Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
agnwis

Moon po irlandzku

Recommended Posts

[quote name='agnwis']w sumie to nie wiem jak zaczac. hmm Monty pojechal w pt do swojego nowego domku...byla to bardzo ciezka decyzja, przemyslona milion razy. ale tak bylo najlepiej...i dla nas i dla niego. Monty byl niereformowalny w tym swoim znaczeniu.my zaczelismy sie klocic...musialam prac dzien w dzien wszystkie koce, dywany, zaslony etc.
Zaczelo to byc na tyle irytujace, ze zaczelam na niego pokrzykiwac.

bardzo tego nie chcialam wiec...poszukalam mu nowego domku.dla niego :(
Wiem, ze to byla dobra decyzja choc serce mi peka.

dostalam wczoraj zdjecie jak to Monty z nowym wlascicielem lezy zadowolony na lozku.
Oni juz maja 3swoje grzywki. Kochaja rase i wiedza jak o nia dbac.
Jeden z nich wiekszosc czasu jest w domu..wiec MOnty ma towarzystwo non stop.


niektorzy moga pomyslec, ze oddalam go bo wzielam szczeniaka.ale to zupelnie nie tak.
pomoglo mi to troche w podjeciu decyzji. tzn upewnilo, ze tak bedzie lepiej bo balam sie, ze szczeniak podlapie i tez bedzie mi znaczyl po katach..

na dzien dzisiejszy jest mi smutno ale ciesze sie w tym samym momencie.bo wiem, ze mu tam dobrze...[/QUOTE]


Kurczę, przykre to...
A to nie było czasem tak, że Monty dorósł po prostu? On był wykastrowany?

Share this post


Link to post
Share on other sites
szkoda, że poszliście na łatwiznę.. oby dobrze mu się wiodło w nowym domku
No ale od zawsze mówię że grzywki to nie rasa dla każdego

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Iza.']szkoda, że poszliście na łatwiznę.. oby dobrze mu się wiodło w nowym domku
No ale od zawsze mówię że grzywki to nie rasa dla każdego[/QUOTE]


Ta, bo tylko grzywki znaczą :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='rika']Ta, bo tylko grzywki znaczą :lol:[/QUOTE]

nie mam zamiaru z tobą dyskutować :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Iza.']nie mam zamiaru z tobą dyskutować :)[/QUOTE]

I dobrze, bo włazisz na cudze wątki tylko po to, żeby kogoś obrazić i się dowartościować :eviltong: (co mnie zresztą nie dziwi, ale irytuje)...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='rika']I dobrze, bo włazisz na cudze wątki tylko po to, żeby kogoś obrazić i się dowartościować :eviltong: (co mnie zresztą nie dziwi, ale irytuje)...[/QUOTE]


śmieszna jesteś, pa :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='rika']Kurczę, przykre to...
A to nie było czasem tak, że Monty dorósł po prostu? On był wykastrowany?[/QUOTE]


on od poczatku lal wszedzie.na spacerach nic....a po powrocie do domu siural na wszystko.wiec to raczej nie to. tak byl ciachniety...ciachniecie nie pomoglo.niestety.
czasami taka decyzja jest lepsza.
domek znalazl sie w sumie niechcacy.to przyspieszylo nasza decyzje. Ludzie, ktorzy kochaja grzywki, znaja je. do tego Monty od pierwszego spotkania ich polubil-a one raczej niesmiale sa zwlaszcza do obcych.
oni sie w nim zakochali no....wiec pojechal z nimi. to nasi znajomi sa.mamy znimi kontakt i wiem, ze bedzie mu tam bardzo dobrze.

a zdjecie, ktore dostalam tylko to potwierdza!


nigdy nie oddalam zwierzaka, ktore postanowilam przygarnac.i bardzo mi z tym zle.no ale decyzja musiala zostac podjeta i zostala.
mozecie mnie krytykowac ile chcecie.
ja wiem, ze to bylo lepsze dla nas wszystkich.

a jezeli ktos lubi smrod moczu w domu, ciagle pranie wszystkich wykladzic i mebli lacznie z zaslonami to prosze bardzo..nie mam nic przeciwko.
hodowca mi nie powiedzial...w opisach rasy raczej tez nie wspominaja, ze bede miala zlane cale mieszkanie.
gdybym wiedziala to prawdopodobnie bym sie na ta rase niezdecydowala.

moze i nieodpowiedzialne to bylo...ale musialam naprawic swoj blad.no i nie kazdy jest idealny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To nie jest przypadłość rasy ;) mój grzywek ma prawie 2 lata i ani razu niczego w domu nie zaznaczył...

Podjęliście taką decyzję, jaka Waszym zdaniem była najlepsza dla wszystkich ;) u każdego granice są gdzie indziej i nie sądzę, abyście wyrządzili psu krzywdę- nie postąpiłabym tak, ale w pełni rozumiem i nie potępiam.
Daj czasem znać jak Monty'emu żyje się w nowym domu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
mi sie skonczyly juz pomysl na zapobieganie.bo nawet po pracy nie mozna bylo usiasc w domu i sie zrelaxowac...tylko trzeba bylo albo pilnowac albo latac ze sciera, prac i prac i prac..

Share this post


Link to post
Share on other sites
moglam go przeciez zamykac np w kuchni i wiezic go tam...

teraz wiem, ze mu dobrze



moze to byc tez wina kotow.moze dlatego to robil...

Share this post


Link to post
Share on other sites
no ja sama siebie winilam...ale kiedy dostalam zdjecie Montiego z nowym panem i innym psem razem na kanapie pod kocem...to zmienilam zdanie i wiem, ze to byla dobra decyzja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Monty jest bardzo szczesliwym pieskiem. zdjecia mowia same za siebie. wkleje jakies z pewnoscia...poki co ciezko mi sie je oglada....bo troche serce boli :(

a tu Bailey
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/163/7286.jpg/"][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/7585/7286.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/208/i8b1.jpg/][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/5879/i8b1.jpg[/IMG][/URL] Edited by agnwis

Share this post


Link to post
Share on other sites
bylismy dzis na plazy. wszyscy zmarzlismy :)
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/62/nevx.jpg/][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/1695/nevx.jpg[/IMG][/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
tak tylko wpadlam powiedziec, ze Monty ma sie super-jestesmy w stalym kontakcie. a I u nastez ok. jestesmy na Molosach jakby co :) pozdrawiamy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...