[quote name='Poker']Rozmawiałam z dr Szczypką.powiedział ,że określenie grzyb strzygący to nie jest rozpoznanie. Trzeba pobrać sierść z pogranicza skóry chorej i zdrowej.
Gdyby rutta mogła to zrobić i przywieźć do Wrocławia, to ja dostarczę do doktora i za 40 zł będzie dokładne badanie. A wtedy zastosować leczenie celowane i niekoniecznie tym drogim lekiem.
Ten lek nazywa się INSOL.
Kuracja dla 10.kg. Pokera kosztowała 400 zł. Pewnie dla Kamy więcej , bo ona jest większa.[/QUOTE]
Weterynarze mówią, ze insolu od jakiegoś czasu nie ma w hurtowniach, więc i tak nie wchodzi w rachube. Chyba trzeba bedzie podawać lek ludzki, ale rzeczywiscie najważniejsze jest teraz określenie, co to za grzyb.