Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19722
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    239

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Ja także. Dotarłam do kilku osób, wypytałam.. Pani Viola to bardzo spokojna, zrównoważona osoba. Słucha....nie wypowiada się na temat oceny innych. Powiedziała, że musi mieć czas, wtedy powie coś więcej.. Ja na pewno pod koniec miesiąca pojadę tam..
  2. Nadziejko kochana, dziękuję za te słowa... Ja cały czas płaczę nad tym psem...jak go zabierałam płakałam i jak go zostawiałam w tym nowym miejscu też płakałam..
  3. Max już w nowym miejscu. W hoteliku DIVIA Zawiozłam go osobiście, ponieważ chciałam zobaczyć, w jakie warunki i do kogo trafia Max. Max trochę zestresowany, nie poznał mnie, natomiast cieszył się na widok p. Edyty. to ona mu przypięła smycz, założyła szelki i wsadziła do auta. Max ostatnio przebywał sam na wybiegu...wypuszczany tylko wtedy, kiedy inne psiaki były pozamykane. P. Edyta bardzo bała się, że zaatakuje jakiegoś, więc go izolowała..żadnej pracy z nim nie było. Słyszałam ciągle, że ma "mord w oczach.." Max brudny, śmierdzący, sierść niekoniecznie w fajnym stanie.. Dałam preparat Beta karoten&biotyna forte 90tab z prośbą o podawanie mu... Max bardzo ładnie jechał w aucie, cichutko, spokojnie, po prostu spał. Na miejscu sam wysiadł z auta. Wszystkie psy pozamykane, cisza, spokój. Weszliśmy na posesję, szczelnie ogrodzoną. Dom ogromny. Większość psów w warunkach domowych, tylko 6 psów w kojcach wewnętrznych. To jest taka część domu zagospodarowana kojcami, ale wchodzi sią tam bezpośrednio z mieszkania albo z zewnątrz. W kenelu były tez trzy szczeniaki uratowane przez właścicielkę hoteliku. Psy zadbane, śliczna błyszcząca sierść, łagodne, domagające się głasków. Wszystkie pozamykane, nie było żadnego komitetu powitalnego. Max wszedł do swojego kojca, dostał wodę, położył się. Zero szczekania, rzucania się do krat czy warczenia. Zostałam zaproszona do domu na kawę i zupę z soczewicy. Psy domowe, zarówno hotelowe jak i właścicielskie super zsocjalizowane, piękne, zadbane, szczęśliwe. Pani prowadzi dogoterapię, ma swoją owczarkę niemiecką długowłosą, sunię border colli i małego teriera. Pracują w przedszkolach integracyjnych. Jeden psiak jest niepełnosprawny, jeździ na wózeczku. Nie ukrywałam, że jestem bardzo zestresowana ta całą sytuacją, że jeszcze nigdy nie miałam takiej sytuacji, że mam natychmiast zabierać psa!! Pani Viola już dostała info, że Max jest agresywny.... (oczywiście nie ode mnie) Co ustaliłyśmy: - koszt pobytu Maxa to 600zł, w tym; - karma Britt plus puszki Rocco - spacery poza teren, praca ze szkoleniowcem - dowóz do weta - pielęgnacja (szczotkowanie, obcięcie pazurów i ew kapiel) - przygotowanie psa do pobytu w domu (jeśli Max będzie gotowy, to zamieszka w mieszkaniu) - w każdej chwili mogę przyjechać, zobaczyć, - nie usłyszę, że mam psa zabrać natychmiast!! Nie wiem, czy dobrze zrobiłam..całą drogę płakałam, w jedną i drugą stronę, (agat21 bardzo dziękuję za te nocne rozmowy ) Dzwoniłam wczoraj. Max wyszedł na spacer z psem. Zero spiny, zero agresji. W kojcu spokojny. Dzwoniłam dzisiaj. Max wypuszczony ze szczeniakami, które zaczepiały go, chciały się z nim bawić. Zero agresji, nawet nie warknął. Pani Viola bacznie obserwuje, sprawdza, weryfikuje informacje. Jest bardzo oszczędna w słowach. Prosi o czas. Natomiast niepokoi ją brak apetytu i chudość Maxa. Pytała o odrobaczenie. Ja osobiście odrobaczałam Maxa jak tylko go zabrałam, 2 mies temu, kolejną dawkę dałam już do hoteliku...Dlatego będziemy badać kał, czy nie ma robali. Tak bardzo żal mi tego psa..Urodził się pod "nieszczęśliwą gwiazdą", niestety.. Fundowanie mu ciągłych zmian to nie jest dobry pomysł..wiem..ale nie miałam wyjścia... Popełniłam straszny błąd dając go do tego pierwszego hotelu..Super warunki to nie wszystko. A warunki są tam na prawdę extra. Oby ten wybór nie był kolejnym błędem....
  4. Ponieważ Yera nie ma swojego wątku, będę ją pokazywała tutaj. Aska7, zobacz, jakie cudo wypatrzyłaś
  5. Tysiu, wyślij mi proszę namiary na fundację na PW albo messenger. Poproszę...
  6. 4. Duży, wielkości owczarka, starutki jak świat, bezradny...ale widzi..
  7. 2. Jamnisiowaty, tupta za człowiekiem, przytula się...jedno oko białe, drugiego chyba nie ma...
  8. W zamojskim schronisku takie cztery staruszki: 1. Malutki, przerażony, trafił niedawno..jeden wielki dred, na ogonie ogromna kula. Nie da do siebie podejść, nie widzi....
  9. Yera wystrzały zniosła bardzo dobrze. Ona jest w DT z innymi psiakami husky, które mają wyjechane na fajerwerki. Aga mi napisała, że Yera zapatrzyła się na nie i nie miała czasu się bać. Na razie nie mam info o Winterku.
  10. Na konto owczusia wpłynęło 30zł od MikAgi.
  11. Wczoraj miałam telefon w sprawie adopcji Andrei. Wysłałam paniom ankietę, czekam na zwrot. Panie mają owczarka niemieckiego, przygarniętego. Kilka kotów, też znajdki. Owczar mieszka w domu. Panie chcą dać domek dla kolejnego owczarka, szukają suczki, która akceptuje koty. Zgadzają się na wszystkie procedury adopcyjne. To jest dom jednorodzinny. Dzisiaj zapytanie o Andreę z olx na Warszawę z prośbą o pilny kontakt w sprawie adopcji. Poprosiłam o tel Czy będzie z tego domek? Czas pokaże...
  12. Asia, to dzięki Tobie sunia dostala szansę. Zrobilas jej zdjecia, pokazalaś mi no i zawiozlaś do Szajki. Ja tylko znalazlam jej miejsce i opiekę. Z tego co wiem, to już jest zapytanie o Yerę.
  13. To Yera, suczka husky/ malamut ktora jechała razem z Winterkiem. Jest pod skrzydłami Szajki Szarego Wilka
  14. Rozmawiałam z panią z DT, w którym aktualnie przebywa Winterek. Piesio spokojny, do ludzi przyjazny, przytulaśny z psiakami ok. Pięknie chodzi na smyczy. Ale..żeby nie było tak różowo, to nasz maluch ma zapędy uciekinierskie..szuka sposobności, aby nawiać... Mam nadzieję, że to tylko stres, reakcja na kolejną zmianę..Oby..
×
×
  • Create New...