Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Sytuacja jest bardzo kiepska ;(

Funia - dowiedziałyśmy się o niej 3 dni temu. Zadzwoniła Pani z lecznicy, kt. powiedziała, że robotnicy przynieśli suczkę w kiepskim stanie. Nie mogą się nią opiekować, bo opuszczają plac budowy. Pojechałyśmy, żeby zobaczyć co to za suczka.
Pan powiedział, że suczka jest w tamtej okolicy już od jakiegoś czasu - 2 razy rodziła szczenięta, za każdym razem po 7. Robotnicy postawili jej budę i tak sobie żyła. Ale wyjeżdżają i nikt psem nie może się zająć, a chorego nikt z ich znajomych nie chce.

Od razu zabrałyśmy Funię do innego weterynarza, bo ogon wyglądał tragicznie, rany na ciele też. Pierwsza Pani doktor przepisała Imaverol, nie pobierając wcześniej zeskrobin;/ Panowie już zaaplikowali go małej, więc teraz nie widomo czy jakiś grzyb wyrośnie naszemu weterynarzowi. I leczenie będzie w ciemno.
Potem podczas badania okazało się, że Funia jest szczenna. Przedwczoraj zawiozłyśmy ją na sterylkę aborcyjną - miałaby 6 szczeniąt znowu...
Do 22 kwietnia może przebywać u znajomej, ale potem znajoma wyjeżdża. Nie mamy gdzie jej ulokować. Wysyłałam wiadomości do wszystkich znajomych i cisza.

Ma ok. 1,5 roku, jest mała - waży 7 kg. Teraz wygląda naprawdę źle, w rzeczywistości gorzej niż na zdjęciach. Zwłaszcza ogon jest straszny (nie widać go na zdj.). I cudem byłoby, gdyby ktoś w takim stanie ją adoptował. Wystarczy jej kawałek ogrodu i buda - choć docelowo szukać chcemy DS, gdzie będzie mogła mieszkać w domu. Mała jest nauczona czystości, umie chodzić na smyczy, spokojna, łagodna.
W schronie nie ma dla niej miejsca, hotele jej nie przyjmą też. Jeśli nic nie znajdziemy w poniedziałek będziemy musiały ją odwieźć na tę autostradę, ale nie wiem jak sobie poradzi, gdy robotnicy wyjadą. Jakieś pomysły?







Mój nr tel. 783 542 630

Edited by AgnieszkaO
Posted

Znajoma poprzekładała wszystkie swoje plany, ale i tak może ją krótko trzymać i nie daje już rady, bo sama ma 6 dużych psów, które nie są psami łatwymi i często się gryzą. A teraz to w ogóle sytuacja napięta jest.

Posted

Funię/Majkę wczoraj zawiozłyśmy do nowego domu:) Dom z ogrodem, rodzina dopiero co straciła dobermana. Mała czuła się tam dobrze, dogadała się z kotem, kt. traktowała jak psa, w domu jest fajny, spokojny 3-letni chłopczyk. Wczoraj została ostrzyżona na sznaucera i dopiero mogłyśmy zobaczyć jak rozległe zmiany ma. Pół ciałka łyse jest. Rodzina uznała, że i tak jest śliczna:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...