Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie.

W sobotę adoptowałam sunię, 1-1,5 roku.
Jej słabość do "kolekcjonowania" moich butów, skarpetek, spodni, które zawleka na swoje posłanie i śpi na nich rozczula mnie.
Martwi mnie za to inna rzecz.
Chodzi mianowicie o to, że na spacerach najchętniej chodziłaby wyłącznie po chodnikach, jakby trawa gryzła.
Efekt jest taki, że później to, co powinno na trawniku zostać, muszę sprzątać w domu. Dzisiaj drania wykorzystała nieuwagę domowników i wysikała się na łożu małżeńskim. Straszne to, bo materac ma ze 25 cm grubości i wym. 180x200 cm, więc trudno machnąć ręką, bo nie wymieni się z uwagi na koszt takiego materaca (ponad 2 tys.)
Jak pomóc suni opanować sztukę wypróżniania się podczas spacerów? Jak przekonać ją do chodzenia po mokrej trawie?

I jeszcze jedna sprawa.
Mała je niewiele, ale dość często podchodzi do miski z karmą. Mokra (Brit) jest jeszcze OK, suchą (Arion) skubie wyłącznie z ręki, w ilości 2-3 chrupek I nie chce pić, czasem tylko poliże moją mokrą rękę. Nie wiem, co począć.
Nos zimny i mokry, więc raczej nic jej nie dolega.
Dodam, że dzisiaj minął dopiero tydzień od sterylki, więc może stąd te problemy.
Pomóżcie, proszę.

Posted

Sądzę, że znajdziesz tu sporo rad od stałych bywalców. Sama moge tylko powiedziec: poczekaj troszkę. Wiem jakie z adopcją są związane niedogodności, tez miałam zasikane łóżko - na szczęście raz. To wszystko mija po jakimś czasie. Mój psiak miał 5-6 miesięcy. Też wszystkiego go uczyliśmy, po prostu musiałam uzbroić się w spokój (taki na miarę Mazowieckiego, hahaha). Masz psa dopiero kilka dni, daj mu czas na poznanie nowego otoczenia, a sterylka też nie jest bez znaczenia.
Wyprowadzaj na początku w jedno miejsce (ja wynosiłam na rękach, też wolał chodniki) , a kiedy się wysiusia radocha jakby co najmniej zaczął mówić. :lol: Ja do picia przekonałam dodając do wody troszkę białego sera, akurat za nim przepada. No i wyłóż w domu gazety - pod nimi możesz położyć podkłady - można je kupić nawet w aptece, sa dobre, bo foliowane.
Mój Fidel "zadawalający nas poziom" socjalizacji osiągnął gdzieś po miesiącu. Biorąc psa z przeszłościa, liczyliśmy się na niedogodności, chociaż przyznam, że i nam zdarzyły się chwile irytacji.

Posted

co do sikania na łózko-zamykaj pokoje.jełsi była w betonowym kojcu od poczatku swego istnienia i nie była nigdy wyprowadzana to moim zdaniem normalne że "nie wie"co to trawa lub tez boi sie odejść od ciebie.potrzebuje pewnie czasu żeby przyzwyczaić sie do nowej sytuacji.pewnie w schrobnie nie jadła suahej stad te grymasy.może sie przekona do tego rodz karmy jeśłi nie to mozesz zawsze wykorzystac inne prod dostępne na rynku(gotowane,puchy)
co do sterylki-watpie,żeby to mialo związek z sytuacjami w/w.,ale na wszelki wypadek złap siki i zanieś do badania-czasem w podobny sposób zaczyna sie zap.pecherza.

Posted

Historia Frotki chyba nie ma nic wspólnego z żadnym kojcem.
Prawdopodobnie wyrzucona latem błąkała się po polach prawie do końca października.
Odłowiona przez dobrych ludzi trafiła pod ich troskliwą opiekę: w przeciągu dwóch tygodni została odrobaczona, zaszczepiona i wysteryzlizowana.
U mnie jest od 10 listopada.

Skoro błąkała się po polach to tam też załatwiała swoje potrzeby - skąd więc nagle awersja? Hmm...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...