[quote name='Agata69'] najnowszy podopieczny zwany roboczo Nochal - generalnie tylko oczy do leczenia ale nie ma tragedii , ale jest coś co mnie bardziej niepokoi - ma zawroty równowagi , jego ruchy sa tak nieskoordynowane że chyba zacznę go kamerować bo nadaje się do konkursu na najśmieszniejszy kot świata , Jest kochanym łobuzem , brany na rękę zamienia się w bezwładną szmatkę , zamyka oczy i tak mruczy że tv nie słychać , na pewno do diagnozy . Na nosku ma takiego garba nie jest to ropień po prostu taka jego uroda.
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/96/p728.jpg/"][IMG]http://img96.imageshack.us/img96/4849/p728.jpg[/IMG][/URL]
Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/QUOTE]Nochal niewątpliwie wymaga diagnostyki, zaburzenia równowagi i ataki padaczki mają tę samą przyczynę. Nietypowy garbek na nosie też może budzić obawy.
[quote name='gorki330']Dziś w nocy walczyłam z kotkiem nochalkiem - ma padaczkę to moja pierwsza padaczka nie wiem co robić .[/QUOTE]W czasie ataku nic nie możesz zrobić, tylko zachować zimną krew, zapewnić Nochalowi bezpieczeństwo i czekać. Po ataku przytulić go, pogłaskać i położyć w cichym i bezpiecznym miejscu. Będzie wystraszony i zdezorientowany, ale powinien wkrótce usnąć. No i mieć go na oku, bo najbardziej niebezpieczne są ataki seryjne, w krótkich odstępach czasu.
Nie mam doświadczenia z padaczkowymi kotami, ale mam psa z padaczką. Na szczęście ataki są rzadkie i nie zażywa żadnych lekarstw.
Każdy atak jest zagrożeniem dla życia zwierzęcia i wygląda przerażająco, nie dziwię się, że miałaś koszmarną noc.
Padaczka nie jest wyrokiem dla Nochala, ale oznacza, że do końca życie będzie kotem specjalnej troski.