-
Posts
3916 -
Joined
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sue
-
Jakie świetne maluchy, każdy inny i nie wiadomo, który ładniejszy... Tak zrobię w takim razie z tabletką :) Przy okazji chciałam Cię zapytać o Stressoxan. Z tego co pamiętam sprawdził się w przypadku Jagódki? Mamy podobny problem z Busią (wylizuje się dość intensywnie i zostało to uznane za stresowe), myślałam o spróbowaniu właśnie tego ale jest dość drogi, lecznica nie ma na stanie. Jest lepszy niż Feliway? Nigdy nie korzystałam z tego typu środków. Nasi weci ostatnio polecają na stres Gabapectin, mam mały zapas tego ale wciąż wydaje mi się zbyt radykalnym rozwiązaniem.
-
Jak można zabezpieczyć od kleszczy dzikawe koty? Dokarmiam takiego czarnego Misia i widzę na nim co jakiś czas kleszcza, niestety do ręki nie podchodzi. Czymś psiknąć? Nie wiem co jest wystarczająco skuteczne. Jest dość dobra tabletka Credelio, działa ponad miesiąc ale trochę kosztuje i ciężko założyć, że na pewno ją zje skoro nie da się podać bezpośrednio do pyszczka.
-
Koteczka Busia będąca na DT u Kasi wylizuje sobie sierść w dwóch miejscach, z tyłu na grzbiecie blisko ogona. Być może jest to stresowe, na razie została odpchlona na wypadek, gdyby coś bytowało w sierści i obserwujemy. Poza tym kicia nie wydaje się zestresowana, lubi kontakt z ludźmi, kotami, nie reaguje za bardzo na psy. Można by wypróbować Feliway/cośtam ale na razie nas nie stać
-
W ubiegły wtorek bodajże córka Kasi znalazła na ulicy kotka wyglądającego na potrąconego przez auto, zawiozła go do lecznicy. Okazało się, że nie było to potrącenie, a zatrucie. Pytałyśmy w okolicy, ale nikt się do kotka nie przyznał. Szybko doszedł do siebie. Są już na niego chętni - całkiem niezły DS w okolicy Szczebrzeszyna. Po kastracji trafi do domu, super się chłopakowi udało. Niestety nie dostałam póki co zdjęcia.
-
Na 99% niedożywienie, robale, cokolwiek innego, kotek był bardzo apatyczny gdy się pokazał, taki hm, uległy, "róbcie ze mną co chcecie"... pewnie nie miał łatwo na tej wsi. W lecznicy okazał się miziakiem, fajny maluch, został już odrobaczony i odpchlony, teraz trochę nabierze sił i będzie dobrze jadł - może i sierść się poprawi :)
-
Byłyśmy dzisiaj na wsi z Dorą, żeby zobaczyć i ewentualnie zabrać dwie ostatnie kotki na zabieg. Kotki nie są w ciąży, ale bardzo chude. Sąsiadka starszej pani, u której są kotki, mówiła że jedna jest chora. Nie zauważyłyśmy tego raczej - oczy czyste, brak wycieku z nosa itd. Na pewno przyda im się odrobaczenie i lepsze jedzenie. Staruszka nie pozwoliła zabrać kotek, aczkolwiek była dość przyjaźnie nastawiona, dlatego za jakiś czas będzie trzeba jeszcze raz spróbować. Dora wsypała im do misek trochę suchej i mokrej karmy. Karmione na co dzień dziwnymi rzeczami, pewnie z obiadu i mlekiem.
-
To jak napisałam w poście jest Basia (vel Busia) i Marcel, prywatny kot Kasi, brat takiej fajnej szylkretowej Migotki Marcel jaki wielki jak tak siedzi obok Basi :) a kicia sama do niego przyszła i pokazuje jaka jest przyjacielska. Jeszcze jedno zdjęcie, jak się relaksuje, widać że całkiem jej fajnie. Basia wylizuje się w okolicy odwłoka, tzn. nad ogonem po obu stronach, będziemy obserwować czemu, może to być stresowe, albo po prostu próbuje się domyć, albo coś