Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam !
Mam bardzo duży problem. Posiadam 6 miesięcznego boksera, niestety, życie ułożyło się tak, że zaraz po nowym roku będe musiał wyjechać, na dłuższy okres czasu (ok. 3 miesiące). Bardzo chciałbym zabrać psa ze sobą, ale nie ma takiej możliwości :-( Wiem, że zostawiam go w najważniejszym okresie jego życia i to mnie najmocniej martwi. Bokserek zostaje u mnie w domu, a zajmować będzie się nim mój ojciec, ale pies już rozumie kto jest jego 'panem' i słucha się bardzo dobrze tylko mnie, mam z nim bardzo dobry kontakt. W związku z tym mam kilka następujących pytań - jak pies może znieść takie rozstanie ? ktoś miał podobną sytuację i mógłby opisać swoje doświadczenia ? czy pies po moim powrocie będzie mnie pamiętał jako swojego 'pana' ? czy może dojść do jakiegoś rodzaju depresji ? Bardzo mnie to nurtuje i chciałbym poznać wasze doświadczenie w tego typu sprawie. Z góry dziękuje za wszelkie odpowiedzi i pozdrawiam.

Posted

chihuahua mało konstruktywny post, po co pisac jak nie masz rady zadnej?

poki jestes popracujcie nad wiezia Twojego ojca z psem, zeby nie stalo sie to tak nagle ze ktos inny przejmuje opieke..tata powinien sie zapoznac z zasadami ktore wprowadziles i respektowac je..

z psami roznie bywa, moja kolezanka ma sunie, ktora poczatkowo nie poznala jej[nie cieszyla sie, byla nieufna lekko] po 3miesiecznym pobycie w Irlandii za to moja psica jak ja zobaczyla witala ja z 15 minut namietnie:cool1:

Posted

Wiem , ze malo zwiazany z pytaniem , ale jakos tak spontanicznie mi sie wypisalo. Prosze sie nie gniewac mia_mia , chihuahua przeprasza. A w zwiazku z tematem , to wiele zalezy od psa . I jeszcze jedno wg mnie to rozstanie napewno bedzie bardzo bolesne dla psa , czy piesek jest przyzwyczajony do nowego tymczasowego opiekuna , jakie ma z nim kontakty?

Posted

Mój boksio bardzo lubi mojego ojca, tylko, że jest pewien problem - mój ojciec nie za bardzo potrafi zrozumieć psychikę zwierzaka. Będe musiał nad tym popracować, wyjaśnić mu 'dosadnie' o co chodzi temu psiakowi ;) Boję się też o to, że pies nie będzie tak często chodził na długie spacery do jakich przywykł. No cóż, mam nadzieje, że uda mi się przygotować i ojca i psa do ich wspólnej egzystencji. Ważne, że pies zostaje w swoim domu. Mam nadzieje (bardzo nie lubię tego zwrotu, grrr), że tak łatwo mnie nie zapomni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...