Jean Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Na początku się przywitam, jakoże nowa jestem :) Witajcie! Od 2 tygodni jesteśmy wraz z mężem właścicielami szczeniaka - suni. Luna urodziła się 9.10. Była juz dwa razy odrobaczana i raz szczepiona. Więc w końcu za 2 tygodnie lekarz pozwolił nam wyjść na pierwszy spacer. W związku z naszą Małą, mam kilka pytań. Po 1. W sobotę wybieramy się na imieniny do mojej mamy. Bedzie z 10 osób dorosłych + 3 dzieci + duży pies (Safira) (w połowie mój, tylko został w domu rodzinnym). Luna miała już styczność z Safirą i ich pierwszy kontakt nie był raczej udany. Luna zaczepiała Safi i chciała się z nią bawić, ta jednak warknęła na nią nie przyjemnie i skończyło się 'płaczem' naszego Malucha. Luna jest znacznie, znacznie mniejsza - to kundelek, nie będzie wysoka. W związku z tą wizyta, zastanawiam się czy ją zabierać. Będzie to teren Safiry, będzie dużo ludzi, a Lunka to taka moja przylepa, nie mogę się ruszyć bez niej, wędruje za mną jak cień. Teoretycznie czytałam, że teraz jest najlepszy okres na socjalizacje i budowanie w szczeniaku tego, aby nie był bojaźliwy, tylko otwarty do ludzi / dzieci. Planujemy potomstwo za czas jakiś wiec chciałabym aby lubiła i nie bała się dzieci. Z drugiej strony obawiam się reakcji Safi. I tego, że nie będę mogła skupić się na rozmowie, bo cały czas będzie domagała się swojej uwagi. W ciągu tygodnia mała zostaje 8h sama, więc proszę o poradę - zabrac ją? Druga kwestia - to jej spanie. Wiem ze jest mała i dużo śpi w dzień, bo niestety zostaje długo sama. W nocy budzi się co 2-3 czasem 4 godziny, jest wyspana, chętna do zabawy. Budzi nas, piszcząc. Łóżko jej w ciągu dnia jest na przedpokoju, w nocy śpi przy naszym łóżku. Wyganiamy ją, karzemy spać (próbujemy nauczyć rozróżniać, że jak ciemno, to nie ma zabawy, tylko się śpi). Lunka nie wychodzi jeszcze na dwór, więc tłumaczę sobie, że jak będzie wychodzić, to będzie po wieczornym spacerze bardziej zmęczona.. Ale może macie jakieś sposoby na takie 'wybryki'? Trzecia kwestia. Mąż uważa, że Luna mniej go lubi. Tłumacze Mu, że każdy pies wybiera sobie własciciela, którego bardziej lubi. Mała wie, że ja jej na więcej pozwalam, że zawsze ją wytulę. Ja daje jej jeść. Jakie argumenty przemówią do męża, albo co zrobić, aby Lunka pałała do niego większą sympatią? Dziekuje za pomoc. Pozdrawiam! Quote
gryf80 Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 moim zdaniem możesz śmiało psa ze sobą zabrać-uprzedż bedące tam dzieci,że Luna to nie zabawka i tarmosić ani sciskać nie można(jakie bywaja maluchy-dzieci każdy wie)"sprawy"pomiędzy safirą a luną zostaw samym psom.starszy nic mu nie zrobi,nawet jak mały "płacze"zostaw,nie bierz na ręce.psy same sobie tłumaczą.starszy tez musi szczeniaka nauczyć co mu wolno a co nie a,niech nikt nie karmi szczeniaka jedzeniem ze stołu-chyba że chcesz mieć nockę z głowy,a rano wizytę u weta Quote
Wulkan Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Gdybym była na Twoim miejscu zabrałabym psa do domu rodziców. Jednak musisz właśnie uważać, żeby dzieci nie zrobiły jej nic złego. Możesz zostawić sukę i pozwolić, żeby dzieci ją głaskały, dawały jeść- ale wszystko pod Twoim nadzorem. Co do psa to pamiętaj, że relacje, które miedzy sobą 'zawiążą' nie powinny być oparte na warknięciach, ponieważ pupil może wbić sobie to do głowy i będzie reagował na każdego psa tak samo. Psa najlepiej wymęcz przed snem (pogoń za piłką, szarpanie, zabawy wodne, z innymi psami) jeśli nie masz takiej możliwości, podczas nieobecności zostaw psu gryzak, kong, czy coś 'wymagającego', tak, że będzie spał po tym jak wrócicie. Polecam też męczenie psychiczne- nauka komend, sztuczek szybko zmęczy psa (gdzieś czytałam, że 10 min. treningu to jak 1 h swobodnego biegania).:crazyeye::razz: Co do męża to postaraj się, aby spędzał z nią jak najwięcej czasu (spacery, karmienie, zabiegi pielęgnacyjne, głaskanie, powtórka komend...) Quote
Jean Posted December 1, 2011 Author Posted December 1, 2011 gryf80 dziekuję za podpowiedzi :) Nie wiem czy zdołam nie brac Luny jesli będzie płakać przez Safi. Ciężkie to, bo mam miękkie serce ;) Z jedzeniem i przygotowaniem dzieci, to jasna sprawa. Wulkan nasz wieczór wygląda tak, że ja wracam o 17, Luna bawi się ze mną godzinkę (tak jakby jak jest sama, nie spała :>) , potem idzie na godzinę spać, wraca mąż z pracy to znów ma 2h aktywności, idzie spać i koło 22 jeszcze chwile sie bawi z mężem, bo ten później się kładzie. Z komend nauczyliśmy się już siadać. Ale faktycznie codzienne nauki trzeba wprowadzić. Spacery będą za 2 tygodnie i tu męża zatrudnimy na prawie cały etat ;) Dzięki! mam nadzieję, że uda mi się jej wyregulować dzień. Wracając do Safiry, to obawiam się jej reakcji chyba najbardziej.. nie chcę jej stresować, a jednocześnie boję się o Lunkę. Quote
Jean Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 Hej! My już po wizycie. Safira strzeliła focha i niestety całą wizyte praktycznie przespała. Tyle co przychodziła zajrzeć do dużego pokoju, to Luna chciała jej dawać buzi - taka odważna jest :) Spanie już lepiej - kładzie sie między 22 a 23 i śpi do 6 rano. Jak wstaje to tylko na siusiu i do łóżeczka spowrotem swojego. Czekamy na sobotę i pierwszy spacerek. Obawiam się tylko, czy nie zmarźnie. Może kupic jej ubranko? I sie pochwale, Nasza Luna 9.12 będzie miała 2 msc, a już umiemy siadać, leżec i dawac łapkę na komende :) Quote
Jean Posted January 2, 2012 Author Posted January 2, 2012 Hej. Mamy pytanko.. Luna wychodzi już na spacerki. Jest dobrze, bywają dni mroźniejsze to się trzęsie, ale generalnie polubiła wychodzenie :) Robi jeszcze w domku, więc na noc ma ceratkę i jak wychodzimy do pracy. Jak jesteśmy to wychodzimy z nią co godzinkę , półtorej.. Pojawił się drobny problem.. otóż zaczęła gryźć ceratkę. Wracam do domu a tu ceratkowy sajgon.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.