013 Też dokarmiam koty sąsiada a ma ich ponad 20 sztuk. Często kotki rodzą młode i nic nie można zrobić (sąsiad nie chce słuchać o sterylizacji). Szkoda mi tych kotów, które chodzą głodne, giną pod kołami samochodów i umierają na kocie choroby .... Quote
rita60 Posted August 17, 2013 Posted August 17, 2013 "Sunię dokarmia pani sprzątaczka i powoli do niej podchodzi. Poczekamy jak pozwoli się głaskać. Oczywiście szukamy domu." Quote
Marycha35 Posted August 18, 2013 Posted August 18, 2013 Lubaja napisał(a):Też dokarmiam koty sąsiada a ma ich ponad 20 sztuk. Często kotki rodzą młode i nic nie można zrobić (sąsiad nie chce słuchać o sterylizacji). Szkoda mi tych kotów, które chodzą głodne, giną pod kołami samochodów i umierają na kocie choroby .... Bidy kochane, te "moje zdrowe", ufff:) Nawet już domek dla jednego znalazłam;) Jak podrosną będą do wzięcia. Quote
rita60 Posted August 18, 2013 Posted August 18, 2013 Moje też narazie zdrowe i niech tak zostanie... Quote
rita60 Posted August 20, 2013 Posted August 20, 2013 Narazie żadnych wieści...mam nadzieję,że nic nie dobrego się nie dzieje. Quote
AgusiaP Posted August 21, 2013 Posted August 21, 2013 Ja też mam nadzieję, że z sunieczką wszystko ok... Quote
_Tosia_ Posted August 22, 2013 Author Posted August 22, 2013 Czekamy na wieści od pani, która Gacusię dokarmia.. Na razie cisza... TZ na razie suni nie spotykał.. :shake: Quote
_Tosia_ Posted August 30, 2013 Author Posted August 30, 2013 TZ suni nadal nie widuje. Nie ma wiesci od pani, ktora miala ją dokarmiac...:-( Quote
rita60 Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 _Tosia_ napisał(a):TZ suni nadal nie widuje. Nie ma wiesci od pani, ktora miala ją dokarmiac...:-( Niedobrze...może ktoś ją przygarnął...tak sobie marzę. Quote
_Tosia_ Posted September 14, 2013 Author Posted September 14, 2013 Żadnych wieści o suni nie mamy, ani nie spotykamy jej na osiedlu.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.