Jump to content
Dogomania

sue

Members
  • Posts

    3916
  • Joined

  • Days Won

    3

Everything posted by sue

  1. Niestety to nie koniec, jest kolejne zgłoszenie o kociakach, ze wsi, mają teraz pewnie około miesiąca i są z mamą, ale siedzą w jakimś budynku gospodarczym i z powodu jakiegośtam nie mogą tam zostać (niby na razie troszkę mogą, ale domyślam się, że jest kiepsko). Mamę wyciachamy jak przestanie karmić, na razie szukamy miejsca dla rodzinki - nie mam za bardzo nadziei, że coś się znajdzie, ale szukamy... Takie jedynie zdjęcie sprzed 2 tyg, widać że jeden maluszek ma coś z oczkiem, podobno inny kotek go zadrapał ale mi to wygląda na początki kk lub problemy z otwierającymi się oczkami
  2. Mama kociaków była wczoraj przerażona, ale dokonałam gwałtu i zaczęłam ją głaskać, to się wyluzowała (; Mruczała trochę i ruszyła się do jedzenia, a dzisiaj już w ogóle fajna, mruczy, dupka do góry i wygląda jak kot. Apetyt ma i trafia do kuwety, jednak zrobiła galimatias w kenelu (: Wszystko poprzestawiane, zasypane żwirkiem, woda wylana... ale grunt że kot działa. O maluchach później będzie info od Kasi
  3. Od 12.07. 2021 rudy Mario w planie kastracja PS
  4. Informacja u Molci + numer telefonu zmienione, po wypłacie wyróżnię swoje ogłoszenia i wtedy może coś pomyślimy nad zmianą miasta. Na FB ogłoszenie Molly zrobiło furorę, ale co z tego, skoro większość osób udostępniających i lajkujących jest zakocona jak my, trzeba czekać na kogoś, kto jeszcze się nie zakocił po kokardkę i chce coś przygarnąć
  5. W wolnej chwili ogłaszam nasze kociaki na FB, głównie Molcię, ale na dniach porobię też innym. I na olx: https://www.olx.pl/d/oferta/ruda-majeczka-adoptuj-pokochaj-CID103-IDKq8Sf.html Molly https://www.olx.pl/d/oferta/piekne-rodzenstwo-luna-i-monsun-CID103-IDKCYB4.html Kaktus i Róża Na razie są na Kraków i z moim numerem, na czyj zmienić? I może na jakieś inne miasto?
  6. Rudy Mario ma się dobrze, bierze antybiotyk, ogarnia kuwetę i nadrabia zaległości jedzeniowe, jak skończy antybiotyk zostanie wykastrowany i przy okazji testy FIV/FELV. Do tego czasu powinien już zacząć przypominać kota, dostaniemy jakieś zdjęcia i będzie można go ogłaszać. Fajnie, że kocie podstawy ma wyuczone :)
  7. Bardzo dziękujemy :) To bardzo duża pomoc. Na początku zrobimy zapas karmy dla maluchów. Wrzucę zdjęcia gdy tylko je dostanę, później już po zabraniu będziemy robić dalsze.
  8. Chcemy przejąć 5 maluchów urodzonych w szopie, kotki mają około miesiąca więc póki co są jeszcze z mamą, zdrowotnie wyglądają ok ale jak zaczną być bardziej ruchliwe i samodzielne mogą się gdzieś porozłazić. Trzeba je będzie zabrać, obfocić, zrobić profilaktykę i zapewnić jakieś żarcie, ale kompletnie nie mamy środków. Czy chciałby ktoś pomóc? Opcja mniej kosztowna to pozostawienie ich w miejscu bytowania i zrobienie zdjęć, szukanie domu z ewentualnym wsparciem karmą. Jednak w zeszłym roku urodziła tam inna kotka i maluchy gdzieś zaginęły : ( Mama będzie wysterylizowana na gminę, w poniedziałek złożymy podanie. Maluchy podobno są ładne, więc mam nadzieję, że uda się szybko znaleźć im dobre domki.
  9. Na ostatnich zdjęciach kot faktycznie nie do poznania, pięknie wygląda :) Kawał dobrej roboty. Trzymam kciuki, by udało mu się znaleźć fantastyczny dom stały.
  10. Kocurek, na 90% niekastrowany, ale nie zajrzałam mu dzisiaj gdzie trzeba. Widać było po wcześniejszym zachowaniu, wdawał się w różne bójki, oznaczał teren itd. Pierwszy wypatrzył go zresztą mój Bazyli, zaczęli się wyzywać i tak zauważyłam, że jest jakiś nowy bohater. Wtedy uciekał tak panicznie, że przeskoczył przez ogrodzenie : ( W Izbicy dostał już antybiotyk i preparat na pasożyty :) Mam nadzieję, że nie okaże się wiekowym kotem (z tego co dziś zauważyłam z bliska przy jedzeniu, jakieś ząbki ma na pewno) ani nosicielem FIV/FELV. Ogarnie się i znajdzie dom. Koty potrafią bardzo się zmienić gdy są dobrze traktowane, zaopiekowane, niech i tutaj tak będzie. Nie ma jeszcze imienia, nazywałam go Mario (od Super Mario), ale jeśli niewyględne, to może mieć inne :)
  11. Złapałam dzisiaj kocisko, na które zaczajałam się dobre 2 tygodnie. Wcześniej ignorował klatkę łapkę, a do ręki bał się podejść. Widziałam, że wygląda coraz gorzej, na szczęście zjadał (choć nieregularnie) zostawiane jedzenie. W sobotę pokazał się bardzo blisko, kichał... No i dzisiaj w nocy w końcu wlazł do klatki. Pojechał do Izbicy na kastrację, przegląd i myślę, że jak się ogarnie, szybko znajdzie domek bo rokuje na całkiem fajnego kota. Jest duży i miziasty, mruczał trochę, ale też bardzo zmęczony i chory. Katar, w uszach czarno, pełno kleszczy, coś jak ropień na łapce, ślady po walkach. Zdjęcia na szybko, kota złapałam nad ranem, później pobiegłam do pracy a pojechał już o 14, więc niczego lepszego nie udało się zrobić, widać na nich jaka bieda.
  12. Przeczytałam o Fistaszku, dzielny maluszek Też mi się wydaje, że jeśli robi się ta kupka, to powinno być już tylko lepiej, młode organizmy szybko się regenerują :) Jest uroczy. Fajnie, że bawi się z rodzeństwem, na pewno jest mu dzięki temu raźniej. Na ostatnim zdjęciu prawdziwy drapieżnik z niego :)
  13. Do rozliczenia Oleny 29.06.2021 wpłaciłam 50 zł do naszej lecznicy -> dług zmniejszył się i wynosi 100 zł https://i.gyazo.com/b0a0288166e0f1369117f8afe1570369.png
  14. Jaja glisty można przynieść na butach, albo w inny sposób z zewnątrz.
  15. Przepiękna wiadomość :) Dziękuję
×
×
  • Create New...