Jump to content
Dogomania

jola&tina

Members
  • Posts

    33378
  • Joined

  • Days Won

    64

Everything posted by jola&tina

  1. [quote name='gorki330']Nie chcę zapeszyć ale wydaje mi się że Nochalek mniej się kiwa , ma wprawdzie jeszcze problem ze zwrotami ale jest duużo lepiej - czyżby lek na wątrobę zadziałał ? Mam taką nadzieję bo kot jest super i zasługuje na swój osobisty dom .[/QUOTE]Super, że z Nochalkiem lepiej. Jeżeli to "tylko" wątroba i zatrucie to rokowania dla niego nie są złe. A kotek jest śliczny i razem z kotkiem Kasi jest u mnie na pulpicie.
  2. [quote name='Agata69']Gdybym cisnęła to myślę, że tak. Ale.....[/QUOTE]Masz rację, nie można cisnąć. Elza jest starym psem i w każdej chwili mogą się pojawić nowe problemy zdrowotne a co za tym idzie nowe wydatki. Ale czy znajdzie się ktoś kto zechce ją zaadoptować i czy będzie się nią opiekować tak dobrze jak obecny opiekun? Może trafi do dobrych ludzi a może... A może nowi właściciele dojdą po pewnym czasie do wniosku, że starego psa nie warto leczyć, niech sika gdzieś, byle nie w mieszkaniu. Paradoksalnie na korzyść Elzy, gdy mówimy o jej przyszłości, przemawia jej wiek, bo jej przyszłość to nie kilkanaście lat ale ....kilka? A Ty przecież nie jesteś sama, masz wielu przyjaciół, którzy na pewno nie zostawią Cię w potrzebie. "Nie naciskam" ani też nie namawiam do naciskania, ale jakby co, na mnie możesz liczyć.
  3. [quote name='Agata69']... marzy mi sie , zeby Elza mogla zostac na zawsze u obecnego opiekuna. To idealna para, a sunia patrzy w niego jak w obraz, widac to golym okiem.[/QUOTE] Nie ma szansy na to, aby Twoje marzenie się spełniło?
  4. [quote name='Agata69']Dzisiaj Elza była z nami w schronisku. Krzysiek ja zabrał żeby nie siedziała w domu. Potrzebna nam tam była jak piate koło u wozu. No cóz, miłośc nie wybiera.[/QUOTE]No właśnie, miłość jest ślepa i głucha i ma imię Elza.
  5. [quote name='Agata69'] najnowszy podopieczny zwany roboczo Nochal - generalnie tylko oczy do leczenia ale nie ma tragedii , ale jest coś co mnie bardziej niepokoi - ma zawroty równowagi , jego ruchy sa tak nieskoordynowane że chyba zacznę go kamerować bo nadaje się do konkursu na najśmieszniejszy kot świata , Jest kochanym łobuzem , brany na rękę zamienia się w bezwładną szmatkę , zamyka oczy i tak mruczy że tv nie słychać , na pewno do diagnozy . Na nosku ma takiego garba nie jest to ropień po prostu taka jego uroda. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/96/p728.jpg/"][IMG]http://img96.imageshack.us/img96/4849/p728.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/QUOTE]Nochal niewątpliwie wymaga diagnostyki, zaburzenia równowagi i ataki padaczki mają tę samą przyczynę. Nietypowy garbek na nosie też może budzić obawy. [quote name='gorki330']Dziś w nocy walczyłam z kotkiem nochalkiem - ma padaczkę to moja pierwsza padaczka nie wiem co robić .[/QUOTE]W czasie ataku nic nie możesz zrobić, tylko zachować zimną krew, zapewnić Nochalowi bezpieczeństwo i czekać. Po ataku przytulić go, pogłaskać i położyć w cichym i bezpiecznym miejscu. Będzie wystraszony i zdezorientowany, ale powinien wkrótce usnąć. No i mieć go na oku, bo najbardziej niebezpieczne są ataki seryjne, w krótkich odstępach czasu. Nie mam doświadczenia z padaczkowymi kotami, ale mam psa z padaczką. Na szczęście ataki są rzadkie i nie zażywa żadnych lekarstw. Każdy atak jest zagrożeniem dla życia zwierzęcia i wygląda przerażająco, nie dziwię się, że miałaś koszmarną noc. Padaczka nie jest wyrokiem dla Nochala, ale oznacza, że do końca życie będzie kotem specjalnej troski.
  6. [quote name='Agata69']Po rozliczeniach (na pierwszej stronie) wyszło mi ze jesteśmy 107 zł na plusie! Ponieważmamy leki i karmę na jakiś czas, zaszczepimy Elze na wscieklizme i założymy jej książeczkę. Postanowilismy tez z Krzyskiem, ze ten zgłosi jej istnienie do spółdzielni mieszkaniowej. Elza powoli staje sie pełnoprawnym członkiem społeczeństwa ;-). Świetne wiadomości. Elza przyciąga do siebie dobrych ludzi jak magnes.
  7. [quote name='Agata69']Kochana, wyprobuj propalin, bo... Elza juz po 2 dawkach [SIZE=5]PRZESTAŁA SIKAĆ! HUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUURRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!! NAWET NIE WIECIE JAKI WIELKI KAMULEC SPADL MI Z SERCA. Lek nie jest tani, ale przynajmniej sunia bedzie miala szanse na adopcje. Chyba zemdleje zaraz.Nie mdlej z radości ale też nie mdlej z rozpaczy, gdy suni zdarzy się jeszcze popuścić, bo na początku leczenia tak jeszcze może być. Super, że lek działa.Trzymaj się Elza i sikaj tylko na spacerze!!!!
  8. [quote name='Agata69']Nie jest dobrze. DT jest zmeczone, chciałoby szybkiej adopcji Elzy. Ale jak wyadoptować starego psa, który sika? Jestem podłamana. Boje się co to będzie. Elza generuje miesięcznie niemałe koszty. I będzie generować, jeszcze nie wiemy jakie , ale będzie. To kolejny gwóźdź do mojej trumny. A tymczasem przybył nam nowy pies w kojcu Kasi... Jest wtorek, a ja marzę o piatku...[/QUOTE]O piątku? To nie jest źle, gorzej byłoby, gdbyś marzyła o emeryturze. [quote name='Agata69']Przekazałam dt 50 zł na ewentualne potrzeby, np. podkłady, mielone mięso, ryz. Elza jest kochana, fajna. Mam nadzieję, ze nowy lek poskutkuje. Musze zacząć ją ogłaszać, ale nie mam siły.[/QUOTE]Cieszę się, że wieczorny post jest bardziej optymistyczny niż poranny. Po niedzieli będę mieć kontakt ze "starymi dogomaniakami", którzy wracają z urlopu. Zainteresuję ich Elzą. Im więcej osób na wątku, tym większa szansa na pomoc dla suni.
  9. [quote name='Inez de Villaro']A jaki jest ten drugi lek?[/QUOTE]Pewnie ten zamówiony propalin.Oby tylko sunia dobrze na niego zareagowała. Ale na taką wiadomość będziemy musiały trochę poczekać.
  10. [quote name='Agata69']Ona jeszcze nie wie, że jej szczęście jest tylko tymczasowe...[/QUOTE] I to jest problem, ale takie szczęście lepsze niż zimne i głodne dni i noce pod gołym niebem na dodatek z mokrą pupą.A może nowe leki poskutkują i do Elzy uśmiechnie się jakieś stałe szczęście.Trzeba być dobrej myśli.
  11. [quote name='Agata69']Nie jest dobrze. sunia bardzo sika. Chyba zmienimy lek.[/QUOTE]A jak dzisiaj z sunią? Dalej sika bez umiaru?
  12. A może to lekarstwo tak ma działać na początku? Tylko żeby się nie odwodniła.Dużo pije?
  13. Jeżeli Elza nie słyszy i na dodatek słabo widzi to najprawdopodobniej, zabierając ją do domu, uratowałaś jej życie.Taki pies kieruje się głównie węchem a to nie uchroni go przed nieszczęściem - wchodzi prosto pod samochód, nie uskoczy gdy coś spada itd. Mam starą suczkę, która od kilku lat nie słyszy i chyba słabo widzi i na spacerze ja muszę za nią słuchać, patrzeć i myśleć. Życzę Elzie zdrowia i szczęśliwej starości, Tobie wytrwałości. Będę odwiedzać wątek i w miarę możliwości pomogę.
×
×
  • Create New...