Jump to content
Dogomania

jola&tina

Members
  • Posts

    33717
  • Joined

  • Days Won

    65

Everything posted by jola&tina

  1. Ja na temat tej organizacji wolę się nie wypowiadać, mogłabym się nie powstrzymać od użycia słów niecenzuralnych. Miałam podobną sytuacją jak z Misiem i ... szkoda słów. Może jutro Agata coś nam o Misiu-Zdzisiu napisze.
  2. Nigdy Tuni nie widziałam, nigdy jej nie głaskałam ale mnie też serce kroi się na plasterki, gdy patrzę na te zdjęcia.Ale musimy wierzyć, że Pani da sobie z nią radę i wkrótce Tunia będzie uśmiechać się od ucha do ucha.I już nie będzie pamiętać o dotychczasowej tymczasowej Pani.
  3. Biedna Miecia - wiem co czujesz, bo sama przez to przechodziłam. Dobrze u Nerusia to tylko zagłodzenie i robale, jest tak przeraźliwie chudy, że bałam się że to coś z trzustką albo inna choroba. Niestety lekarstwa na padaczkę niszczą wątrobę, Tomuś musi zażywać coś osłonowego. Trzymaj się, wiem, że jest Ci ciężko.
  4. Ale dobrze jest, że z Misiem nie jest gorzej. A nawet jest lepiej, Teraz spokojne i ciepłe miejsce czyli dom, dom, dom jest potrzebny.
  5. A czy w tym stanie jest możliwa dalsza diagnostyka Misia? Jeżeli to /oprócz starości/ także uraz, to bez dalszych badań nie wiadomo co mu jest.
  6. Ja też się zgłaszam do pomocy w rozsyłaniu.
  7. A jest na dogo ktoś z Włocławka lub okolic? Może Zdzisiowi by chociaż pomógł?
  8. Ojejku, ale tu się dzieje!! Jak Wy to ogarniacie??? I jeszcze Zdzisio!!! I długi!!!!!!!!!!
  9. Maksiu już nie jest dzikuskiem!!!! To energiczny smarkacz! Do łóżeczka psiakiem pewnie nie będzie, ale do głaskania tak. Miejmy nadzieję, że ktoś to nasze cudo wypatrzy w ogłoszeniach, bo jest naprawdę fajny i ładny.
  10. Ojej i jak mu pomóc????????? Musiałby się znaleźć ktoś, kto mieszka niedaleko i mógłby się nim zająć. Tylko skąd takiego człowieka wziąć.
  11. Ana666, nie tylko Ty masz mieszane uczucia i chciałabyś pomóc, ale serce mówi co innego a rozum co innego. Zabranie każdego psa do domu to jest odpowiedzialność, a psa po przejściach to szczególna odpowiedzialność. I trudno, jeżeli nasze serce przegrywa w walce z rozumem - to jest właśnie przejaw tej odpowiedzialności.
  12. [quote name='b-b']Musisz napisać , że kilometrów jest 2 x 180 i na tyle trzeba kupić paliwa :)[/QUOTE]Dzięki, zaraz uzupełnię.
  13. Zapraszamy na bazarek dla Tuni: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251178-Bazarek-cegiełkowy-dla-Tuni-na-drogę-do-domu-Czynny-do-09-03-godz-23-00?p=21901750#post21901750[/URL] Ciocie, sprawdzcie, czy na bazarku jest wszystko OK. Czy nie pominęłam czegoś ważnego?
  14. Czytasz w moich myślach - miałam zapytać czy Lusia dalej zażywa hydroksyzynę. Rewelacja!!!!!!!!!!
  15. Już w niedzielę!!!!!! Zrobić bazarek cegiełkowy? Co prawda nie umiem, ale spróbować mogę, może kilka złotych wpadnie.
  16. Pewnie wiele osób tu wczoraj zaglądało. Ja też przychodzę tu tak cichutko /jak Maksiu nie widzi/. Super wiadomość!!!!
  17. Wstydzić? chyba cieszyć, że możesz tak pomóc. A ze spacerami to świetna sprawa, wszyscy są zadowoleni a Elza i husky chyba najbardziej. A p. Krzysiu to naprawdę wspaniały człowiek, takim ludziom chce się pomagać.
  18. Ależ ona malutka!!!! Domek potrzebny na cito.
  19. Ślicznie to napisałaś. I mądrze. Dziękuję.
  20. No to jest problem - nie tylko finansowy.
  21. Ja jednak jestem zwariowana cioteczka, bo zamiast się cieszyć na całego, że Tunia jedzie do domu, to martwię się jak ona da sobie radę bez Ciebie. Dobrze, że możesz i chcesz ją odwieźć. A na koszty podrózy może dobrze byłoby zrobić bazarek kilometrowy - bazarek dla Tuni na drogę do domu! Ja nigdy nie robiłam bazarków, ale gdyby któraś ciocia zrobiła to pomogę i zaopiekuję się bazarkiem. Co wy na to?
  22. Cieszę się bela51, że "wzięłaś Elzę do siebie". Agata, co sądzisz o propozycji bela51 - przydałaby się pomoc finansowa dla Elzy czy jest jako tako?
  23. Nie chciałam się wymądrzać, bo żadnej z tych suczek nie widziałam w realu, ale chciałam napisać właśnie to co agasz.Nie jest najistotniejsze, gdzie suczka trafi /czy do domu z ogrodem czy do bloku/ ale do kogo trafi, bo każda z nich wymaga pracy. Nawet Nela - pod względem gabarytów i charakteru jak najbardziej blokowa - musi nauczyć się wychodzić na spacer, załatwiać się na dworze itd. A przykład Lusi-Tusi to dowód na to, że taka nauka przynosi zadziwiająco dobre efekty i to w krótkim czasie. To są młode suczki, szybko się uczą i przede wszystkim spragnione są bliskości człowieka - dobrego człowieka.
×
×
  • Create New...